Sigg, czyli z czym po wodę

Bidony i manierkiCo można napisać o bidonach, tudzież manierkach, czyli pojemnikach do osobistego transportu wody? No temat raczej banalny w sumie. A dokładniej banalny dla ludzi, którzy nie zwykli liczyć na siebie i w razie katastrofy pierwsze, o czym myślą, jest zatrudnienie dobrego adwokata. Bidon to rzecz raczej mało przydatna w mieście, chyba że dla rowerzystów. Za to podczas pieszych wycieczek z dala od cywilizacji np. w górach, czy w lesie albo podczas wypraw samochodowych zwykły bidon może nawet zadecydować o przetrwaniu.

Bidony i manierkiPodczas expedycji dalszej niż do kina watro mieć przy sobie kilka rzeczy, a zbiornik nawet z małą ilością wody powinien być wśród nich. Jest znanych wiele przykładów ludzi, którzy w sposób nagły zostali wypluci poza bezpieczny bąbel cywilizacji. Wydarzało się to zwykle w sytuacjach najmniej oczekiwanych, z których dwudniowe koczowanie w zepsutej windzie nie było najgorszą. Wystarczy kilkugodzinny korek w upalne popołudnie na autostradzie, by każdy uwierzył, że warto mieć ze sobą wodę. Moja filozofia życiowa mówi mi, że warto pomyśleć o problemie, zanim ten się pojawi. I tę mądrość pragnę Wam dziś przekazać.

Plastikowa butelka Najprostszym rozwiązaniem wydaje się wzięcie ze sobą wody w opakowaniu, w jakim jest ona sprzedawana, czyli w plastikowej butelce. Argumentem za jest darmowość tegoż opakowania, czy bardziej to, że i tak za nie płacimy. Dobra butelka nie jest zła, dopóki nie przytrzemy nią o skałę lub mur, lub przypadkiem nie przedziurawimy plączącym się po plecaku długopisem. W normalnych warunkach skończy się to tylko zamoczeniem plecaka, w warunkach wyjątkowych - brakiem wody pitnej.

Plastikowy bidonWyższa forma cywilizacyjna to tani plastikowy bidon. Do jego produkcji zwykle używanie jest tworzywo, które przez pierwsze kilka użyć bidonu nadaje wodzie nieco chemiczny smak. Czy to jest szkodliwe, nie wiem, ale wiem, że nienajnowszy plastikowy bidon jest lepszy od nowego. Plastikowy bidonTakich bidonów są setki odmian i tysiące modeli. Ich przydatność w surwiwalu pozamiejskim jest wysoka, do czasu, gdy ktoś na takim bidonie niechcący nie usiądzie, lub gdy bidon nie pęknie w wyniku zużycia materiału. Wówczas bidon w trybie natychmiastowym pozbędzie się wody. Jednak wygodną cechą większości egzemplarzy może być szeroki otwór do napełniana, przez który można wrzucić np. kostki lodu.

Manierka armii amerykańskiej LC2 o pojemności 1lKolejnym stopniem wtajemniczenia jest manierka wojskowa. Opiszę takową na przykładzie kultowej litrowej manierki armii amerykańskiej LC2. Model to na tyle udany i na tyle kultowy, że jest kopiowany w niezliczonych ilościach. Można kupić oryginał, lub dobrą kopię. Istnieje prawdopodobieństwo, że w przypadku kopii szczelność wylotu trzeba będzie osobiście poprawić papierem ściernym. Nie zmienia to faktu, że to naprawdę dobra, mocna i wygodna manierka, którą trudno uszkodzić. Podobnych manierek jest chyba tyle, ile armii świata. Bear Grylls używa również całkiem niezłej manierki brytyjskiej. Nie używałem brytyjskiej, więc nie będę o niej pisał, natomiast amerykańską znam całkiem dobrze. Może być używana sama w komplecie z kubkiem i pokrowcem termicznym. Pokrowiec ten w wersji udające autentyk jest obszyty wewnątrz futerkiem, które całkiem nieźle spisuje się w roli izolatora i nawet w upalne dni utrzymuje niską temperaturę napoju przez kilka godzin. Podobnie zresztą dzieje się z ciepłym napojem w zimne dni, choć wrzątku do LC2 wlewać nie należy. Na wierzchu pokrowca dodano małą kieszonkę na tabletki do oczyszczania wody (można tam nosić gumę do żucia). I manierka i pokrowiec są bardzo wygodne w użyciu.
LC2 w komplecie z pokrowcem i kubkiem Kubek mieści się we wnętrzu pokrowca LC2 zgrabnie zapięta Mój pokrowiec posiada system mocowania alice (pamiętający chyba II wojnę światową), ale można kupić wiele modeli pokrowców molle Manierka i kubek Kubek kontraktowy (oryginalny) i tandetna podróbka, która przecieka na nitach LC2 bez kubka i pokrowca mieści się na wcisk w kieszeniach na bidony toreb i plecaków Maxpedition
Porównanie wielkości LC2 i butelki Sigg tej samej pojemności (1l)

