Ropucha w jamie

Ropucha w jamieToad in the hole to danie szanowanej i poważanej na świecie kuchni brytyjskiej. Oczywiście żartuję - to po prostu danie kuchni brytyjskiej. Tak naprawdę jest to moja wariacja na temat tego dania, więc można by je nazwać np. żaba w błocie (frog in the mud). Nie ukrywam, że będzie z tym trochę roboty, a potem trochę trawienia. Dietetyczne to to nie jest.

    Składniki:

  • 100-200ml mleka (ostatecznie może być i woda)
  • indywidualnie dobrana ilość mąki pszennej
  • 0.75kg dobrej jakości kiełbasy (mogą być różne gatunki, ale konieczna jest biała)
  • 2-3 cebule
  • Ropucha w jamie

  • trochę czosnku
  • 100g wędzonego boczku
  • kapka oliwy
  • łyżeczka cukru
  • drożdże w ilości odpowiedniej do mąki
  • ewentualnie jedno jajko

Przyprawy: majeranek (lub, jak kto woli rozmaryn), sól, pieprz

Czas przygotowania: 2 godziny, z czego połowa na pieczenie

Ropucha w jamieZaczynamy od pokrojenia boczku.
Ropucha w jamieWytapiamy boczek na patelni; na małym gazie, mieszając, żeby się nie przypalił.
Ropucha w jamieMamy czas, żeby pokroić niezbyt drobno kiełbasę (z wyjątkiem białej), cebulę i czosnek.
Ropucha w jamieBiałej kiełbasy nie kroimy. W oryginalnym przepisie kiełbasa w ogóle nie jest krojona aż do końca. No ale mój przepis jest przecież lepszy.
Ropucha w jamieDoprowadzamy boczek do stanu, w którym nie ma na nim prawie tłuszczu, a jeszcze nie robią się spyrki.
Ropucha w jamieBoczek wraz z wytopionym tłuszczem ląduje w naczyniu żaroodpornym.
Ropucha w jamieLąduje w nim również kiełbasa (biała nadal niepokrojona), cebula i czosnek. To wszystko razem nie powinno zajmować więcej niż połowę objętości naczynia.
Ropucha w jamieMerdamy zawartością przy użyciu drewnianej łyżki (lub wygodniej dwóch), żeby tłuszcz z boczku pokrył większą część zawartości i ścianki naczynia. Jeżeli tłuszczu jest za mało, można dodać łyżkę oliwy.
Ropucha w jamieOdpalamy piekarnik na coś koło 220 st. C i pieczemy, aż biała kiełbasa się podrumieni, co nastąpi po jakimś kwadransie. Można to ze dwa razy przemieszać w trakcie.

Hint: gorący piekarnik jest gorący. Jak go dotkniesz, będzie bolało.

Ropucha w jamieNaczynie żaroodporne z kiełbaskami odstawiamy do lekkiego przestygnięcia.
Ropucha w jamiePrzystępujemy do przygotowania ciasta. Na tę ilość kiełbasy IMHO optymalna jest niepełna szklanka mleka, ale proporcje ciasta do kiełbasy każdy powinien dobrać wedle własnego gustu.

To typowe ciasto na chleb drożdżowy, więc: mleko (lub woda), mąka, łyżeczka cukru, łyżka oliwy, łyżeczka soli i drożdże. Ewentualnie jajko. Drożdże przygotowujemy według instrukcji na opanowaniu. Te w proszku wystarczy dosypać, te w kostce jeszcze „wystartować”, czyli pokruszyć i moczyć w mleku z cukrem. W oryginalnym przepisie nie ma drożdży.

Temperatura wszystkich składników powinna być pokojowa. Ja do tego ciasta dodaję jeszcze czubatą łyżkę majeranku. Ogólnie procedura jest prosta: Do mleka stopniowo dodajemy mąkę i mieszamy mixerem do czasu, aż ciasto przyjmie właściwą gęstość i stanie się jednolite. Zajmie to jakieś 5-10 minut.

Ropucha w jamieciasto jest gotowe, jeśli ma konsystencję plasteliny i odlepia się od ścianek naczynia. Według oryginalnego przepisu powinno się lać jak ciasto na naleśniki.
Ropucha w jamieBiałą kiełbasę kroimy.
Ropucha w jamieDodajemy przyprawy, czyli pieprz, majeranek i ewentualnie 1ct soli (ct to skrót od ciuteczki). Całość jeszcze raz mieszamy
Ropucha w jamieCiasto ląduje na wierzchu. Powinno go być tyle, żeby przykryło kiełbasę cienką warstwą. Choć, jak już wspomniałem, ilość ciasta to sprawa indywidualna. Lepiej jednak nadmiar wyrzucić, niż zepsuć potrawę.
Ropucha w jamieDo rozsmarowania można użyć dwóch lekko natłuszczonych łyżek.
Ropucha w jamieJakoś tak to powinno wyglądać.
Ropucha w jamieWersja oryginalna zakłada, że ciasto jest rzadkie - w takim przypadku wystarczy nim polać kiełbasę. Wszelkie pośrednie stany skupienia też są dopuszczalne.
Ropucha w jamieNakrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Zajmie do 30-90 minut. Wersji bez drożdży nie trzeba odstawiać, bo i tak przecież nie wyrośnie; od razu można przejść do pieczenia.
Ropucha w jamieGdy ciasto co najmniej podwoi swoją objętość, możemy je nazwać wyrośniętym.
Ropucha w jamiePiekarnik znów powinien mieć 200-220 stopni. Wstawiamy do niego naczynie. Dla ułatwienia nastawiamy timer na 20 minut. Czas na zabawę w podgrupach.
Ropucha w jamiePo dwudziestu minutach zaglądamy do ciasta. Jeśli wygląda, jak na początku, trzeba jeszcze poczekać, jeśli robi się złote - jest dobrze, jeśli czarne - jest źle. Można je teraz posmarować cienką warstwą oliwy, lub rozbełtanego jajka, by skórka stała się bardziej chrupiąca, jednak nie jest to konieczne.
Ropucha w jamieTak wygląda gotowe danie. Dla bezpieczeństwa należy je pozostawić do przestygnięcia. Ciasto drożdżowe prosto z pieca źle robi na żołądek.
Ropucha w jamieRopucha w jamie. Yummy! Podajemy z musztardą. Danie to doskonale pasuje do piwa.

