Premiery wydawnicze kwiecień 2012

Wiosna. Na łąkach kiełkują słowiki, a w księgarniach książki. Oto kilka pozycji, które warto zanabyć.

Kwietniowe premiery wydawnicze 2012Robert M. Wegner
Kozy ze stali

Wełna i mleko - oto skarby Północy. Wiedzą o tym żołnierze Szóstej Kompanii, górskiego oddziału koziej kawalerii, strzegący granic Imperium Meeeeeekhańskiego. A jeśli istnieją starcia nie do wygrania? Jedyne, na co może wtedy liczyć Górska Straż to odwaga ich rogatych wierzchowców.

Rogi i racice - tylko tyle pozostało zamaskowanemu wojownikowi z pustynnego Południa. Czy z bogami można walczyć, dosiadając kozy? Dyskusyjna sprawa, ale jeśli nie masz nic do stracenia, to pozostaje ci jedno – mocno chwycić kozę za rogi i pomknąć ku przeznaczeniu.

Opowieści z Meeeeeekhańskiego pogranicza to książka o wojnach ludzi i wojnach kóz. Poznaj plemiona, które podróżują na kozach od 3500 lat, legendarną moc koziego mleka i sera, i ludzi, którym, gdy wszystko zawodzi, zostaje jeszcze dumna koza, w której sercu goszczą honor i wytrwałość. Po raz kolejny dzielni wojownicy na swych nieustraszonych kompaktowych rumakach ruszają do szarży z dumnym „Meeeeee!!!” na ustach.

Kwietniowe premiery wydawnicze 2012Jacek Daniels
Z lodem

Jak przystało na science fiction najwyższej próby, podstawowy pomysł (konflikt silnej woli ze słabą głową) jest przez autora, niczym przez pryzmat stworzony z kostek lodu, rozszczepiony na różne etapy naszej egzystencji: walkę ze sobą nad nieodkręconą jeszcze butelką, pierwszy łyk, urwany film i porannego kaca. To wszystko stanowi jedynie tło do rozważań nad fizyką odmiennych stanów świadomości. Czym jest ćmiatło umysł ćmiące i czy można osiągnąć równowagę między światłością samooceny po trzech głębszych a mrokami zalegającymi na dnie duszy. Gdy rano suszy. Odpowiedź poznajemy w chwili, gdy przechłodzony drink pomaga bohaterowi osiągnąć stan pomroczności jasnej.

Kwietniowe premiery wydawnicze 2012Tomasz Bochiński
Pochówcio

Bochiński powraca do swoich ulubionych tematów cyklu „Wyjątkowo wredna ceremonia”. Tym razem są to zabawne historyjki kierowane do młodszych czytelników. Narratorem jest tytułowy smok Pochówcio, pomocnik grabarza, który celnymi żartami i pocieszną niezdarnością rozładowuje sztywną atmosferę, która niekiedy wkrada się w ceremonię.

Wydawnictwo nie przyoszczędziło na stronie edytorskiej, a i ilustrator Musiał się nieźle napracować. Zapewne większość czytelników zaczeka jednak z zakupem do 1 listopada, kiedy to do każdej zakupionej książki gratisowo będzie dodawana łopatka.

Kwietniowe premiery wydawnicze 2012Jedenasty cieć (antologia)

Jedenastu polskich i zagranicznych mistrzów stróżowania połączyło siły, w wyniku czego miał powstać najlepiej strzeżony biurowiec świata. Biurowiec, jakiego jeszcze nie było! Niestety kolejni cieciowie ginęli w niewyjaśnionych okolicznościach i mit bezpieczeństwa legł w gruzach. Na posterunku zginęło dziesięciu. Kiedy dzieje się takie zło, to już nie chodzi o bezpieczeństwo budynku, już nie liczą się ukradzione klamki i kurki z łazienek. Na placu pozostaje cieciowa solidarność i żądza zemsty. Przybywa tytułowy Jedenasty Cieć, którego misją jest wymierzenie sprawiedliwości. Jeśli policzyć nazwiska na okładce, jedenastym cieciem jest Robert Cichowlas. Czy zdoła pomścić dziesięciu poprzedników? Czy pokona zło?

Odpowiedzią może być deklaracja wydawcy o przygotowywaniu sequelu pod tytułem Dwunasty Cieć. Robert Cichowlas zapewne więc polegnie, a mścić go będzie następca – Paweł Głośnowżyto.

Kwietniowe premiery wydawnicze 2012Adolf Hitler
My camp

Lekko i dowcipnie napisany przewodnik dla wielbicieli podróży samochodami campingowymi. Sam Hitler i jego wesoła paczka biorą starego Volkswagena Busa i wyruszają na kilkuletnią włóczęgę po Europie Wschodniej. Hitler opisuje własne przeżycia i weryfikuje je z oczekiwaniami. Nie raz czytelnik czuje ten bolesny rozdźwięk, wynikający głównie z wolnego tempa przemieszczania się. Jednak przez większą część lektury z akapitów tryska optymizm.

