Zamyślenia

Parytety albo demokracja

2009/07/07, Tuesday

Co jakiś czas powraca temat wyrównania liczby kobiet i mężczyzn w parlamencie. Najnowszym pomysłem jest 50% parytet dla kobiet na listach wyborczych do sejmu, senatu i samorządu. To chory pomysł. Najważniejszym kryterium w wyborze naszych przedstawicieli powinny być kwalifikacje, a nie płeć. Zdolne i kompetentne kobiety nie potrzebują parytetów by się realizować zawodowo czy politycznie. Sam w ostatnich wyborach do PE głosowałem na Danutę Hubner, która jak powszechnie wiadomo, jest kobietą. Parytety są po to, by do sejmu i senatu dostawały się kobiety, które w innej sytuacji nie miałyby na to szans. Z punktu widzenia racji stanu to nic dobrego. (more…)

Cenzura w sztuce

2009/06/17, Wednesday

Studentki historii sztuki z Uniwersytetu Śląskiego ubrały pomnik studenta w biustonosz, bo uznały, że rzeźba rodzaju męskiego to wyraz szowinizmu i upokorzenie dla kobiet. Czy rzeźba rodzaju żeńskiego też byłaby szowinistyczna i obrażałaby wszystkich mężczyzn? Czy warszawska Nike kogoś obraża? Na pewno owe studentki mają do tej akcji dorobioną jakąś filozofię, ale nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że tym samym głosują za polityczną ingerencją w sztukę. Przebranie pomnika jest nawet zabawne, to jakby dokleić wąsy Nike, czy Syrence. Gorzej, że ten biustonosz był na poważnie, jak i pomysł wymiany pomnika w ogóle. Tylko na co go wymienić? Na hermafrodytę? I żeby był trochę w turbanie, bo paru studentów przyjechało z Indii, trochę czarny przez wzgląd na Afrykańczyków, trochę garbaty i trochę otyły… Nie, wedle tej filozofii najpewniej jedyną słuszną rzeźbą studenta byłaby rzeźba abstrakcyjna, pozbawiona nawet śladowych elementów mogących sugerować płeć, bądź przynależność etniczną. (more…)

Goście z kosmosu

2009/06/02, Tuesday

Z natury nie jestem zwierzęciem medialnym i swoje przemyślenia staram się przekazywać słowem pisanym. Jeżeli biorę udział w jakimś panelu dyskusyjnym, to znaczy, że ktoś mnie w ten panel w podstępny sposób wkręcił ;) Podczas wrocławskich Dni Fantastyki, skądinąd uroczego konwentu, zostałem sprytnie wkręcony w panel o UFO – czytając program, zauważyłem, że za dwie godziny mam uczestniczyć w panelu „Kosmos zaludniony. Wyobraźnia SF a wiedza ufologów”. W pierwszej chwili pomyślałem sobie, co ja mam wspólnego z UFO, ale zaraz zacząłem pospiesznie układać w głowie, co wiem na ten temat. Z zaskoczeniem stwierdziłem, że wiem całkiem sporo, a co więcej, kilkanaście lat temu tematyka UFO było jednym z moich głównych zainteresowań. (more…)

Przepraszam, z pani psa coś wypadło

2009/05/11, Monday

Psie kupy w mieście to problem jednocześnie przyziemny i przykry, ale również socjologiczny. To jedna z naszych brzydkich cech narodowych – wysypywanie śmieci za płot. Podrzucenie problemu komuś innemu w polskiej mentalności równa się rozwiązaniu problemu. Przecież ta kupa sama nie zniknie. Albo ktoś w nią wejdzie, albo ktoś ją będzie musiał ją uprzątnąć. Większość ludzi sądzi, że ktoś inny powinien coś z tym zrobić; albo udaje, że nie widzi, co zrobił ich pies; albo gówno to symbolizuje jego wiarę w wolność jednostki… etc. Sprowadza się to do tego, że chodniki i trawniki zamieniły się już dawno w pola minowe. (more…)

Po co komu fantastyka w literaturze młodzieżowej?

2009/05/06, Wednesday

Dwa tygodnie temu odwiedziłem Katowice, gdzie w ramach Poplitu m.in. wziąłem udział w dyskusji na temat elementów fantastycznych w literaturze młodzieżowej i dziecięcej. Spotkanie prowadził Jakub Ćwiek, również autor powieści fantastycznych. Przy takich rozmowach pojawiają się pomysły i dojrzewają wnioski, do których ciężko dojść samodzielnie. Postanowiłem spisać kilka przemyśleń i spostrzeżeń, jakie pojawiły się w trakcie dyskusji, nim ulecą w niepamięć. (more…)

Komputerowa symulacja ludzkiego mózgu

2009/04/28, Tuesday

DarpaDARPA, czyli Defense Advanced Research Projects Agency (Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych Obrony Departamentu Obrony USA) planuje stworzyć program symulujący działanie ludzkiego mózgu. Nie wiem, jak chcą to zrobić. Przyjmuje się, że przeciętny ludzki mózg jest w stanie wykonywać około 10 biliardów operacji na sekundę. Najszybszy obecnie komputer świata, IBM Roadrunner, jest mniej więcej dziesięciokrotnie gorszy. (more…)