Niestety nie jest zbyt fotogeniczne.

Uproszczona wersja tego dania polega na położeniu usmażonej kiełbasy na kromce chleba;)

Przepis oryginalny, zaszyty między wierszami mojego przepisu, jest właściwie programowym manifestem zakalca. Dla przypomnienia jednak, gdyby ktoś chciał oba porównać, oryginał różni się następującymi elementami:
1. nie kroimy kiełbasy;
2. nie używamy drożdży;
3. ciasto jest lejące a nie zwarte;
4. pomijamy etap wyrastania ciasta.


Udostepnij
Glodne Slonce

19 Responses to “Ropucha w jamie”

  1. DeathDay98 Says:

    Pierwszy :D fajnie brzmi to danie. A po za tym każdy chyba wie, że najlepszy pisarz w kraju ma o niebo lepsze przepisy niż jakiś tam nadworny kucharz Jej Królewskiej Mości…

  2. Anonymous Says:

    Pierwsze zdanie:
    “Tode in the hole do danie szanowanej i poważanej na świecie kuchni brytyjskiej. ”
    Nie powinno być:
    “Tode in the hole to danie szanowanej i poważanej na świecie kuchni brytyjskiej. ” ?

  3. Kelle Says:

    No, fotogeniczne nie jest… W sumie… Nie zjadłabym czegoś z taką ilością mięsa… xP

  4. gall anonim Says:

    Zastanawia mnie tylko ta oryginalna nazwa dania (a może jestem za mało obyta?).

  5. Rafal Kosik Says:

    @Anonymous: Racja, dzięki za spostrzegawczość.

    @Kelle: Ta ilość kiełbasy jest na jakieś 8-10 porcji.

  6. Ryfik Says:

    Jak zwykle ciekawe zdjęcia, chociaż pełno kiełbasy:)
    Fajna nazwa, ciekawe skąd się wzięła, bo szczerze to ropuchy za bardzo nie przypomina…

  7. Magda Says:

    Hmm, przepis ciekawy, ale… czy zamiast “Tode in the hole” nie powinno być “Toad in the hole”?

  8. Olka Says:

    Przez sekundę myślałam, że tam faktycznie jest ropucha -.-

  9. Rafal Kosik Says:

    @Magda: Tak, oczywiście. Tak to jest, jak się pisze z pamięci i po nocy…

    A nazwa jest prawdziwa i używana od dawna.

  10. Snorri Says:

    A zdjęcia miał pan tak na poczekaniu? :D

  11. Rafal Kosik Says:

    Zdjęcia robię podczas przygotowywania potrawy (to w sumie oczywiste), natomiast opis dodaję nieraz i rok później. Najczęściej każda z potraw prezentowanych tutaj jest przeze mnie przygotowana kilkukrotnie, by ją dopracować i nie wciskać w sieci byle czego.

    W ten sposób m.in. doszedłem do tego, żeby do ciasta dodać drożdże, których nie ma w oryginale.

  12. Kelle Says:

    Jakieś dzieci neo bawią się i wklejają pana rysunki na komixxy x.X http://komixxy.pl/782082

  13. Carrie_21 Says:

    i na kwejka: http://www.kwejk.pl/obrazek/90950/jak,to,by,było,w,polsce.html :)

  14. ann0 Says:

    http://kwejk.pl/obrazek/91306/jak,ratowa%C4%87,polski,bud%C5%BCet.html nawet było na głównej :)

  15. jakibytunickwymyślić Says:

    No też się zdziwiłem jak to na kwejku wiedziałem. Staje się pan coraz bardziej popularny:D

  16. Alicja Says:

    no nawet przerabiają fragmenty pana książek i wrzucają na komixxy.pl np. z pałacu snów jak net wchodzi do restauracji i mówi: “poproszę mielone świńskie racice…”

  17. krn78 Says:

    Mmm… ma Pan kitchen-aida. Marze o nim :)

  18. precio cialis en farmacia Says:

    Origine de la Faculte Je nieJecine), da die chemische Erklarung

  19. Ariku Says:

    Hmm… Przekonał mnie fakt, że doskonale pasuje do piwa, w niedalekiej przyszłości wypróbuję :P

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).