Sjesta

Sjesta

Greccy demonstranci zachowują się jak zdziwione dzieci nad pustym pudełkiem po cukierkach. Pudełko jest puste, bo dzieci wyjadły cukierki. Teraz tarzają się po ziemi i tłuką piąstkami. Chcą, żeby pudełko się cudownie napełniło, chcą znów jeść cukierki. Kto napełni pudełko?

Grecy sami sobie zgotowali ten los budowanym przez lata socjalizmem i życiem ponad stan. Przeżarli własne zarobki z przyszłych lat, a kryzys nadszedł na ich własne życzenie. Oczywiście protestujący nie zamierzają zaciskać pasa ani brać się do roboty. Chcą utrzymania dotychczasowego wynaturzonego socjalu. Dodatków do wszystkiego, ulg od wszystkiego i dotowanej z kasy państwowej pracy na niby.

„Nie nasz kryzys”, mówią ludzie, którzy kupili domy, samochody, telewizory na kredyt. „To ukradli ONI”, dodają inni, którzy przez lata pracowali na pół etatu za półtorej pensji. „Ktoś powinien to za nas załatwić”, postulują ci, co brali łapówki i unikali płacenia podatków. Ludzie ci chcą, żeby w ich własnym malutkim życiu było im dobrze, a reszta świata się nie liczy.

Krótkowzroczność skraca horyzont do czubka własnego nosa. Jeśli ktoś nie sięga myślami dalej, niech się nie dziwi, gdy zderzy się ze ścianą. Chyba pora dorosnąć.


Udostepnij
Glodne Slonce

26 Responses to “Sjesta”

  1. flamenco108 Says:

    No… A jak zaboli, kiedy to nam ta ściana przyp… znaczy, walnie nas, chciałem powiedzieć? Bo to nie my się z nią zderzymy, tylko ona z nami. To jej wina, nie nasza.

    A filozoficznie patrząc - to czysta prawda. Jeżeli państwo tworzy schemat prawny promujący koniki polne zamiast mróweczek - kim się mają stać obywatele? Niby na jakiej podstawie mieliby, wbrew doraźnej opłacalności, stać się mróweczkami?

    Czym się różnimy od Grecji? Że jesteśmy 20 lat do tyłu i nasze państwo nie zdążyło “rozdać” tak wielu przywilejów? O nie, przywilejów Ci u nasz dostatek, ale, z globalnego pktu widzenia - na szczęście, są one głównie fikcyjne. Znaczy, należy się, ale i tak od zawsze nie było z czego płacić, więc przywilej pozostał honorowy, a ludziska umiejo sobie radzić na własną rękę.

    Mnie aktualnie inspiruje sąsiad, który już sobie postawił tunel foliowy i ma własną marchewkę, pomidory, cebulę (ze szczypiorkiem!) i coś tam, co mi pomidory zasłoniły.

  2. Buntownik Says:

    Jesteśmy niewiele od nich lepsi. Nasz dług publiczny ciągle rośnie, a biorąc kasę z unii zaciągamy kredyty na tzw. wkład własny. Dziurę w budżecie trzeba załatać, ale nie można w nieskończoność okradać ludzi podwyższając podatki.

  3. gall anonim Says:

    @ Buntownik: Chodzi tu raczej o społeczeństwo, nie o rząd.

  4. Buntownik Says:

    Owszem, aczkolwiek mój komentarz dotyczył ogólnie kryzysu. Samo w sobie społeczeństwo nie jest raczej odpowiedzialne za rozdawanie pieniędzy na lewo i prawo.

  5. Rafal Kosik Says:

    Należałoby więc zadać pytanie, czy to bardziej rząd populistycznie rozdaje ulgi i przywileje, czy bardziej społeczeństwo to na nim wymusza groźbą, że nie zagłosuje na nich w następnych wyborach. Przecież władza jest wybierana przez prostych ludzi.

    Demokracja to rządy idiotów, którym dobrze zaprojektowany system nie pozwala popełnić samobójstwa. Grecja niech będzie przykładem dla wszystkich, co się dzieje, gdy ten system za bardzo się osłabi. Państwo solidarne ze skundlonymi politykami musi zrakowacieć. W Polsce ten proces też postępuje.

  6. y Says:

    Bardzo lubię politykę, więc pozwolicie, że się nie wypowiem :P

  7. Rafal Kosik Says:

    To bardziej politologia, niż polityka.

  8. Mateusz Says:

    Jest dobrze.

    Jakość życia rośnie, gospodarka idzie do przodu, a ludziom żyje się coraz lepiej!

    Zlinczujcie mnie :D

  9. Rafal Kosik Says:

    Nie zlinczujemy. Nie udajemy Greka.

