Piraci

Nie, nie chodzi o piratów komputerowych, ani o tych, co ściągają filmy z sieci, bo dla 3/4 obywateli nie starczyłoby miejsca w więzieniach. Chodzi mi o prawdziwych piratów. Kiedy przeczytałem kilka dni, że rosyjscy komandosi odbili statek z rąk piratów, po czym tych piratów wypuścili z powodu luki w prawie, to nie uwierzyłem. Jeśli rosyjskie służby robią, co chcą, we własnym kraju, to czemu mają jakiekolwiek opory w sytuacji, kiedy świadków raczej nie ma. Czekałem, co będzie i się szybko doczekałem. ?ódź piratów nieszczęśliwie zatonęła. Jaka szkoda. Czyli Bóg nie jest Somalijczykiem.

Brytyjski SAS prawdopodobnie załatwiłby sprawę cichutko. Tak cichutko, że nawet byśmy się nie dowiedzieli, że jakiekolwiek porwanie miało w ogóle miejsce. Francuzi… Nie zdziwiłbym się, gdyby francuscy komandosi wylądowali na kontenerowcu i zwyczajnie poddali się piratom. Nie no, żartuję ;) Ale faktem jest, że Francuzi kilka razy zapłacili okup, czym napędzili biznes w tamtym rejonie. Amerykanie i Brytyjczycy z zasady nie płacą okupów, ani nawet nie rozmawiają z porywaczami. I to jest słuszna koncepcja. Nie wiem, czy pamiętacie, co się działo kilka lat temu, kiedy w Iraku porwano polskiego inżyniera, Jana Kosa. Porywacze oczywiście wysunęli żądania, nie pamiętam teraz jakie. Matka Kosa, starsza już pani, powiedziała, że jako matka pragnie, żeby syn wrócił bezpiecznie do domu, ale jako Polka nie chciałaby, żeby nasz kraj ustępował przed szantażem. Nie ustąpiliśmy, zakładnik został odbity, a porywacze są już w siódmym niebie. Czyli dobrze.

Teraz jest jeden z niewielu momentów, kiedy lubię rosyjskie służby specjalne. Ustępowanie piratom, terrorystom i w ogóle wszelkiej maści szantażystom jest działaniem doraźnym. Ratując jednego człowieka, przyczyniamy się do stworzenia biznesu, dzięki któremu zostanie porwanych wielu następnych. Oczywiście gdybym ja sam został porwany gdzieś w Afganistanie, to liczyłbym na każdy możliwy sposób, który mógłby mnie uratować. Ale spełnienie jakiegokolwiek żądania powoduje eskalację następnych żądań.

Dawałem kiedyś pieniądze bezdomnym. Dzwonili domofonem i mówili to, co zwykle mówią bezdomni. Dawałem konserwy, chleb, czasem pieniądze. Najpierw przychodził jeden, potem dwóch, a potem trzy razy dziennie ktoś czegoś chciał. W końcu przegiął kretyn, który zadzwonił o szóstej rano. Od tej pory goniłem wszystkich żebraków i zabroniłem domownikom dawać im czegokolwiek. Starczyły dwa tygodnie i nastał spokój. Bezdomnym pomagam dalej, ale z dala od domu.

Analogia z żebrakami jest może nie do końca trafiona, bo to zwykle ludzie bez złych zamiarów, tylko w życiu im nie wyszło. Ale to pokazuje pewien mechanizm, który sprawdza się w przypadku dwóch ludzi, gdzie jeden pragnie tego, co ma drugi, ale nigdy nie będzie go na to stać.

Wściekłego psa nie da się ponownie oswoić. Mam takie wrażenie, że sami kręcimy sobie stryczek, na którym zawiśniemy. Jeżeli ktoś wypełnia furgonetkę materiałami wybuchowymi, parkuje ją w centrum miasta i naciska czerwony guzik timera, to raczej nie powinien liczyć na wyrok w zawieszeniu. Powinien tłuc kamienie do końca życia. Oczywiście, jeśli ponad wszelką wątpliwość udowodni mu się winę. Organizacje praw człowieka, broniące piratów i terrorystów, wywlekające sprawy z Guantanamo, gryzą ciało, na którym same wyrosły. To niszczenie własnego systemu immunologicznego.

Zanim na poważnie zaczniesz rozważać, czy zostać obrońcą praw człowieka, zadaj sobie pytanie, czy potrafiłbyś być nim na Kubie albo w Iranie.


Udostepnij
Glodne Slonce

13 Responses to “Piraci”

  1. FANIN Says:

    Niezłe… Ale kiedy Manfred napisze coś na blogu?

