Love Mei Powerful

Obudowa Love Mei Powerful to obłożony miękką gumą dwuczęściowy odlew aluminiowy. Całość trzyma się razem dzięki sześciu małym śrubkom, a ekran chroni dodatkowa szyba. Po co komu taki wynalazek? Jak to po co?! Żeby przypadkiem nie rozwalić telefonu na polowaniu albo podczas nocnej akcji GROM-u.

Posiadam model obudowy przeznaczony dla telefonu Sony Xperia Z5, więc może się nieco różnić od innych modeli, ale nie będą to różnice zasadnicze. Montaż trzeba zacząć od dokładnego wyczyszczenia obu szklanych powierzchni. Dołączona do zestawu mokra ściereczka… zostawiła na szkle takie ślady, że i tak musiałem użyć irchy. Poza tym montaż to łatwizna, bo polega na przykręceniu sześciu śrubek.

Do obudowy dołączono zapasową śrubkę i dwa kluczyki do przykręcania wszystkich śrubek. To znaczy w mojej akurat znalazłem jeden. Leżał w torebce wewnątrz obudowy. Zakręconej owymi śrubkami. Oczywiście mam zestaw mikrośrubokrętów, ale coś mi mówi, że nie każdy jest mną. Zapasowa śrubka przydała się już po miesiącu, bo jedna z wkręconych wybrała wolność. Nie było to spowodowane zbyt słabym dokręceniem, bo ja generalnie umiem w śrubki. Przy okazji sprawdziłem pozostałe pięć. Wszystkie zdążyły się poluzować.

Wprawdzie Sony Xperia Z5 jest wodoodporna, jednak dodatkowa osłona gniazd zabezpiecza je przed kurzem i pyłem. Złącze USB zaślepia gumowa zatyczka, a gniazdo słuchawkowe plastikowa klapka z gumowym kołkiem. Ta klapka wyglądałaby całkiem spoko, gdyby nie została pokryta badziewnym plastikowym „chromem” w kolorze koralowym. Zastanawiam się, czy go nie przemalować czarnym matowym sprayem. W rogu obudowy znajduje się przelotka na małą smyczkę na nadgarstek (dołączona do zestawu). Fajna sprawa, choć nie sprawia wrażenia solidnej.

Przyciski, co było do przewidzenia, wciskają się znacznie trudniej niż przed założeniem obudowy. Wyjątek to przycisk aparatu, który wciska się nawet od muśnięcia, co generalnie nie jest pożądane. Na szczęście z czasem efekt ten słabnie.

Wykończenie obudowy wygląda na anodowane, ale i tak w kilku miejscach powłoka zlazła w kontakcie z twardymi przedmiotami. Mnie to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, ale podejrzewam, że większość użytkowników nie będzie zachwycona.

Jednak największa wada to masa obudowy, która przewyższa masę telefonu. Komplet waży więc około 350 g, czyli całkiem sporo. Również wymiary wzrastają znacząco, bo wokół telefonu znajduje się niemal centymetrowy zderzak z ażurowej gumy. Wydaje się, że zabezpiecza to telefon dobrze (nie rzucałem nim) w przypadku upadku na krawędź. Przy upadku na płask, amortyzacji praktycznie nie będzie, choć osłona i dystans od nierówności podłoża - jak najbardziej. Wszystko to czyni obudowę mało wygodną do noszenia np. w kieszeni marynarki. Dodatkowo wysokie burty chroniące ekran utrudniają precyzyjne dotykanie blisko jego krawędzi.

Reasumując, to naprawdę pancerne etui, jednak nie dla każdego. Dobry wybór dla leśnika, myśliwego, budowlańca. Przed zwykłym upadkiem na chodnik zabezpieczy prostsze, lżejsze, choć wcale nie tańsze etui Tech21 (którego używałem poprzednio z Xperią Z2) lub Otterbox, o którym już pisałem. Szczerze mówiąc, trochę tęsknię za lekkim i wygodnym etui Tech21. Niestety na razie jest niedostępny dla modelu Z5.


Udostepnij
Glodne Slonce

7 Responses to “Love Mei Powerful”

  1. Mariusz Says:

    https://www.tech21.com/en_eu/evo-check-case-for-sony-xperia-z5.
    Proszę:)

  2. Rafal Kosik Says:

    A to łobuzy! Kiedy chciałem kupić, to jeszcze nie było :/

  3. Ziemniak Says:

    Na problemy ze śrubkami polecam klej do śrubek (taki niebieski). Hamuje zapędy podróżnicze w zarodku :P

  4. Szary Says:

    Mam takie pytanie, z całkiem innej beczki. Od dawna śledzę Twoje felietony i zawsze podziwiam przenikliwość i rozsądny punkt widzenia.
    Czy pokusiłbyś się o taką, futurystyczną analizę obecnej skali zagrożenia Polski konfliktem zbrojnym?
    Jesteśmy bombardowani różnego rodzaju informacjami, memami, szeptanym marketingiem. Nasi obecni, ale i poprzedni przywódcy, podejmują ryzykowne decyzje na arenie międzynarodowej (Irak, Afganistan, Kijowski Majdan, nawoływanie do sankcji przeciw Rosji). Pomijając to czy to były dobre, czy złe decyzje, jakie jest Twoim zdaniem podobieństwo obecnej sytuacji z sierpniem ‘39 albo z przejażdżką księcia Ferdynanda po Sarajewie?
    Spowolnienie gospodarki światowej, prężenie muskułów przez Putina, dziwne ruchy Turcji, zabawy w Boga Sorosopodobnych bogaczy, pozorna słabość USA.
    Co myślisz?
    Pozdrawiam serdecznie!

  5. Rafal Kosik Says:

    O, to temat bardzo rozległy. Atak zbrojny na Polskę na razie nam nie grozi, bo to się nikomu nie opłaca. Co innego prowokacja, w którą zostaniemy wciągnięci. Ale to naprawdę bardzo rozległy temat, nie na komentarz.

  6. Szary Says:

    Ja też tak myślałem o tym jako propozycji tematu większego felietonu…

  7. Rafal Kosik Says:

    Po dwóch miesiącach odpadła dolna klapka, ta zasłaniająca USB. Odpadła tylko z tego powodu, że została użyta kilkanaście razy. Trochę słabo.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).