Nie rozumiemy się nawzajem

Wypowiadam te same słowa, które Ty słyszysz. Jednocześnie co innego chcę przekazać, a Ty co innego odbierasz. Czy ja źle mówię, czy Ty źle słuchasz?

Słowa to tylko ubogie cienie myśli, opisujące je bardzo nieprecyzyjnie. Chcąc Ci coś przekazać, tłumaczę moje myśli na słowa, transmituję do Ciebie, a Ty tłumaczysz te słowa z powrotem na myśli. Na swoje myśli. Moje myśli nie są Twoimi myślami. Dopasowuję słowo jak najbardziej bliskoznaczne myśli, potem Ty szukasz myśli kojarzącej się ze słowem. Kiedy Ty odpowiadasz, a ja znów rozumiem Cię źle.

Kiedy wiesz z góry, co chcesz usłyszeć, żadne słowa nie pomogą. Będziesz słyszeć słowa, ale pozbawisz je znaczeń, a potem przypiszesz im własne znaczenia.

Czytając książkę, odtwarzasz w głowie cały, wykreowany przez autora świat. Ja, czytając tę samą książkę, odtworzę zupełnie co innego. Używamy niedoskonałego nośnika. Słowa mylą się i gubią znaczenia.
Podstawową funkcją słowa nie jest wcale przekazywanie informacji, lecz interakcja z otoczeniem. Słowami można grozić, karać, nagradzać, wzmacniać swoją pozycję, lub budować więzi.

A gdybyśmy tak mogli pozbyć się słów, spiąć dwa mózgi łączem telepatycznym? Przekazywać sobie czyste myśli? Nie… Niczego byśmy nie zrozumieli! Mózg sam sobie organizuje bazę danych i modyfikuje ją przez całe życie. I każdy robi to inaczej. Nie ma mowy o kompatybilności - każdy jest samotną wyspą swoich myśli.

Nie istnieje obiektywna rzeczywistość, ani obiektywna prawda. Nigdy się nie zrozumiemy.


Udostepnij
Glodne Slonce

6 Responses to “Nie rozumiemy się nawzajem”

  1. Miria Says:

    Ciekawe przemyślenia - ale czy to, że “nigdy się nie zrozumiemy” jest złe? Inna sprawa, że wystarczająco cięzko jest zrozumiec samego siebie.;)

  2. Rafal Kosik Says:

    Zrozumienie siebie i zozumienie drugiej osoby to zagadnienia powiązane. Zrozumieć siebie jest chyba nawet trudniej. Ja siebie ani swojego postępowania często nie rozumiem.

  3. Mrówka Says:

    bardzo głębokie przemyślenia, a ja myślę że niewiele wiemy o sobie ani o drugim człowieku i nigdy nie dowiemy się całości ale ważne jest żeby dowiedzieć się te rzeczy które wiedzieć powinniśmy i nie oceniać nikogo tylko przez to co się o nim dowiedzieliśmy bo może to jest akurat wyjęte z kontekstu

  4. Rafal Kosik Says:

    Zawsze staram się oceniać ludzi dopiero, jak dobrze ich poznam. Pierwsze wrażenie jest pierwotne, nieuniknione i u cywilizowanego człowieka nie może rzutować na późniejszą ocenę drugiej osoby. Zawsze warto rozmawiać z najgorszym wrogiem, bo może się okazać, że wcale wrogiem nie jest.
    Proste rozwiązania i skróty myślowe… one są najgorsze.

  5. flamenco108 Says:

    Jakbyśmy się spięli łączem bezpośrednim, to nie nastąpiłaby komunikacja, tylko dyfuzja - dlaczego uważasz, że umysł jest jakoś ograniczony sam z siebie?

  6. Rafal Kosik Says:

    Gdybyśmy się spięli na stałe, to pewnie tak. Najpierw próby komunikacji, potem może walka, wreszcie zatarcie granic.
    Mózg wyobrażam sobie jako hardware, a umysł jako jeden z programów, wcale nie najważniejszy, pracujący na tym organicznym komputerze. Umysł na pewno ma spore ograniczenia, choćby wynikające z wieloletniego kształtowania, ale w powyższym artykule chodziło mi tylko o ograniczenia umysłu dotyczące komunikacji z innym umysłem. Każdy umysł inaczej przechowuje informacje. System jest podobny, ale nie identyczny.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).