Ślepowidzenie

Peter Watts - ŚlepowidzenieTa książka jest lepsza od znakomitej większości tego, co powstaje w polskiej fantastyce. Futurologia o zasięgu kilkudziesięciu lat to coraz trudniejsza sztuka i mało kto potrafi jej podołać. Peter Watts potrafi. Gorzej będzie z czytelnikiem nieobeznanym w literaturze przesiąkniętej słowotwórczym żargonem z dziedzin od astroinżynierii po zaawansowaną psychologię. To jednak nie przeszkadza w lekturze wyrobionemu czytelnikowi SF.

Ślepowidzenie porusza zagadnienie konktaktu miedzy cywilizacjami kosmicznymi, a dokładniej niemożliwości porozumienia z powodu braku płaszczyzny. Lem pisał o tym doskonale kilkadziesiąt lat temu w Fiasku, co nie znaczy, że napisał wszystko. Watts podchodzi do tematu z innej strony i wzbogacony o nową wiedzę. Sytuacja wyjściowa wygląda następująco: w Układzie Słonecznym pojawia się obcy obiekt, nie reaguje na próby nawiązania kontaktu i jest niemal niewidzialny. Jest za to zdecydowanie ogromny, więc i niebezpieczny. Ziemia wysyła w jego stronę statek z załogą złożoną ze starannie wyselekcjonowanych jednostek. Głównym narzędziem kontaktu, a potencjalnie również bronią, nie będą roboty, ani samonaprowadzające się rakiety, ale ludzkie umysły poddanie wielorakim modyfikacjom, włącznie ze sztucznie hodowanymi mnogimi osobowościami. Wyprawą dowodzi… wampir. Ma być idealnym socjopatą, kierującym się wyłącznie logiką, bez śladu empatii. Ciężko sympatyzować z takimi indywiduami, ale i tak trzeba im kibicować - nasz los w ich rękach.

Lektura godna polecenia, ale tylko miłośnikom gatunku.


Udostepnij
Glodne Slonce

2 Responses to “Ślepowidzenie”

  1. Shadowmage Says:

    A (chyba) nie mówiłem, że to świetna książka? Nie demonizowałbym również znaczenie rozeznania w gatunku; wg mnie bardziej kluczowa jest ogólna wiedza z wielu dziedzin.

  2. Rafal Kosik Says:

    Może lepiej: wiedza ogólna i sympatia dla gatunku. Bez sympatii może to się czytać jak instrukcję obsługi wiertarki - niby wszystko zrozumiałe, ale mało wciągające.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).