Science i teoretycznie możliwe fiction

Nierzadko twórcy filmów dla młodszego widza – a i książek niestety też – traktują swego odbiorcę jak kogoś głupszego, jak niepełnego dorosłego, któremu można podać każdą naiwną bzdurę. Założyłem sobie, już gdy siadałem do pisania pierwszego tomu serii, że będę traktował młodego czytelnika poważnie. W przypadku filmu operatorzy i graficy od efektów specjalnych oczywiście przyjęli za cel nadrzędny stworzenie wizualnego widowiska. Zadbałem jednak o to, by na poziomie wyjaśniania zjawisk i technologii występujących w filmie nie ściemniać, lecz zwięźle je wyjaśniać. (więcej na Onet.pl, gdzie znalazł się wywiad ze mną przeprowadzony przez Bartosza Czartoryskiego…)


Udostepnij
Glodne Slonce

9 Responses to “Science i teoretycznie możliwe fiction”

  1. fanNeta Says:

    Podoba mi się

  2. OldShaterhan Says:

    Nie da się nie zgodzić z Pana zdaniem. Życzę powodzenia w ekranizacji także tych “dorosłych” filmów.

  3. FNiN_addict Says:

    “Nierzadko twórcy filmów dla młodszego widza – a i książek niestety też – traktują swego odbiorcę jak kogoś głupszego, jak niepełnego dorosłego, któremu można podać każdą naiwną bzdurę. Założyłem sobie, już gdy siadałem do pisania pierwszego tomu serii, że będę traktował młodego czytelnika poważnie.”

    I za to pana uwielbiamy!

  4. Olla Says:

    I właśnie tym sobie Pan zaskarbia sympatię odbiorców. Autor, który wymaga czegoś od czytelników i traktuje ich serio jest skazany na sukces i hordę wiernych fanów ;)

  5. fanNeta Says:

    Już trzeci czy drugi raz to pan edytuje

  6. fanNeta Says:

    @Olla
    Hordę:-)

  7. OldShaterhan Says:

    Ja zmian nie zauważyłem ;)

  8. Rafal Kosik Says:

    Edytuję, bo na kolanie wpis robiłem.

  9. Julian K Says:

    Również się zgodzę. W zasadzie potwierdziłeś moją opinię w tym wywiadzie :) A najlepszym potwierdzeniem tego, co mówisz są ostatnie filmy, szczególnie te z Hollywood.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).