Pimp my saszetka

Pimp my saszetkaNazwa saszetka jakoś nie najlepiej brzmi, bo nieodparcie kojarzy mi się z pederastką, czyli skajową torebką noszoną na cienkim pasku na nadgarstku. Ten nowotwór mody męskiej już na szczęście wyszedł z użycia. Muszę jednak używać nazwy saszetka, bo gdybym napisał pouch, mało kto by zrozumiał, o co chodzi.

Chodzi o małą kieszeń dopinaną do paska, przeznaczoną na drobiazgi typu telefon, portfel czy okulary. Większość tego typu ustrojstw ma wspólną wadę – mocowanie. Albo saszetka (co za słowo…) jest mocowana do paska klipsem, który może się wysunąć, wyłamać, wygiąć; lub szlufką, która do montażu saszetki wymaga zdjęcia paska. Poniżej przedstawiam rozwiązanie tego problemu na przykładzie saszetki Tatonka.

Saszetki Tatonki są całkiem wygodne (i dostępne w wielu rozmiarach), ale mocowanie odbywa się właśnie szlufką. Postanowiłem to zmienić i po krótkiej pracy mózgu, udało mi się wymyśleć, jak to zrobić. Modyfikacja polega to w uproszeniu na przecięciu szlufki, obustronnym naszyciu na jedną jej końcówkę włochatej strony rzepa, oraz doszyciu do drugiej końcówki „chwytaka” z obiema płaszczyznami obszytymi haczykowatą stroną rzepa.

Rzep wykazuje niespodziewanie dużą wytrzymałość na zrywanie w przypadku siły działającej równolegle do płaszczyzny styku obu powierzchni, a w przypadku wszelkich możliwych zaczepień saszetką o elementy z naszego otoczenia, siły będą działały właśnie równolegle.

Dzięki temu przy niewielkim zmniejszeniu wytrzymałości mocowania uzyskaliśmy możliwość odpięcia saszetki w trzy sekundy. To przydatne, np. żeby po powrocie do domu pozbyć się obciążenia bez rozpinania paska. Jednocześnie kieszonkowiec nie da rady niepostrzeżenie odpiąć rzepa i przywłaszczyć sobie saszetki, co byłoby możliwe przypadku większości wsuwanych klipsów. Najważniejszą jednak zaletą takiego mocowanie jest możliwość przypięcia saszetki do wszelkich pasków nieodpinalnych, czyli np. do toreb i plecaków.

Poniższe zdjęcia przedstawiają proces modyfikacji szlufki. Nie zrobiłem szczegółowych opisów kolejnych etapów, bo mi się nie chciało. Ale chyba się domyślicie. Ostatnie zdjęcie przedstawia Tatonkę dopiętą do pasków molle/pals torby Maxpedition Octa.

Pimp my saszetka Pimp my saszetka Pimp my saszetka Pimp my saszetka Pimp my saszetka Pimp my saszetka Pimp my saszetka Pimp my saszetka Pimp my saszetka Pimp my saszetka Pimp my saszetka Pimp my saszetka Pimp my saszetka Pimp my saszetka Pimp my saszetka Pimp my saszetka


Udostepnij
Glodne Slonce

11 Responses to “Pimp my saszetka”

  1. Chęcin Says:

    Pierwszy! naprawdę przydatny patent. już zabieram się za moje pouche.

