Sony Ericsson Xperia X1

Sony Ericsson Xperia X1Znów będzie o gadżetach. Tym razem o smatrphone’ach, PDA i zwykłych telefonach komórkowych, a szczególnie o modelu, który od jakiegoś czasu posiadam, czyli o Sony Ericsson Xperia X1. Jeśli nie interesują Was małe elektroniczne błyskotki, darujcie sobie lekturę, bo się zanudzicie.

Do tej pory używałem Nokii 6500 slide, która była bardzo udanym modelem, z wyjątkiem nieopisanej w instrukcji obsługi funkcji wyślizgiwania się z rąk. Była też pięknym przedmiotem, co zdaje się większości ludzi nie robi. Ale mnie akurat robi. Szlifowana stal szlachetna naprawdę jest przyjemniejsza w dotyku niż plastik. Jako PDA używałem Mio P560, który już miałem okazję kiedyś niezbyt chlubnie opisać.

Sony Erocsson Xperia X1W związku z nie co końca oczekiwanym przypływem gotówki i koniecznością podpisania nowej umowy z operatorem komórkowym, pojawiła się szansa zakupu nowego fajnego telefonu za 1/4 ceny. Kaprys pojawił się więc taki, by połączyć oba wspomniane powyżej urządzenia w jedno, by nie musieć nosić dwóch przedmiotów, by zmniejszyć ilość kabli na biurku, a wreszcie po to, wreszcie by mieć fajny nowy gadżet. Wybrałem Sony Ericsson Xperia X1, tym samym zdradzając firmę Nokia, czego żałowałem już podczas procesu decyzyjnego. Poniżej uzasadnię mój niegodziwy wybór.

Smartphone ma swoje wady, ma i zalety – nie istnieje przecież urządzenie uniwersalne. Pełnowymiarowa klawiatura, na której da się szybko pisać jest kilkukrotnie większa od tej z telefonu komórkowego. Rzecz jasna, coś takiego nie zmieści się do kieszeni. Z kolei pisanie czegoś dłuższego niż „Kup marchewkę” na klawiaturze numerycznej jest problematyczne. Jeśli nie ma pośpiechu, staram się pisać SMS-y poprawną polszczyzną z wielkimi literami, przecinkami, etc. W zwykłej Nokii ze słownikiem T9 było to wyzwanie. Moje wymagania są jednak znacznie wyższe. PDA służy mi może nie jako mobilne biuro, ale jako notes, który zawsze jest pod ręką (pomysły nie zapisane zostają również zapomniane), wiec powinno się na nim wygodnie pisać. Co więcej, powinno się pisać z polskimi znakami. Co jeszcze więcej, te notatki z polskimi znakami powinny bez zgrzytu dać się przenieść na komputer. Zdarzyło mi się ze trzy razy napisać na PDA całe rozdziały powieści – wszystko rysikiem na ekranie, bo oddzielna, składana klawiatura bluetooth to jednak wielka lipa.

Jak już wspomniałem, wybrałem Sony Ericsson Xperia X1. W takim maleństwie ciężko liczyć na klawiaturę jak z organów oliwskich, ale nawet moimi grubymi paluchami daje się po tym pisać. Niestety klawiatura fizyczna nie wiedzieć czemu jest srebrna i podświetlana również na biało. W efekcie tylko w pełnym słońcu i w ciemności działa jak należy. Gdyby to podświetlanie dawało się wyłączyć, klawiatura byłaby znacznie wygodniejsza również we wszystkich sytuacjach, kiedy oświetlenie jest mniej zerojedynkowe. Dodatkowe funkcje klawiszy są podświetlane na niebiesko, czego już prawie nigdy nie widać bez ustawienia telefonu pod odpowiednim kątem, a to z powodu takiej a nie innej konstrukcji siatkówki ludzkiego oka. Nie wiem, czy kolesie Sony Ericsson (czy raczej HTC, bo to ich konstrukcja) pomyśleli nad tym choć chwilę? Cały telefon jest czarny, więc po jaką babcię te srebrne klawisze?

