Życiowa misja

Czata z częścią potomstwaJedną z mniej docenianych korzyści zalet psa, jest jego rola edukacyjna dla dziecka. Pies to wyrozumiały i cierpliwy przyjaciel, który w bonusie wnosi do tego związku funkcję interaktywnego pluszaka, a czasem i ochroniarza. Małe dziecko uczy się empatii, doświadcza przyjaźni. Pod tym względem pies to model człowieka. Dziecko może obserwować cały cykl życia, od szczeniaka, poprzez dorosłego psa, aż po psiego starca. I wreszcie, w złagodzonej formie, przeżywa doświadczenie śmierci kogoś bliskiego. Dzięki tej koncepcji czternaście lat temu pojawił się Caban.

Życiowa misja Cabana tydzień temu dobiegła końca. Piszę o tym, bo zdobyłem trzy zdjęcia z samego początku, gdy nie był jeszcze Cabanem, tylko numerkiem osiem.

Fot. B.M.-G.

Na razie są tylko numerami. Całe życie przed nimi

Numerek osiem


Udostepnij
Glodne Slonce

8 Responses to “Życiowa misja”

  1. Fan anonim Says:

    Ja mam kota. To nie to samo co pies, ale też zwierze. Moim

  2. Fan anonim Says:

    Ups, niedokończone. Również moim zdaniem pies może pomóc w wychowaniu. Są przecież nawet terapie ze zwierzętami.

  3. Rafal Kosik Says:

    Nie mam nic przeciwko kotom, ale sprawiają wrażenie autystyków. Po części dlatego, że nie są zwierzętami stadnymi i nie potrafią budować złożonych relacji. Zapewne znalazłoby się jeszcze trochę zwierząt przypominających psy pod tym względem (np. konie), ale jednak to psy były przez tysiąclecia poddawane sztucznej selekcji właśnie do zadania towarzyszenia ludziom.

    Psy to takie zwierzęta GMO :)

  4. Lynx Says:

    Rafale, co do niestadności kotów, to się nie zgodzę. Mieliśmy kiedyś kota, który po naszym wyjeździe na jakieś święta, nie chciał jeść, dopóki moja koleżanka-jego kilkudniowa opiekunka- nie przyszła ze swoimi dziećmi. Tak bardzo tęsknił. Dzieciakom pozwalał na wiele i nigdy żadnego nie zadrapał, nawet jeśli zabawa była dla niego dyskomfortowa. Jego radość po naszym powrocie- nie do opisania.
    Co do psów to w pełni popieram Twoje zdanie. :)

  5. Sabina Says:

    Oj psy są niezastąpione. Właśnie teraz mam 4,5 miesięczną suczkę z rasy Flat Coated Retriever, z którą pomału się szkolimy i myślimy o dogoterapii, a że mamy 3 latka w domu, to…socjalka w pełni :D

  6. Fan anonim Says:

    Zależy co się woli. Psy i koty to inne zwierzęta i mają też różne cechy. Kiedyś chciałem mieć psa, ale min. dlatego, że mieszkam w bloku, mam kota, którego kocham :).

  7. szary Says:

    A ja mam kociego psa i psiego kota.
    Kot rodził się na tapczanie od dzieci a jego pępowinę przecinała moja córka.
    Jest jej bezgranicznie oddany i nawet dla niej uczy się sztuczek typu siad, podaj łapę…
    Za to pies, olbrzymi owczarek niemiecki lubi udawać że się nie cieszy na nasz widok a ogona używa głownie jako przeciwwagi w szybkim biegu.
    Dość to ciekawy widok, kiedy podchodzisz do wielkiego psa który patrzy na ciebie z byka i dopiero gdy się zbliżysz opiera łeb na twoim udzie i domaga się głaskania.

  8. Asia Says:

    Relacja człowieka z psem zawsze polega na podległości. Ciężko mi to nazwać przyjaźnią.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).