Poglądy

Dawno, dawno temu odkryłem, że część ludzi, których bardzo sobie ceniłem, ma inne poglądy niż ja. Chodziło głównie o kwestie ustroju społecznego i gospodarczego. Zdziwiłem się, wręcz oburzyłem, no bo przecież wszyscy „dobrzy” ludzie powinni mieć takie poglądy jak ja. Logiczne, prawda? Ja jestem dobry domyślnie. Wcześniej ci ludzie wydawali się tacy mądrzy, a tu się okazało, że tkwią w głębokim błędzie. Na szczęście pozostali, których wcześniej też bardzo sobie ceniłem, mieli poglądy takie same jak ja. Od tego czasu tylko oni byli tymi „dobrymi”.

A potem poczytałem trochę, zrozumiałem lepiej świat i poglądy mi się odwróciły niemal o 180 stopni. Zdziwiłem się, wręcz oburzyłem, że ci „dobrzy” nie zmienili poglądów wraz ze mną. Nieważne, że oni przecież nie mieli nawet pojęcia o moim istnieniu. Powinni zmienić poglądy dokładnie w tym samym momencie, co ja. Bo ten mój nowy ogląd świata od teraz był jedynym słusznym, a każdy, kto myśli inaczej, tkwi w głębokim błędzie. „Dobrzy” stali się „złymi” i odwrotnie.

I właściwie tu mógłbym się zatrzymać, bo to całkiem wygodna wizja świata zasiedlonego przez „dobrych” ludzi, którzy myślą jak ja, i „złych”, którzy myślą inaczej. Tylko jak wyprzeć z pamięci fakt, że ja sam całkiem niedawno byłem tym „złym”? Analizowanie samego siebie i wynajdywanie sprzeczności we własnych poglądach jest zdecydowanie trudniejsze niż wypieranie i unikanie myślenia. Ale też znacznie ciekawsze.

Czasem warto zadać sobie pytanie, czy to ja mam poglądy, czy poglądy mają mnie?


Udostepnij
Glodne Slonce

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).