Wyrzućmy te ramoty z lektur

Czytałem ponadprzeciętnie dużo, na pewno więcej niż teraz. Oczywiście miało to też związek z tym, że nie było innych rozrywek. To były lata 70. i 80., mieliśmy dwa programy telewizyjne, w telewizji wyświetlano jeden amerykański film tygodniowo, a w kinach pokazywano może jedną ciekawą premierę miesięcznie. Ale prawda jest taka, że wolałem siedzieć z książką, niż spotykać się ze znajomymi czy kopać piłkę. (Więcej…)


Udostepnij
Glodne Slonce

2 Responses to “Wyrzućmy te ramoty z lektur”

  1. Maciej Says:

    Dzień dobry,
    Nazywam się Maciej Kucharek, jestem szczęśliwym mężem Ani, tatą Marysi (6,5l.), Kasi (4,5l.) Janka (2,5l.) i Franka (2 miesiące).
    Ania ma wkrótce 35. urodziny. Chciałbym sprawić jej wyjątkowy prezent, taki, który poruszy jej serce.
    Chciałbym, by prezent był odbiciem tego, czym Ania dziś żyje, co jest jej bliskie. Ania kocha nasze dzieci i rodzinę. Nagrała dla nich piosenkę. Teraz napisała książkę, nad którą pracuje już… pół roku, stale poprawiając ją i zmieniając.
    Czy zgodziłby się Pan, w ramach jej prezentu urodzinowego, przeczytać książkę i podzielić się konstruktywną opinią? Książka nie jest długa – to ok. 20.000 znaków. Mam przeczucie, że to coś, czego Ania właśnie teraz potrzebuje i co ucieszyłoby ją.
    Jeżeli gotowa byłby Pan rozważyć mój pomysł, proszę powiedzieć, co musiałoby się stać, byśmy mogli go zrealizować. Ja. spodziewam się, że może odbierze Pan tę prośbę jako specyficzną :) Jeżeli zechciałby Pan to jakkolwiek rozważyć, ja chętnie pochylę się nad tym, poszukam rozwiązań, zrobię co będzie trzeba, także zapłacę – przepraszam, że tak ostentacyjnie o tym mówię, ale pytam o Pana czas i zaangażowanie.
    Bardzo mi zależy.
    Dziękuję, podaję kontakt do siebie: 793 102 635.

    PS. Przepraszam, że tutaj - uznałem, że tu kontakt może okazać się skuteczny :)

  2. Rafal Kosik Says:

    To proszę na e-mail tę książkę, choć jeśli na 20K znaków to raczej jest opowiadanie. Ale chętnie przeczytam.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).