  2. Harry Says:

    Z całym, pełnym szacunkiem. Po pierwsze: nie każdy ma ma pod ręką maszynę do szycia. Ale to szczegół, wystarczy wypytac znajomych. Po drugie: większośc ludzi (W tym ja) używa rzeczy najtańszych ot, takie zawirowanie kapitalizmu. Osobiście, na co dzień (Jestem między innymi dostawcą pizzy) używam na co dzień noża. Nie dlatego, że dostawca morduje klientów, lecz jako narzędzia. Noże lubię kupowac tanie, składane. jak zgubię, to się nie zapłaczę. Rzecz w tym, że nie boli mnie zdęcie paska do założenia saszetki od noża, czy innego “szpeju”. Boli mnie za to trwałośc rzeczonych “saszetak”. Generalnie rzecz biorąc nie są genialne… Moim zdaniem, jednak wciąż najlepszą metodą jest iśc do któregoś (A ich w Warszawie nie brakuje) sklepu militarnego, i kupic ładownicę (Np. standardową na magazynek do M4 Czy AK, pojemne są) Jest to trwała i skuteczna metoda ogarnięcia problemu z małą wytrzymałością “saszetek” O ile oczywiście nie nosisz na pasku “Szpej worka” Petzla, ale to jednak nie te zastosowania :P
    Z poważanie, podziwem i szacunkiem:
    Harry

  3. Harry Says:

    A tak przy okazji: Velcro z czasem się zużywa. Masz może jakiś patent na zastąpienie czymś solidniejszym?

  4. Rafal Kosik Says:

    @Harry: innymi słowy, to rozwiązanie po prostu nie jest dla Ciebie, ale wielu ludziom jednak może się przydać. Wspomnianą saszetkę używam od dwóch lat i velcro jeszcze się nie zużyło. Oczywiście od velcro lepszy jest system Alice, który jednak nie da się zastosować w tym konkretnym przypadku. No nie ma rozwiązań idealnych.

  5. Dziobal Says:

    Chyba już kiedyś coś na ten temat pisałeś, ale ni w ząb nie pamiętam, gdzie. Mianowicie: jakiego notesu używasz? Chodzi mi o format i… Miejsce zakupu. Byłem tu i tam, ale sprzedawcy na hasło „notes z możliwością wypinania kartek” wyciągają mniejszy lub większy segregator…
    No i jeszcze jakiego papieru używasz do produkcji wpinanych kartek :)

  6. Rafal Kosik Says:

    Używam Filofaxa http://www.filofax.co.uk/store/organiserdetails.asp?sizeId=2&rangeId=99&dsizeId=2 kupionego lata temu w londyńskim Harrodsie. Taki rodzaj notesu w Polsce jest trudno dostępny w przeciętnym sklepie. ?atwiej dostać coś takiego w miejscu bardziej eleganckim lub w sklepie z artykułami biurowymi lub portfelami/walizkami. Widziałem też Filofaxy w Empiku. Są i inni producenci, jak np Herlitz.

  7. Dziobal Says:

    I nie jest za mały ten 9×14? Bo zastanawiam się, czy nie zamówić A6, 14×19 chyba.

  8. Dziobal Says:

    Z jednej strony wszędzie się go wciśnie, ale z drugiej nie napiszesz na tym więcej niż kilku słów w linijce.
    No i nie masz takiego problemu, że z powodu rozmiarów część strony i tak jest niedostępna (tak jak się to dzieje w przypadku malutkich notesików, w których nie da się pisać za blisko miejsca łączenia stron)?

    Byłem w hurtowni papierniczej, w dwóch sklepach biurowych i w jednym ekskluzywnym dla panów w garnituarch, ale mają tam tylko jakieś miniaturowe segregatory w para-skórze, zwane czymśtam teleadresowym. Zostaje internet.

  9. Rafal Kosik Says:

    Rozmiar kartek to mniej więcej 8×12.5. Do notatek najwygodniejszy jest format zbliżony do A5, ewentualnie B6 i poprzednio takiego właśnie używałem. Ten mniejszy kupiłem (dostałem, ściślej mówiąc) własnie po to, żeby się mieścił do kieszeni.

  10. Dziobal Says:

    Mówisz, że sam wycinasz kartki. Masz dziurkacz sześciodziurkowy, czy
    jakiś inny, sprytny system?

  11. Dziobal Says:

    Nvm. Poszedłem po rozum do głowy i zrobiłem eleganckie szablony. Trochę praktyki i będzie w miarę równo.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).