Zamyślenia

Zaniedbywalne starzenie się

2017/06/12, Monday

Za najstarsze drzewo na Ziemi uznaje się pewien świerk pospolity nazwany Old Tjikko. Rośnie on w Szwecji i ma dziewięć tysięcy pięćset pięćdziesiąt lat. Z obliczaniem wieku roślin jest jednak pewien problem, ponieważ nie wszystkie startują od kiełkującego nasiona. Niektóre rozmnażają się wegetatywnie, czyli produkują nowe odrosty od korzeni. Taki organizm nazywa się genetem i może osiągać spore rozmiary. Genet topoli osikowej z gór Wasatch w stanie Utah prawdopodobnie żyje od miliona lat. Zajmuje powierzchnię 43 hektarów, łącznie waży ponad 6 tys. ton. Wygląda… no cóż, wygląda jak las. (more…)

Emocje

2017/04/19, Wednesday

Jesteśmy tylko zwierzętami targanymi instynktami i emocjami, nad którymi z trudem próbuje zapanować rozsądek. Jeśli ktoś poczuł się tym zdaniem obrażony, to tylko potwierdził jego prawdziwość. Rozsądek jest silny w naszym umyśle mniej więcej tak, jak obecny rząd Wenezueli. Wydaje się nam, że kierujemy swoim życiem, a tymczasem wszystko wskazuje na to, że płyniemy okrętem, którym kieruje autopilot. Jednak ten autopilot poświęca sporo energii, by snuć przed nami iluzję, że to my kontrolujemy sytuację. To się nie dzieje przypadkiem. (more…)

Fantastyczne bronie

2017/03/08, Wednesday

Istnieją tylko dwa rodzaje wynalazków: te, które powstały na zamówienie armii i te, które trafiły do niej później. Nie przychodzi mi do głowy żadna technologia, żadna dziedzina ludzkiej działalności, która nie miałaby zastosowania militarnego. Zabijanie się nawzajem wydaje się jedną z ulubionych zabaw znanych ludzkości. Nic więc dziwnego, że wymyślamy coraz to nowe sposoby, by tę zabawę urozmaicić. Jednym z pomysłów jest wykorzystanie sił przyrody. (more…)

Antybohater

2017/02/09, Thursday

Wbrew temu z czym kojarzy nam się ś.p. Leslie Nielsen, wykreowany przez niego bohater, komandor J.J. Adams z filmu Zakazana planeta był poważnym, nieomylnym i nieskazitelnym moralnie człowiekiem. Jeśli coś nas dziś w tym filmie z 1956 roku śmieszy, to właśnie ta jego nieskazitelność, no i przedstawiona tam technika. Podejście do tworzenia bohaterów było inne, zdecydowanie inne niż dziś. (more…)

Pojazdy autonomiczne

2017/01/04, Wednesday

Gdy lata temu w USA wprowadzono do sprzedaży samochody wyposażone w tempomaty, rozpoczęła się seria wypadków, o jakich nie śniło się inżynierom. Otóż co mniej rozgarnięci kierowcy włączali tempomat i byli przekonani, że to jest rodzaj autopilota, czyli już nie muszą kierować samochodem. To były czasy, gdy w samochodach powszechnie montowano automatyczne skrzynie biegów, a pasów bezpieczeństwa nie można było zamówić nawet za dopłatą. Automatyka w rozwiązaniach cywilnych najpierw służyła więc wygodzie, nawet jeśli odbywało się to kosztem bezpieczeństwa. (more…)

Ulubione symulacje rzeczywistości

2016/12/03, Saturday

To że kupiłem T-shirt z Orłem Białym, nie oznacza, że wierzę w realną potęgę Rzeczpospolitej. Zdrowo jest nie mylić własnych chciejstw z racjonalną oceną sytuacji. Czym innym jest kibicowanie swojej drużynie, a czym innym ocena jej realnych szans na zwycięstwo. Zapalony kibic zapewne postawi pięć złotych na swoją drużynę w zakładach bukmacherskich, nawet jeśli ta drużyna jest zwyczajnie słaba. Stu złotych już raczej nie postawi, bo przy takiej sumie racjonalizm weźmie górę nad emocjami. Tak naprawdę racjonalne byłoby obstawienie drużyny przeciwnej, skoro jest lepsza, ale tego kibic przecież nie zrobi, bo to wiązałoby się z solidnym dysonansem poznawczym. (more…)

Wszystko to nieprawda

2016/11/02, Wednesday

Patrzę czasem na wpisy niektórych moich znajomych na Facebooku i się zastanawiam, czemu oni jeszcze są moimi znajomymi. Nie przeszkadza mi, gdy nie zgadzam się z tym, co piszą. Przeszkadza, gdy kłamią. Nie mam tu nawet na myśli podawania dalej niesprawdzonych plotek i newsów niezgodnych z faktami. Mówię o klasycznym kłamstwie, czyli o przekazywaniu informacji niezgodnych z przeświadczeniem osoby o stanie faktycznym. Prosta analiza losowych wpisów losowych osób wykazała, że jest to bardzo częste. (more…)