Pisać można na dwa sposoby – z użyciem rozsuwanej klawiatury fizycznej QWERTY, lub rysikiem po ekranie. Są dwie klawiatury ekranowe: duża numeryczna do wciskania palcami i zwykła QWERTY do obsługi rysikiem. Brak fizycznej klawiatury numerycznej to w telefonie spora wada. Podczas korzystania z automatycznych serwisów często pojawiają się opcje wyboru, których dokonuje się, wybierając odpowiednie cyfry. Tylko jak to zrobić w Xperii, skoro po zadanym czasie ekran przechodzi w tryb stand-by i klawiszy zwyczajnie nie ma? Można wtedy użyć klawiatury wysuwanej, ale w praktyce okazuje się, że jest to bardzo, ale to bardzo niewygodne – oznaczenia cyfr są bowiem dostępne po dwukrotnym naciśnięciu klawisza funkcyjnego, no i… podświetlają się na niebiesko. Zanim się to ogarnie, następuje time-out w serwisie. Zonk, ogólnie.

Każdy, kto używał klawiszy wirtualnych wie, że fizyczne są o niebo lepsze. Jednak coś za coś. Tu jest spory ekran dotykowy, który przydaje się w każdej sytuacji… poza tymi związanymi z telefonowaniem. Zwykłymi funkcjami telefonu, który służy do dzwonienia, słania SMS-ów, przypominania o dentyście i rocznicy śmierci teściowej, najprostsza Nokia, nawet bez Symbiana bije Xperię w przedbiegach łatwością obsługi i ilością opcji (jak chociażby łączenie kontaktów w grupy). Na rozsuwanej klawiaturze nie da się pisać jedną ręką. Jedną ręką, bez użycia rysika, w ogóle niewiele da się tu zrobić poza odebraniem lub odrzuceniem rozmowy. To efekt zastosowania systemu Windows Mobile, który od podstaw był tworzony pod obsługę rysikiem. To dobre rozwiązanie do PDA, ale w telefonie sprawia kłopoty. Kończy się to tym, że trzeba obsługiwać małe menu paznokciem kciuka. Elegancki wizualnie interface WM dopuszcza jednocześnie tylko dwa przyciski systemowe na ekranie. To prawdziwy przerost formy nad treścią, bo reszta funkcji musi być ukryta w otwieranym menu. Bez użycia rysika oznacza to niezłą gimnastykę kciuka, a w trzęsącym autobusie zwyczajnie nie da się zrobić z Xperią nic – nawet wysłać banalnego SMS-a, bo tego telefonu nie da się obsłużyć jedną ręką.

Problem polskich znaków na obydwu klawiaturach rozwiązałem dosyć szybko. To osobna sprawa, która dotyczy tego smartphona w tym samym stopniu, co innych urządzeń z WM. O problemie polskich znaków pod Windows Mobile, a dokładniej jego rozwiązaniu, napiszę wkrótce.

Dlaczego więc wybrałem Xperię i Windows Mobile? Przyczyny są trzy: doskonała synchronizacja z komputerem, przebogata ilość darmowego i płatnego software’u oraz elastyczność systemu. W WM mogę dowolnie grzebać w systemie (co oczywiście może się skończyć źle, jak ktoś się nie zna) i dostosowywać go do swoich potrzeb. Stworzony przez Google system Android z przyczyn ideologicznych synchronizuje się tylko z serwisami internetowymi Google, a ja niekoniecznie chcę trzymać efekty swojej pracy na koncie internetowym, do którego nie mam żadnego prawa własności, ani stałego dostępu. Z kolei bardzo fajny iPhone synchronizuje się z komputerem PC jak koparka z żelbetem i czyta tylko niektóre rodzaje plików. No i klawiatura oparta na technologii pojemnościowej jest dobra do napisania SMS-a, ale już nie notatki na tysiąc znaków. Ma również znaczek nadgryzionego jabłuszka, do którego nabrałem dystansu dawno temu, jeszcze w czasie pracy przy grafice komputerowej. Jest wreszcie Symbian, który wydaje się najlepszym obecnie systemem do komórek i smartphone’ów. Szybki, nie muli się, przejrzysty. Wybrałem jednak WM, bo jest wprawdzie oporny, ale potrafię sobie z nim poradzić.

