Spaghetti carbonara

Spaghetti carbonaraGdybym miał wymienić mój najbardziej ulubiony makaron, byłaby nim zupa żurek. Za to pewne drugie miejsce miałoby zapewnione spaghetti carbonara. To prosty makaron, najczęściej właśnie spaghetti, z sosem bazującym na śmietanie. Nie oszukujmy się, to danie jest tłuste i ciężkostrawne. Takie określenie w dziewięciu przypadkach na dziesięć oznacza, że mówimy o daniu wyśmienitym. Carbonara nie jest wyjątkiem.

    Składniki na 3 porcje:

    Spaghetti carbonara

  • 300g makaronu z pszenicy durum
  • 100g boczku
  • 100g śmietany do sosów (częściowo niekanoniczne)
  • 3-4 żółtka jajek
  • mała cebula (niekanoniczna)
  • ząbek czosnku (niekanoniczny)
  • parmezan lub inny podobny ser
  • przyprawy: sól, pieprz
  • Listek pietruszki lub rozmarynu do dekoracji
  • Czas przygotowania: 20 minut

Jak to zwykle bywa z popularnymi daniami, występują one w co najmniej kilku odmianach. W niektórych rejonach Italii podają carbonarę bez śmietany. Niestety czegoś wtedy brakuje. Czasem można spotkać szynkę zamiast boczku. Najczęściej też nie dodaje się cebuli. Podana tutaj receptura jest moim zdaniem najlepsza, ale możecie próbować wariacji na temat. Makaron nie musi być spaghetti, dobrze jednak żeby był zrobiony z pszenicy durum.

Spaghetti carbonaraBoczek kroimy w cienkie paski.

Spaghetti carbonaraPodsmażamy, żeby wytopić tłuszcz.
Spaghetti carbonaraDodajemy posiekaną drobno cebulkę (niekanoniczne) i smażymy na małym ogniu.
Spaghetti carbonaraCzosnek (również niekanoniczny) obieramy, na przykład w takim fajnym silikonowym lejku, siekamy i dodajemy do boczku.
Spaghetti carbonaraDo osolonej i wrzącej wody wrzucamy makaron. Odrobinka oliwy zmniejszy prawdopodobieństwo zlepiania się nitek (ponownie niekanoniczne). Włączamy stoper i gotujemy nie dłużej, niż chce producent, od czasu do czasu mieszając. Obok leniwie smaży się cebulka z boczkiem.
Spaghetti carbonaraDo boczku dodajemy pierz i sól.
Spaghetti carbonaraDodajemy śmietanę (bardzo niekanoniczne) i dokładnie mieszamy. Gdy śmietana się zagrzeje, wyłączamy gaz. Nie powinna się przegotować.
Spaghetti carbonaraMyjemy jajka.
Spaghetti carbonaraOddzielamy białka (pół na pół niekanoniczne), nie będą potrzebne.
Spaghetti carbonaraŻółtka dodajemy do śmietany.
Spaghetti carbonaraMieszamy, by uzyskać jednolity sos.
Spaghetti carbonaraGdy zbliża się czas makaronu, warto spróbować jedną nitkę. Makaron nie powinien być surowy, ale musi stawiać wyraźny opór przy rozgryzaniu. Taki stan nazywa się al dente i jest jak najbardziej pożądany (rozgotowany makaron to niewybaczalny błąd i dla smaku i dla trawienia). Makaronu NIE przelewamy zimną wodą, gdyż utrudni to przyleganie sosu, a tego przecież byśmy nie chcieli.
Spaghetti carbonaraMakaron łączymy z sosem. Najprościej można to zrobić, przerzucając go na patelnię i mieszając. Danie na talerze nakładamy specjalną łyżką z ząbkami.
Spaghetti carbonaraDodajemy świeży pieprz, tarty parmezan i jeszcze coś zielonego, żeby stworzyć złudną iluzję dietetyczności.
Spaghetti carbonaraI już, gotowe. Spaghetti carbonarę trzeba jeść od razu. Po odgrzaniu zamieni się w papkę.