  10. butch Says:

    ‘’Demokracja to rządy idiotów, którym dobrze zaprojektowany system nie pozwala popełnić samobójstwa.'’
    CO?
    Proszę to jakoś udowodnić a nie rzucać sloganami typu: Demokracja to najlepszy ustrój. Same jakieś takie cytaty nic nie znaczą bez udowodnienia tego w dyskusji anajlepsza organizacja państwa była w II Rzeszy. Poczytajcie trochę o tym zanim się weźmiecie za polityke ponieważ nie ma polityki bez historii z której możemy brać przykłady jak postępować a jak nie.

  11. y Says:

    Rośnie? To tylko złudzenie.

  12. Mateusz Says:

    @butch

    Ale dlaczego polityka ma być polityką. Dlaczego nie można np. wyzbyć się tego całego >systemu

  13. Mateusz Says:

    @butch

    Ale dlaczego polityka ma być polityką. Dlaczego nie można np. wyzbyć się tego całego “systemu” i być poza nim? Dlaczego musimy skazywać się na wieczne konflikty, niezadowolenia. Dlaczego jakaś grupa osób ma decydować jak mamy żyć? Proponuję nie robić polityki, tylko rządzić, jeśli już mamy trwać w tym systemie. A demokracja to najgorsze co może być, bo rządzi “większość”, a większość ludzi jest głupia i rządzić może każdy, a nie ten, kto powinien.

    Chyba coś poszło nie tak i wysłał się tylko kawałek komentarza wcześniej o.O

  14. Rafal Kosik Says:

    Monarchie okazały się nieskuteczne, niemal wszystkie padły. A jeśli nie ma dynastii, to w jakiś sposób trzeba wybierać ludzi do rządzenia. Tu w sposób nieunikniony pojawia się polityka.

  15. Mateusz Says:

    Chodziło mi o sam fakt, że ktoś nami rządzi. Dlaczego? Obojętnie jaki to jest system, on istnieje, czy to monarchia, czy demokracja, czy cokolwiek innego.

  16. gall anonim Says:

    @Mateusz: anarchia była już przerabiana w historii i nigdy do niczego dobrego nie doprowadziła.

  17. Maciek Says:

    Zgadzam się z powyższym.
    A co do łatania dziury to powinien zostać podwyższony wiek emerytalny, zwłaszcza u mundurowych, bo mamy bodajże najniższy w Europie, ale nikt tego nie zrobi, bo byłoby to polityczne samobójstwo, równoznaczne ze zrzeknięciem się władzy.
    Rysunek bardzo trafny i wymowny :P

  18. Mateusz Says:

    Ale ja wcale nie mówię o anarachii! Przecież to nie chodzi o to, żeby nie było władzy i huzia - róbmy co chcemy i rozwalajmy wszystko. Brak władzy z poszanowaniem innych ludzi. Dlaczego wmawia nam się, że jesteśmy wolnymi ludźmi, a jesteśmy więźniami moralności i przekonań obleśnych starców w sutannach i wymusaknych panów w garniturach? Dlaczego większość(podkreślam-większość) ludzi ma narzucać mi swoją wolę i mam się im podporządkowywać. Dlaczego mam płacić podatki? Jakim prawem za niewywiązanie się z powyższego jacyś ludzie zwani policją mogą wparować do mojego domu i siłą mnie zabrać do swojej “siedziby”. Jakim prawem? Może prawem boskim? kto to w ogóle wymyślił. dlatego powtarzam: nie mówię o barbarzyńskiej wolności z brakiem poszanowania dla innych ludzi. Mówię o tzw. utopii, która jest możliwa. Niestety wymaga to zbyt dużych zmian, między innymi w mentalności i myśleniu ludzi. wyobrażacie sobie w ogóle porzucenie internetu, fejsbuka, wszystkich tych “dóbr”, które tak naprawdę powodują ograniczenie możliwości naszego mózgu. Piszę z telefonu i mogą być jakieś błędy gramatyczne, z góry przepraszam.

  19. Rafal Kosik Says:

    Piszesz jednak o systemie, który wymaga istnienia prawa więc i policji. Inaczej władzę przejmą zorganizowane grupy przestępcze. Natura nie znosi próżni, a wszędzie działa prawo silniejszego. W naszym interesie jest, żeby tym silniejszym było państwo, a nie np. kartel narkotykowy.

  20. Mateusz Says:

    Gdyby nie było “patologii” i “zapotrzebowania” na grupy przestępcze, to tych grup by nie było. Jeśli wszędzie panowałby dobrobyt wykorzystujący to, co daje nam natura, nie potrzeba by było systemu. Dlatego mówię: potrzeba zmian w moralności i myśleniu ludzi, wyzbyciu się “prawa silniejszego” i innych, pokrewnych temu patologii.

