Pieniądze leżą na ulicy

Pieniądze leżą na ulicy

To już powszechna praktyka. Gminy stawiają na swoim terenie zaniżone ograniczenia prędkości, szczególnie w miejscach, gdzie nie ma specjalnych niebezpieczeństw. Za znakiem z ograniczeniem pojawia się fotoradar. Kierowcy przyzwyczajeni do zaniżanych ograniczeń jadą normalnie i wpadają w pułapkę. Taki właśnie sposób znalazły samorządy na podreperowanie gminnych budżetów.

To wymuszenie pieniędzy, rozbój w biały dzień i co gorsza, w majestacie prawa. Kolejny przykład na to, że w Polsce można bezkarnie nadużywać prawa i manipulować nim, a zapłaci i tak kto inny. Najnowsze zmiany w kodeksie drogowym prawdopodobnie tylko nieco ograniczą ten proceder.


Udostepnij
Glodne Slonce

30 Responses to “Pieniądze leżą na ulicy”

  1. FNiN_addict Says:

    Czyli jak zwykle w Polsce.

  2. Olka Says:

    Pieniądze naprawdę leżą na ulicy. Kiedyś znalazłam 100 złotych xP

  3. Jakub Says:

    Polska to jednak troche zacofany kraj…

  4. Pozdrofix Says:

    inny nie może być. po 45 latach komuny nie ma sie co dziwić, ze jesteśmy daleko w tyle za innymi krajami. Z drugiej strony obecnie rządząca partia sprawia, że jest jak jest, a nic sie nie poprawia. i po raz kolejny jakiś bajzel- wiadomo Polska.

  5. Dziebak Says:

    Tak jest! Dwupasmówka, całkiem nowa, zero krzyżówek, zero kolizyjnych skrzyżowań. Prawie jak autostrda na amerykanskim filmie. I co? Ograniczenie do 50, fotoradar albo misie stoją i suszą, żeby chociaż trochę kasy wpadło.

  6. Samantha Says:

    Tak jest wszędzie ;)
    A pojedźcie sobie na Ukrainę. Tam nie ma kasy na fotoradar, więc wymyślili coś innego. Mandaty są kosmicznie wysokie. Chyba, że dasz w łapę i sprawy nie było. Jeśli nie chcesz tak postępować, płacisz kolosalną kasę. Z czego i tak połowa idzie na mandat, a druga część do kieszeni. Jeśli policjant będzie choć trochę ‘uczciwy’. W sumie na jedno wychodzi. Więc Polska chyba nie jest aż taka zła?

  7. Rafal Kosik Says:

    Wiem, że nie jest zła. Ale skoro może być lepsza, to czemu nie próbować czegoś zmieniać.

  8. Andrzej Says:

    @Pozdrofix: jakoś np. Węgry czy Czechy takiego problemu nie mają po komunie. ;)

  9. Rafal Kosik Says:

    Rzeczywiście już na Słowacji ograniczenia prędkości są na poważnie i lepiej ich przestrzegać. Może są mniej obrotni? ;)

    Czechy, Węgry i Słowacja to mniejsze kraje. Razem liczone są neimal o połowę mniejsze od Polski i nie mają takich ograniczeń rozwojowych jak my. W Polsce prawie 40% społeczeństwa mieszka na wsiach, często popegieerowskich. Są regiony gdzie marazm i bezrobocie jako sposób na życie są przekazywane już na trzecie pokolenie. To ciągnie w dół cały kraj. Gospodarczo i kulturowo.

  10. Jakub Says:

    Ale spójrzmy prawdzie w oczy że stan dróg w Polsce jest na takim niskim poziomie a o autostradach lepiej nie mówc jechałem przez Niemcy autobanem to to jest autostrada a we Włoszech jak byłem to miasteczko paro tysięczne nawet nie można powiedzieć wieś mialo takie drogi gładziutkie żę aż chętnie sie jechało.

  11. Dominika637 Says:

    Polskie drogi są jednymi z najniebezpieczniejszych w Europie, ale gdyby kierowcy choć trochę uważali na drogach to stad dróg by się poprawił choć o parę procent.

  12. Gość w dom, cukier do szafy Says:

    Jestem przelotem, postanowiłam się włączyć.
    Ma pan rację, że pieniądze leżą na ulicy. Kiedyś czytałam, że była bardzo wyboista droga, pełna dziur i polski rząd zamiast za 30 tys. wyremontować ją, to postawił znaki ostrzegające za 20 tys. Wyszło niewiele taniej i niewiele pomogło, a komfort polskich dróg nie poprawił się.

  13. Rafal Kosik Says:

    Stan dróg i bezpieczeństwo to osobny temat. Mnie chodzi o to, że ograniczenia są celowo zaniżane, żeby kierowców skasować za ich nieprzestrzeganie. Te mobilne fotoradary nie są stawiane w miejscach szczególnie niebezpiecznych, tylko wprost przeciwnie - na odcinkach, gdzie można bezpiecznie przyspieszyć.

    Paranoja sytuacji polega na tym, że rozwiązanie, które miało służyć poprawie bezpieczeństwa na tych naszych kiepskich drogach, zamieniło się metodę naciągania ludzi. A straż miejska zamiast egzekwować prawo, zajmuje się wyłudzaniem pieniędzy.

  14. Dziebak Says:

    Jak powiedziałem: z bratem raz już nas na dwupasmówce n ogr. do 50 skasowali, a wczoraj jak jechałem to mijałem właśnie kolejnych. Jak wracałem, to już czekali z ustawionym fotoradarem. Szczerze mówiąc trudno mi zrozumieć całą tą sytuację, bo jak popatrzę na wariatów rozbijających się moją uliczką po 120, a tam walnęli radar na prawie autostradzie, to się wierzyć nie chce.