Nic się nie ukryje

2016/10/03, Monday

Przed wynalezieniem materialnych nośników informacji, każde, nawet szczególnie ważne wydarzenie, ulegało stopniowemu zamazywaniu wraz z nieuniknionymi błędami przekazu ustnego. Później za nieznaczne błędy mogli już odpowiadać tłumacze i skrybowie. Dziś sytuacja wygląda dokładnie odwrotnie – cyfrowe zdjęcia nie blakną, e-booki nie pleśnieją, nie niszczeje celuloid filmów HD. Wszystko to stanie się niemal niezniszczalne, jeżeli zostanie zapisane w internecie. Przetrwa tam w nienaruszonym stanie co najmniej do najbliższej globalnej katastrofy. (more…)

Im gorzej tym lepiej

2016/08/24, Wednesday

Jakieś dziesięć lat temu zepsuł mi się tuner satelitarny, co odcięło mnie od bogactwa kulturowego kanałów polskich i zagranicznych. Jako że do punktu serwisowego miałem aż sto metrów, zajęło prawie rok, nim się tam wybrałem. Po tym roku nie poznałem telewizji. Ale to nie ona się zmieniła w tak krótkim czasie, lecz ja straciłem odporność na pulpę. (more…)

Pierwszy krok do gwiazd

2016/07/27, Wednesday

Znacie ten suchar o Francuzie, który jechał do Moskwy i Rosjaninie, który jechał do Paryża? Obaj mieli przesiadkę w Warszawie i obaj pomyśleli, że to wcale nie przesiadka, tylko są już na miejscu. W 1989 roku Polska odzyskała niepodległość, utraconą pięćdziesiąt lat wcześniej. Wydawało mi się wtedy, że z naszego języka zniknie pojęcie Zachodu, jako określenia czegoś lepszego. Bo przecież, skoro pozbyliśmy się komunistów, rozpisaliśmy wolne wybory i wprowadziliśmy kapitalizm, to za miesiąc, najdalej dwa, będzie tu tak samo jak we Francji, Wielkiej Brytanii, czy USA. Naiwnie czekałem na start polskiego programu kosmicznego, czy choćby czynnego uczestnictwa Polski w programach europejskich. Kończyłem wtedy osiemnaście lat, co w dobie przedinternetowej oznaczało, że miałem ubogie pojęcie o świecie. (more…)

Piekło na Ziemi

2016/07/03, Sunday

Europę szturmują nieprzebrane zastępy uchodźców, bądź też, zależnie od przyjętej dialektyki, hordy imigrantów. W roku 2015 było ich grubo ponad milion. Polityczna niemoc, moralne kłótnie, ekonomiczne analizy, krwiożerczy Assad, krwiożercze ISIS, to wszystko nie dotyka istoty problemu. Tym bardziej że ten milion to ledwie ułamek tych, którzy będą próbowali tu dotrzeć, wliczając w to tych, którzy jeszcze o tym nie wiedzą lub nawet się nie narodzili. Zjawisko tak masowej migracji miało miejsce już wiele razy, ale trudno będzie znaleźć o nim wzmiankę w podręcznikach historii, bo mowa o czasach, które możemy poznać tylko dzięki wykopaliskom, i to głębokim wykopaliskom. W grę wchodzi nie archeologia, lecz paleoantropologia. (more…)

Polityka historyczna

2016/05/28, Saturday

Co to jest kolonizacja? To wcale nie wygląda tak prosto, że do wybrzeża przybija nam obcy statek desantowy z krzyżami na żaglach i koleś w dziwnym hełmie ogłasza, że od tej pory Pomorze Zachodnie należy nazywać Nową Hiszpanią. Sprawa jest bardziej złożona i powolna. Mam wrażenie, że przez to jej sens nam umyka. Chodzi o kolonizację kulturową. (more…)

Błoto na Marsie

2016/05/09, Monday

Kilka miesięcy temu dzięki analizie spektrograficznej przeprowadzonej przez sondę Mars Reconnaissance Orbiter (MRO) potwierdzono istnienie wody na Marsie. Ale jeszcze nie pakujcie wędek ani strojów kąpielowych. Szybko tam nie polecimy, a nawet jeśli już polecimy, to ta marsjańska „woda” okaże się jedną z rzeczy, których rozsądnie będzie unikać. (more…)