  21. Rafal Kosik Says:

    Prawo silniejszego leży głęboko w naszej naturze i dobrobyt niczego tu nie zmieni, bo wtedy będzie tylko więcej do zagarnięcia. Bez władzy w naszym rozumieniu tego słowa żyły np. plemiona w dżungli Ameryki Południowej. I to działało, dopóki grupy były od siebie izolowane w naturalny sposób. Kiedy zaczęły rywalizować… odsyłam do Apocalypto Gibsona.

    Świat, o jakim myślisz, a przynajmniej podobny, został przedstawiony w Powrocie na Ziemię Lema. Doskonała książka swoją drogą, choć jej wymowa Ci się nie spodoba.

  22. Mateusz Says:

    Dlatego właśnie pisałem, że jest to niemalże niemożliwe, a przez “dobrobyt” dzisiejszy nie potrafimy sobie tego nawet wyobrazić, bo wszystko dostajemy na tacy.

    Jak skończę czytać książki, które zaplanowałem przeczytać, to zajrzę do Lema, bo nie ma co oceniać pochopnie, czy mi się spodoba czy nie, zależy to też od tego, czy mi się spodoba “Solaris”(jest na liście) i styl, w jakim tworzy Lem.

    Jest taka anegdota, nie wiem czy prawdziwa, czy nie i możliwe, że coś przekręcę, ale brzmi ona tak:
    po “opanowaniu” Ameryki przez białego człowieka pewien “polityk”(nie pamiętam czy to był gubernator jakiś z XVIII w., czy współczesny) pyta się wodza Indian, kiedy było im lepiej-przed skolonizowaniem, czy po. Wódz rzecze: mieliśmy tu czystą wodę, bobry, pełno zwierzyny, na którą można było polować, a po polowaniu wrócić do czekających, pięknych i chętnych kobiet, istny raj, a potem przyszli “oni”. Z fabrykami, zanieczyszczającymi środowisko, systemem podatkowym, wojnami.

  23. Xawier Says:

    W Grecij protestują protestują głównie pasożyty społeczne ludzie pracy maja to wszystko gdzieś i normalnie zasówają.Może sobie teraz motłoch do woli wybijać szyby palić opony rozkradać supermarkety i wygrażać rządowi który sam wybrał· (cytat powiesić ich to za mało ich trzeba na rożnie przypiekać )głównie za to rże jest taki jak oni.Praw ekonomi oszukać się jednak nie da i Grecja prędzej czy później zbankrutuje A ta cala pomoc UE do której służalczo usiłuje przyłączyć się nasz premier jest tylko po to aby banki Niemieckie i Francuskie odzyskały co utraciły z własnej winy w inwestycjach wysokiego ryzyka

  24. Zbrozlo Says:

    Sądząc z głosów w necie dobro Grecji i Greków wszystkim leży na sercu. Tak w zasadzie czemu?

    Co się stanie gdy Grecja zbankrutuje?

    NIC

    Jak pisze Xawier stracą na tym francuskie i niemieckie banki (nasze też, ale w mniejszym stopniu). Część może nawet zbankrutuje. I co z tego? Wkłady na kontach są gwarantowane przez państwo do wysokości 100 tys złotych z tego co pamiętam. Jak któryś bank zbankrutuje to nic strasznego się nie stanie. ?atwiej pokryć straty wynikające z bankructwa kilku banków niż pompować pieniądze w Grecję, która i tak zbankrutuje.

    Komu więc zależy na “ratowaniu Grecji”? Dwóm grupom. Bankierom, którzy nie chcą odpowiadać za podjęte przez siebie decyzje o błędnych inwestycjach. Politykom, którzy chcą nadal pożyczać pieniądze na kiełbasę wyborczą. A jak Grecja zbankrutuje to nie będzie mogła dalej się zadłużać… i ciężej będzie też pożyczać pieniądze innym politykom w tym polskim. Pożyczać chcą bo dzięki temu więcej mogą wydawać i więcej nakraść przy okazji…

    Ergo. Ratowanie Grecji to nie pomoc dla Greków tylko ratowanie dupy cwanym bankierom i jeszcze cwańszym politykom, nic dziwnego że Grecy są tym wkurzeni… W interesie Greków leży bankructwo Grecji…

  25. Rafal Kosik Says:

    Z drugiej strony to Grecy przejedli kredyty, dlaczego więc nie mieliby tego odpracować? Tak rozbudowanego socjalu jak w Grecji nie ma chyba nawet w Skandynawii. Różnica jest jednak taka, że Skandynawia jest znacznie bogatsza.

  26. troll Says:

    Co to za język? Marze o takim co by go nie zdekodowali nauczyciele…

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).