Siedem miliardów i rośnie

Nowa Fantastyka 02/2012 - okładka Jest nas coraz więcej choć niekoniecznie tych z nas i niekoniecznie w tych miejscach, co byśmy chcieli. Człowiek to zachłanne zwierzę. Je więcej, zajmuje więcej miejsca i produkuje więcej śmieci, niż musi. A im bogatsze społeczeństwo, tym większe marnotrawstwo. Wraz ze wzrostem populacji i bogaceniem się człowiek potrzebuje więcej zasobów. Oznacza to intensywniejszą eksploatację środowiska. W bezludnych dziś rejonach nie powstaną miasta, lecz pola uprawne, kopalnie, elektrownie. (więcej w lutowym wydaniu Nowej Fantastyki…)


Udostepnij
Glodne Slonce

9 Responses to “Siedem miliardów i rośnie”

  1. MANFRED Says:

    TRZEBA B?DZIE SOBIE ZAKUPIĆ :)

  2. ?! Says:

    Lubię to!

  3. Samantha Says:

    No nie, znowu w Fantastyce i znowu będę musiała kupić xD
    Niech się Pan cieszy, że nie wszyscy podjęli się udziału w Czarnym Marcu…

  4. Rafal Kosik Says:

    Co miesiąc jest w Fantastyce. Gdyby nie to, że wisi nade mną termin oddania do druku numeru, to bym pewnie niczego nie napisał.

    Tak na marginesie, Czarny Marzec to doskonały sposób na zwiększenie recesji i bezrobocia. Owszem, korporacje by to odczuły, ale efektem zmniejszenia ich przychodów zawsze jest redukcja zatrudnienia i zmniejszenie inwestycji. Na szczęście tego typu akcje nigdy nie wypalają, a ich skutki są pomijalne w granicach błędu statystycznego. Wydaje mi się, że są mądrzejsze sposoby na ograniczenie zysków zachłannych korporacji.

  5. Samantha Says:

    Zgadzam się, ale na przykład jakie?

  6. Rafal Kosik Says:

    Pomysłów jest wiele. Kupowanie produktów mniejszych, niezależnych producentów - przynajmniej w tych branżach, w których jest to możliwe. Korzystanie z małych sprawdzonych warsztatów samochodowych zamiast ASO, kupowanie w sklepach rodzinnych zamiast w hipermarketach, etc.

    Często jednak zakupy robię w Carrefourze, z braku czasu. Tam jest wszystko w jednym miejscu. Ale nawet tam można ograniczać zapędy monopolistyczne. Np. nie kupuję produktów własnych Carrefoura, ani firm od niego zależnych. Po pierwsze nie lubię idei wyłączności (choć nieraz nie da się jej uniknąć, vide Empik), a po drugie minimalnie ograniczam rozrost korporacji w stronę, która jest psuciem rynku, czyli sami produkujemy i sprzedajemy własne produkty.

    Tyle, że celem tych działań nie jest ograniczenie zysków korporacji, tylko utrzymanie równowagi i alternatywy na rynku. Samo istnienie korporacji nie jest niczym złym. Nie jest również złem to, że są nastawione na zysk. Bez korporacji wiele zaawansowanych technologicznie produktów w ogóle nie mogłoby powstawać.

    Prawo powinno ograniczać niekorzystny dla rynku i społeczeństwa rozrost korporacji powyżej pewnego poziomu lub w pewnych kierunkach.

  7. Century Says:

    Przepraszam, ze tutaj, ale jestem nieco oburzony Panie Rafale :

  8. Century Says:

    Pytałem Pana kiedyś, w komentarzu kiedy wyjdzie 2 cz. ŚZ. Odpowiedzi dokładnej teraz nie pamiętam, ale na pewno chodziło o pierwsze półrocze tego roku… Wchodzę na wiki i co widzę? “Felix, Net i Nika oraz Świat Zero 2 - ukaże się w listopadzie 2012 roku.” Niech Pan powie, ze to nie prawda, bo ja już się nastawiłem…

  9. Rafal Kosik Says:

    Staram się, żeby wyszło w maju, na targi książki w Warszawie. Taka jest zresztą oficjalna wersja. Jeżeli się nie wyrobię, albo nie będę zadowolony z efektu, to się premiera może obsunąć.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).