Drugi numer Fantasy & Science Fiction
2010/08/27, Friday
W zamieszaniu związanym z filmem zapomniałem napisać, że już ukazał się drugi numer kwartalnika „Fantasy & Science Fiction”. Poniżej text w sumie reklamowy. (more…)
W zamieszaniu związanym z filmem zapomniałem napisać, że już ukazał się drugi numer kwartalnika „Fantasy & Science Fiction”. Poniżej text w sumie reklamowy. (more…)
Podczas niedawnej wizyty na Węgrzech żywiłem się głównie gulaszem. To danie nie może się znudzić. Co ciekawe, sam gulasz w oryginalnej wersji to tylko i wyłącznie zupa. Gulasz w naszym pojęciu, czyli drugie danie z kluskami lub kaszą, jest adaptacją niekanoniczną i w tradycyjnych knajpach czegoś takiego nie dostaniemy. Postanowiłem więc przygotować dla porównania jednocześnie zupę gulaszową i gulasz w wydaniu drugodaniowym.
I gulasz, i zupę gulaszową przygotowuje się podobnie. Tak naprawdę różnice pojawiają się pod koniec, jednak dla wzmocnienia dramatyzmu przepisu od początku przygotowywałem obydwa dania w osobnych garnkach. Mój przepis jest adaptacją, więc z pewnością obeznany w kulinariach Węgier miałby kilka uwag. No, ale oni nie znają polskiego. (more…)
Coś dla fanów dobrego designu i coś dla ekologów – torba typu hip pouch wykonana w większości z materiałów recyklowanych. Tak, zewnętrzna powłoka to zszyte razem używane dętki rowerowe, a pasek jest pasem bezpieczeństwa ze złomowanego samochodu. Oto Oradea węgierskiej firmy Balkan Tango. (more…)

Czesi mają autostrady. Autostrada to coś takiego jak polska droga, tylko szersze, dwupasmowe i nie wpuszcza się tam kombajnów zbożowych. Doskonały pomysł, warto zastosować i u nas. Wjazd autostradą do Pragi wygląda jak wjazd do Paryża, czy Berlina. Nie ma znanych nam dobrze kilometrów kurników obwieszonych bannerami reklamowymi. Jest pole, a potem zaczyna się miasto. Schludne, niemieckie miasto – z tym mi się właśnie skojarzyła Praga w pierwszym momencie. Nawet samochody zwolniły do przepisowych 60 km/h (more…)
Multitool to fajna sprawa, a przy tym jeden z najbardziej przydatnych gadżetów. Na początku znajomi śmiali się, że zawsze go noszę przy pasku, ale spoważnieli, gdy kilka razy uratował sytuację. Rzeczywiście zastępuje on zawartość małej skrzynki narzędziowej. Nie jest doskonały, ale jak na swoje rozmiary potrafi całkiem sporo. (more…)
Danie dobre na ciepłe dni, bo podaje się je na zimno. Jest wiele wersji tej sałatki. Spotkałem również takie, w których pływała pokrojona w plasterki kiełbasa lub śledź. Do poniższej wersji doszedłem po kilku próbach i według mnie jest ona optymalna. (more…)
Przy okazji dyskusji na temat sensu wybuchu Powstania Warszawskiego i szans jego powodzenia większość ludzi przerzuca się kilkoma obiegowymi, niekoniecznie prawdziwymi argumentami za i przeciw. Tymczasem sprawa jest znacznie bardziej złożona. (more…)
Dla przypomnienia, co dziś za dzień.

Naiwny pseudonaukowy horror, ale przynajmniej są momenty. Główni bohaterowie to para naukowców zajmująca się badaniami genetycznymi. Mimo wątpliwości natury etycznej i prawnej rozpoczynają experyment polegający na łączeniu DNA różnych stworzeń, w tym także człowieka. Ale nie dajmy się zwieźć. To tylko prześlizgiwanie się po problemie, które ma na celu uzasadnienie takiego a nie innego pchania na siłę akcji. (more…)
Całkiem nieźle odgrzany kotlet. Wprawdzie to remake, a te zwykle znacząco ustępują oryginałom, no i ciężko podrobić Wesa Cravena w szczytowej formie, ale tym razem wyszło nieźle. Nie tak dobrze jak oryginał, ale naprawdę nieźle. Nie razi nawet wałkowana wielokrotnie konwencja, ani to, że zakończenia można się domyśleć jeszcze przed kupieniem biletów. Zagadką pozostaje głównie kolejność zabijania. (more…)
Jak ktoś gdzieś postawi krzyż, to zwykle, kiedy ten nie jest już potrzebny, pojawia się problem z jego usunięciem/przeniesieniem. Krzyż zwany „smoleńskim” był jak najbardziej uzasadniony zaraz po katastrofie, ale ileż może trwać żałoba? Żądanie, by został tam na zawsze jest próbą zawłaszczenia przestrzeni publicznej i wywołania konfliktu; próbą podzielenia Polaków na tych prawdziwych (mających te same poglądy, co „my”) i fałszywych (czyli „onych” o innych poglądach). Dlaczego Polacy zawsze muszą odsuwać na bok dyskusje o ważnych sprawach a zacietrzewiać się w idiotycznych sporach o pietruszkę? (more…)
Wszystkich zainteresowanych wieściami z planu filmowego witam w moim dziale kulinarnym, w którym nie będzie żadnych wieści z planu filmowego. Będzie za to o całkiem sympatycznej zupce, należącej do grupy tych, które ciężko skopać. Dawno nie pisałem o jedzeniu, a akurat jest okazja, bo jestem głodny. (more…)
Jeśli nie głosujesz, oddajesz 1/2 głosu na tego drugiego, tego którego mniej lubisz. To matematyka. No i potem nie masz moralnego prawa krytykować władzy, bo przecież biernie głosowałeś wbrew własnym przekonaniom. Jeśli przypadkiem nie masz preferencji – głosuj na mniejsze (Twoim zdaniem) zło. (more…)
Villa Greta to pensjonat w miejscowości Dobków w Sudetach. Spędziłem tam kilka dni dokładnie rok temu, pisząc powieść Felix, Net i Nika oraz Trzecia Kuzynka. Pierwotnie plan był taki, żeby jechać do Lądka Zdroju, do pensjonatu Dwie Siostry, ale właśnie wtedy Lądek został mocno sponiewierany przez ulewy. Nie wierzyłem panice generowanej przez media, ale Kasia uwierzyła, a do tego podejrzewała, że będę próbował w warunkach powodziowych sprawdzić zdolności terenowe Mercedesa 124, który żadnych zdolności terenowych przecież nie posiada. Cóż, przyznam szczerze, że jej obawy nie były bezpodstawne. Uparła się i postanowiła w ostatniej chwili zmienić destynację z Lądka Zdrój na Dobków. Tym samym w znaczącym stopniu zmieniła się powstająca właśnie powieść. (more…)