  2. BlackButterfly Says:

    No fakt. Taka reakcja łańcuchowa.

  3. kam193 Says:

    Nie raz organizacje praw człowieka robią coś dobrego, ale tak, jak pan napisał - próbują chronić prawa człowieka za wszelką cenę. Choc to jest dosyć ciekawe - jeśli jest się terrorystom, to najlepiej mieć znajomych w organizacja praw człowieka; one jedyna są w stanie coś zrobić.

    Jakiś czas temu głośno było warunkach w polskich więzieniach, że nie ma telewizorów, jest za dużo osób… Wypłacali za to odszkodowania! Rozumiem, iż w nie dużej celi nie może być, np. 10 osób, ale to, jakie więźniowie mają prawa co do cel jest nie raz przerażające.

  4. Rafal Kosik Says:

    To osobna sprawa, za co się trafia do polskich więzień. Trafić tam może ojciec, którego wystawiła była żona i który nie ma pieniędzy na alimenty. Można więc trafić tam za to, że masz za mało pieniędzy. Nie wrzucałbym więźniów do jednego worka.

  5. :( Says:

    cytat:
    Jeśli rosyjskie służby robią, co chcą, we własnym kraju, to czemu mają jakiekolwiek opory w sytuacji…

    powiem tylko tyle, Panie Rafale niech Pan nie wierzy mediom do końca i tyle. Rosja jest dużo bardziej cywilizowanym krajem (i demokratycznym) niż się to u nas przedstawia. U nas prezydent musi rozbić swój samolot, by być mężem stanu… U nich wystarczy, że jest i już ma olbrzymie popracie i zaufanie. Warto pojechać tam, zobaczyć jak to wygląda u nich. I jak ludzie podchodzą do polityki, prawa i swoich przywódców. Zapewne dużo inaczej niż pokazuje to np. TVP czy Telewizja Trwam lub inne media. Potem można osądzać. Mnie osobiście wspomniany incydent nie dziwi, to normalne postępowanie w kraju gdzie prawo działa, może nie idealnie, ale działa. Tak samo jak byśmy mieli oceniać działanie służb w Polsce (Gromu, ABW, CBŚ) po działaniach agenta Tomka z CBA. Prawdę mówiąc to właśnie z Guantanamo jest dużo dziwniejsza sprawa niż z specsłużbami Rosji. Ale patrzy się na to przychylnie, prawda?

  6. tesska Says:

    Mnie zmroziło, jak przeczytałam, że więzień zażądał Internetu w celi i połączenie z Internetem otrzymał, bo więźniom nie można odbierać praw. Facet siedział, jeśli mnie pamięć nie myli, za morderstwo, a jeśli myli - to z pewnością za coś związanego z bezpośrednim krzywdzeniem innych. Szybko wyszło na jaw, że zastraszał ludzi na Facebooku.

    Z całym szacunkiem, ale do więzienia poszedł za karę. Jeśli podlega karze, to z jakiej racji ma mieć TV i dostęp do portali społecznościowych? Przecież to od społeczeństwa miał być odcięty!

    Za takie rzeczy jak alimenty absolutnie do więzień nie powinno się trafiać. One powinny być miejscem dla tych, których od społeczeństwa powinno się odizolować - dla dobra społeczeństwa. Czyli takich, którzy już raz skatowali, zamordowali, zgwałcili. A nie kogoś, kto nie płacił podatków. Nawet jeśli ma zostać ukarany pozbawieniem wolności, to stosowna opaska na rękę lub nogę i niech wraca do domu.

    Tak mi się po komentarzach skojarzyło…

    A sama notka dająca do myślenia. Ciężko powiedzieć temu jednemu porwanemu dla okupu, że powinien umrzeć, żeby nie porwano kolejnych dziesięciu. Tych dziesięciu jest przecież gdzieś w domyśle, nie istnieje jeszcze realnie, a ten jeden jak najbardziej realnie może umrzeć. A z drugiej strony - wiadomo, że okup pójdzie na finansowanie takich działań…
    Nie chciałabym być osobą podejmującą taką decyzję i wybierającą mniejsze zło.

    Za to po tytule oczekiwałam czegoś innego. Oczyma duszy ujrzałam już statek korsarski, ale taki sprzed wieków, z legend i opowieści, baryłki rumu, flagę ze skrzyżowanymi piszczelami… Jakoś tematy pirackie zawsze mnie pociągały - ale tych dawnych piratów.