Możliwych rozwiązań transportu wody jest wiele, a do najlepszych należą butelki Nalgene i zbiorniki Camelbak. Te drugie tworzą całość z odpowiednim plecakiem i umożliwiają picie przez rurkę nawet podczas jazdy rowerem. Wystarczy pójść do porządnego sklepu turystycznego, by poznać naprawdę wiele rodzajów bidonów. Natomiast to, o czym chciałem dziś napisać, to są butelki szwajcarskiej firmy Sigg, które mi osobiście odpowiadają najbardziej.

Sigg 0.5l Pierwszą butelkę Sigg kupiłem dziesięć lat lat temu i używam jej do dziś. To prosty półlitrowy model, który przeszedł naprawdę wiele. Ma liczne wgniecenia i przytarcia, które nie wpływają na jego przydatność do użytku, a jedynie zwiększają manitou. Plastikowy bidon na jego miejscu przestałby istnieć już wiele razy. A ten działa, z tym samym korkiem i tą samą uszczelką, bez jakiegokolwiek brzydkiego zapachu lub posmaku.

Sigg 0.5lKonstrukcja standardowego bidonu Sigg jest prosta: to aluminiowa butelka z wewnętrznym gwintem u wylotu. Wewnątrz jest pokrywana specjalnym bezwonnym tworzywem, z zewnątrz lakierem bardziej ozdobnym niż ochronnym. Wystarczy odwiedzić stronę producenta, by przekonać się, ile jest dostępnych wzorów malowania i akcesoriów. Zasada jest prosta: wszystkie (z wyjątkiem specjalnych edycji) butelki Sigg łączy identyczny gwint z identycznym obłym rantem, co umożliwia dołączanie wielu różnych końcówek i akcesoriów dodatkowych.

O ile same butelki wykonywane są w Szwajcarii, tyle akcesoria od pewnego czasu pochodzą, jak nie trudno się domyśleć, z państwa żółtego środka, co oczywiście determinuje jakość. I tak np. plastikowa pętelka na korek (by się nie zgubił po odkręceniu) pękła sama z siebie po miesiącu istnienia, jeszcze przed pierwszym użyciem.

Sigg 0.5l z karabińczykiem na nakrętce Sigg 0.75l z gwintem wide mouth przez który można wrzucać np. kostki lodu Sigg 0.75l z gwintem wide mouth przez który można wrzucać np. kostki lodu Przykładowe końcówki Neoprenowe pokrowce termiczne Neoprenowe pokrowce termiczne Neoprenowe pokrowce termiczne Sigg 0.5l z kubkiem Sigg 0.5l z różnymi końcówkami Sigg 0.5l z różnymi końcówkami Sigg 0.5l z różnymi końcówkami Sigg 0.5l z różnymi końcówkami Standardowy gwint wewnętrzny Zewnętrzny gwint końcówki wide mouth Sigg 0.5l w kieszeni na manierkę torby Maxpedition Jumbo Sigg 0.75l w kieszeni na manierkę torby Maxpedition Jumbo

Na poniższym filmiku możecie zobaczyć, jak powstają takie butelki.