Nie zamierzam nikogo do tego telefonu namawiać. Poważnie, prosta Nokia jest lepsza dla 90% zwykłych użytkowników. Obsłużenie Xperii po trzech piwach jawi mi się beznadziejnym zadaniem. Ogólnie jest to PDA z funkcją telefonu, bo sam telefon to tylko jeden z programów idących stałe w tle. Jednym z programów lubiących się wieszać, dodam. Tak więc Nokia 6500 slide była lepszym telefonem niż Xperia, a Mio P560 był lepszym PDA. Jednak korzyści z połączenia obu urządzeń w jeden mały kombajn są większe.

System przypomina aquapark, w którym można zrobić naprawdę wiele i jest to zabawne. Niestety, jeśli wybierze się złą zjeżdżalnię, można wylądować w kolektorze ściekowym, czyli zawiesić system. Oczywiście zawiesić da się wszystko. Ostatnio kawałek marchewki zawiesił mi sokowirówkę. Konieczny był twardy restart i wydłubywanie resztek warzywa z wnętrza obudowy. Udało mi się zawiesić nawet bindownicę, i to na śmierć. Jednak nigdy nie zawiesiłem żadnego telefonu Nokii. A Xperia w ciągu miesiąca wisiała już kilka razy.

Nie miałbym nic przeciw temu, by Xperia była szersza i wyższa o 2 centymetry, a nawet cięższa o połowę. No, ale jak zwykle jestem w mniejszości. Ludzie lubią pozory i przy wyborze telefonu punkt zdobywa ten cieńszy o pół milimetra. Mogłaby też mieć ciut większe przyciski. Drwal, albo palacz by się zapłakali, gdyby kazać im tego używać.

Oczywiście oparcie telefonu między uchem a ramieniem (jeśli chcemy np. coś zapisać na kartce) kończy się naciśnięciem losowego miejsca na ekranie, czyli wykonaniem losowej funkcji. Podobna sytuacja ma miejsce, jeśli przyjdzie SMS, MMS, e-mail, lub wyświetli się przypomnienie. Wówczas aktywuje się ekran i jeśli telefon jest w kieszeni, to również może zostać uruchomiona dowolna funkcja.

Na koniec dodam, że jest to też pierwszy telefon, którym miałem ochotę pyrgnąć o ścianę. Mimo to realizuje swoje funkcje, więc nie żałuję zakupu.


Udostepnij
Glodne Slonce

20 Responses to “Sony Ericsson Xperia X1”

  1. y Says:

    Pierwszy! Ogólnie rzecz biorąc, artykuł ciekawy, chociaż mnie szczerze nie pasjonują takie rzeczy (a dziwne, bo jestem chłopakiem!). Mnie zależy na tym, żeby telefon dzwonił. Oczywiście kilka bajerów nie zaszkodzi - ale bez przesady :)

  2. tesska Says:

    Rozdziały rysikiem? Podziwiam cierpliwość…

    Ostatnio utopiłam swój telefon, jak się później okazało - działać nie przestał, no ale zanim wyschnął, czegoś używać musiałam. Luby pożyczył mi służące zwykle za modem cudo obsługiwane właśnie rysikiem. Używałam tydzień i oddałam z dziką nadzieją, że więcej nie będę musiała. Mam bardzo drobne dłonie i wąskie palce, a jednak większości funkcji wykonać się nie dało. Surfowanie po Internecie łatwiutkie - ale napisanie SMS-a już katorżnicze. Zanim się wykręci numer przy dzwonieniu, to już palec zjedzie na inną funkcję i wlezie się np. w aparat fotograficzny.

    Zdecydowanie telefon dla mnie musi spełniać funkcję wygodnego dzwonienia i wysyłania SMS-ów, do reszty już laptop.