  7. kasia Says:

    :( - ależ to, że polityk ma poparcie i zaufanie tylko dlatego, iż jest przywódcą, wcale nie świadczy ani o poziomie cywilizacyjnym, ani demokratycznych strukturach. Zaryzykowałabym, że wręcz odwrotnie - przypomina raczej afrykańskie republiki bananowe niż dojrzałe demokracje.

  8. Samantha Says:

    “Z całym szacunkiem, ale do więzienia poszedł za karę. Jeśli podlega karze, to z jakiej racji ma mieć TV i dostęp do portali społecznościowych? Przecież to od społeczeństwa miał być odcięty!” - POPIERAM!

    A na Kubie jest strasznie… ;(

  9. agrafek Says:

    Niestety, z “niepłaceniem terrorystom” nie jest do końca tak prosto. Wiele państw oficjalnie deklarujących, że terrorystom nie płaci, w rzeczywistości przekazuje okupy przez podstawione prywatne formy. Oczywiście, nie ma to miejsca w przypadku negocjacji z jakimiś słynnymi organizacjami terrorystycznymi, które zbyt mocno uwikłały się w politykę. Ale lokalni bandyci i partyzantki różnych afrykańskich krajów nieźle dzięki temu prosperują.
    Francuzi zasłynęli jako ci, “którym najlepiej wychodzi uleganie podbojom”, ale akurat ich komandosi nie cackają się z terrorystami. Zresztą, Francja najchętniej wysyła na takie akcje legię cudzoziemską:).
    A Rosjanie, jak mi się wydaje, nie załatwili sprawy po cichu właśnie dlatego, że chcieli wysłać Somalijczykom jasną wiadomość. Ci - jak można przeczytać w dzisiejszych gazetach - jej nie zrozumieli. Dalsza dyskusja może być krwawa.

  10. lurku Says:

    :( co ci wiadomo o wojnie w Czeczenii?
    Bo widać że nie wiele.
    Trzeba czerpać z wielu źródeł informacje.
    Nie odrzucać ich tylko dla tego iż, kilku chłopaków z twojego osiedla uważa iż, rzeczą śmieszną jest oglądanie TV TRWAM.
    Jakbyś chciała zauważyć że, agent Tomek działał zgodnie z prawem to by się zło wielkie nie stało
    Nie możesz mówić o nim źle, tylko dla tego ,iż zwalczał korupcje w Polsce a okazało się iż, zamieszana jest w to posłana PO.
    Ja np. od czasu do czasu czytam Gazetę Wyborczą, chociaż tylko w wydaniu internetowym gdyż szkoda mi pieniędzy na kolorowy papier toaletowy.

  11. lurku Says:

    posłanka*

  12. Wiedźma Says:

    “(…) ani o tych, co ściągają filmy z sieci, bo dla 3/4 obywateli nie starczyłoby miejsca w więzieniach. (…)”
    Zasadniczo ściągać można, nie można udostępniać do ściągania (art. 23 ust. o prawie autorskim i prawach pokrewnych), na zasadzie tzn. dozwolonego użytku prywatnego. Jakkolwiek nasze sądy niechętnie na to patrzą :P.

  13. Andrzej Says:

    Panie Kosik… ale muszę tu nadmienić, że w zwalczaniu piratów bardzo dużą rolę odgrywa Flota Oceanu Spokojnego. I Rosjanie to nie jest naród, który się patyczkuje z wrogiem.
    Ale armia rosyjska to już nie to samo co stara Armia Czerwona.
    Co do prowokacji tajemniczego użytkownika :(, powiem tyle: widać drogi Kolego/Koleżanko, że nie znasz Rosjan. Ja Rosjan znam dobrze, i starych, i młodych.
    To jest naród niereformowalny, wyznający politykę tzw. ‘’zamordyzmu'’, obsesyjnie kochający swoich przywódców(vide Wujaszek Stalin - w szkołach rosyjskich mają wejść podręczniki, gdzie nie ma być słowa przeciw Wąsatemu Gruzinowi, a wszystko ma być elegancko poprzebierane - np. sprawa Katynia), kraj przekłamany, a za Uralem to dzicz.
    Co do Guantanamo - to staje się powolutku już nudne. Bronienie ludzi, którzy mieli zamiar mordować innych, zahacza moim zdaniem o paranoję. Dlaczego nie będziemy bronić Hitlera i Himmlera? Amerykanie i tak się z nimi cackają. Powinni ich jak wszy wytępić. Najbardziej irytują mnie właśnie komentarze w postaci czepiania się Guantanamo, ale milczenia nt. mordów Rosjan w Czeczenii czy agresji w Gruzji.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).