Jego ostatecznym celem była Moskwa, niestety z przyczyn od niego niezależnych musiał zawrócić wcześniej. Nadal jednak jest to kompendium wiedzy na temat podróżowania po tej części świata. Z kartek My Camp dowiemy się na przykład, że drogi w Rosji są w fatalnym stanie, więc warto zainwestować w opony błotne. Jeśli zamierzamy podróżować zimą, to przydadzą się ciepłe ubrania i zapas konserw. Te porady mogą się wydawać banalne, ale iluż uczestników zorganizowanych wycieczek wpadło w poważne tarapaty z powodu lekceważącego mierzenia sił na zamiary.

W przygotowaniu jest drugi tom przewodnika, opowiadający tym razem o turystyce wodnej w innej części Europy. Adolf Hitler i grupa jego włoskich przyjaciół przymierzą się do przepłynięcie kajakiem kanału La Manche.

Kwietniowe premiery wydawnicze 2012Aleksander Głowacki
Lalka Loli

Debiutujący Lalką Loli pisarz, ukrywający się pod pseudonimem Aleksander Głowacki, nie chce ujawnić prawdziwego imienia i nazwiska; zawsze podpisuje się inicjałami B.P. Swoje dzieło określa mianem barbiepunku. Niech Was jednak nie zmylą pozory. Lalka Loli to nie tylko powieść dla grzecznych dziewczynek. Z powodzeniem przeczytają ją również metroseksualni chłopcy.

Akcja powieści, umieszczona w domku dla lalek, z rozmachem przetacza się przez malutką kuchenkę, przez salonik i łazieneczkę, by w wielkim finale wylądować w sypialence, gdzie poznajemy pozostałych bohaterów, jak na przykład Mroczny Ken. W tym miniaturowym świecie plastikowego szaleństwa z zaskoczeniem odkrywamy eschatologiczny obraz naszego prawdziwego świata, odbitego jakby w krzywym zwierciadle konsumpcjonizmu. Głowacki mierzy się z tezą zmierzchu ludzkości wprowadzoną kilka lat temu do kanonu literatury światowej przez Stephenie Mayer. To powieść o temporalności bytu, o przemijaniu wszystkiego, co nam bliskie. W dramatycznym epilogu tytułowa Lola wyrzuca swoją lalkę na osiedlowy śmietnik historii.

Kwietniowe premiery wydawnicze 2012Wit Szostak
Dymanowski

Rzecz dzieje się w Krakowie, w fikcyjnej Republice Krakowskiej, w dzielnicy czerwonych latarni, zamieszkanej przez świtezianki. Początkowo zaskoczeniem (a nawet rozczarowaniem) dla czytelnika mogą być te nieznośne literackie przejazdy na kominek pod koniec każdego rozdziału. Potem jest jednak lepiej i już na stronie 145 po raz pierwszy pada słowo „pupa”.

Dymanowski to alegoria polskiej niemocy, tego ciągłego myślenia o pupie Maryni (sic!) zamiast o sprawach wzniosłych, narodowych, powstańczych, politycznych. Dymanowski jest politykiem niepolitykującym, mężem stanu niemężującym oraz powstańcem leżącym. Należy nawet do nieformalnego stowarzyszenia bohaterów uchylających się od bohaterstwa, którzy w ten sposób pragną uniknąć możliwych błędów, więc i potencjalnego nadszarpnięcia etosu bohatera. Oto bohaterstwo najwyższej próby!

Autor pięknie operuje frazą i w wielu momentach nawiązuje do dzieł Paoliniego i Coelho, które, jak sam przyznał w wywiadzie, ukształtowały go jako człowieka i jako pisarza. Przez całą powieść Dymanowski przemieszcza się od jednego domu uciech do następnego.

Powieść była wielokrotnie ekranizowana pod różnymi tytułami przez niezależnych producentów filmowych z Niemiec.

Kwietniowe premiery wydawnicze 2012Stefan Grabiński
Demon Rychu

Zbiór opowiadań o demonicznym konduktorze imieniem Ryszard.

Kwietniowe premiery wydawnicze 2012Paweł Matuszek
Kamienny ciem

Drugi tom trylogii entomologicznej Matuszka. Ćma Helena, którą poznaliśmy w pierwszym tomie, kontynuuje poszukiwania swojej drugiej połówki. Pewnego dnia, krążąc wokół lampy, wpada na Zdzisława, przystojnego ćma. Ciem Zdzisław z miejsca proponuje jej drinka. A dalej – wiadomo.

Nie zdradzę chyba zbyt wiele, jeśli powiem, że nie mamy co się nastawiać na happy end. Ćma i ciem zginą tragicznie w trzecim tomie zatytułowanym Kapciem.

Kwietniowe premiery wydawnicze 2012Jonathan Karel Čapek
Kraina Chichów

Nostalgiczna podróż w przeszłość do Pragi przełomu XIX i XX wieku. Poznajemy najsłynniejsze psy tamtego okresu, ich pasje życiowe, rozterki i plany na przyszłość. Plany, które tak brutalnie przerwało wynalezienie kagańca. Mimo przeciwności losu, psy, których wspomnienia zapisano na kartach tej książki, pozostały pogodne i wbrew dominującemu dziś poglądowi, zwyczajnie lubiły się chichrać.