Znam wiele sposobów przygotowywania tej potrawy i pewnie każdy włoski mistrz kulinarny złapie się za głowę, bo jego babcia gotowała inaczej niż ja. Jednak cała sztuka w tym, żeby dało się to zrobić ze składników dostępnych bez wyprawy do Italii (czyli np. bierzemy boczek zamiast guanciale - wieprzowego podgardla). Jeśli ktoś chce uniknąć dodawania śmietany, wówczas makaron wypada wrzucić na patelnię, wyłączyć gaz i dopiero dodać jajka. Można też dodać cztery żółtka i tylko dwa białka. Opcji jest wiele, a ja podaję Wam tę, która mi najbardziej odpowiada.

I jeszcze kilka słów o jedzeniu spaghetti, a konkretnie o modzie na używanie samego widelca, bez łyżki. Podobno Włosi śmieją się, widząc kogoś pomagającego sobie łyżką. Nie widziałem włoskiego kelnera, który śmiałby się z kogokolwiek używającego łyżki, a zawsze o nią proszę. Może jest uprzejmy, może liczy na tipa, a nawet, jeśli się śmieje, to na zapleczu. Proponuję więc nie rezygnować z tej łyżki, bo jest to po prostu wygodne. Włosi wolą mieć jedną rękę wolną, by gestykulować chociaż połowicznie. Język włoski jest językiem w połowie migowym. Jeśli mimo wszystko jakiś Włoch zacznie się z Was śmiać, możecie zripostować wzmianką o sukcesach dzielnego włoskiego lotnictwa w Bitwie o Anglię.


Udostepnij
Glodne Slonce

9 Responses to “Spaghetti carbonara”

  1. Leszczu Says:

    Super, na pewno spróbuję ;)

    PS. Pierwsza :)

  2. Fan anonim Says:

    Też lubię spaghetti. Ogólnie makaron. Oczywiście dobrze przyżądzony.

  3. mirror Says:

    Danie wygląda wyśmienicie. Może kiedyś spróbuję zrobić :)

    P. S. Jakie wymiary ma ta tarka? Wygląda na bardzo malutką.

  4. Rafal Kosik Says:

    To nie jest zabawka, tylko tarka do parmezanu. Ciut za mała i niewygodna, ale jest taka fajna i kosztowała coś koło 1 euro, więc się nie powstrzymałem przed zakupem.

  5. nosiwoda Says:

    Też uwielbiam carbonarę, ale że jest to danie proste, to bardzo łatwo je spieprzyć.

  6. Rafal Kosik Says:

    Jeszcze nigdy mi się to nie zdarzyło. Co najwyżej ilość i konsystencja sosu wychodzi różna.

  7. Renata Says:

    “Nie oszukujmy się, to danie jest tłuste i ciężkostrawne. Takie określenie w dziewięciu przypadkach na dziesięć oznacza, że mówimy o daniu wyśmienitym”

    Dodam, że oczywiście także ZDROWYM. Gdyz wbrew nachalnej propagandzie kartelu spożywczo farmaceutycznego, zdrowe jest to co tłuste i z mięsa i jajek. Nasz organizm dobrze o tym wie, dlatego właśnie na widok takich dań cieknie nam ślinka. A na widok sałatki z naci pietruszki nie. Najmniej zdrowy z tego dania jest makaron:)

    Nota bene jesteśmy swietnie przystosowani ewolucyjnie do cięzkostrawnego jedzenia. Jedzenie lekkostrawne nadaje się wyłącznie dla ludzi chorych, którzy wykończyli swe organy trawienne złym jedzeniem, czyli dla pacjentów. Natomiast dla ludzi zdrowych jedzenie lekkostrawne jest wrecz szkodliwe gdyż źle wpływa na wydzielanie żółci i innych soków trawiennych.

  8. Iga z Dietmap Says:

    Chyba już wiem co dzisiaj na obiad :)

  9. Iga z dietmap Says:

    mam straszną ochotę na coś tłustego i być może dzisiaj to będzie właśnie carbonara! szkoda tylko, że mogę zjeść jej bardzo mało, bo potem bardzo boli mnie żołądek :(

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).