Tracę Ciepło

?ukasz Orbitowski - Tracę Ciepło Oto zapomniana sztuka pięknego zlepiania słów. Mięsko. Mięcho! Krwiste, soczyste mięcho biegające luzem po bibliotece. Sięgnie przez gardło, wyciągnie z trzewi strachy nasze straszne, wypchnie przed oczy. Rzuci w twarz. Strach zaglądać, strach czytać. Chwila nieuwagi, a dopadnie, wciągnie pod powierzchnię. Pożre.
Rasowa literatura trwogi. Tak wyglądają nasze koszmary, gdy je we śnie wyciągnąć z kanalizacji i trzasnąć fleszem po pysku. Życie jest brudne i mamy klapki na oczach, jeśli tego nie widzimy. W ciepłych kapciach z pseudowełny krążymy po syntetycznych domach, nieświadomi tego, co może nas spotkać, jeśli tylko się potkniemy. Możemy się znaleźć w zupełnie innej części tego-nie-tego świata. Kto pierwszy chętny?
Zarzuty? Walcie się, zarzuty! To jest prawdziwa literatura. Nasza, fantastyczna, z mainstreamowym warsztatem.


Udostepnij
Glodne Slonce

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).