Archive for December, 2009

Jeep Grand Cherokee - progi

2009/12/30, Wednesday

Jeep Grand Cherokee - progiWierzę, że da się pogodzić bezpieczeństwo z wytrzymałością. Zamierzam tym samochodem podróżować po Europie, a powrót na lawecie z Portugalii nie mieści się w moim kanonie atrakcji. Armorowanie Jeepa zacząłem od progów. Kojarzą się może dresiarsko, fakt. Ładnie podsumował to pan na płatnym parkingu w Zakopanem, kiedy zapisywał numer rejestracyjny na bileciku: „O, z tyłu Warszawa, a z boku Radom”. Nie wiem, czy w Radomiu rury są popularniejsze niż w Warszawie. Gdybym mógł kupić w Polsce czarne i dyskretne progi, to bym pewnie kupił, ale niestety trzeba by je wykonać na zamówienie lub sprowadzić z USA. Te były najładniejsze, jakie udało mi się wynaleźć, a przy tym nie są tylko atrapami, czyli chronią przed sytuacjami w stylu przytarcia o niewidoczną z miejsca kierowcy betonową śmietniczkę. Ponieważ zamierzam tym samochodem zjeżdżać z asfaltu, progi przydadzą się również w terenie. Wprawdzie obniżają kąt rampowy, ale one pierwsze odeprą atak środowiska.

Jeep Grand Cherokee - progiZ tego typu modyfikacjami nie jest jednak lekko i właściwie piszę ten text ku przestrodze. Progi można założyć samemu lub powierzyć ich montaż „wyspecjalizowanej” firmie. Jako, że mam pewien skill techniczno-manualny, zaufałem pierwszej opcji. Zajęło mi to cztery godziny, ale, jak się okazuje, było warto. Ponieważ jednak napotkałem pewne problemy w niedopasowaniu elementów, zadzwoniłem do warsztatu, który to to sprzedaje i montuje. Nie chcę tu podawać nazwy firmy, bo coś mi mówi, że byłoby to strzelanie do tłumu – takich warsztatów jest pełno. Na początek pomysłowy pan mechanik zaproponował wycięcie otworu o średnicy 3 cm w podłużnicy (co sam stosuje podczas montażu), by dało się włożyć przezeń śrubę mocującą tylny wspornik progu. Nie skorzystałem z rady, bo wycinanie sporych otworów w elementach konstrukcyjnych wydało mi się złym pomysłem. Podziękowałem za współpracę i wziąłem sprawy we własne ręce. I słusznie, bo wystarczyły długie obcążki, by w minutę umieścić śrubę na swoim miejscu. Kto wie, na co pożal się Boże mechanik mógłby jeszcze wpaść – przednie wsporniki miały z kolei po jednym otworze wyciętym krzywo o jakieś 15 mm. Poszerzenie o półtora centymetra otworu w kawałku stali o grubości pół centymetra nie jest łatwym zadaniem – czymś podobnym opancerzało się Hummery w Afganistanie. Podejrzewam więc, że pan mechanik wolałby poszerzyć otwór w cieńszej blasze podwozia samochodu. Po tym wszystkim odcięcie diaxem 4 cm za długich końcówek wsporników i zamalowanie ran ciętych było już formalnością. Gdy myślałem, że jest po sprawie, okazało się, że jeden ze wsporników jest krzywy. Na szczęście, jak każdy, mam w domu szlifierkę kątową i spawarkę, więc w pół godziny rozwiązałem problem.

Cięcie i wiercenie Wspornik w trakcie modyfikacji Spawanie Progi naprawdę są przydatne ;)

Po raz kolejny okazało się, że przysłowie „chcesz, żeby coś było zrobione dobrze, zrób to sam” sprawdza się w całej rozciągłości.

[EDIT 2011/01/03] Po doświadczeniach rocznego użytkowania mogę już powiedzieć, że takie progi nadają się tylko jako podnóżek, jak się chce coś zamocować na dachu. Jeśli mogą ochronić przed skutkami stłuczki, to tylko tej bardzo delikatnej.

