Pasek stabilizujący plecak na jednym ramieniu

Zsuwająca się szelka plecaka na jednym ramieniuPlecak wygodnie rozkłada ciężar na oba ramiona. Jeśli jeszcze zapnie się pas biodrowy, ciężaru prawie nie czuć. W mieście większość ludzi nosi plecak na jednym ramieniu, gdyż ściąganie go co chwilę w sklepie, windzie, kawiarni czy tramwaju jest niewygodne. Niestety plecak zawsze ma tendencję do zsuwania się, co szybko robi się irytujące.

W warunkach miejskich lepiej sprawdza się torba na ramię, bo łatwo można ją przesunąć, by zmieścić się w ciasnym przejściu, a w metrze wystarczy ją przesunąć do przodu, by uniknąć przygody z kieszonkowcem lub zwyczajnie wyjąć książkę. Jednak noszenie ciężkiej torby wiąże się z dyskomfortem już po kilku minutach. Z dobrym plecakiem można z tym samym ciężarem maszerować godzinami, ale częste zdejmowanie i zakładanie go jest niewygodne. Zwykle więc kończy się to noszeniem plecaka na jednym ramieniu, a wtedy plecak powoli się zsuwa.

OK, można trzymać ręką za szelkę, można nienaturalnie podnosić jedno ramię, można co kilka kroków poprawiać. Tak czy inaczej jest to niewygodne. Choć wydaje się to zabawne, problem ten narasta w wyniku częstych wizyt na siłowni - pasek nie trzyma się już na wystających kościach. Zastanowiłem się chwilę i wymyśliłem rozwiązanie problemu.

Pomysł jest prosty i polega na przyczepieniu do plecaka dodatkowego paska stabilizującego, który przypomina podobny pasek z toreb kurierskich. Można użyć gotowy pasek, jeśli ktoś znajdzie. Ja wykonałem go od zera i zajęło to jakieś 10 minut.

    Potrzebne będą:

  • 60-70cm taśmy o szerokości 25mm
  • klamerka fastex 25mm
  • regulator (triglide) 25mm
  • Grimlock lub inny karabińczyk

Jakkolwiek dziwnie brzmią te nazwy, na zdjęciach poniżej zobaczycie, o co chodzi. Pasek stabilizujący współpracuje z pasem piersiowym plecaka, więc klamra i szerokość pasa powinny być dopasowane. W przypadku większości dobrych plecaków będzie to klamra 20 lub 25mm Duraflex firmy National Molding. Od tanich klamerek różni się na przykład tym, że nie pęka na mrozie. Jeśli plecak nie ma pasa piersiowego, można go dokupić.

Poniżej w opisach zdjęć przedstawiam sposób wykonania paska na przykładzie plecaka Maxpedition Falcon II.
Potrzebne elementyKlamra Duraflex firmy National MoldingPrzymierzamy długość paska, dodajemy ze 30 cm zapasu i odcinamy. W większości przypadków będzie to 60-70cmKońcówki taśmy nadtapiamy, żeby się nie prułaJeden koniec podwijamy i zaszywamyWkładamy regulator i GrimlockZ drugiej strony pasek przepuszczamy przez obie części klamryZaszywamy pasek tak, by zachować spory luz przy klamerkachGotowy pasek stabilizującyGrimlock zaczepiamy o pas molle (lub inny element plecaka) z lewej stronyKlamrę fastex wpinamy w klamrę pasa piersiowego z prawej stronyJeżeli chcemy nosić plecak na lewym ramieniu, pasek przypinamy odwrotnie. Po to jest wszyta męska i żeńska końcówka klamry

I już, wystarczy wyregulować długość paska i gotowe. Dzięki temu rozwiązaniu plecak nie będzie się zsuwał z jednego ramienia, a zdjęcie go będzie bardzo proste - klamrę można odpiąć jednym ruchem. Jednocześnie nie przeszkadza to w noszeniu plecaka na oba ramiona. Wówczas pasek stabilizujący po prostu wisi z boku plecaka, albo jest gdzieś przepleciony, żeby się nie plątał.


Udostepnij
Glodne Slonce

9 Responses to “Pasek stabilizujący plecak na jednym ramieniu”

  1. Gosia21 Says:

    Fajne, dobry pomysł

  2. Alicja Says:

    Ciekawe, może skorzystam.

  3. gall anonim Says:

    Ciekawe, że noszę plecak codziennie i praktycznie zawsze na jednym ramieniu (chyba, że jest bardzo ciężki) a nigdy nie miałam tego problemu ;)

  4. golem Says:

    super wynalazek bardzo przydatny i niedrogi w przygotowaniu =)

  5. Felix8 Says:

    Dobry pomysł. Tylko części trudno znaleźć

  6. golem Says:

    “Felix8″ aa tam w każdej pasmanteri (czy jakoś tak) dostaniesz ten pasek(trok) i klipsy też. spróbuj w sklepie z materiałami…

  7. Szary Says:

    Bardzo fajnie! Ale mnie to się i tak wydaje, że lepiej od razu kupić taki z dwoma szelkami…

  8. Rafal Kosik Says:

    Plecak ma dwie szelki. Chodzi o to, że nie zawsze chce mi się go zakładać na oba ramiona.

  9. Szary Says:

    Pomysł na pewno przetestowany i bezsprzecznie ułatwia życie.

    Chodzi mi tylko przekomiczną zasadę działania, która wyłania się gdy sprawę opiszemy w krótkich słowach:
    “Dorabiamy mały paseczek do plecaka, któremu osunięto mały paseczek. ” :-)

    A przy okazji jak z zakładaniem tego dodatkowego paska. Pasy biodrowe lub piersiowe w zwykłych plecakach dostępne są dość łatwo. Ruchem rewolwerowca, lub kieszonkowca łapiemy dyndające paski i już. Tutaj trzeba chyba z wprawą Indiany Jones’a owinąć się dodatkowym paskiem i złapać go w odpowiednim momencie pod pachę.

    Proszę to traktować jako żartobliwą dyskusje a nie czepialstwo.
    Pozdrawiam

    Olek

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).