Niewykwintne londyńskie parówki z fasolą w sosie pomidorowym

Niewykwintne londyńskie parówki z fasolą w sosie pomidorowymJak sugeruje nazwa, nie jest to danie specjalnie wykwintne. Ba! Ono w ogóle nie jest wykwintne. Wymyśliłem je w Londynie (to też sugeruje nazwa), chcąc przyrządzić coś, co w moim wyobrażeniu mogą gotować zapracowane angielskie panie domu, kiedy ich mężom obrzydną dania z mikrofalówki. Nie wiem, na ile to moje wyobrażenie jest bliskie prawdy, ale całkiem niechcący powstała potrawa szybka i prosta w przyrządzeniu, a co najważniejsze zjadliwa. Drwale kanadyjscy i nawróceni wegetarianie byliby ukontentowani (trudne słowo).

    Składniki:

  • fasolka w puszce (ważne, żeby miała smakowy sos)
  • cebula
  • 50g boczku
  • krojone pomidory w puszce
  • kilka parówek
  • makaron
  • nachosy lub chipsy
  • ewentualnie parmezan
  • być może trochę oliwy
  • jeśli ktoś lubi to ciut soli

Czas przygotowania: 30 minut

Szczerze mówiąc to proste danie daje się jeszcze bardziej uprościć. Można zrezygnować praktycznie z każdego ze składników z wyjątkiem fasolki. Idąc dalej, można je zredukować do samej podgrzanej w mikrofalówce fasolki, ale… założenie jednak jest inne. Fasolka powinna być w zalewie smakowej - w Polsce można kupić puszkę Heinza, nadają się też niektóre produkty Bonduelle.

Krojenie boczkuZaczynamy od pokrojenia boczku. Prosta czynność, choć można się zaciąć.
Smażenie boczkuBoczek podsmażamy na małym ogniu. Chodzi o to, żeby się wytopiło jak najwięcej tłuszczu. Jeśli będzie go za mało, możemy dodać oliwy.
Krojenie cebuliCebulę kroimy na kawałki, których wielkość zależy tylko i wyłącznie od naszych upodobań.
Smażenie cebuliGdy z boczku wytopi się większość tłuszczu, wrzucamy cebulę na patelnię i podsmażamy, bacząc, by jej nie zwęglić.
Krojenie parówekParówki również kroimy na dowolnej wielkości plasterki.
Smażenie parówekParówki dorzucamy na minutę, może dwie. Jeśli ktoś lubi lekko przypieczone, może je wrzucić wcześniej, razem z cebulą.
Dodawanie pomidorówDorzucamy pół puszki pomidorów. Może być i cała, może być nawet pokrojony, obrany ze skóry świeży pomidor, ale to odejmie tej potrawie nieco niewykwintności.

Hint: Skórę z pomidora zdejmuje się znacznie łatwiej, jeśli najpierw poleje się go wrzątkiem.

MakaronPora zająć się makaronem. Do tak niewykwintnego dania można użyć dowolnego makaronu, ale lepszy będzie włoski makaron z semoliny (to rodzaj mąki).
MakaronMakaron gotujemy tyle czasu, ile chce producent. Jeśli jest to tani polski makaron, to lepiej spróbować, by sprawdzić, czy producent nie kłamie. Choć to trywialne (trudne słowo) przypomnę, że i makaron i sos należy mieszać.
Gotowanie sosuPomidory nie są szczególnie niesmaczne nawet na surowo, ale tak z dziesięć minut warto je pogotować. Jeśli ktoś chce to danie uczynić mniej niewykwintnym, może ostatecznie dosypać w tym momencie jakieś ziółka.
MakaronGdy makaron smakuje, jak powinien, tzn. nie czuć w twardej surowości, odlewamy go, zanim się rozgotuje. Nie zaszkodzi przelać go małą ilością zimnej wody.

Hint: Podczas odlewania makaronu warto odkręcić kran z zimną wodą. Wrzątek źle działa na rury kanalizacyjne i uszczelki.

Dodawanie fasolkiDodajemy fasolkę. Podgrzewamy ją chwilę. Nie powinna się przegotować, bo to zepsuje smak, co może posunąć niewykwintność dania zbyt daleko.
Tak jakby gotowePrzed podaniem można wymieszać sos z makaronem, ale tak warstwowo jest ładniej. Niby gotowe, ale są jeszcze dwie opcje udekorowania tego niewykwintnego dania.
Udekorowanie nachosamiPierwsza opcja to posypanie pokruszonymi nachosami lub chipsami.
Udekorowanie parmezanemDruga opcja przewiduje upodobnienie tej potrawy do tego, co zwykliśmy nazywać potrawą i polega na posypaniu całości startym parmezanem.

Udostepnij
Glodne Slonce

17 Responses to “Niewykwintne londyńskie parówki z fasolą w sosie pomidorowym”

  1. Anrya Says:

    Pyszotka!

  2. Iza Says:

    Na sam widok robię się głodna:)!
    Ale może to dlatego, że mama piecze szarlotkę i zapachy docierają aż do mnie:).

  3. Carrie_21 Says:

    Muszą być pyszne:)

  4. Iza Says:

    Na pewno:)

  5. Martyna Says:

    Pierwsze słysze ale może być niezłe.Oj wyobraźnie to Pan ma nietzlko do książek :)

  6. BlackButterfly Says:

    Pan robił to danie?

  7. LIK Says:

    To wy tego nie znacie ??? Ja to mam co niedziele i odtąd nie lubię makaronu

  8. Iza Says:

    Szczerze mówiąc-Nigdy nie jadłam takiego dania…

  9. xyz Says:

    Szczerze mówiąć - ja też nie ;)

  10. Hankes Says:

    Zrobiłam to. Z Laysami o smaku wiosennej zielonej cebulki. Smakowało bosko(już się skończyło…). Dodam, że nie tylko mi, ale również mojemu kotu. Dla fanów parówek polecam jako danie główne na romantyczną kolację, bo wygląda znacznie lepiej, niż przeciętne dania z parówek złożone.

    Można ugotować tego dużo i jeść przez cały tydzień na bieżąco dogotowując makaron. Polecam studenckiej braci. Choć, jak wiadomo, i tak najlepiej smakuje studencka kanapka: “Poproszę chleb, a do niego bułkę”.

  11. Grej Says:

    Aaaaaa… Świetne, nie ma to jak wepchnąć sobie taką bombę w ciało, kalorie istnie brytyjskie mnie zaleją, cóż…

    Albo polecam też przepis na szybką przyprawę: W kanapkę wciskasz czipsa. I to tyle. Szkoci to lubią, to dosyć popularne u nich :D.

  12. Martyna Says:

    Moja siostra je bułki z cipsami.Dla mnie to troche dziwne ale…

  13. Rafal Kosik Says:

    Nie da się ukryć, że nie jest to danie dietetyczne.

  14. wera Says:

    Oczywiście parówki i fasolka z Tesco.

  15. Rafal Kosik Says:

    Nie z Tesco. Z Marksa i Spencera.

  16. Kelle Says:

    Zasmucę pana, ale muszę nadać tej potrawie tytuł Wykwintnej

  17. Neting Says:

    Smakowite… racja… szkoci i brytyjczycy maja różne [ czyt. dziwne ] gusta…

    :)

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).