    O, a po tym tygodniu stałam się właścicielką pierwszej od lat Nokii (mam alergię na firmę, no ale cóż…), która ma iście kretyńską opcję - w polu do wpisywania numeru, kiedy wysyłam SMS-a, zamiast cyferek wyskakują mi literki. Trzeba ręcznie przechodzić w tryb numeryczny za każdym razem. A wybieranie kontaktów z listy wymaga przeskoczenia paru innych funkcji. Owszem, jest łatwiutka w obsłudze funkcja “ulubiony”, gdzie mogę sobie wstawić najczęściej “SMS-owany” numer, dzięki czemu wklepanie go zajmuje ułamki sekund… ale taki mogę ustawić tylko jeden. A żeby napisać do kogoś innego, muszę go dodatkowo omijać.

  3. Iza Says:

    Dlatego używam dwuletniego Sony Ericsona, a nie cudów technologii. Moja mama posiada komórkę z dotykowym ekranem, ale… Nie chciałabym takiego. Niby fajny, niby cudny, ale wygodniejsza jest nawet tzw. cegła z wysuwaną antenką. Gnieździ się taka u mnie gdzieś, i gdybym miała wybór - cegła albo dotykowy ekran - chyba wybrałabym to pierwsze.
    ,,Ostatnio kawałek marchewki zawiesił mi sokowirówkę. Konieczny był twardy restart i wydłubywanie resztek warzywa z wnętrza obudowy.'’
    Nie no, rozwaliło mnie to:D. Kiedyś zawiesił mi się odtwarzacz DVD. Nic się nie dało zrobić. W końcu pewnego wieczoru siedzę sobie w pokoju, nagle zgasa światło, a toto brzdęka i zaczyna działać. Nie wiem, czy to była magia, czy cud. Ważne, że dotąd działa bez zarzutu:).

  4. BlackButterfly Says:

    Sorry, że zanudzam i zmieniam temat, ale kiedy Pan coś napisze o postępach w filmie????? Może castingi?????? Nie wiem, ale jak Pan coś napisze, to się dowiem :-D

  5. marslim Says:

    Muszę się z jednym nie zgodzić. Przy pierwszym uruchomieniu telefonu możesz skalibrować ekran dotykowy samym palcem - bez używania rysika. Potem nie musisz dotykać paznokciem - ja to robię normalnie grubym paluchem i w małym menu nie mam żadnych problemów. Po prostu w 1szym rozruchu ustawiłeś sobie sprzęt pod pracę z rysikiem.
    Pozdro

  6. Rafal Kosik Says:

    Większość czynności wykonuję rysikiem. Niezależnie jak się skalibruje ekran, to menu jest za małe, by je wciskać tak po prostu palcem. Minimalna zmiana kąta pod jakim dotykasz palcem ekranu powoduje, że miejsce, gdzie nacisk jest najsilniejszy, przesuwa się o kilka milimetrów, czyli na sąsiednią pozycję menu.

  7. Donald Says:

    Witam ja właśnie się zastanawiam nad zmianą telefonu z pogruchotanej poklejonej Noki. Jestem na100latkiem i uważam, że nie jest mi potrzebny bardzo wypasiony telefon myślę bardziej o modelu niezniszczalnym. W oko wpadł mi (oczywiście w przenośni) Samsung M110. Telefon niezbyt wybajerowany ale za to jaki odporny. Telefon podobno odporny na wszystko no może poza wodą. Niestety nie znam nikogo kto mógłby mi doradzić. Może ktoś wie coś o tym telefonie???

    Jestem dyslektykiem za błędy przepraszam.

  8. martyna Says:

    Ja tam najbardziej lubie Nokie jak miałam samsunga gto mnie szlak trafiał.Sony Erixona mojego kumpla jakiś czas temu na kawałki rozbieraliśmy żeby go wyczyścić.Wypadł mu z kieszeni jak sie z im tukłam liśćmi na dżewie ;P. Potem mój drugi kolega chciał udowodnić że z jego Nokią sie nic nie stanie i też ją z drzewa zrzucił i była cała.Ale i tak fizyce ic sie nie oprze.Donald nie jesteś sam mnie sie jakiś czas temu za błędy czepiai

  9. Finatka Says:

    Ogólnie rzecz biorąc, bardzo chciałam mieć LG Arena, dostałam inny, starszy model-grubszy, mniej opcji, “lepszy” aparat-viewty, ale nie powiem, jestem z niego zadowolona. Bez większych problemów pisze smsy jedną ręką, robie wiele czynności, chociaż nie posiadam rysika. Myślę, że w większości jest to kwestia dobrze zaprojektowanych opcji (np. w nowszym modelu LG cookie, klaw. QWERTY jest praktycznie niewidoczna i nie da się pisac palcami-czy jak kto woli, paznokciami).

