Blog

Przedawnienie

2017/12/06, Wednesday

Nie raz pytano mnie, jak nagroda Zajdla wpłynęła na moje pisanie. Za odpowiedź niech posłuży fakt, że odkąd ją dostałem w 2009 roku przez osiem lat nie wydałem żadnej dorosłej powieści. Może było w tym trochę obawy, by nie zawieść oczekiwań czytelniczych. Kolejna powieść powinna być lepsza od Kameleona, a przecież najtrudniej ścigać się z samym sobą. Zarzuciłem wtedy napisany do połowy Różaniec, trochę z powodu wątpliwości, czy dorównam sam sobie, a trochę dlatego, że zająłem się tworzeniem serii Felix, Net i Nika, czyli SF dla młodzieży. Wróciłem do Różańca po siedmiu latach, gdy wydawało się, że projekt już upadł, i dokończyłem go. Ciekawe doświadczenie, bo to jak rozmowa z samym sobą, młodszym o te siedem lat. (more…)

Ramen staropolski

2017/10/21, Saturday

Długo się wahałem między nazwaniem tego dania „ramenem staropolskim” a „ramenem babuni”. No sami wiecie, co wygrało, choć była to raczej selekcja negatywna, czyli babunia bardziej by się obraziła niż staropolacy, bo ich już nie ma. Co więcej, babunia robi doskonałe gołąbki, znacznie lepsze od tego ramenu, i mogłaby ustanowić embargo. Zatem robimy ramen staropolski i nie wracamy do tematu nazwy. (more…)

Niewolnictwo ma się dobrze

2017/10/06, Friday

Kiedyś nie było tak różowo jak teraz. Niewolnictwo było powszechne i powszechnie akceptowalne. Zapewne nie akceptowała go część głównych zainteresowanych, czyli niewolników, ale tym się nikt nie przejmował. Po to między innymi wymyślono niewolnictwo, by nie przejmować się czyimś zdaniem. Z perspektywy czasu przypominało to grę między plemionami, grupami etnicznymi, kto zostanie niewolnikami, a kto ich właścicielami. Nie szło nam w tej grze zbyt dobrze, skoro angielskie słowo slave niepokojąco przypomina słowo „słowianin”. Nie jest to przypadek. W późnym okresie rzymskim to właśnie słowianie stanowili główne źródło niewolników dla Imperium. (more…)

Kurczak pieczony w cytrynach

2017/09/28, Thursday

Danie, które wydaje się wyrafinowane, a tak naprawdę jest proste do przygotowania. To idealny pomysł na romantyczną kolację dla kogoś, kto do gotowania ma dziesięć zwinnych kciuków, a jego (albo jej) plan życiowy wymaga, by druga połówka dowiedziała się o tym już po ślubie. Ten przepis pozwoli utrzymać iluzję trochę dłużej, a przy okazji to jest po prostu bardzo smaczne. (more…)

Asperger i społeczeństwo przyszłości

2017/08/31, Thursday

Mam wrażenie, że o istnieniu czegoś takiego jak zespół Aspergera opinia publiczna dowiedziała się przy okazji niedawnej „afery” z Uniwersytetu Białostockiego. Pewien profesor miał problem ze studentem regularnie przeszkadzającym mu w zajęciach. Wyżalił się więc w mediach i się zaczęło. Jak to zwykle bywa, z dyskusji dość szybko zniknęły rzeczowe argumenty, a ich miejsce zajęły puste komunikaty typu „dyskryminacja” czy, z drugiej strony, „niezrównoważenie”. Prawda jest jednak znaczne ciekawsza, bo w tym wypadku nie leży ona pośrodku, tylko gdzieś zupełnie za płotem. (more…)

Wszechstronna dziewczyna

2017/08/12, Saturday

Glenn Close grająca w filmie o zombie – to się nie zdarza codziennie. Specjalnie zacząłem od Glenn Close, żebyście nie zamknęli z przytupem przeglądarki. Myślę, że z podobnego powodu twórcy filmu zaangażowali tę, a nie inną aktorkę. Film o zombie kojarzy się bowiem jednoznacznie: z wyłączeniem myślenia i otworzeniem paczki popcornu. Nie tym razem. To jest, uwaga, mądry film. (more…)

