Restauracja Małe Ciche

Restauracja Małe CicheZwykle knajpy sezonowe serwują co najwyżej coś, co da się przełknąć i nie zwrócić od razu. Właściciel nie przykłada się zanadto, bo i tak klient wyniesie się i wraz z końcem sezonu zapomni o miejscówce. A jednak Restauracja Małe Ciche serwuje dania ponadprzyzwoite. Prawdopodobnie właściciel wpadł na to, że klienci wrócą do niego kolejnej zimy.

Mowa o restauracji usytuowanej u stóp wyciągu narciarskiego Małe Ciche, obok kas. Wystrój wnętrza trzyma klimat zakopiański, więc nie ma się do czego przyczepić. To chyba jedyny region Polski, gdzie nie uchodzi budowanie byle jak, byle nie wiało i deszcz nie lał się na łeb. Knajpa zajmuje dwa piętra i jest urządzona prosto, ale klimatycznie. Za kilka lat wszystko się tam zestarzeje i będzie jeszcze bardziej klimatycznie.

Restauracja to nazwa trochę na wyrost. To jednak jest bar, choć czasem koło stolika zaplącze się kelner. Menu jest skromne, ale zapewnia względnie urozmaicony kaloryczny narciarski lunch. Żurek jest całkiem przyzwoitą zupą, w której nie czuć koncentratu smakowego. Podawany jest z jajkiem, nie najgorszą kiełbasą i smacznymi ziemniakami w cenie o połowę niższej niż w zakopiańskich restauracjach. Nie próbowałem pomidorowej ani rosołu, więc mogę tylko stwierdzić, że wyglądają nieźle.

Schabowy z kapustą i ziemniakami też całkiem przyzwoity, przygotowany bez oszczędzania na mięsie. Oczywiście, jak to w barze, schabowy nie jest przygotowany od zera po złożeniu zamówienia, lecz czeka sobie w podgrzewanym korytku, aż go zapożądamy. Jednak wciąż jest niezły. Niezła, powyżej średniej, jest kapusta zasmażana i ziemniaki z okrasą. Kapusta zwykle w takich barach nie jest zbyt dobra, bo przyrządzana po łepkach, gdy tymczasem powinna być długo duszona. Ta tutaj jest długo duszona. Ponadprzeciętna jest również pizza i szarlotka. Nawet kawę mają, o dziwo, całkiem niezłą, a czekoladę na gorąco nieoszukaną.

Poważnie byłem zaskoczony jakością tych potraw. Mam nadzieję, że ta informacja przyda się tegorocznym zimowym feriowiczom. Aha, to naprawdę nie jest artykuł sponsorowany. Po prostu dobrze tam zjadłem.

Restauracja Małe Ciche

Restauracja Małe Ciche

Restauracja Małe Ciche

Restauracja Małe Ciche


Udostepnij
Glodne Slonce

6 Responses to “Restauracja Małe Ciche”

  1. Says Says Says:

    Akurat do tej właśnie miejscowości jadę na ferie, więc serdeczne dzięki za cynk ;)

  2. y Says:

    Jakie apetyczne jedzonko :D

  3. Carrie_21 Says:

    Zgadzam się z przedmówcą :)

  4. Fan anonim Says:

    Ja właśnie wróciłem z ferii i na jedzenie nie mogę nażekać. W niektórych restauracjach można znaleść naprawde dobrze zjeść.

  5. Fan anonim Says:

    Sorry za pomyłekę. Chodziło o to, że można naprawdę dobrze zjeść.

  6. Golem Says:

    Byłem tam w te ferie , fajne miejsce po całodobowym jeżdzeniu na nartach :)

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).