Kwietniowe premiery wydawnicze 2012Wielkie dzieło czasu (antologia)

Pierwszego kwietnia do księgarń trafi poprawione wydanie tej legendarnej już antologii. Niektórzy czytelnicy podobno mają na półkach po kilka egzemplarzy i wciąż im mało.

Kwietniowe premiery wydawnicze 2012?ukasz Orbitowski
Wydma

Alternatywna historia Afryki ze Stasiem Tarkowskim w roli głównej. Powstanie Mahdiego nie wybucha. Staś i Nel nie zostają uprowadzeni, nie dochodzi więc do gorącego pustynnego romansu i słynnej sceny na wydmie (tej samej, która została ocenzurowana w większości wydań Sienkiewicza). A skoro trzon akcji został usunięty, przez 400 stron powieści nie dzieje się właściwie nic. Ale, proszę państwa, jak to nic jest pięknie opisane!

Kwietniowe premiery wydawnicze 2012Stanisław Lem
Rękopies znaleziony w wannie

Lem nie przestaje zaskakiwać nawet po śmierci. Odkryta niedawno jego powieść ze środkowego etapu twórczości, wprowadziła spory zamęt w polskim środowisku krytyków literatury kynologiczno-kąpielowej.

Kwietniowe premiery wydawnicze 2012Szczepan Twardoch
Rób mi dobrze

Oparta na faktach epicka opowieść o kontrolerze jakości w gliwickiej fabryce ręczników i słynnej aferze z roku ’94, kiedy to błąd jednego z brygadzistów doprowadził do wypuszczenia na rynek partii ręczników, które się siepały. Przeżywający załamanie związane z trudną sytuacją rodzinną kontroler nie zauważył tego i o mało nie stracił pracy. Potrafił się jednak wziąć w garść i odzyskać dobre imię oraz szacunek innych pracowników. W końcowej scenie przechadza się między stanowiskami pracy i powtarza władczym głosem „Nie fuszeruj! Rób mi dobrze”.

P.S. Zanim potraktujesz poważnie powyższy wpis, sprawdź datę publikacji.


Udostepnij
Glodne Slonce

15 Responses to “Premiery wydawnicze kwiecień 2012”

  1. Mateusz Says:

    DRUGI

  2. Ponury Żniwiarz Says:

    Wciąż mnie najbardziej bawi zapowiedź Wielkiego Dzieła Czasu. Jeżeli to się kiedykolwiek ukaże, to chyba dopiero po końcu świata ;D

  3. Zegarmistrz Says:

    Jak zawsze świetne :).

    Ale żarty żartami, “Wielkie dzieło czasu” już drugi raz ląduje w tym zestawieniu, na stronie Powergraphu mamy jakieś newsy sprzed dwóch lat… http://www.powergraph.pl/category/ksiazki/f/wielkie-dzielo-czasu
    Wyjdzie to to kiedyś?

  4. Pandemon Says:

    Dokładnie. Mnie również rozbawiła najbardziej zapowiedź WDC. Sam w końcu mam ich już kilka na półce, ale przydałoby się kolejne.
    Natomiast nie rozumiem dlaczego mamy spojrzeć na datę wpisu… Do prima aprilisu brakło 8 minut, więc to pewnie jednak jest na serio… To ja w takim razie wracam do czytania mojej nowej “Lalki Loli”.

  5. tesska Says:

    Jak zawsze o tej porze roku, kusisz, Rafał :P

  6. Rafal Kosik Says:

    Do WDC mamy już wszystkie teksty. Tak więc prawdopodobieństwo wydania rośnie.

  7. Natalia Szczepkowska Says:

    Doskonałe!

  8. Justyna Says:

    Świetne ;)

  9. japoniec Says:

    faktycznie, dzisiejsza data, z 5 minut główkowałem co to za “Demon Rychu” Grabińskiego, nie mogłem skojarzyć, hehe…

  10. nosiwoda Says:

    “Robert M. Wegner
    Kozy ze stali”

    Ale skopsaliście sprawę, to koniecznie powinno miec premierę na Pyrkonie :D

  11. Saymon Says:

    Fajnie, tylko po co ten disklajmer na końcu? Trzeba mieć chociaż minimum wiary w czytelnika.

  12. Laura Poniatowska/Julia Says:

    Panie Rafale, dlaczego nie wyda pan tych książek tak naprawdęęę ? ;>
    Z chęcią bym przeczytała ;D.

  13. Necro Says:

    Ale to o jedenastym cieciu - pomysł ma w sobie ogromny potencjał na Horror przez duże H, bądź parodię opowiadań grozy itp.
    Aż żal zaprzepaścić…
    Julia’s right.

  14. Immora Says:

    Tak czytam te zapowiedzi i czytam i zachodzę w głowę - o co chodzi, co za dziwne książki xP A tu taki żart… Ale najlepszy jest Jac(e)k Daniels “Z lodem” :D

  15. Dziobal Says:

    No tak, z Jackiem D. nigdy nic nie wiadomo. Jedni go ubóstwiają, dla innych kończy się niestrawnością i bólem głowy…

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).