Ice tea

2017/08/11, Friday

Można kupić gotową chemiczną herbatkę, a można zrobić samemu lepszą niechemiczną i to minimalnym nakładem czasu i energii. Założę się, że nie wiedzieliście, iż do przygotowania herbaty wcale nie jest konieczna wysoka temperatura. Też nie wiedziałem, dopóki nie spróbowałem. Tak przygotowana herbata ma łagodniejszy, mniej goryczkowy smak. (more…)

DIY: trójkątna bilonówka

2017/08/06, Sunday

Jeżeli potrafię coś zrobić, to tego nie kupuję. I potem nie mam. Ale to akurat nie ten przypadek, bo tym razem doprowadziłem sprawę do końca. Musiałem odreagować po wypchnięciu książki do druku, a bilonówka była czymś, czego mi od dawna brakowało. Noszenie monet luzem w kieszeni sprawdza się bowiem tylko w przypadku, jeżeli w tej kieszeni nie ma nic poza monetami. Jeżeli są tam klucze, scyzoryk, zapalniczka i pinglacz do fluskaków, to wydobywanie monet staje się czynnością na tyle uciążliwą, że ją sobie odpuszczamy. W efekcie dostajemy resztę w postaci kolejnej porcji monet, co tylko prowadzi do eskalacjo problemu. (more…)

Multipaństwowość

2017/08/05, Saturday

Może źle myślę, ale wydaje mi się, że państwo istnieje dla obywateli, nie odwrotnie. Oczywiście bez przesady, mówię o generalnej zasadzie. Ludzie całe dziesiątki tysięcy lat radzili sobie bez państwa, a państwa bez obywateli nikt jeszcze nie widział. Czemu więc co rusz napotykamy dowody traktowania nas przez państwo jak coś w rodzaju bytu niższego, jeśli wręcz nie swojej własności? (more…)

Dunkierka

2017/07/23, Sunday

Sama historia jest znana z podręczników, trudno więc zaskoczyć widza od tej strony. Jedynym wyjściem dla twórców jest potraktowanie wojny jako tła i wyprowadzenie na pierwszy plan losów ludzi, zaplątanych w tryby machiny dziejów. Mamy tu wielu bohaterów, których losy przeplatają się dramatycznie i zaskakująco. Zaskakująco również z powodu samej konstrukcji narracyjnej. (more…)

Nieszczęścia to zjawiska stadne

2017/07/02, Sunday

Przeżyłem jedno trzęsienie ziemi. Niezbyt silne, około 5 stopni w skali Richtera. Było to na Krecie, leżącej w rejonie, który w swojej historii miał już wiele nieprzyjemnych przygód sejsmicznych. Gdy tylko wstrząsy ustały, wziąłem lornetkę i zacząłem obserwować horyzont nad morzem. Wypatrywałem fali tsunami, która pojawiłaby się na płyciźnie bliżej brzegu. Gdy się nie pojawiła, byłem nawet lekko zawiedziony. (more…)

Brooklyński hamburger z karmelizowaną cebulką

2017/06/17, Saturday

W sumie to będzie nawet łatwiej niż przy hamburgerze z tymi wszystkimi insertami, co to je trzeba przygotować na czas i zsynchonizować ciepłe z zimnym. Tu wszystko jest ciepłe. A przynajmniej powinno być. (more…)

Zaniedbywalne starzenie się

2017/06/12, Monday

Za najstarsze drzewo na Ziemi uznaje się pewien świerk pospolity nazwany Old Tjikko. Rośnie on w Szwecji i ma dziewięć tysięcy pięćset pięćdziesiąt lat. Z obliczaniem wieku roślin jest jednak pewien problem, ponieważ nie wszystkie startują od kiełkującego nasiona. Niektóre rozmnażają się wegetatywnie, czyli produkują nowe odrosty od korzeni. Taki organizm nazywa się genetem i może osiągać spore rozmiary. Genet topoli osikowej z gór Wasatch w stanie Utah prawdopodobnie żyje od miliona lat. Zajmuje powierzchnię 43 hektarów, łącznie waży ponad 6 tys. ton. Wygląda… no cóż, wygląda jak las. (more…)

