Rozaniec

Różaniec - zapowiedź

2017/07/13, Thursday

Różaniec Warszawa przyszłości, przyszłości, która – miejmy nadzieję – nigdy nie nadejdzie. Zwykły człowiek w niezwykłym świecie, wmanipulowany w tryby wielkiej polityki, która i tak niewiele znaczy wobec mechanizmów rządzących Różańcem. Jeśli podobał się Wam Vertical i Kameleon, mam nadzieję, że Różaniec też Was nie zawiedzie. A oto okładka. Już możecie narzekać, bo siedziałem nad nią tylko trzy dni ;)

Planowana premiera - 30 sierpnia (2017).

Różaniec - fragment #2

2017/06/10, Saturday

Przyjdzie, nie przyjdzie, przyjdzie… Obracał w dłoniach zapalniczkę. Chrzanić, nie ten, to będzie inny. Dopijał drugą kawę i wyglądał przez okno na słoneczny, ruchliwy chodnik. Może gdzieś tam jest, trzeci raz mija kawiarnię i bije się z myślami. Przyjdzie, nie przyjdzie… Klient, odważny anonimowością sieci, umawia się, ale często pęka przed osobistym spotkaniem. To oczywiście naiwność, bo dyskrecja w internecie jest ułudą amatorów. Będą chcieli wyśledzić – wyśledzą każdego. Tajemnica tkwi w nijakości codziennej szarej egzystencji. Tak przynajmniej powinno to wyglądać z zewnątrz. Powycierana i wymięta kurtka wojskowa, bezfasonowe spodnie z wieloma kieszeniami i czapka z daszkiem. To ostatnie, by uniknąć wzroku kamer, umieszczanych zwykle pod sufitem.
Wybrał miejsce, którego nie widziała żadna. (more…)

Różaniec - zapowiedź

2010/03/24, Wednesday

Poniżej przedstawiam krótki fragment mojej nowej powieści o Warszawie. O Warszawie przyszłości, konkretnie. Jak to mi się już od pewnego czasu zdarza, pierwotnie miało to być opowiadanie. Kiedy jednak dotarłem do liczby 150 tys. znaków, czyli górnej objętości przyjętej dla opowiadania, akcja dopiero się rozpędzała, struktura literacka coraz bardziej się gmatwała, a pliki z pomysłami wciąż puchły. Przystąpiłem więc do przepracowania całości tak by powstała powieść. To już inna skala trudności, bo prawdziwa powieść zaczyna się od skromnego pół miliona znaków. Miałem nadzieję, że zdążę z wydaniem Różańca (to tytuł roboczy) na Polcon w Cieszynie. Rzeczywistość zweryfikowała moje plany. Po pierwsze historia zaczęła mi rosnąć i pączkować wątkami pobocznymi w sposób zupełnie niezaplanowany, a po drugie musiałem więcej siły zaangażować w poprawianie scenariusza filmowego, a właściwie w pisanie go od nowa. Tak więc z przykrością musiałem odłożyć prace nad Różańcem do końca roku. Na pocieszenie podrzucam Wam ten oto fragment: (more…)