Zapiekanka z parówkami i makaronem

ZapiekankaTo proste, by nie rzec prostackie, danie należy do tej części świata, która jest łatwa, szybka i przyjemna. Zapiekanka odwołuje się bowiem do naszych naturalnych skłonności do wpychania w siebie dużych ilości łatwo przyswajalnych kalorii. To chyba wystarczający powód, by poświęcić niecałą godzinę na jej przyrządzenie.

Proporcje nie są tu szczególnie istotne. Zapiekankę z parówkami i makaronem można również przyrządzić z użyciem kiełbasy i przegotowanych ziemniaków. No ale wtedy trzeba by zmienić nazwę. Trzymajmy się więc tego, co poniżej.

    Składniki:

  • 250 g parówek
  • ze 2 cebule
  • ~150 g krótkiego makaronu
  • 200-300 ml koncentratu pomidorowego
  • jajko
  • 100 g sera żółtego (np. gouda)
  • 50 g parmezanu lub czegoś podobnego
  • trochę oliwy lub innego tłuszczu
  • natka pietruszki do posypania na koniec
  • przyprawy: sól, słodka papryka, tymianek lub oregano (najlepiej świeże)

Czas przygotowania: 1 godzina

Kroimy parówki i cebulęParówki kroimy w plasterki, cebulę jak kto lubi. Ale błagam, parówki nie marki Tesco. Ludzie teraz takie rzeczy oddają na makulaturę…
MakaronMakaron zasadniczo może być dowolny, z wyjątkiem spaghetti, tagliatelle i innych długaśnych. Ja wybrałem makaron ekologiczny Brunet Świderek, więc Wy już nie musicie tego robić, żeby się przekonać, że nie jest wybitny. Uwierzcie, nie jest. Lepszy będzie zwykły makaron.
Parówki i cebulę smażymy, makaron gotujemyParówki i cebulę smażymy tak, by się nie przypaliły, makaron gotujemy, ile każe producent. Albo i trochę krócej, bo potem i tak wyląduje w piekarniku.
Składniki sosuCzas na przygotowanie sosu. Wszystkie składniki powinny się znaleźć w jednej misce i zostać rozmieszane.
Trzemy serSer musimy zetrzeć, lub chociaż pokroić na drobne kawałki i rozmieszać z sosem. 1/3 goudy i parmezanu zostawiamy na za chwilę.
Mieszamy składnikiW wysmarowanym tłuszczem naczyniu żaroodpornym mieszamy odlany makaron z parówkami i cebulą, a następnie zalewamy zalewą. Można trochę miąchnąć, żeby się równo rozprowadziła.
Posypujemy seremZ wierzchu posypujemy resztą serów.
Posypujemy seremPowinno to wyglądać jakoś tak.
PieczemyPiekarnik jeszcze nie nagrzany? No to szybciutko! 220 stopni i pieczemy, aż ser z wierzchu zrobi się złoty, czyli jakieś 15-20 minut.
Posypujemy natkąZapiekankę należy postawić na środku stołu i nakładać każdemu wedle życzenia. Miłym akcentem kolorystyczno-witaminowym będzie natka pietruszki.

Udostepnij
Glodne Slonce

11 Responses to “Zapiekanka z parówkami i makaronem”

  1. Klaudia xd. Says:

    Babcia robi coś takiego tylko, że z szynką. Smaczna rzecz. ;)

  2. DeathDay98 Says:

    pan to świetnie pokazuje! a poza tym musi to być dobre! a pan chyba ma makaron “ekologiczny”? hmm… po tym co zostało opisane w “FNiN orbitalny spisek 2 mała armia”, to nie wiem co myśleć o takich rzeczach… to co robili grila… “paruwki”, “keczap” musztarda “saperska”…

  3. Rafal Kosik Says:

    Tamto nie były produkty ekologiczne, tylko tanie. Czyli parówka z zawartością mięsa 5%, mleko z zawartością mleka 50%, ser z zawartością sera 0% etc. Pisałem już o tym kiedyś, że kupowanie najtańszych produktów nie ma sensu, bo za mięso w taniej parówce płacimy drożej niż za mięso w porządnej. Masa w produktach marki „Tesco” lub w tych z „1” z Carrefoura (w każdym markecie znajdziemy jakieś odpowiedniki) jest zawyżana sztucznie substancjami wiążącymi wodę i zapychaczami, których organizm nie potrzebuje lub nawet nie potrafi przyswoić. Parówka jest więc o połowę tańsza, ale ma kilkukrotnie mniej mięsa a więcej wody i koagulantów.

    Produkty ekologiczne to zupełnie co innego. To przeciwny biegun, można powiedzieć. Nie ma w nich nic złego. Ten akurat makaron (Brunet świderek) jest pewnie zdrowy, ale niestety po gotowaniu przez czas, jaki podaje producent, zaczyna się rozpadać. Więc się nie nadaje.

  4. Mateusz Says:

    Będę musiał kiedyś spróbować jakiegoś Pańskiego przepisu, bo całkiem apetycznie to wygląda :D

    Tak samo jest np. Delma extra z masłem - zawartość masła 0,5%, co do produktów marki “Tesco” i innych podobnych to ich nie kupuję bo nie warto, zwykła strata pieniędzy, bo np. wstawi się takie “paruwki” do wody,a one po prostu się robią 5razy grubsze i pęcznieją.

  5. tesska Says:

    Przeczytałam “zapiekanka z mrówkami”… :D

  6. Rafal Kosik Says:

    Sprawdzę, czy nie są pod ochroną, i przygotuję przepis dla Ciebie ;)

  7. Justyna Says:

    Mniam, chyba będę musiała zrobić tą zapiekankę :) I chyba przejrzeć resztę przepisów bo brzmią tak dziwnie, że aż ciekawie :) A co do parówek - mając szczęście (lub nieszczęście, jak kto woli) być uczennicą technikum w klasie technika żywienia zapewniam, że nikt z Was nie chce wiedzieć co ładują do parówek…

  8. Hankes Says:

    No nie! Parówki z Tesco są kategorycznie wyczesane! Smakują prawdziwą syfną parówką z hot-doga w kiepskim barze dla tirowców, a nie jak jakieś tam mięso ; P Dziś robię ruskie pierogi z literatem Rogożą, ale w przyszłym tygodniu nie omieszkam wypróbować powyższego przepisu.

  9. Asru Says:

    Dobra zapiekanka, robiłem coś podobnego już jakiś czas temu.

    Osobiście ładuje też praktycznie do wszystkiego zioła prowansalskie, jak ktoś chce spróbować to polecam.

  10. Leszczu Says:

    Pycha, robiłam wczoraj. Smakowało wszystkim ;D

  11. nowakmariola Says:

    Nigdy nie robiłam zapiekanki z parówkami, ale chyba będe musiała spróbować. Zapisuję przepis i biegnę po parówki do dobrowolskich, pycha!

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).