Yello - Touch
Starsi panowie uspokoili się, ale nie zdziadziali. Ani nie zgubili stylu. Touch to płyta chilloutowa. Nawet gdyby ktoś nie wiedział, że to Yello, i tak od razu poznałby po brzmieniu, no a ostatnie wątpliwości zniknęłyby wraz z wejściem vocalu Dietera Meiera. To nie jest tak przebojowa płyta jak Flag czy Baby, ale bardziej jazzująca od poprzednich, nastrojowa, spokojna. Powolne spokojnienie przez dziesięciolecia to chyba naturalny kierunek dla wszystkich muzyków. Jednym wychodzi to lepiej, innym gorzej. Yello wyszło znakomicie.
Touch to jest muzyczny Bentley - solidny, precyzyjny, wykończony skórą i mahoniem, za to z pewnością bez spojlerów czy różowego futerka na kierownicy. Stara klasa. Zaproszeni z zewnątrz muzycy, głównie Heidi Happy, idealnie się w to wpisują.
Właściwie to nie lubię jazzu, ta płyta jednak trafia w mój gust. Dobra do samochodu, na imprezowe tło i do słuchania tak po prostu. Z każdym przesłuchaniem wydaje mi się lepsza, kiedy odkrywam kolejne smaczki, ukryte warstwy. To dokładnie odwrotnie niż w przypadku większości płyt popowych, gdzie muzyka jest ładna, gładka, nadmuchana i doskonale pusta w środku.
ParÄ™ lat temu postawiÅ‚em już krzyżyk na Yello, wiÄ™c kiedy ukazaÅ‚a siÄ™ ta pÅ‚yta, nie bardzo mogÅ‚em uwierzyć, że to nie remixy, ballady wspomnieniowe, czy coÅ› równie wtórnego. Jest wprost przeciwnie. Na pÅ‚ycie dostajemy czternaÅ›cie dobrych utworów, a czego trzynaÅ›cie nowych. Każdy inny, ale jako caÅ‚ość utrzymujÄ… siÄ™ w ryzach spójnej estetyki muzycznej. Niektóre sÄ… lepsze, niektóre… ciut mniej lepsze, ale nie ma wypeÅ‚niaczy, co też jest nieczÄ™stÄ… praktykÄ… wÅ›ród twórców. Jedynym starym utworem jest przeróbka znanego sprzed lat Bostish, uspokojona i stonowana (chociaż wolÄ™ starÄ… wersjÄ™). Ciężko podać najlepsze utwory - The Expert, You Better Hide, Out Of The Dawn, Kiss in blue… SÅ‚uchane razem zyskujÄ… dodatkowÄ… wartość.
Udostepnij
January 13th, 2010 at 1:32
Ani nie znam tego zespoÅ‚u, ani nie lubiÄ™ jazz’u, ale koleÅ› ma Å›wietny gÅ‚os. Ciekawa, spokojna melodia i ten jego gÅ‚osik, który kojarzy siÄ™ z jakims czarnym charakterem. Bardzo fajnie wyszÅ‚o (mówiÄ™ o “The Expert”) i z ciekawoÅ›ci, jak znajdÄ™ chwilÄ™ czasu, posÅ‚ucham innych utworów ;)
January 13th, 2010 at 4:35
Yello istnieje od trzydziestu lat i z pewnością kiedyś coś słyszałeś. Polecam Youtube w poszukiwaniu wspomnień.
January 13th, 2010 at 18:40
Szczerze mówiąc słyszę ten zespół po raz pierwszy, a przynajmniej nie przypominam sobie żebym miała z nim kiedyś styczność. Za to tata już z korytarza zaczął się wypytywać czy to się na Yello przerzuciłam. Nawet wiedział, że to nowa piosenka.
W każdym razie bardzo podoba mi siÄ™ gÅ‚os wokalisty. Oryginalny, ‘dziwny’, w ogóle ekstra. :) Takie to inne.
January 14th, 2010 at 22:15
Ale siÄ™ zmienili… no ale fajnie, fajnie grajÄ… teraz również. Dobre, takie
chill-out’owe. No i teledysk…;)
January 18th, 2010 at 18:39
Boże, jak ja siÄ™ zawsze baÅ‚am gÅ‚osu tego faceta - przyprawiaÅ‚ mnie o bardzo nieprzyjemnÄ… gÄ™siÄ… skórkÄ™. Kojarzy mi siÄ™ jednoznacznie z wizerunkiem poczciwego wujaszka-pedofila. Ale po przeczytaniu powyższego, posÅ‚uchaÅ‚am nowej pÅ‚yty. I po cichutku stwierdzam, że podoba mi siÄ™ bardziej, niż cokolwiek dotychczas zrobili. Aczkolwiek pani w teledysku do “The Expert” ma okropne buty. Lakierowane czubki wyszÅ‚y z mody milion sezonów temu…
January 30th, 2010 at 12:10
Hankes - moda lubi wracać więc kto wie że te buty nie wrucą do łask ;P
Mi się osobiście nie podobają ale moda bywa dziwna xD .
A co do piosenki, to nie taka zła jak myślałam ^^