Sigg wypuścił też specjalną serię butelek ze stali - Steel Works. Miało być ekskluzywnie i solidnie, a skończyło się w sumie nijako. Butelki nie są ani mocniejsze, ani ładniejsze od zwykłych, kubki nie są wykonane ze stali nierdzewnej tylko z czegoś co wygląda jak polakierowane na mat, a w miejscu skórzanych elementów pojawia się tandetny syntetyk. Nie wiem, czy chodziło o to, by nie użyć prawdziwej skóry, czy o oszczędność, wyszło źle. Chociaż sama butelka nadal trzyma jakość, dodatki psują efekt.
Sigg 0.6l Steel Works Sigg 0.6l Steel Works Uszkodzenia butelki stalowej Uszkodzenia butelki aluminiowej

Piersiówki Do przenoszenia małej ilości wody nadaje się również zwyczajna, choć kojarzona z inną zawartością, blaszana piersiówka.

Cóż mogę powiedzieć więcej? Poza domem zwykle warto mieć ze sobą nawet odrobinę wody. No i fajny gadżet do jej transportu.


Udostepnij
Glodne Slonce

24 Responses to “Sigg, czyli z czym po wodę”

  1. Dziobal Says:

    Ile waży taki Sigg?
    No i masz przy sobie wodę za każdym razem, kiedy jedziesz windą :D?

  2. Rafal Kosik Says:

    Ostatnio jestem na etapie odchudzania torby, więc raczej z niej wypakowuję, niż dodaję. A Sigg waży minimalnie więcej niż bidon plastikowy. Nie mam akurat pod ręką żadnego; podejrzewam, że to będzie nie więcej niż 150g.

  3. Dziobal Says:

    Do szkoły czy do miasta butelkę biorę, ale zdarzyło mi się też korzystać z czegoś takiego:

    http://www.militaria.pl/lifeventure/termos_lifeventure_thermal_mug_0,33_l_(9530)_p5406.xml

    Fajnie trzymał ciepło (zimno), ale niewygodny raczej.
    A jak jest lekki, to się za tym siggiem rozejrzę, dzięki ;)

  4. Laura P Says:

    Ciekawe, ale chyba zostanę przy butelkach ;)
    Przyzwyczajenie :)

  5. Paweł Says:

    Też używam od dwóch lat Sigga i poza wykruszeniem się na części tworzywa (które wypełnia bidon) na gwincie to jestem jak najbardziej zadowolony.

    @Dziobal
    Specjalnie zważyłem i wyszło 112g ;)

  6. Dziobal Says:

    Dzięki :)

  7. Andrzej Says:

    LC2 jest bardzo dobrą manierką - używam jej pierwowzoru, czyli M1910. W komplecie LC2 najbardziej chyba kusi mnie kubek. Fajną opcją jest możliwość przypięcia pokrowca z manierką do paska spodni, co nie przeszkadza w poruszaniu się.

  8. Rafal Kosik Says:

    Zapomniałem dodać, że elementy zestawu LC2 można kupować osobno i w przypadku zakupów przez internet chyba nawet warto. Moja manierka nie jest oryginalna, ale jest porządnie wykonana, pokrowiec też jest porządny. Ale kubek i te metalowe klipsy systemu alice nadawały się tylko do wymiany. Kubek wymieniłem na nieużywany oryginał kontraktowy (Allegro), a klipsy wybrałem osobiście z pudła w demobilu. Te prawdziwe powinny mieć wyczuwalny klik po zamknięciu - inaczej mogą się same wypinać.

    Nie zmienia to faktu, że system mocowania molle jest znacznie bardzie uniwersalny. Pisałem o nim kiedyś i pewnie jeszcze napiszę.

    Teraz przez kilka dni siedzę w Dublinie, gdzie już zwiedziłem większość sklepów outdoorowych. Pełno tu jest tanich chińskich podróbek Sigga. Ważą tyle co papier i niestety… jak jedną oglądałem, to kciukiem ją wgniotłem. Nie mówcie nikomu;) Od czegoś takiego za 7 euro to już lepsza jest zwykła butelka.

  9. Maciek Says:

    Mi od kilku lat służy butelka firmy Laken, cena takiej to ok 45pln, sądzi Pan, że to jest to przykład wyrobu Siggopodobnego?