Sequele

2009/04/06, Monday

Na Pyrkonie kilka osób pytało mnie, kiedy będzie dalszy ciąg Kameleona i czy napiszę historię umieszczoną w universum Verticala. Nie mam zamiaru tego robić. Masa pomysłów czeka, a czasu wciąż mało. Po co rozgrzebywać zamknięte historie? (more…)

Przestrzeń publiczna

2009/03/11, Wednesday

Pasaż Wiecha, WarszawaDo wszelkiego rodzaju złych zachowań, głównie niechcianych reklam w cyberprzestrzeni już się przyzwyczailiśmy. Spam zalewający nasze inboxy, animacje zasłaniające treść, którą próbujemy przeczytać, czy bezkarne, głupie i obraźliwe wypowiedzi anonimów to niemalże norma. To cena, jaką płacimy za darmowe usługi internetowe i wolny dostęp do sieci. Z cyberprzestrzeni możemy nie korzystać, lub korzystać sporadycznie. Unikanie przestrzeni publicznej, czyli tej fizycznie współdzielonej z innymi, jest niemożliwe. (more…)

Ja, robot

2008/12/08, Monday

Podejrzewam, że skonstruowanie pierwszego robota nieodróżnialnego od człowieka będzie odebrane jako profanacja, rodzaj oszustwa. Im bardziej roboty będą przypominały ludzi, tym większy niepokój będą wzbudzały. Odczuwamy przecież podświadomy lęk przed istotami udającymi nas – spora część filmów grozy opiera się na takim schemacie. Doświadczenie pokazuje jednak, że ludzie są w stanie zaakceptować wiele, jeśli ma to uczynić ich życie łatwiejszym. Właściwie jedyną sensowną funkcją androida (robota człekokształtnego) mogłaby być funkcja towarzyska, czy to w znaczeniu erotycznym, czy emocjonalnym, czy nawet rodzinnym. Możliwości spekulacji na ten temat jest wiele i, jak to bywa z każdym zjawiskiem społecznym, przewidywania sprawdzają się w małym stopniu. Problem został doskonale odzwierciedlony w filmie „A.I.” („Sztuczna inteligencja”), gdzie najtrudniejszym zadaniem dla prawdziwych ludzi było zmuszenie się do traktowania androida jak człowieka. Jeśli tak by się faktycznie stało, to pociągnęłoby to za sobą masę zagrożeń, z których powstanie Ruchu Obrony Praw AI nie byłby największym. (more…)

Przywileje

2008/11/22, Saturday

Znam ludzi, którzy przestali się przejmować tak zwaną sprawiedliwością społeczną i kierują swoją karierą zawodową w ten sposób, by do skarbu państwa odprowadzać jak najmniej podatków (wpłaty na ZUS to też podatek). To nowe zjawisko - unikanie płacenia podatków nie z przyczyn finansowych, ale ideologicznych. (more…)

Przyszłość książki

2008/11/02, Sunday

Nie ma wątpliwości, że książka papierowa będzie wypierana przez elektroniczną. Nie ma również wątpliwości, że słowo pisane będzie oddawało pole innym formom przekazu. Książka w obecnej postaci, czyli pokrytych maczkiem kartek w twardej lub miękkiej oprawie nie zniknie, ale stopniowo stanie się przedmiotem luksusowym, dostępnym i zrozumiałym dla elity. (more…)

Komunikacja miejska

2008/06/03, Tuesday

Mieszkam na Starych Bielanach, gdzie jest sporo wąskich uliczek. Niedawno kilka z nich kompletnie wyremontowano, ale zrobiono to „po polsku”, czyli prawo sobie, a praktyka sobie. Poszerzono chodniki kosztem ulicy, żeby ludziom wygodniej się chodziło. Na papierze wszystko się zgadza i kolejni urzędnicy mogli z czystym sumieniem walnąć pod nim parafki. Chodnik szeroki, ulica wąska – czyli pozornie jest OK. W praktyce jest więcej niż nie-OK. Ulica nie jest w środku lasu, tylko w mieście i wokoło są domy, w których mieszkają właściciele samochodów. Jezdnia jest teraz na tyle wąska, że gdyby ktokolwiek na niej zaparkował, to by ją zablokował. Tak więc wszyscy parkują dwoma kołami na chodniku, a piesi chodzą po jezdni. Ale na papierze projekt wygląda wporzo. (more…)

To nie jest kraj dla bohaterów

2008/05/20, Tuesday

Dziadek Kasi podczas drugiej wojny światowej był więziony przez Rosjan w Kozielsku, gdzie nie stracił życia (uciekł z transportu do Katynia), ale za to stracił zdrowie. Po wojnie kombatanci zapisywali się do ZBoWiD-u, zrzeszającego polskich bohaterów wszelkich konfliktów zbrojnych. Wielu żołnierzy w 1945 roku wracało do kraju, będąc inwalidami. Związek miał im ułatwić życie w wielu jego sferach. Ów dziadek również chciał się zapisać, ale okazało się, że nie jest to możliwe bez poświadczenia nieprawdy – kazano mu zataić fakt, że był w Kozielsku. Nie chciał kłamać, więc do ZBoWiDu go nie przyjęto. Polska zostawiła swojego bohatera własnemu losowi. (more…)

