Promocja filmu - Warszawa (po raz drugi)

Drugie spotkanie w WarszawieZ Gdańska do Warszawy prowadził mnie Miś Niezły Skrót. Pomyślałem, że nie zjadę z autostrady koło Torunia tam, gdzie jest drogowskaz na Warszawę, tylko pojadę kawałek dalej, co by ominąć korek. Skończyło się błądzeniem po szosach, na których dwa samochodu muszą się mijać poboczem. Wreszcie nawigacja Garmina doprowadziła mnie uroczyście do nieczynnego promu przez Wisłę i zaproponowała wodowanie. Nie skorzystałem. Mimo wszystko dotarłem do Warszawy, o czym świadczą poniższe zdjęcia.

Drugie spotkanie w Warszawie

FNiN_addict

Drugie spotkanie w Warszawie

Justyna

Drugie spotkanie w Warszawie

Drugie spotkanie w Warszawie

Drugie spotkanie w Warszawie

Drugie spotkanie w Warszawie

DeathDay98

Drugie spotkanie w Warszawie

Drugie spotkanie w Warszawie

Drugie spotkanie w Warszawie

Drugie spotkanie w Warszawie

Drugie spotkanie w Warszawie

Drugie spotkanie w Warszawie

Drugie spotkanie w Warszawie

Drugie spotkanie w Warszawie

Drugie spotkanie w Warszawie

Drugie spotkanie w Warszawie

Drugie spotkanie w Warszawie

Drugie spotkanie w Warszawie

Drugie spotkanie w Warszawie

Drugie spotkanie w Warszawie

Drugie spotkanie w Warszawie


Udostepnij
Glodne Slonce

10 Responses to “Promocja filmu - Warszawa (po raz drugi)”

  1. Ponury Żniwiarz Says:

    Klaudią to ja się nie przestanę zachwycać. No nie przestanę!!! ;D

  2. DeathDay98 Says:

    O, jestem tu ;P

  3. Patrycjolona Says:

    Addict. Addict wszędzie :P
    I podoba mi sie humorystyczne podejscie Kamila jakie wynika z tych zdjec :)

  4. Ashita Says:

    @DeathDay98
    Ty miałeś po prostu czadowo.

  5. DeathDay98 Says:

    @Ashita: Dlaczego? Bo byłem na spotkaniu? O.o

  6. FNiN_addict Says:

    ?o matko jedyna. Ależ, to miały być różki, a nie łopaty łosia. :D Moich min i póz nikt nie przebije… na jego szczęście. No, może Kamil. :D

  7. Felix Says:

    A nie można było napstrykać tylu zdjęć w ?odzi?

  8. MaciekK Says:

    Czy mi się wydaje czy autor trochę jakby przypakował? ;)

  9. Rafal Kosik Says:

    Autor wciągnął brzuch do zdjęcia.

  10. Cass Says:

    Bez hejtów proszę, ale gorszej ekranizacji książki jeszcze nie widziałam. Oto co mi nie pasowało: wycięcie 1/4 fabuły, fatalna dykcja i recytowanie na głupca młodych aktorów, totalne zniszczenie postaci Neta (Net luzak ze śmiesznymi ripostami przerobiony na małego Neto-niepodobnego strachliwego kujonka), Zrobienie z Niki wymalowanej laseczki i farbowanie jej odrostów między scenami, pokazanie szkoły jako totalnej gimbazy i ominięcie całego wątku z zawieszeniem i problemami z dyrciem. A, jeszcze dopatrzyłam się kilku błędów, jak to ja już zawsze muszę: 1. wspomniane już farbowanie odrostu Niki (wiem, że Klaudia jest ruda, ale w jednej scenie miała ciemne od cebulek, a w drugiej już jasnomarchewkowe), 2. sceny w londyńskim metrze, kiedy bohaterowie szli tunelem. Gdy wybierali się DO Londynu, to na peronie stały te same osoby w tej samej kolejności (mój mózg tak ma, zapamiętał kurtki xd), co 20 minut później, kiedy wracali Z Londynu. 3. Kiedy bomba miała wybuchnąć (pomińmy, że powinni był wtedy na London Eye, a nie na jakiejś łódeczce) i zostało parę sekund, to z ciekawości liczyłyśmy z przyjaciółkami od tego czasu aż do zera i, pomijając, że bomba przyspieszyła, a my liczyłyśmy normalnie, to powinna im wybuchnąć jakieś 15 sekund przed tym jak Nika wysadziła szybę.
    Ogólnie to troszkę szkoda, bo cała seria ma wielki potencjał i dobrze aspiruje do wchodzenia na ekrany, ale po wyjściu z sali kinowej wszyscy mieli takie same zawiedzione miny (zdaje się, że sami koneserzy Pana Rafała przyszli oglądać, w tym sporo licealistów, których kojarzę z korytarzy mojej szkoły ;D).

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).