Śniadanie angielskie

Śniadanie angielskieJak to zwykle bywa, śniadanie angielskie występuje w kilku zbliżonych wariantach, ale zawsze jego twardym trzonem jest jajko sadzone, fasolka w sosie pomidorowym, bekon i kiełbaska. Zwykle śniadanie zawiera również specjalny placek ziemniaczany (zwany hash brown lub boxty) oraz grzyby. W poniższym przepisie zrezygnowałem z placka, bo nie znalazłem w sklepie gotowego, a przygotowanie go od postaci nieobranego ziemniaka zajęłoby z godzinę. Angielskie gospodynie domowe prawdopodobnie przygotowują te placki na zapas.

W oryginale (full english breakfast) większość składników jest smażona na głębokim tłuszczu, gdyż śniadanie to od początku swojego istnienia miało być kaloryczne. Moje śniadanie zbyt kaloryczne być nie powinno, więc użyłem ledwie kapki oliwy.

    Składniki:Śniadanie angielskie

  • 1-2 jajka
  • pomidor
  • fasolka w sosie pomidorowym (w puszce)
  • frankfurterka lub drobno mielona kiełbaska wieprzowa
  • bekon w plastrach
  • oliwa lub inny tłuszcz (jeśli tego wytopionego z bekonu nie wystarczy)
  • pieczywo tostowe
  • ewentualnie pieczarki
  • ewentualnie placek ziemniaczany
  • Przyprawy: sól, pieprz, musztarda (lub ketchup czy sos HP)

Czas przygotowania: 15 minut

Śniadanie angielskieFasolkę podgrzewamy w rondlu, obok na patelni rozgrzewamy odrobinę oliwy. Być może wystarczy tłuszczyk z bekonu, ale zwykle nie wystarcza. Jedna puszka fasolki wystarczy na 3-4 porcje.
Śniadanie angielskieNa patelnię wrzucamy bekon, a zaraz potem frankfurterkę, przekrojony na pół pomidor oraz ewentualnie pokrojone pieczarki. Oczywiście każdy ze składników trzeba będzie podczas smażenia ze dwa razy przewrócić. Jeśli mamy pod ręką placek ziemniaczny, jego również dorzucamy.
Śniadanie angielskieGdy wszystko się zrumieni, robimy miejsce na patelni i dorzucamy jajko lub dwa. Żółtko powinno pozostać nienaruszone.
Śniadanie angielskieFasolkę mieszamy. Bekon, frankfurterkę i pomidory przewracamy. Jajko tylko solimy i pieprzymy. Cała sztuka oczywiście w tym, by białko się ścięło, a żółtko pozostąło płynne.
Śniadanie angielskieCzas by opiec tosty i ewentualnie zaparzyć kawę. W wersji śniadaniowej jest to lurowata kawa z mlekiem.
Śniadanie angielskieWoń przypalenizny oznacza, że tosty są gotowe.
Śniadanie angielskieŚniadanie angielskie podajemy oczywiście w Anglii.

Na zdjęciu brakuje pieczarek i hash brown. Nie miałem skąd wziąć na odludziu.

Śniadanie angielskie to chyba najfajniejszy i najbardziej charakterystyczny rodzaj śniadania. W Irlandii śniadanie angielskie (zwane tam oczywiście irlandzkim) czasem występuje bez fasolki (traci przez to połowę uroku), ale zwykle z jasnym i ciemnym puddingiem. Ciemny przypomina zeschniętą polską kaszankę, a jasny zeschnięta pasztetową z kaszą. Anglicy często piją do śniadania obrzydliwy i dosyć niezdrowy napój, jakim jest herbata z mlekiem. Jak można mieszać herbatę z mlekiem?! Chyba tak samo, jak zalegalizowac jazdę pod prąd. No, nieważne. Smacznego!