Zima zaskoczyła homo sapiens

2009/12/29, Tuesday

Znów spadł śnieg i znów jest problem. Na szczęście połowa Warszawiaków/Warszawian wyjechała już na Sylwestra, bo byłby korek gigant od ?omianek po czubek Pałacu Kultury. Właściwie to pisanie o tym, co się dzieje w tym mieście (i w wielu innych miastach), jak spadnie chociaż 1cm śniegu, jest zwykle powtarzaniem tych samych narzekań. Będę oryginalny i nie napiszę o drogowcach. Zainspirowała mnie pewna dziewczynka w Nissanie Micra jadąca pustą odśnieżoną ulicą z prędkością 25 km/h. Jak się zapewne domyślacie, jechałem za nią, więc miałem dużo czasu na przemyślenia. (more…)

Wrota do piekieł

2009/12/28, Monday

Wrota do piekieł (Drag me to hell)Czegoś tak głupiego dawno nie widziałem, chyba od czasu 30 dni mroku, o których już pisałem. Z rozbawieniem odkryłem, że oba filmy wyreżyserował Sam Raimi. Facet ma niezły przerób, jego prawo. Ale czemu takie rzeczy wchodzą do kin? Przecież widz nie może być aż tak głupi, prawda? Prawda?! (more…)

Wywiad w Dzienniku - skany

2009/12/27, Sunday

Proszę bardzo. Skan okładki i wywiadu. W miejsce „dzieci” wolałbym określenie „młodzież”, ale redakcji najwyraźniej tak bardziej pasowało. Ogólnie wyszło nieźle.
Wywiad w Dzienniku Wywiad w Dzienniku

Plan kapitana Hackwortha

2009/12/26, Saturday

publikacja Informator konwentu Nordcon 2009

Nordcon 2009Wszystko wskazywało na to, że w roku 2009 nie napiszę żadnego opowiadania, w końcu popełniłem dwie solidne powieści i napocząłem trzecią. Stan ten utrzymałby się, gdyby nie Tandi, która podstępnie wykorzystała mój specyficzny stan umysłu po otrzymaniu nagrody Zajdla i wymogła na mnie obietnicę, że napiszę opowiadanie do informatora konwentowego. Po kolejnym przypomnieniu, potraktowałem temat poważnie i napisałem to oto nieco niepoważne opowiadanie osadzone w realiach steampunkowych. Umieszczam je tutaj dla tych, którzy nie mogli być na Norconie i nie mają dostępu do informatora. Mam świadomość tego, że ktoś, kto nie był nigdy na tym konwencie, nie załapie większości aluzji, drobnych żarcików i delikatnych docinków. Tytułem wstępu powiem tylko, że Nordcon od lat odbywa się w Jastrzębiej Górze. Początkowo gościł w hotelu „Hutnik”, a kilka lat temu przeniósł się do hotelu „Drejk”. „Drejk” w tym roku zmienił nazwę na „Primavera”.

W miejscach gdzie dłonie kapitana Williama Hackwortha zaciskały się na relingu mostka, mosiądz był pozbawiony śniedzi i wypolerowany. W nerwowym oczekiwaniu przed ważnymi wydarzeniami, których nadejścia nie sposób było przyspieszyć, kapitan stawał tu, opierał się o reling i w zamyśleniu pocierał metalową rurę. A powodów ku temu było ostatnio wiele.
Padający śnieg tu nie docierał, metalowy kadłub nad gondolą sterowania zastępował dach. Lodowaty wieczorny wiatr szarpał brodę kapitana i zdawał się przenikać płaszcz z foczej skóry. Trzysta stóp poniżej pobłyskiwało neonami i światłami gazowych latarni Hawkhill, miasto portowe o wielce podejrzanej reputacji. Wprawdzie reputacja kapitana i ćeppelina HMS „Drake”, którym dowodził, również nie była wiele warta, ale rejs, w który statek powietrzny miał za kilka godzin wyruszyć, wskazywał na chęć poprawy tejże.
Kapitan uznał wreszcie, że zmarzł wystarczająco, by jego myśli przestały krążyć wokół dziesiątek spraw dzisiejszego wieczora; spraw, które mogą się rypnąć w każdej chwili, zamieniając genialny plan w absolutną kompromitację, a może i zupełnie zwyczajne aresztowanie. Rzucił ostatnie spojrzenie na zbliżające się wieże dokujące i wrócił do ciepłego wnętrza. Kapitańskie wejście na mostek nie zrobiło wielkiego wrażenia na podwładnych. Dopiero kiedy spojrzał na nich groźnie i chrząknął znacząco, wyprężyli się i zasalutowali. (more…)

