Notatki nowojorskie 3

Nowy York

Nie można, po prostu nie można zwiedzać Nowego Yorku, z pominięciem punktu Empire State Building. Dopiero stamtąd dobrze widać skalę miasta, które stając się gigantem, nie zamieniło się w molocha. Wieżowców wysokości porównywalnej z warszawskim Marriottem jest tu kilkaset i dopiero z góry widać jednocześnie ich różnorodność i kontrastujące z nim uporządkowanie, wynikające z prostokątnej siatki ulic. I naprawdę, po prostu nie można pominąć Empire State Building.

Nie należy się dać skusić na zakup biletu u ulicznych naganiaczy. Bilet kupiony u nich jest droższy, a może się też okazać, że kupimy bilet na zwiedzanie budynku od zewnątrz, czyli na przejażdżkę rykszą po Manhattanie. Bilety należy kupić w kasie wewnątrz budynku (wejście od 5th Avenue). Przy czym wejście jest tak urządzone, by starannie ukryć kolejkę do windy – ta ukazuje się naszym oczom w pełnej krasie dopiero po kupieniu biletu. Bilet kosztuje 25 dolarów, co jest niemałą sumą. No, ale jak ktoś chce taniej, to polecam Pałac Kultury (zresztą wzorowany na Empire State), ewentualnie Wieżę Wodną we Fromborku.

Przy wejściu do Empire State Building trzepią gorzej niż na lotnisku. Mój plecak przejeżdżał przez rentgen trzy razy i za każdym razem coś nowego lądowało w plastikowym woreczku do przechowalni. Nie rozumiem tego – od zawsze byłem przekonany, że przeciętny Amerykanin nie wyjdzie z domu bez klamki, a tu proszę – robią wielkie oczy na widok scyzoryka. Koleś z ochrony, widząc kolejne nieregulaminowe przedmioty pokiwał głową, podał Kasi rękę i powiedział: „Hi, let me introduce myself, because we are going to spend more time together. My name is Sean. Who is your husband, Rambo?”. To świadczy tylko o tym, że nie oglądał filmów z McGyverem.

Jakie to mało hipsterskie a bardzo mainstreamowe, wjechać windą, obejrzeć dachy innych domów i zaraz zjechać na poziom ziemi. Kto by się tym przejmował? Taras widokowy znajduje się na 86-tym piętrze, czyli na wysokości ponad 350 metrów. Dla porównania, taras widokowy PKiN to 114 metrów. Za kolejne siedemnaście bucksów można wjechać na 102-gie piętro i obejrzeć mniej więcej to samo, tyle że z dwoma bonusami. Pierwszy jest taki, że widok przesłonięty jest szybami z odciśniętymi liniami papilarnymi nosów z całego świata; drugi to głos, który mówi do ciebie w windzie, że właśnie dołączyłeś do ekskluzywnego klubu stodwujkowiczów. Odradzam.

Manhattan o zachodzie słońca dostarcza zupełnie nowych wrażeń. Można je przyswajać z różnych miejsc, włącznie z Empire State, my jednak zdecydowaliśmy się na Most Brooklyński. Powinni instalować tam fotele, żeby widok Dolnego Manhattanu o zmierzchu miał w co wgniatać. Dopiero o tej porze widać, ile tam jest tych wszystkich okienek i każdy z wieżowców nagle robi się dwa razy większy, niż był za dnia.

Chciałbym kiedyś zobaczyć tłumy Warszawiaków i turystów, oglądających zachód słońca nad swoim miastem nie przy okazji wypadu na piwo, tylko dla samego widoku.

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

World Trade Center

Nowy York

Ford Crown Victoria

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York

Nowy York


Udostepnij
Glodne Slonce

9 Responses to “Notatki nowojorskie 3”

  1. RobertP Says:

    “Chciałbym kiedyś zobaczyć tłumy Warszawiaków i turystów, oglądających zachód słońca nad swoim miastem nie przy okazji wypadu na piwo, tylko dla samego widoku.”

    Zapraszam na Most Siekierkowski o zachodzie słońca. Weź aparat, najlepsze miejscówki są blisko praskiego brzegu. Czasem jest tłoczno.

  2. Felixiara Says:

    “Koleś z ochrony” miał poczucie humoru :D uhahałam się
    Kultura wymaga zapytać: czy mogę wykorzystać dwa zdjęcia do rysunków na szkolną wystawkę promującą profil budowlany?

  3. Rafal Kosik Says:

    Spoko.

  4. Joanka Says:

    @RobertP i strażnicy miejscy, którzy mówią “proszę tu nie stać, proszę się rozejść, tu nie ma nic do oglądania”.

  5. Radek Says:

    Oni po 9/11 mają hopla na punkcie bezpieczeństwa, szczególnie w takich miejscach. Wejście na “9/11 memorial” (nie pamiętam oficjalnej nazwy ale chodzi o te 2 dziury po wieżach) tak samo obwarowane.

  6. Jaden Says:

    Rafał, podpisy do zdjęć zostały Ci bodajże z poprzedniego wpisu o NY.

  7. Rafal Kosik Says:

    Fakt. Za bardzo sobie ułatwiłem życie, kopiując galerię.

  8. Marta Says:

    W te wakacje byłam w NJC i oczywiście na Empire State Building. Widoki nie do opisania, fantastyczne ;)

  9. Skiwalko Says:

    Miałem z tego konkurs. Na początku myślałem, ze nuda i w ogóle. A potem zajrzałem do paru tekstów z gazet, parę filmów obejrzałem i przewodnik przejrzałem. No i teraz myślę, że szkoda, że nie można tam tak łatwo dojaechać…
    PS: A propos miejsce pierwsze.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).