Zakaz ryczenia w miejscach publicznych

2008/04/20, Sunday

O problemie palenia w miejscach publicznych chciałem napisać od dawna, ale nie mogłem się zebrać. Zmotywowała mnie ciekawa dyskusja, jaką prowadziłem ze znajomymi w knajpie. Dyskusja była wprawdzie na zupełnie inny temat, ale istotne jest to, że była co chwilę przerywana, bo połowa dyskutantów musiała wychodzić zapalić. W efekcie dyskusja się rozmyła. Nie będę jednak pisał o stratach, jakie powodują palacze na przykład w firmach, przez te ciągłe przerwy. Wprost przeciwnie, będę ich bronił. O co chodzi z tym ryczeniem, wyjaśnię za chwilę. Najpierw o paleniu. (more…)

Liberum Veto

2008/04/02, Wednesday

Kilka miesięcy temu celnicy z naszej wschodniej granicy ostatecznie uznali, że za mało zarabiają. Pewnie tak jest w istocie, nie mnie oceniać. Istotne jest to, że celnicy postanowili zablokować granicę. Tym samym wzięli na zakładników kierowców TIRów; uwięzili ich w gigantycznych kolejkach do granicy. Było mi szkoda kierowców, dopóki nie zachowali się równie nagannie, blokując przygraniczne drogi, biorąc na zakładników mieszkańców przygranicznych miejscowości i zmuszając między innymi dzieci do wielokilometrowych wędrówek po mrozie do szkoły. (more…)

Szowinista roku

2008/03/18, Tuesday

Janusz Korwin-Mikke otrzymał tytuł Szowinisty Roku 2007 przyznany przez tygodnik Wysokie Obcasy, przylepkę do Gazety Wyborczej. Ponoć sam o to prosił, zapewne ze względów autopromocyjnych.
Jasne, że JKM jest reliktem romantycznych czasów, za którymi każdy z nas gdzieś w głębi serca tęskni. Ale tych czasów już nie ma. Nie ma rycerzy w lśniących zbrojach, pojedynkujących się o wybranki serca, lub, bardziej fantastycznie (i mądrzej), wyrywających je metaforycznie ze smoczej niewoli. Dziś ciężko by to było zresztą przełknąć – przemierzasz pół poznanego świata, ryzykujesz życiem dla damy serca (smok ma wieeelkie zęby i zionie ogniem o temperaturze ponad 1100 st. C.) a potem ona, twa marcepanowa uratowanka, zagania cię do zmywania garów. Lipa i kupa. Gentlemani i rycerze zniknęli z rynku matrymonialnego dawno temu. Na prośbę feministek zostali wyparci przez otłuszczonych pantoflarzy, którzy nie ratują dam, ale za to godzą się zmywać. Cóż, każde dziecko wie, że smoków dawno już nie ma, a zmywania jest dość wciąż i wciąż. Poza tym, teraz o wybranki się nie pojedynkuje, tylko licytuje. (more…)

Walentynki

2008/02/14, Thursday

Valentine's Day Świat się zmienia, rośnie, gęstnieje i przyspiesza jednocześnie. Wielka sztuka, by w tym świecie nie zginąć, będąc małym kraikiem na granicy Europy. Polska stopniowo przestaje się liczyć jako kraj i naród. Albo rozpłyniemy się po tysiącu lat istnienia w shomogenizowanej kulturze zachodniej, albo zostaniemy skansenem, który zbankrutuje kulturowo. Trzecia droga, oczywiście lepsza od tamtych skrajnych, to unifikacja kulturowa z zachowaniem własnego charakteru. To jeden z powodów, dla których nie należy bać się walentynek. (more…)

Artyści

2008/01/09, Wednesday

Twórczość, artyzm, sztuka… Wszyscy artyści to prostytutki, a jedne są droższe, a inne są tańsze. Ktoś się oburza? Czemu? W czymże jest lepsze zaprzedawanie duszy od zaprzedawania ciała? Co się szybciej zużywa? Czym się różni agencja reklamowa od agencji towarzyskiej? Skalą zysków, chyba… (more…)

Czas równych mózgów

2007/10/03, Wednesday

I hitlerowcy i stalinowcy z całą premedytacją i planowo zabijali polskich profesorów, artystów, oficerów. Elita ginęła w niemieckich obozach koncentracyjnych i w rosyjskich łagrach. Dobiliśmy się sami, wysyłając najlepsze, ocalałe jednostki na Powstanie Warszawskie. A potem przyszedł socjalizm. (more…)

Na szczęście jest Kaczyński

2007/08/25, Saturday

To, co się dzieje, właściwie było zdeterminowane od momentu ogłoszenia wyników ostatnich wyborów. Wymiatanie fachowców następuje przy każdej zmianie warty, ale takiego nagromadzenia afer, przekrętów i wzajemnego gryzienia wewnątrz własnej sfory nie było nawet za SLD. (more…)