Wywiad w Dzienniku

2009/12/24, Thursday

W dzisiejszym, świątecznym numerze „Dziennika” znalazł się wywiad z moją wielce skromną osobą przeprowadzony przez Cezarego Polaka. Zapraszam do kiosków.

Parytety to usancjonowany prawnie szowinizm

2009/12/23, Wednesday

Parytety - bądźmy konsekwentni

Pod obywatelskim projektem ustawy dotyczącej parytetów na listach wyborczych podpisało się ponad 100 tys. obywateli, co znaczy, że projekt będzie rozpatrzony przez sejm. Jeśli ustawa przejdzie, w następnych wyborach na listach do parlamentu i samorządów będzie musiało się znaleźć co najmniej 50% kobiet (górnej granicy nie ma). Jeśli warunek ten nie zostanie spełniony, lista danej partii nie zostanie zarejestrowana w komisji wyborczej, czyli partia nie będzie mogła wziąć udziału w wyborach. (more…)

Kolejnych wesołych świąt

2009/12/22, Tuesday

Wesołych Świąt

Ucieczka przed wilkiem

2009/12/21, Monday

Felix Net i Nika oraz Trzecia Kuzynka - okładkaSeria o FNiN posiada niezwykły urok, zarezerwowany dla książek dedykowanych młodszym czytelnikom. Nie tylko przedstawia ciekawe historie, koło których nie sposób przejść obojętnie. Być może ważniejsze jest to, iż pokazuje młodym ludziom ich świat, opisany młodzieżowym językiem. Jeśli dodać do tego szczyptę fantastyki, kilka gramów horroru i wątek romansowy dla smaku - wyjdzie przepis na udaną książkę, którą „FNiN oraz Trzecia kuzynka” niewątpliwie jest. Rafał Kosik po raz kolejny udowadnia, że potrafi świetnie pisać, nie tylko dla dojrzałych czytelników fantastyki („Mars”, „Kameleon” i in.). (więcej na bestiariusz.pl…)

Bigos

2009/12/19, Saturday

BigosOto, proszę Państwa, opus magnum polskiej kuchni, albo, zależnie od punktu widzenia, chaos kulinarny w czystej postaci. Podstawą jest kapusta kiszona i głównie od niej zależy tu sukces. Lepiej więc kupować ją z beki w warzywniaku i najpierw spróbować, bo koszt składników i nakład pracy czynią ewentualną porażkę bardzo dotkliwą. Tym ważniejszy jest więc dobór produktów wyższej jakości. Wyznaję zasadę, że lepiej zrobić mniej a lepiej. (more…)

Wreszcie zima!

2009/12/18, Friday

Wreszcie zima!Wczoraj całą drogę do domu chichotałem opętańczo za kierownicą. Po raz pierwszy wszyscy się ślizgają, a ja nie ;>

Związek żydowskich policjantów

2009/12/17, Thursday

Michael Chabon - Związek żydowskich policjantówPowieść Michaela Chabona to chandlerowski kryminal w wersji żydowskiej. Jednak kryminał jest głównie pretekstem do pokazania kultury zamkniętej w nienaturalnym środowisku, ludzi czekających na zbliżającą się małą apokalipsę. Nie można powiedzieć, żeby powieść była mroczna - ona jest po prostu przygnębiająca od samego początku, kiedy poznajemy głównego bohatera. To policjant, smutny, przegrany życiowo rozwodnik i alkoholik, którego na powierzchni trzyma tylko praca. Dalej jest jeszcze smutniej, gdy poznajemy świat, w którym bycie Żydem oznacza same problemy. (more…)