  15. gothic114 Says:

    Nie mam czasu, żeby czytać inne posty…
    Może ktoś o ym napisał, ale fotoradar musi być oddalony kawałek od znaku, oraz musi wcześniej widnieć znak ostrzegający o fotoradarze…
    Uczyli mnie tego na Karcie Motorowerowej+ aby móc prowadzić zsamochody o kategorii AE

  16. butch Says:

    Na drogach po których ja jeżdżę nie ma czegoś takiego jak zaniżanie prędkości.

  17. Samantha Says:

    I tak najlepsze są światła. Jak są ustawione co 500 metrów i nie sposób u nas przejechać przez tych 5 świateł na zielonym. Co chwilę trzeba stawać, bo choć jedziesz 60, zgodnie ze znakiem, to i tak to nic nie daje -.-

  18. Rafal Kosik Says:

    @gothic114: te tabliczki ostrzegające owszem stoją, ale stoją również przed atrapami fotoradarów, których jest kilkukrotnie więcej. Na trasie Warszawa-Katowice takie znaki są przed co drugą miejscowością. Przecież nie ma zakazu stawiania tabliczek tam, gdzie nie ma fotoradaru. Więc znów, niby wszystko jest zgodnie z prawem, ale w rzeczywistości równie dobrze tych znaków mogłoby nie być.

    Tak na logikę fotoradar powinien być ukryty. Na logikę również powinien być ukryty w miejscu szczególnie niebezpiecznym.

  19. Dziebak Says:

    No i druga sprawa: tabliczka musi stać przed radarem “stacjonarnym”. Ale jeżeli policja podjedzie i ustawi sobie przenośny lub wyjmie suszarkę, to już żadnego ostrzeżenia być nie musi.

  20. Jakub Says:

    No tak troche bez sensu że są znaki ostrzegające przed radarem kierowca który przekroczył prędkosc dostanie nauczke ale z drugiej strony tez jak ktos widzi znak że zachwile bedzie radar to jednak zwolni do ograniczonej prędkosci ale wtedy są bezsensu fotoradary
    .

  21. gothic114 Says:

    W Polskim prawie nie ma miejsca na logikę :P
    Ale wydaje się jak ktoś nie prowadzi to myśli że im więcej znaków że niby “Za sto Metrów kontrola prędkości” to będzie bezpieczniej bo ludzie będą zwalniać…
    Ale przecież w każdej lepszej nawigacji jest zaznaczone gdzie są fotoradary a gdzie atrapy.
    Do tego dorzućmy CR-radio , ostrzeganie przez innych oraz znajomość dróg

  22. Dziebak Says:

    Wszystko ok, ale oprócz zwykłych fotoradarów są też patrole policji w totalnie bezsensownych miejscach.

  23. Andrzej Says:

    Porównywanie się do Niemiec czy Włoch, tudzież innych krajów zachodnich, jest nie na miejscu. Przede wszystkim, nasz kraj leżał w innym bloku państw przez 45 lat, a Niemcy USA pompowały mnóstwo pieniędzy, by mogli się odbudować po wojnie. u nas był zastój gospodarczy, ale ten wątek tego nie dotyczy.
    Panie Autorze - ma Pan absolutną rację! Ilość radarów jest porażająca, jeśli wziąć pod uwagę, że czasem bywa tak(przynajmniej u mnie), że jeden od drugiego jest oddalony o około 500 metrów, w dodatku na prostej drodze, leżącej poza zabudowaniami, gdzie nie ma żadnego zagrożenia.
    Rozumiem ,że fotoradar powinien znajdować się np. p[rzed wsią, mogą być również ich atrapy czy tzw. garby, ale nie w miejscu, gdzie nic nie stwarza zagrożenia do dalszej jazdy.

  24. Samantha Says:

    Otóż to! Fotoradary miałby by sens, gdyby były ukryte! Ale jak zamontować coś gdzieś, żeby nikt tego nie zauważył? xd

  25. Dziobal Says:

    Przed radarem najzwyczajniesz możesz zwolnić, jest w końcu tabliczka. Rafałowi chodziło o te przenośne, które stawia się w miejscu z zaniżonym ograniczeniem prędkości tylko po to, żebypi wyciągnąć od kierowcy pieniądze.

  26. Koziołek Says:

    Ja znowu nie na temat, a raczej ten sam, co poprzednio czyli “Marsa”.

    Notka z mojego bloga “Mars vs Incepcja” wylądowała na stronie głównej działu “szybkie linki” na joemonster.org, pod jakże znamiennym tytułem “Incepcja powstała w Polsce?”
    Cieszę się, że udaje mi się w jakimś stopniu promować Twoją twórczość - łącza do Twojej strony powinny wkrótce zapłonąć. Przynajmniej mam taką nadzieję ;)

    http://www.joemonster.org/link/pokaz/20898/_Incepcja_powstala_w_Polsce_

  27. Samantha Says:

    cytat z www.bash.org.pl:

    odkryłem w końcu zagadkę ograniczeń prędkości na znakach drogowych. To jest prędkość podana w milach, dla motocyklistów, po dziurawej nawierzchni, w czasie silnej ulewy.

    No i w sumie racja ;p

  28. Paweł Says:

    Tak w temacie, warto obejrzeć: http://niebezpiecznik.pl/post/pogromca-fotoradarow/

  29. eAzy e Says:

    Mój tata ostatnio się na takie coś złapał…Mandat w wysokości 400zł, gmina Myszków.

  30. Nemo Says:

    :)

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).