Emocje

2017/04/19, Wednesday

Jesteśmy tylko zwierzętami targanymi instynktami i emocjami, nad którymi z trudem próbuje zapanować rozsądek. Jeśli ktoś poczuł się tym zdaniem obrażony, to tylko potwierdził jego prawdziwość. Rozsądek jest silny w naszym umyśle mniej więcej tak, jak obecny rząd Wenezueli. Wydaje się nam, że kierujemy swoim życiem, a tymczasem wszystko wskazuje na to, że płyniemy okrętem, którym kieruje autopilot. Jednak ten autopilot poświęca sporo energii, by snuć przed nami iluzję, że to my kontrolujemy sytuację. To się nie dzieje przypadkiem. (more…)

Fantastyczne bronie

2017/03/08, Wednesday

Istnieją tylko dwa rodzaje wynalazków: te, które powstały na zamówienie armii i te, które trafiły do niej później. Nie przychodzi mi do głowy żadna technologia, żadna dziedzina ludzkiej działalności, która nie miałaby zastosowania militarnego. Zabijanie się nawzajem wydaje się jedną z ulubionych zabaw znanych ludzkości. Nic więc dziwnego, że wymyślamy coraz to nowe sposoby, by tę zabawę urozmaicić. Jednym z pomysłów jest wykorzystanie sił przyrody. (more…)

Antybohater

2017/02/09, Thursday

Wbrew temu z czym kojarzy nam się ś.p. Leslie Nielsen, wykreowany przez niego bohater, komandor J.J. Adams z filmu Zakazana planeta był poważnym, nieomylnym i nieskazitelnym moralnie człowiekiem. Jeśli coś nas dziś w tym filmie z 1956 roku śmieszy, to właśnie ta jego nieskazitelność, no i przedstawiona tam technika. Podejście do tworzenia bohaterów było inne, zdecydowanie inne niż dziś. (more…)

Chorizo w czerwonym winie

2017/01/31, Tuesday

Geniusz tkwi w prostocie. No, może nie zawsze, ale w tym przypadku na pewno. Przychodzą mi do głowy tylko trzy sposoby, na jakie można to danie zepsuć: kupić złe chorizo; kupić dobre chorizo i je przypalić; kupić dobre chorizo i zaciąć się w palec przy krojeniu. (more…)

Pojazdy autonomiczne

2017/01/04, Wednesday

Gdy lata temu w USA wprowadzono do sprzedaży samochody wyposażone w tempomaty, rozpoczęła się seria wypadków, o jakich nie śniło się inżynierom. Otóż co mniej rozgarnięci kierowcy włączali tempomat i byli przekonani, że to jest rodzaj autopilota, czyli już nie muszą kierować samochodem. To były czasy, gdy w samochodach powszechnie montowano automatyczne skrzynie biegów, a pasów bezpieczeństwa nie można było zamówić nawet za dopłatą. Automatyka w rozwiązaniach cywilnych najpierw służyła więc wygodzie, nawet jeśli odbywało się to kosztem bezpieczeństwa. (more…)

Co warto czytać?

2017/01/02, Monday

Opowiadam o tym, co warto czytać. Prawie żadnych nowości, niemal sama klasyka. Klasyka fantastyki, oczywiście.
A przy okazji, zyczę wszytkim szczęśliwego Nowego Roku.

Hated in the Nation

2016/12/30, Friday

Black Mirror nie jest serialem w naszym rozumieniu tego słowa. Każdy odcinek to osobna całość bez jakiegokolwiek związku fabularnego z pozostałymi. Coś je jednak, rzecz jasna, łączy poza tytułem. Łączy je spojrzenie w przyszłość, aproksymacja dobrych i złych (przeważnie złych) trendów, nawyków i słabości, którym ulegamy i podlegamy, a które powoli zamieniają nasze życie w coś, czego tak naprawdę nie chcemy. To socjologiczne science fiction, która wyciąga esencję trendów, przewala je na lewą stronę, robi im wiwisekcję i podaje na srebrnej tacy w postaci cuchnącego truchła. To coś jak ostrzeżenie „Hej! Biegniecie w złą stronę!”. (more…)