  10. Rafal Kosik Says:

    To chyba akurat nie jest tandeta. A jeśli gwint pasuje, to tylko powinniśmy się cieszyć.

  11. Laura K. Says:

    Przepraszam, że nie do tematu ale mam wewnętrzna potrzebę zadać to pytanie:
    Czy lubi pan pisać ?

    Wczoraj miałam w szkole spotkanie autorką książek dla młodzieży i…zrobiło mi się smutno.Na jedno z pytań odpowiedziała nam, ze pisanie nie sprawia jej żadnej przyjemności a ,,13 poprzeczną” stworzyła bo dostała zaliczkę i umowę na określoną ilość znaków.To okropne.Z racjonalnego punktu widzenia wiem, że nie powinnam się tym przejmować,lecz jednak coś mnie powstrzymuje.Czy pan również piszę te na prawdę wspaniałe książki tylko ze względów…utrzymania się ?

  12. Dziobal Says:

    >>Czy lubi pan pisać ?

    Głupie pytanie ;)

  13. Laura K. Says:

    Przed spotkaniem z p.Gutowską-Adamczyk też bym tak pomyślała

  14. Maciej Szumny Says:

    Zastanawiam sie, kiedy masz czas na cieszenie sie zyciem, gdy ciagle myslisz o problemach, ktore moga Cie spotkac i wciaz sie na nie przygotowujesz?

  15. Rafal Kosik Says:

    @Laura K: Przez wiele lat pisałem nie wierząc, że ktokolwiek poza mną kiedykolwiek to przeczyta. Lubię pisać, co nie zmienia faktu, że nieraz jest to bardzo męczące. Pisanie stało się prawdziwym zawodem dopiero niedawno.

    @Maciej Szumny: Gadżety to fajne hobby. A problemy czasem się zdarzają, choćby dziś: http://rafalkosik.com/pekao-sa-bank-przyjazny-inaczej

  16. Andrzej Says:

    @Rafał K: który z kubków? Z większymi, czy mniejszymi uszkami?
    Co było w nim nie tak?

    Ogółem, manierka to fajny gadżecik, +50 u mnie. ;)

  17. Rafal Kosik Says:

    Ten z mniejszymi uszkami. Podróba. Cieknie na nitach. Oryginał ma większe uszy, a ich mocowanie jest zgrzewane.

  18. Andrzej Says:

    ?eee, a mnie kusił ten kubek najbardziej. To sobie chyba odpuszczam. ;)

  19. Rafal Kosik Says:

    I jeszcze jedno spostrzeżenie: butelki aluminowe są lepsze od stalowych. Na oko są wytrzymalsze przy tej samej masie.

  20. Zwierz Says:

    Rafale, a jak ze smakiem wody z takiej butelki? Bo bardzo często aluminowe pojemniki zmieniają smak wody (a przynajmniej ja to wyczuwam)… Pojawiło się sporo Sigg-a w Sklepie Podróżnika obok mnie i zastanawiałem się już jakiś czas temu czy aby sobie nie sprawić takowego.

  21. podporkos Says:

    najfajniejsza rzecz w brytyjskiej manierce to kubek. Nie znam innego kubka o tak wielkiej pojemności (0.6l) z wygodnym uchem który by zajmował tak mało miejsca

    ps. błąd w Anti-spamie 3+5=8 a w Anti-spamie nie

  22. Dziobal Says:

    Ta manierka LC2 - to plastik jest? Byłem święcie przekonany, że coś takiego musi być z metalu, a dzisiaj w sklepie mnie zaskoczyli, że tylko polimerowe sprzedają…

  23. Rafal Kosik Says:

    Są wersje metalowe, znacznie droższe. Jednak ten plastik nie jest złym rozwiązaniem, jeśli trzyma się w nim wodę. Upuszczona butelka znosi uderzenie bezstratnie. Metalowa się wgina.

  24. Kasia Says:

    Butelki wyglądają bardzo solidnie. W końcu coś ciekawego co mogłabym zabierać ze sobą na wyjazdy w góry!

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).