Szpecle z szynką i szpinakiem w sosie śmietanowym

To danie zasadniczo austriackie, ale nie istnieje prawo zabraniające przygotowania go we włoskich Dolomitach, na zaśnieżonej polanie na wysokości 1750 m n.p.m., przy minus pięciu stopniach i wietrze. Z racji warunków przygotowałem to danie trochę na skróty, co jednak nie umniejsza jego walorów smakowych. Szczerze mówiąc, te warunki tylko walory smakowe podbijają.

Do przygotowania szpecli wykorzystałem szwedzki cook set wojskowy Trangia, który moim zdaniem jest najlepszym tego rodzaju zestawem. W demobilu kosztuje kilkadziesiąt złotych, a działa lepiej niż nowoczesne zestawy za kilkaset złotych. W wersji stalowej waży 900g, w aluminiowej 600g (wybrałem stalowy) i można w nim przyrządzić posiłek dla trzech osób. Za źródło ciepła służy palnik spirytusowy, choć nic nie stoi na przeszkodzie, by użyć np. drewna. Dzięki naprawdę dobrze skonstruowanej osłonie, nawet silny wiatr nie robi na nim wrażenia. Ale miało być o jedzeniu…

Zdjęcia zrobiła Kasia, więc jeśli będą poruszone, pretensja do niej. Kasia jest też redaktorem większości książek wydawnictwa Powergraph, w tym również serii Felix, Net i Nika, więc jeśli poniżej znajdują się jakieś błędy, to pretensja też do niej ;)

    Składniki:

  • szpecle gotowe do odgrzania
  • 1 - 2 żółtka jajek
  • 50-100 ml śmietany do zup i sosów
  • 200 g szynki
  • mała cebula
  • 1 - 2 ząbki czosnku
  • trochę szpinaku w liściach
  • trochę tartego sera typu parmezan, peccorino lub podobnego

Przyprawy: pieprz, sól

Czas przygotowania: 15-20 minut

Wybieramy miejsce z ładnym widokiem.
Po namyśle, wybieramy miejsce, gdzie mniej wieje.
Zaczynamy od napełnienia i rozpalenia palnika. Zajmie mu z minutę osiągnięcie właściwej temperatury pracy. Warto użyć czystego spirytusu, ale nada się też tańszy denaturat lub denatural, choć będzie potem trochę szorowania sadzy.
Kroimy cebulę i czosnek. Nieważne, czy drobno, czy grubo. Jest tak zimno, że po prostu kroimy.

Na zdjęciu w rolę cebuli wcieliła się szalotka.

Nalewamy trochę oliwy na patelnię. OK, jest zimno, więc nalewamy więcej. Smalec lub masło też się nada.
Lekko podsmażamy cebulkę i czosnek. Nie powinny się zrumienić.
Kroimy szynkę. Powinny być cienkie paseczki, ale przecież jest zimno.
Dodajemy szynkę na patelnię i podsmażamy dalej. Trzeba mieszać, bo palnik spirytusowy naprawdę nieźle daje.
Dodajemy przyprawy. W takich warunkach najlepiej sprawdzają się przyprawy w jednorazowych torebkach (w niektórych fast foodach dają je za darmo wraz z potrawami).
Zdejmujemy z płomienia patelnię, a stawiamy garnek ze szpeclami. Można je podgotować, można podsmażyć na oliwie. Jest zimno, więc wybieramy szybszą metodę, czyli oliwa.
Mieszamy. Mieszanie rozgrzewa.
Na wierzchu stawiamy patelnię, by zawartość nie wystygła. Alternatywnie można użyć drugiej kuchenki (np. z widocznego w tle zestawu Canteenshop), ale jest zimno, więc rozwiązanie szybsze jest rozwiązaniem lepszym. Ta piramidka nie zwalnia nas z mieszania.

BTW na tym zdjęciu widać prawidłowe ułożenie rączki garnka Trangia w pozycji roboczej.

Czas na śmietanę.
Śmietanę mieszamy z cebulą i szynką. Oczywiście można to wszystko zrobić dopiero, gdy skończymy ze szpeclami, ale… jest zimno.
Czas na jajko.
Pozbywamy się białka.
Dodajemy do sosu i mieszamy. Ważne, żeby sos nie był za gorący, bo żółtko się zetnie, a tego nie chcemy.
Kroimy szpinak.
Gdy szpecle wystarczająco się podgrzeją, dorzucamy do nich szpinak. Plan jest taki, by szpinak pozostał surowy, więc zdejmujemy garnek z palnika lub gasimy płomień.

Podpowiadam, że pierwsza opcja jest szybsza.

Do sosu dodajemy tarty parmezan, peccorino lub podobny ser. Znów mieszamy.
Wrzucamy sos do garnka i mieszamy ze szpeclami.
Wygląda mało wykwintnie, ale smak to wynagradza.
Nie kontemplujemy widoku dania, tylko pochłaniamy je szybko, bo przecież jest zimno.

Udostepnij
Glodne Slonce

8 Responses to “Szpecle z szynką i szpinakiem w sosie śmietanowym”

  1. Temerir Says:

    Tyle dni po poście i ani jednego komentarza, aż dziw bierze.
    A przepis sam w sobie świetny :D
    Tak tak, matura zaraz a ja zamiast się uczyć robię szpecle z szynką… ale przecież jest zimno!

  2. Rafal Kosik Says:

    Komentarze są na FB, gdzie link wrzuciłem ;)

  3. Temerir Says:

    Ano można i tak :D W sumie to na fb rzadko bywam to się nie zorientowałem.

  4. mgr Sianko Says:

    WTF są szpecle?

  5. Rafal Kosik Says:

    Use Google, Luke.

  6. Adggamma Says:

    Panie Rafale, będzie Pan w tym roku na Pyrkonie? Bo nie widzę nigdzie Pana nazwiska wśród gości :(

  7. Rafal Kosik Says:

    Wiele wskazuje na to, że jednak wpadnę na jeden dzień.

  8. Piotr Says:

    Blokada się nie złożyła temu nożyku przy rozbijaniu jajka? :)

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).