Udostepnij
Glodne Slonce

28 Responses to “Śniadanie angielskie”

  1. Mateusz Says:

    Jest godzina 21:30… Nie chciałem już nic jeść na noc… Wszedłem na bloga…Zgłodniałem

  2. Mariusz Says:

    To jest jadalne! :O
    Ja byłem w UK i przeraziło mnie, czym się tam żywią… myślałem, że Pan poleci chleb-watę posmarować “marmejtem”… albo posypać octowymi czipsami…

    Heh. Przypomniał mi się pewien filmik:
    http://youtu.be/gS_uA3TybRs

  3. Alicja Says:

    apropos herbaty z mlekiem mój wujek tak robi, kiedyś z ciekawości spróbowałam ale jest ochydna

  4. flamenco108 Says:

    Jak można mieszać herbatę z mlekiem?! Chyba tak samo, jak zalegalizowac jazdę pod prąd. No, nieważne. Smacznego!
    Nie wiecie co dobre. W Polsce ten napój nazywa się “bawarka” i jest pyszny. A do tego nie raz, nie dwa, wystarczy za całe śniadanie, więc nie ma potrzeby (czasem) odstawiać tego teatru z bekonem i jajkami.

  5. Adggamma Says:

    Herbata z mlekiem jest dobra! :P

  6. Carrie_21 Says:

    Ale brzmi paskudnie!

  7. Carrie_21 Says:

    [herbata z mlekiem, of course!]

  8. Alicja Says:

    takie śniadanie może kiedyś zrobię. Kiedyś bo na razie wstaję o 10 i nie jem śniadania

  9. ketna Says:

    Bawarka, LUBI? TO!

  10. matrix Says:

    a teraz wyobraźcie sobie, że jadacie to na co dzień o 8. BLECH

  11. gall anonim Says:

    Bardziej nadaje się na mój obiad, niż na śniadanie (Ledwo mogę mogę uwierzyć, że Anglicy jedzą codziennie, rano coś tak tłustego.). Potrawa sama w sobie pewnie jednak jest przesmaczna ;)

  12. Rafal Kosik Says:

    Takie kaloryczne śniadanie było potrzebne robotnikom i rolnikom, którzy musieli na tym „przejechać” cały dzień, bo następny posiłek dopiero wieczorem. Nasze uwielbienie do kalorii jest genetycznie uwarunkowane. Problem w tym, że teraz nie musimy się tak męczyć, żeby te kalorie zdobywać, no i jest ich zdecydowanie za dużo.

    Marmite spróbowałem. Dotknąłem językiem umoczonej w tym czymś łyżeczki. I potem musiałem… myć język szczoteczką do zębów.

    P.S. A z bawarką to oczekiwałem większej flame war;) Zjadłem ślimaka, zjadłem wątróbkę, nawet wypiłem Becherowkę, ale od bawarki odrzuca mnie już sam wygląd.

  13. Kapoosta25 Says:

    Dżizas, jak można pić herbatę z mlekiem?! To tak, jakbyś mieszał ser żółty z czekoladą. Fuuuu… Ale połączenie jajka sadzonego, bekonu i tosta jest dobre, uwierzcie mi. Chociaż jak codziennie jesz to samo - bacon, tost, egg…BTE…BTE… i tak w nieskończoność, to się nudzi po 3 dniach. Posiadam pewne doświadczenie, mam ciocię w UK, a konkretnie Manchesterze, kilka razy na u niej byłem. Jak jesz ciągle te same rzeczy, dostaniesz fiołka po krótkim czasie, lepiej smakuje wtedy kompot z kurzu, jakby to powiedział Net. Już się zaczynam przygotowywać psychicznie do następnej wizyty tam, gdzieś na feriach… ;D

  14. Kapoosta25 Says:

    Popieram pana Rafała, co do bawarki.

  15. Zosia Says:

    U mnie w przedszkolu do każdego posiłku byla bawarka, ale nie musiałam pić, bo mam(na szczęście) uczulenie na mleko. Piłam zwykłĄ herbatę, ale inni nie mieli tyle szczęścia…

  16. Yoga Says:

    Ale nie rozumiem, dlaczego nie piszesz, że ta kawa nie należy do zestawu? ;) Zresztą - pogadamy na Polconie. Bo będziesz na Polconie, prawda? :)

  17. Watson Says:

    Dzięki za przepis. Dwie przypalone patelnie, kłęby dymu w całej chacie, jajko i tłuszcz w całej kuchni… Ale całkiem smacznie wyszło. Jutro kolejne podejście.

