Walentynki w przekroju

Serce to zwykła pompa hydrauliczna, a miłość to nic ponad ewolucyjnie wykształconą metodę utrzymania samca i samicy w związku na tyle trwałym, żeby ich mały replikant (dziecko) zdążył się usamodzielnić.

Serce w przekroju

Fajnie jest wierzyć, że miłość to coś więcej, że to zwieńczenie dzieła rozpoczętego przez wielki wybuch, że wszystko od samego początku 13.5 mld lat temu służyło tylko temu, by wydać na świat to piękne uczucie.
Lubimy oglądać rzeczywistość do góry nogami i oszukiwać się na każdym kroku, lubimy dopasowywać fakty to stanu wiary.
Ale cóż… nie jesteśmy maszynami i odrobina złudzeń jest nam potrzebna.


Udostepnij
Glodne Slonce

10 Responses to “Walentynki w przekroju”

  1. Cindirella Says:

    Fuckin’ unromantic, but true…

  2. Miria Says:

    Eeee tam, psujesz nastrój.:P Dzisiaj ma być romantycznie i koniec! ;)

    Ta metoda ewolucyjna ma w sobie dużo piękna, czyż nie? Czy to ważne, że to tylko metoda?:)

  3. Rafal Kosik Says:

    Ależ ja wierzę w miłość! Powyżej tylko napisałem po co ona wogóle jest. Jak patrzę na Tatry, to też z grybsza wiem, jak powstały, co wcale nie przeszkadza mi ich obfotografowywać.

  4. Miria Says:

    Znaczy, podtrzymujesz złudzenie, o którym pisałeś?;) Czy po prostu powód jej istnienia nie umniejsza jej wartości i wspaniałości? :) Ciekawe, co sądzisz na temat tak niepraktycznych ewolucyjnie rzeczy jak bezinteresowny altruizm, jakby nie patrzeć, też rodzaj miłości, czyż nie? Nie to, że idealistką jakaś jestem i niepoprawną romantyczką ;), tak sie tylko zastanawiam, bo to ważne chyba…

  5. Rafal Kosik Says:

    Altruizm również jest ewolucyjnie uzasadniony w ograniczonych społecznościach, ale to bardziej złożony temat. Napiszę coś o tym, skoro już mnie natchnęłaś, ale za jakiś czas ;)

  6. Lu Says:

    Skoro już tak romantycznie się zrobiło, dorzucę swoje 3 grosze nt miłości: uważam mianowicie, ze każda próba racjonalizacji uczucia niszczy je.
    Wszelkie próby wyjaśniania miłości, nienawiści, współczucia itp. to tylko nieudolne próby zrozumienia ich przyczyny, jednak niemożliwe jest zgłębienie ich natury.
    Nawet jeśli autor bloaga napisał : “miłość to nic ponad ewolucyjnie wykształconą metodę utrzymania samca i samicy w związku na tyle trwałym, żeby ich mały replikant (dziecko) zdążył się usamodzielnić” , widzę w tym poszukiwanie żródła i przyczyny uczucia, ale nijak nie tłumaczy to jego natury (tego uczucia ofkors, nie Autora).

  7. Rafal Kosik Says:

    Jasne, że niszczy. Toż to wiwisekcja! Ale niszczy tylko tym, którzy to zgłębiają. W ten sposób postępuje nauka. Można podziwiać piękno nocnego nieba, ale zawsze kogoś korci, żeby się dowiedzieć, czym są te świecące punkciki.

  8. Mikrobi Says:

    Wiem o tym ale wolałbym nie wiedzieć. Tak jest że im więcej wiem tym mniej mi się podoba.

  9. Inga Says:

    A ja mam zuopełnie przeciwne zdanie. To, że wiem dlaczego róża pachnie wcale nie zmienia jej zapachu. I niebo też jest tak samo piękne choć wiem czym są te lśniące punkciki. Myślę nawet, że kiedy wiem, podziwiam jeszcze bardziej :)

  10. cascadebadge Says:

    Serce to n9ie jest zwykła pompa hydrauliczna. To biologiczna, mięśniowa zwykła pompa hydrauliczna.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).