Schrade tactical fountain pen

Po co komu długopis taktyczny, można zrozumieć – choćby po to, by w połączeniu z notesem Rite in the Rain pisać niezależnie od pogody pod ostrzałem germańskiego lub ruskiego oprawcy (da się nawet pod wodą). Odpowiedź na pytanie, czemu może służyć taktyczne pióro wieczne, jest trudniejsza. Wystarczy przecież wysoka wilgotność powietrza, by pióro stało się niemalże kompletnie nieprzydatne. Że o deszczu nie wspomnę.

Samo pióro Schrade może być wykorzystane jako kubotan – wtedy będzie miało taką mniej więcej wartość bojową jak szczoteczka do zębów. OK, ma spłaszczony, wciąż czubaty czubek, który może służyć w charakterze awaryjnego wybijaka do szyb. No ale kto będzie szukał pióra wiecznego po karambolu?

Choć pióro Schrade jest relatywnie długie i ciężkie, do środka nie mieści się zasobnik wielokrotnego użytku. To przykre, bo jesteśmy skazani na jednorazowe naboje. Przynajmniej mi nie udało się znaleźć tak krótkiego zasobnika, który by się tam zmieścił. Czy to źle? To zależy, czy ktoś traktuje pisanie piórem wiecznym poważnie. Dla mnie proces napełniania z kałamarza jest istotnym elementem kultury użytkowania pióra. Bo jeśli mamy iść na łatwiznę nabojów, to czemu od razu nie porzucić pióra na rzecz pod każdym względem praktyczniejszych długopisów jednorazowych?

Dochodzimy tu do miejsca, w którym wypadało by przyznać, że pióro Schrade jest bytem zbędnym, bo ani nie jest taktyczne, ani wybitnie ergonomiczne, ani nie zadowoli piórowiecznego snoba, a do tego wygląda jak część mechanizmu celowniczego haubicy M109. To ostatnie akurat dla mnie jest zaletą, ale ilu jest takich jak ja? Za mało by stworzyć trend uzasadniający istnienie takiego gadżetu.

Dla kogo jest więc przeznaczone to pióro? Dla kogoś, kto lubi pióro wieczne i nie chce się z nim rozstawać również w sytuacji, której zwykłe pióro mogłoby nie przetrwać. Zwykłego pióra bym nie brał na górski spływ kajakowy albo na ustawkę po meczu Legii w obawie przed jego zniszczeniem; że o jakimś satanistyczno-pogańskim koncercie metalowym nie wspomnę. Co prawda z podobnego powodu nie biorę tam też samego siebie, ale mam nadzieję, że rozumiecie, co mam na myśli.

Wady? Są. Wady zawsze są. Pióro jest mniej wygodne od dobrego, markowego pióra. Z taktycznego punktu widzenia brakuje banalnie prostej i taniej uszczelki zapewniającej pióru wodoodporność. Zamierzam sam wetknąć tam o-ring, tym bardziej, że to częściowo zlikwiduje dwie inne niedogodności, czyli długi gwint (to pióro odkręca się tak coś o połowę obrotów więcej niż zwykle) oraz tendencję do zasychania po dłuższym nieużywaniu.

Trzeba przyznać, że przysycha również przy dłuższym szybkim pisaniu – atrament nie nadąża spływać na stalówkę. Szybkie ruchy, np. podczas tworzenia zamaszystego podpisu mogą spowodować przerwanie linii. W porównaniu do używanego przeze mnie równolegle Marlen Odyseus to pióro od strony technicznej wypada nazwać przeciętnym.

Dla niektórych wadą jest również to, że czarna farba ściera się na krawędziach po dłuższym przenoszeniu w nieprzyjaznym środowisku (np. kieszeń). Jak dla mnie to zaleta – tak rośnie manitou.

Innymi słowy polecam to pióro freakom-geekom tej wąskiej kategorii freakowo-geekowej, która nie chce się rozstawać z piórem wiecznym nawet podczas zombie apokalipsy.


Udostepnij
Glodne Slonce

7 Responses to “Schrade tactical fountain pen”

  1. PiotrB Says:

    “na ustawkę po meczu Legii ” - używasz go wtedy do robienia notatek?

  2. wieloiksiasty Says:

    Niestety pióra mają taką wadę, że są a potem bardzo szybko ich nie ma. Wystarczy jeden upadek i nie ma pióra, nie mówiąc już o zgubieniu :( Pomimo, iż wolę pisanie piórem niż długopisem to z wyżej wymienionych powodów używam długopisów.

  3. Rafal Kosik Says:

    I właśnie to pióro częściowo likwiduje ów problem. Oczywiście sama stalówka jest równie delikatna, jak w innych piórach. Jednak po zakręceniu, jedyne, co się może wydarzyć to wychlapanie atramentu do skuwki.

  4. Marta Says:

    Ciekawy post. Ja używam Parkera, ani to geekowe ani oryginalne, ale ważne, że się sprawdza :) Mógłby kiedyś Pan dodać jeszcze wpis o notatnikach, jakich Pan używa ? Albo zdradzić w jakim programie później Pan pisze?
    Pozdrawiam serdecznie

  5. Rafal Kosik Says:

    Piszę w przedpotopowym Wordzie 2003, tyle że z współczesnymi dodatkami. A o notesie już pisałem, nawet o dwóch różnych:
    http://rafalkosik.com/pimp-my-notes
    http://rafalkosik.com/moleskine

  6. Nirvana Says:

    Przepraszam bardzo, ale dlaczego “satanistyczno-pogańskim koncercie metalowym”??? Masz coś do metalu?

  7. Baltazar Mop Says:

    @Nirvana, myślę, że tu znajdziesz wyczerpującą odpowiedź: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ironia

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).