  18. Rafal Kosik Says:

    Spróbuj nie odkręcać gazu na full ;>

  19. Arvena Says:

    no co pan! Herbata z mlekiem rządzi, tylko trzeba dobrze przyrządzić. zamiast mleka do herbaty, trzeba wlać na odwrót: herbatę do mleka. Jeżeli wlewasz mleko do herbaty, zawarta w nim kazeina rozbija się, przez co dominuje smak mleka. kiedy wlewasz mleko do kubka najpierw, dodawana potem herbata rozbija dużo mniej cząstek kazeiny, i masz herbatę z lekkim posmakiem mleczka. do tego pół łyżeczki cukru, a najlepiej trochę syropu czekoladowego i MNIAM.

    jak byłam mała to przeczytałam to w Monstrualnej Erudycji :) dlatego jako dziecko w ogóle kiedykolwiek przyjmowałam mleko do ust, samo jest obrzydliwe. ale z taką dobrą czarną, mmm…

  20. Rafal Kosik Says:

    Herbatę do mleka, powiadasz… Innymi słowy, mniej boli jak się uderzysz tą tępą stroną siekiery?

  21. Vea Says:

    Kiedyś próbowałam napić się ‘’bawarki'’. Skończyło się to tak, że powąchałam i odłożyłam. Noż… tak jakoś nie umiem się zmusić do napicia tego.
    Ale tak do tematu. Nienawidzę fasolki, więc angielskie śniadanie odrzucam z początku. Jajko sadzone, boczek… może, może… czemu nie? Ale do fasolki mam uraz z przedszkola

  22. Rafal Kosik Says:

    Dwa największe urazy z przedszkola, grochówkę i barszcz czerwony, przewalczyłem po trzydziestu latach nie jedzenia. Teraz bardzo lubię i grochówkę i barszcz czerwony. Polecam przełamywanie traum, bo rzadko kiedy mają podłoże racjonalne. Innymi słowy, kup fasolkę Heintza w puszce, podgrzej i zjedz ostrożnie dwie łyżki, pogryzając bułką. Jeśli nie wejdzie, to resztę wywal i się poddaj. Jeśli wejdzie, to będziesz ciut silniejszym człowiekiem, bo przełamiesz własne ograniczenie.

  23. Gulasz z krowodyla ;-D Says:

    Ja mam uraz z przedszkola do wszystkiego jadalnego…

  24. Arvena Says:

    panie Kosik: w ogóle nie boli, jak trafisz siekierą w palik. dlatego trzeba polubić. ale jak wlewasz na odwrót, to smakuje bardziej herbatą. i jest bardziej pożywne :)

    moją traumą z przedszkola jest uraz do ludzi. każdy zawsze jest na początku potencjalnym wrogiem. a już najbardziej jak jest przedszkolanką…

  25. Michał Says:

    Legalizacja jazdy pod prąd? Zapytaj Napoleona albo po prostu prześledź historię poruszania się po drodze. Dowiesz się, że to my jeździmy pod prąd, a ruch do Napoleona był lewostronny bądź bez zasad. On wprowadził taką regułę, że jeździ się po prawej stronie. Ich Napoleon nie podbił, inni mieli zbyt mały wpływ i do tej pory nic u nich nie zmieniano w tym temacie.

  26. Olla Says:

    Zrobiłabym, ale nie cierpię bekonu. A co do bawarki, próbowałam raz w życiu i nie powtórzę więcej tego błędu

  27. Renata Says:

    Picie bawarki w Anglii ma ciekawą genezę. Otóż początkowo herbata była tak droga, że w uboższych warstwach społecznych dolewano mleko, żeby było taniej)
    Ja osobiście nie mam nic do bawarki a nawet ją lubie i piję, bo karmię dziecko, szczególnie dobrze smakuje z dobrą herbatą cejlońską typu English Breakfast.
    Mieszkańcy Tybetu piją herbatę z solonym masłem z jaka:) i do tego, nie wiem, czy bym się przekonała….

  28. Magda Says:

    Marmite nadaje się do posmarowania (niewielką ilością) tostu albo chleba.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).