Next

Next (2007)Pewien iluzjonista z Las Vegas jest mistrzem w swoim fachu. Jego występy cieszą się sporą popularnością. Niektóre sztuczki wydają się wręcz niemożliwe do przeprowadzenia bez zdolności przepowiadania przyszłości. Na czym polega iluzja? Nie ma iluzji, on naprawdę potrafi przewidzieć przyszłość. Jego pamięć przyszłości sięga ledwie dwóch minut, ale to wystarcza, by zabawiać widownię, wygrywać w kasynie lub nie musieć się rozglądać przy przechodzeniu przez ulicę.

Magik wpada w kłopoty. Ratując życie ochroniarzom kasyna, które właśnie niecnie naciągnął, musi ujawnić swoje zdolności. W ich oczach nie jest jednak bohaterem, lecz niedoszłym napastnikiem. Musi więc uciekać z miasta. W tle rozwija się akcja właściwa, czyli spisek terrorystyczny, którego celem jest zdetonowanie ładunku nuklearnego na terenie USA. FBI, które nie potrafi namierzyć przestępców, postanawia wypróbować metody alternatywne i zwraca się o pomoc do owego magika. Magik nie wykazuje chęci współpracy i zwyczajnie ucieka. Znajduje się jednak na celowniku terrorystów, którzy nie chcą dopuścić do tego, by zmienił zdanie i pomógł FBI. Jak łatwo się domyśleć, nie jest łatwo sprzątnąć kolesia, który zna przyszłość. Dzięki temu film nie kończy się po kwadransie.

Przyzwyczaiłem się już, że Nicolas Cage gra w coraz głupszych filmach i chyba przestaje się przejmować tym, jak gra. Ten film może akurat do głupich nie należy, ale Cage gra tu, jakby to ładnie ująć, niechlujnie. Film w ogóle jest bardzo nierówny. W głównej mierze jest to wina scenariusza – są sceny bardzo dobre, wręcz błyskotliwe, jak np. wykonywany do skutku w dziesiątkach powtórzeń podryw w barze. Są też poważne kwasy. FBI planuje upozorować zamach na magika, by terroryści przestali go ścigać. W tym celu FBI naprowadza na jego trop snajpera terrorystów. Snajper strzela, a magik udaje, że został trafiony i zabity. Pełen sukces. No niestety nie – snajper nie może przekazać radosnej wieści swojemu szefowi, bo samo FBI… wyłączyło telefoniczne stacje przekaźnikowe w okolicy. Po co więc był cały misterny plan? Takich zgrzytów jest więcej i to niestety psuje przyjemność oglądania. Do tego dochodzą drętwe dialogi. Narada agentów rządowych, którzy nie mogą znaleźć terrorystów, wygląda mniej więcej tak:
– Stoimy w miejscu. Czy ktoś ma jakiś pomysł, co dalej robić?
– Ruszmy się i znajdźmy tych terrorystów! Uratujmy kraj!
– Doskonały pomysł!
Po czym wszyscy narzucają marynarki i wybiegają z pokoju narad.

Next jest bardzo luźno oparty na opowiadaniu Philipa K. Dicka Złoty człowiek, jednak fani Dicka z pewnością poczują się zawiedzeni. Z pierwowzoru literackiego pozostało imię bohatera i jeden czy dwa pomysły, choć i tu można by dyskutować. Ducha wielkiego fantasty na pewno nie uchwycono.

Poza samym interesującym wątkiem przewodnim, mamy tu sporo scen akcji, przyzwoitych efektów specjalnych i jeden toporny romans na dokładkę. Oczywiście pomysł, na którym opiera się Next, nie jest nowy, a wręcz był wykorzystywany co najmniej kilkukrotnie. Mimo tego i mimo kilku niedoróbek, film jest przystępny i nie nudzi. Wprawdzie zakończenia można się domyśleć, ale sposób, w jaki do tego zakończenia dojdzie, wart jest wepchnięcia w siebie wielkiej paczki chipsów przed telewizorem.


Udostepnij
Glodne Slonce

2 Responses to “Next”

  1. cleevleen Says:

    Widziałam i nawet może być.

  2. Lwtdot Says:

    Pomysł może i ciekawy, ale raczej naiwny, bo umysł człowieka nie byłby w stanie rozważać tylu możliwości naraz. Swoją drogą przypomina to trochę motyw ze Świata Zero. Bohater filmu ma dar podglądania kawałków stale rozdzieranej rzeczywistości.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).