Śmieci na wysokości

451

Reklama wciska się wszędzie, jeśli tylko jej na to pozwalamy, a coraz częściej również wtedy, gdy nie pozwalamy. Reklama zewnętrzna jest tu szczególnym przypadkiem. Z nią nie sposób uniknąć kontaktu, atakuje nas gdy tylko wychodzimy z domu. Ona przecież okrada nas z części krajobrazu, który zasłania.

Nie znaczy to, że reklama zewnętrzna nie ma racji bytu. Londyński Piccadilly Circus czy nowojorski Times Square pokazują, że reklama potrafi wręcz tworzyć krajobraz miejski. Zapewne reklama na bloku z wielkiej płyty nie szkodzi, billboard na trasie wylotowej albo obok skupu złomu też nie, ale płachta reklamowa zasłaniająca secesyjną kamienicę „na czas remontu” jest już przestrzenną patologią.

Wszystko powinno mieć swoje miejsce, reklama również. Chaotycznie ustawiane billboardy i płachty na budynkach zwyczajnie szpecą miasto. Wolę oglądać dobrą warszawską architekturę niż reklamy. Nie róbmy z Warszawy reklamowego śmietnika. Odsłońmy nasze miasto!

Jeśli myślisz podobnie, i to niekoniecznie w kontekście Warszawy, możesz się przyłączyć do akcji Śmieci na wysokości.


Udostepnij
Glodne Slonce

2 Responses to “Śmieci na wysokości”

  1. kal86 Says:

    LOL, ale przedramiona!

  2. kal86 Says:

    @up
    Miało być “łoł” oczywiście - ech te tablety…

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).