Ohyda

publikacja Science Fiction F&H 22 (sierpień 2007)

(fragment)

Science Fiction F&H 22 (sierpień 2007) Chuda postać biegła po dachach, zwinnie przeskakując gzymsy. Na tle granatowego nieba skórzany płaszcz powiewał jak czarna chorągiew. Spłoszone gołębie poderwały się do lotu, zatoczyły koło i ostrożnie usiadły na poprzednim miejscu. Ziemowit zatrzymał się nagle. Zdjął z ramienia karabinek i położył się za niską attyką. Długą, zakończoną tłumikiem lufę wysunął poza krawędź dachu, przyłożył celownik do oka i powoli zlustrował zaparkowane w dole samochody. Czuł, że to dobre miejsce i dobry czas. Wystarczy poczekać. Zobaczył go po pięciu minutach. Chłopak szedł szybkim krokiem, rozglądając się nieznacznie na boki. Na ramieniu dyndała mu pusta torba. Jakby od niechcenia wszedł między samochody i sięgnął do lusterka od strony kierowcy. Miał wprawę, zrobił to jedną ręką. Pół sekundy później błyszczący w świetle latarń kawałek szkła wylądował w torbie. Chłopak obszedł samochód i równie sprawnie wyjął drugie lusterko. Nie zatrzymując się, wrócił na chodnik. Nawet gdyby ktoś był w pobliżu, zapewne niczego by nie zauważył. Zdążył zrobić jeszcze trzynaście kroków, gdy gdzieś w górze rozległo się stłumione puknięcie.


Udostepnij
Glodne Slonce

2 Responses to “Ohyda”

  1. fellem Says:

    Ciekawe opowiadanko, nie powiem…. Wysłaliśmy panu (po raz drugi) maila z pytaniami do wywiadu. Liczymy na odpowiedź.

  2. Rafal Kosik Says:

    Ja nie mam wakacji. Dajcie mi chwilę :)

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).