Pimp my bike

2009/12/16, Wednesday

Trek 820Chciałem dać synowi pod choinkę (oczywiście za pośrednictwem firmy kurierskiej Stanta Claus inc.) moje stare pióro wieczne. Pióro jest nawet mało używane, po prostu niewygodnie mi się nim pisało, bo skuwka ma tendencję do zsuwania się przy kaligrafowaniu zamaszystych ogonków. Jasiek wcale nie zatyka skuwki z drugiej strony, więc ta niedogodność by go nie dotyczyła. Okazało się jednak, że nie mieści się to w nowej świeckiej tradycji prezentowej. Prezent ma być nowy, pachnący jeszcze fabryką i spoconymi rączkami chińskich dzieci. (more…)

Felix, Net i Nika znów bestsellerem

2009/12/15, Tuesday

Felix Net i Nika oraz Trzecia Kuzynka - okładkaNie to, żebym się chwalił… zanadto, ale trzymać w tajemnicy też szkoda - na stronie wydawnictwa Powergraph można przeczytać, że w ciągu dwóch tygodni od premiery z księgarskich półek zniknęło ponad 20 tysięcy egzemplarzy powieści Felix, Net i Nika oraz Trzecia Kuzynka.

Trzynasty grudnia

2009/12/13, Sunday

Trzynasty grudnia

Londyn - część 4

2009/12/10, Thursday

Londyn, Museum of ScienceW londyńskich galeriach można się przekonać, że sztuka wystawiennicza to coś więcej, niż zawieszenie obrazów i wycelowanie w nie halogenów, tak by się odbijały dokładnie na ich środku. Tu sztuka wystawiennicza jest sztuką samą w sobie. Inna sprawa, że jest co wystawiać. Przy zwiedzaniu niektórych wystaw, pierwszym spostrzeżeniem jest „ileż oni nakradli”, ale też trzeba mieć świadomość, że gdyby całych tych zbiorów nie zgromadzono w bezpiecznym muzeum, to pewnie większość już by nie istniała, albo spoczywała głęboko w czyimś prywatnym skarbcu. (more…)

Broń w rękach dzieci

2009/12/07, Monday

Jakiś czas temu na stacji metra Politechnika byłem świadkiem, a również potencjalnym uczestnikiem, pewnej nieprzyjemnej sytuacji. Otóż w wejściu mijałem się z kilkuletnim dzieckiem i jego zajętą rozmową telefoniczną mamą. Dziecko trzymało czarnego Glocka i bawiło się w celowanie do ludzi. Gdy wycelowało we mnie z odległości jakiegoś metra, prawie zrobiłem unik połączony z rzuceniem w niego torbą. Nie zrobiłem tego, bo uznałem, że na 90% jest to atrapa. Jednak potem, po namyśle doszedłem do wniosku, że jeżeli mama tego dziecka jest tak głupia, że pozwala mu się bawić atrapą broni, to równie dobrze może być tak głupia, że da mu się bawić pistoletem ASG. Ludzie są naprawdę głupi i poziom ich głupoty zaskakuje mnie nieustannie. (more…)

System modularny Molle/Pals

2009/12/05, Saturday

Plecak Wizna i przykładowy osprzętGdy dostaję coś na własność, zaczynam się zastanawiać, jak to coś usprawnić i dostosować do własnych potrzeb. Mam to od dziecka. W plecakach i torbach doszywam kieszenie, w laptopie i PDA zmieniam konfigurację tak głęboko, jak tylko pozwalają mi umiejętności. To samo dotyczy roweru, samochodu, domu. Niedawno np. skonstruowałem mechanizm wysuwający kosz na śmieci po otwarciu drzwiczek szafki. Przykład ten zapewne wielu z Was wyda się zabawny, ale przecież od takich właśnie drobiazgów kiedyś zaczęła się budowa cywilizacji :) (more…)

Kurczak po pseudochińsku z warzywami

2009/12/02, Wednesday

Kurczak po pseudochińskuDanie to ma tyle wspólnego z kuchnią chińską, że spokojnie można by je podać w Pekinie jako przykład tradycyjnej kuchni polskiej. Tym niemniej jest smaczne i w miarę proste w przyrządzeniu. (more…)