Osłony podwozia

Jeep Grand Cherokee - osłony podwozia

Mam znajomą, która jeździła samochodem na „F”. Mimo, że nie jest kurierem ani handlowcem, pierwszy kompleksowy remont zawieszenia musiała zrobić po dwóch latach. Mój ulubiony przykład, Mercedes 124, w podobnych warunkach wytrzymywał kilkanaście lat. Oczywiście nowy Mercedes nie będzie już tak trwały. Przyczyna tego stanu rzeczy jest prosta – z powodów ekonomicznych producenci oszczędzają na materiałach i jakości wykonania. Przeciętny europejski samochód będzie poprawnie funkcjonował na ulicach zachodnich miast. Po cóż więc wzmacniać coś, co w sumie działa poprawnie?

Jakość dróg w Europie Zachodniej poprawiła się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. W tym samym czasie w Polsce zachodzi proces odwrotny, tracimy więc kompatybilność z resztą Europy. Tydzień temu w Krakowie wzruszyły mnie progi zwalniające zamontowane w ulicy tak krzywej i dziurawej, że nawet tych progów nie poczułem. Prawdę mówiąc, przy granicy z Niemcami powinien stać znak „Uwaga wyboje” z podpisem „Obowiązuje na terenie całego kraju” lub nawet „Obowiązuje aż do Wysp Kurylskich”.

Owszem, można dochodzić odszkodowania za uszkodzone zawieszenie i podwozia od właściciela drogi. Tylko jak dojść odszkodowania za zawieszenie zużyte w wyniku przejechania kilku tysięcy kilometrów po różnych drogach? Oczywiście lepiej zmieniać środowisko niż siebie, ale na terraformowanie ulic polskich miast jeszcze poczekamy. Tak więc chwilowo trzeba dostosować siebie, a właściwie swój pojazd. O ile wysokoprofilowe opony i policzone na wertepy zawieszenie mojego Jeepa wytrzymują banalne dziury w jezdni, o tyle odrywające się od podłoża całkiem spore bryły asfaltu i kamulce mogą uszkodzić niżej umieszczone elementy podwozia. Przy większych prędkościach już kilka razy fragmenty nawierzchni solidnie opukiwały mi podwozie. Rozwiązaniem są osłony.

Stosowane często fabryczne osłony z plastiku niewiele dają. Montuje się je chyba tylko dla dobrego samopoczucia klienta. Osłony powinny być metalowe. Prócz osłon miski olejowej często stosowane są jeszcze osłony skrzyni biegów, reduktora (jeśli jest), drążków kierowniczych, baku i mostów napędowych. W Jeepie Grand Cherokee najbardziej narażony na uszkodzenie wydaje się spód chłodnicy (że miałem rację, opisałem tutaj) , więc opancerzanie spodu zacząłem właśnie od tego miejsca. Zamontowałem osłonę z blachy stalowej 3mm wykonaną na zamówienie. Częściowo osłania ona również drążki kierownicze.

Na drugi ogień poszedł reduktor, który wisi dosyć nisko, w dodatku w centralnej części podwozia. Wybrałem osłonę firmy Asfir, w postaci lekko profilowanej blachy aluminiowej o grubości 6 mm. To mało wyrafinowane rozwiązanie, ale na razie sprawdza się nieźle. Kilka spotkań ze zmarzniętą ziemią i lodem nie zrobiło na niej żadnego wrażenia. Jedyny minus, jaki zauważyłem to wibracje po tym, jak pod osłonę dostaje się ubity piach lub śnieg. Nie jest to problem, bo rzadko się zdarza tak wkopać samochód, żeby piach czy śnieg tam się wcisnął (trzeba wkopać samochód, jadąc tyłem). Zresztą efekt mija po kilku minutach.

Te małe niedogodności niewiele znaczą, jeśli dzięki osłonie uda się uniknąć naprawy za kilkadziesiąt tysięcy PLN. I nie chodzi tylko o uniknięcie samego potencjalnego wydatku na naprawę, ale również o bezstresową podróż. Porządna osłona powinna wytrzymać nawet zawieszenie się samochodu na kamieniu. Niedawno dodałem aluminiową osłonę skrzyni biegów, również firmy Asfir.

Pojedyncza osłona waży 4-6 kg i jest umieszczona na tyle nisko, że nie ma zauważalnego wpływu na wyważenie samochodu. Większość osłon do samochodów terenowych montuje się do przeznaczonych do tego otworów, bez dokonywania w modyfikacji w podwoziu. Osłony takie można kupić/zamówić również do samochodów osobowych, gdzie zresztą są bardziej potrzebne. To też element tuningu, choć mniej spektakularny niż fluorescencyjny spojler na tylnej klapie Lanosa. W przeciwieństwie do większości ludzi, przykładam wartość raczej do wnętrza maszyn niż do ich powierzchowności, tak więc niewidoczna osłona podwozia jest dla mnie bardziej istotna niż spojler.

Nasze drogi nie poprawią się znacząco przez najbliższe lata. Przejazd przez Radom czy Kielce wciąż będzie testem z umiejętności off-roadowych, zniszczone zawieszenia i uszkodzone delikatne elementy podwozia będą nieustanną przyczyną narzekań kierowców. Zamiast narzekać, lepiej się dostosować.

Jeep Grand Cherokee - osłony podwoziaJeep Grand Cherokee - osłony podwoziaJeep Grand Cherokee - osłony podwoziaJeep Grand Cherokee - osłony podwoziaJeep Grand Cherokee - osłony podwoziaJeep Grand Cherokee - osłony podwoziaJeep Grand Cherokee - osłony podwoziaJeep Grand Cherokee - osłony podwoziaJeep Grand Cherokee - osłony podwoziaJeep Grand Cherokee - osłony podwoziaJeep Grand Cherokee - osłony podwoziaJeep Grand Cherokee - osłony podwoziaJeep Grand Cherokee - osłony podwoziaJeep Grand Cherokee - osłony podwoziaJeep Grand Cherokee - osłony podwoziaJeep Grand Cherokee - osłony podwozia


Udostepnij
Glodne Slonce

5 Responses to “Osłony podwozia”

  1. flamenco108 Says:

    Sam to zrobiłeś? Szacun.

  2. fninfan Says:

    “…niż fluorescencyjny spojler na tylnej klapie Lanosa…” czyżby nawiązanie do pana Sobolaka z “FNIN”;) ?

  3. Maciej Szumny Says:

    czoug

  4. Dziobal Says:

    Ależ nasze drogi same się terraformują!
    Przecież coraz bliżej im do stanu naturalnego środowiska niż gładkiej, stworzonej sztucznie powierzchni.

  5. Marek Says:

    Powtórzę - szacunek za samodzielną robotę. Mi by się chyba nie chciało:) A osłony Asfira polecam - do poczytania na pojazdyspecjalne.com. Jak ktoś raz rozwali obudowę skrzyni na kamieniu, to zainwestuje później w osłony.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).