Pierwszy dzień rowerowy w T-shircie

2016/04/06, Wednesday

Rowerowy chaosTen rok był pierwszym, w którym nie rozpoczynałem sezonu rowerowego. Nie rozpoczynałem, bo go nie zamknąłem w zeszłym roku. Dziś natomiast był pierwszy dzień rowerowy w T-shircie. Niby nic wielkiego, ale jednak fajnie. To znaczy nie do końca fajnie, bo kiedy robi się tak ciepło, to sporo ludzi wyjeżdża na rower po raz pierwszy od wielu miesięcy. Na ścieżkach robi się ciasno i nawet wyprzedzanie zaczyna być problemem. (more…)

Wiek terroru

2016/04/04, Monday

Dawniej magister czy profesor wzbudzali o wiele większy szacunek niż dziś. Jeszcze kilkanaście lat temu proces zdobywania wykształcenia był powolny i żmudny. I jakkolwiek w głowach studentów lądowało masę niepotrzebnej wiedzy, to jednak by ukończyć studia, trzeba było wiedzę wtłoczyć do głowy, choćby zaraz po egzaminie miała z niej wyparować. Nie muszę chyba mówić, jak wygląda to dziś na niektórych „uczelniach”. (more…)

Captain Hack

2016/03/07, Monday

Jako małe dziecko obejrzałem spektakl teatru telewizji z lat chyba jeszcze siedemdziesiątych, w którym sprzęty domowe zbuntowały się przeciw domownikom. Nie pamiętam już, o co tam dokładnie chodziło, ale scena, w której odkurzacz unosi ssawkę, przypierając właściciela do ściany, sprawiła, że przez miesiąc spałem z głową ukrytą pod kołdrą. Jakkolwiek śmieszne to się dziś wydaje, paradoksalnie owa wizja wkrótce może się urzeczywistnić. (more…)

Kopia zapasowa dla cywilizacji

2016/02/04, Thursday

Dawno, dawno temu, za czasów studenckich, koledzy, którzy mieszkali w akademiku, opowiedzieli mi pewną zabawną i przykrą zarazem historię. Otóż postanowili naprawić gniazdko elektryczne w pokoju. By spełnić elementarne wymogi BHP i nie zakwalifikować się do finału nagrody Darwina, wyszli na korytarz i wykręcili bezpiecznik wspólny dla kilku pokoi. Szkoda, że nie uprzedzili nikogo o swoich zamiarach. W sekundę później zza drzwi w końcu korytarza wybiegło rozczochrane coś w powyciąganych dresach i z przekrwionymi oczami. To coś było studentką, która wstała o czwartej rano, żeby napisać pracę zaliczeniową na następny dzień. Wydarzenie miało miejsce około siódmej wieczorem, więc owa dziewczyna miała za sobą kilkanaście godzin pracy przerywanej tylko zaparzaniem kolejnych kaw. Jej złość wzięła się z tego, że od samego początku pracy ani razu nie nacisnęła CTRL + S. (more…)

Pożegnanie z mięsem

2016/01/10, Sunday

Wbrew temu co pisarze SF, włącznie ze mną, próbują wciskać czytelnikom, Mars nie nadaje się do terraformowania i prawdopodobnie nigdy nie będzie się nadawał. Nie dlatego, że to niemożliwe, tylko zwyczajnie nieopłacalne. Nie nadaje się do tego żadna inna planeta ani żaden księżyc Układu Słonecznego. Jeśli kiedykolwiek osiągniemy poziom technologiczny, który to umożliwi, już od dawna będziemy mieli wiele lepszych pomysłów, jak wynieść się z Ziemi i rozplenić zarazę ludzkości po naszej galaktyce. Co najmniej po naszej galaktyce. I nie mam tu bynajmniej na myśli rozpleniania banalnego białka. (more…)

Strachy

2016/01/05, Tuesday

Czemu piec centralnego ogrzewania nie może płynnie regulować wielkości płomienia pod kotłem, jak to potrafi zwykła kuchenka turystyczna za piętnaście zeta? Czemu odpala dysze na full i zaraz wyłącza? A im zimniej jest na dworze, tym częściej i na dłużej odpala? Instalacja podlega więc ciągłym naprężeniom wynikającym ze zmian temperatury. Nie ubolewam nad zmęczeniem materiału, lecz nad tym, jak mój własny dom straszy mnie nawet bez wsparcia z zaświatów. Te stuki, piski, jęki i kwęki, rozchodzące się wśród nocnej ciszy, czynią historie powstające na klawiaturze QWERTY jakby bardziej realnymi. Dla autora przede wszystkim. (more…)

Polska w ruinie

2016/01/03, Sunday

Maxpedition Jumbo

Brzydkie miasto, brzydki kraj, brzydcy ludzie, śmierdzi, wszędzie śmiecie, syf, szczury, złodzieje i w ogóle. Ok, to prawda, to wszystko prawda, ale już się nie znęcajmy nad tym Nowym Yorkiem i pomówmy o Warszawie. (more…)