  10. Feniks Says:

    Mam telefon ze zwykłymi klawiszami numerycznymi (Nokia 3600 Classic czy jakoś tak) i chociaż nie jest to jakaś nowina techniczna, nie zmieniłabym jej na razie na nic innego- ważne że wytrzymała upadek na bruk i na kafle, czy zalanie herbatą.
    PS. przepraszam że piszę tak póżno.

  11. PATIX Says:

    Ja mam Sony Erixona K 550 i . Dla mnie jest niezły . Jego klawisze wyglądają tak: _ , ale mi to nie przeszkadza.Mam wersję czarną ,a podświetlone znaki pod klawiszami są niebieskie.Bardzo dobrze widać…
    PS.Też przepraszam że piszę tak póżno.

  12. PATIX Says:

    Ha ha …Skopiowałem wiadomość przed wysłaniem!
    PS.Od kiedy 10+10 nie równa się 20?

  13. Piotras Says:

    Panie Rafale SPB MobileShell 3.5 POLECAM! I wielkość menu będzie ok! Sam używam na moim X1, działa szybko, oraz daje możliwość ciekawej konfiguracji! pozd

  14. Rafal Kosik Says:

    Wczoraj w Xperii włączyła się funkcja „nie będziesz więcej nigdzie dzwonił”;) Wyłączyć się ją udało dopiero resetem telefonu i przywróceniem ustawień fabrycznych. Oczywiście wiązało się to z koniecznością ponownej instalacji całego softu i konfiguracją telefonu.

  15. Pur Says:

    Aha…
    To ja już wolę mojego Sony Ericsona K510i, z którego mój najbliższy kumpel (pozdrawiam Maćka) się naśmiewa.

  16. wookie Says:

    napisałeś o polskich literach. Właśnie szukam telefonu, na którym mógłbym pisać więcej niż SMSa. I mam kłopot, bo w wielu z klawiaturą wysuwaną nie ma polskich liter. Jak poradziłeś sobie z XP?

  17. Rafal Kosik Says:

    Kolejne „udogodnienia”. Miesiąc temu włączyła się funkcja „odbierania telefonu kilkukrotnym kliknieciem w zieloną słuchawkę” - chyba chodzi o to, by niechcący, z rozpędu nie odebrać rozmowy od teściowej. Zaraz po niej włączyła się funkcja „będziesz synchronizował swój telefon nie częściej niż raz na kilka dni” - taki sposób na przeciwdziałanie zbyt szybkiemu tempu życia. Przypinam telefon, a on pisze, że nie przypięty. Po kilku dniach synchronizacja się udaje i znów głuchy telefon.

  18. Rafal Kosik Says:

    Dalsze udogodnienia: GPS działa, kiedy chce; zasięg nigdy nie był dobry, ale teraz zdarza się, że w piwnicy traci łączność; e-maile nie dają się wysyłać; kilka klawiszy QWERTY działa dopiero po wciśnięciu ich pod odpowiednim kątem.

  19. Rafal Kosik Says:

    Aha, no i szkiełko ochronne zaczęło się odklejać od soczewki kamery, więc jest przejrzyste tak, jak 100-krotnie pomniejszona źle przyklejona folia na szybie samochodowej. Wychodzą z tego zdjęcia jak przez pończochę.

  20. Rafal Kosik Says:

    Wróciłem do mojego poprzedniego telefonu Nokia 6500 (ta w metalowej obudowie), i muszę stwierdzić, że jako telefon Nokia jest 5x wygodniejsza.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).