Latarka kieszonkowa Fenix LD01

Latarka kieszonkowa Fenix LD01Dziś napiszę kilka słów o latarkach kieszonkowych, a głównie o latarce Fenix LD01, którą niedawno nabyłem. Zasilanie zapewnia jedna bateria AAA (LR03). Słabiej świeci i szybciej wyczerpuje baterie niż pełnowymiarowa latarka na baterie D (LR20). Bezsprzeczną zaletą małej latarki jest jednak to, że można ją mieć stale przy sobie. Niektórzy ludzie (a może nawet większość) w ogóle nie odczuwają potrzeby posiadania latarki. Oni zginą pierwsi. A wkrótce po nich ci, co wolniej biegają.

Przez wiele lat używałem latarki Mag-lite Solitaire K3A z żarówką kryptonową. To bardzo wytrzymała latarka, do dziś zachowała wodoodporność. Jedynym problemem był gwint reflektora, który również służy jako włącznik. Gwint ten zatarł się od kurzu, uniemożliwiając włączenie latarki jedną ręką. Problem rozwiązałem, czyszcząc uszczelkę i smarując ją smarem do uszczelek. Być może wystarczyłby dowolny smar. Być może wystarczyłoby masło. Aha, no i po kilku latach wysiadła żarówka, ale to wynika z takiej a nie innej żywotności tego elementu. Nie zmieniałbym tej latarki, gdyby nie pojawienie się na rynku tanich i dobrych latarek diodowych. Szczerze mówiąc, dziwię się firmie Mag-lite, że bazuje tylko na sile przyzwyczajenia użytkowników i nie wprowadza do oferty małej latarki diodowej. Solitaire była dobra dziesięć-piętnaście lat temu, ale teraz konkurencja wykorzystująca np. diody Q5 potrafi z tej samej baterii wycisnąć na oko dwa razy dłuższe świecenie i to na oko kilka razy jaśniejsze. Najmniejszą latarką diodową Mag-lite jest model LX100, która niestety wymaga aż trzech baterii AAA, więc noszenie jej w kieszeni raczej odpada. Musiałem szukać latarki innego producenta.

Oferta latarek diodowych jest spora, i nie mówię tu o breloczkach za kilka złotych. Latarki różnią się znacznie ceną i parametrami. Do codziennego użytku Wybrałem model Fenix LD01, który jest wszystko odporny, a do tego ma 3 tryby jasności świecenia: standardowy 25 lumenów, ekonomiczny 10 lumenów i silny 80 lumenów. Latarkę włącza się poprzez obrócenie pierścienia reflektora, co da się wykonać nawet w rękawicy. Zawsze włącza się w trybie standardowym, a kolejne tryby wybiera się poprzez wyłączenie na pół sekundy i ponowne włączenie. ?atwe do zapamiętania. Producent zapewnia, że w trybie standardowym czas świecenia to 3.5 h, w ekonomicznym 8.5 h, w silnym 1 h. Jak na latarkę kieszonkową to bardzo dobry wynik – przecież zwykle używa się jej przez chwilę. Producent tego nie zaleca, ale zapewne nic nie stałoby na przeszkodzie, by wykorzystywać akumulator. Jednak nie ma to większego sensu, bo akumulator rozładuje się znacznie szybciej od baterii, która przy sporadycznym używaniu starczy na rok.

Latarka kieszonkowa Fenix LD01Latarka kieszonkowa Fenix LD01Latarka kieszonkowa Fenix LD01Latarka kieszonkowa Fenix LD01

Z tyłu latarki znajdują się otwory do mocowania smyczy lub innego uchwytu. Ponieważ latarka jest bardzo mała, połączyłem ją ze scyzorykiem Victorinoxa, co zmniejszy prawdopodobieństwo jej zgubienia. W zestawie znajduje się też klips, do mocowania w kieszeni lub do cienkiego paska. Można go założyć na dwa sposoby. Założony na pierścień reflektora pozwala zaczepić latarkę np. na daszku czapki i zamienić LD01 w czołówkę.

Latarka kieszonkowa Fenix LD01Latarka kieszonkowa Fenix E01 - mniejsza i bez klipsaLatarka kieszonkowa Fenix LD01Porównanie jasności żarówki i diod

Na poniższych zdjęciach przedstawiam zgrubne porównanie jasności świecenia kilku moich latarek kieszonkowych. Te, które posiadają regulację jasności, ustawiłem na maxa.

Latarka kieszonkowa Olight T15 włączana przyciskiem z tyłu1Latarka kieszonkowa Fenix LD01 włączana pokręceniem pierścieniaPorównanie: tanie bździdło no-name, Petzl Tikka Plus, Fenix E01, Fenix LD01, Mag-lite Solitaire K3A, Mini Mag-lite M3A, Olight T15Porównanie: tanie bździdło no-name, Petzl Tikka Plus, Fenix E01, Fenix LD01, Mag-lite Solitaire K3A, Mini Mag-lite M3A, Olight T15

Widać, jak żałośnie wypadają żarówki kryptonowe Mag-lite’a w porównaniu z diodami.

Mag-lite Solitaire K3AMag-lite Solitaire K3A posiada regulację skupienia światła, ale to naprawdę niewiele zmienia wobec tak słabej żarówki. Uprzedzę podejrzenie, że jej słabość nie wynika z wieku – mniej więcej półtora roku temu wymieniałem żarówkę. Mag-lite jako jedyny umieścił w obudowie zapas. To też jednak żadna przewaga, żywotność diody jest bowiem wielokrotnie dłuższa.

Mini Mag-lite M3ANiewiele lepiej wypada żarówkowa Mini Mag-lite M3A na dwie baterie AAA i również posiada regulację skupienia światła, której nie mają pozostałe latarki z tego porównania. Niby poręczna, niby niewielka, ale naprawdę trudno doszukać się cechy, która pozwalałaby wybrać ją, a nie latarkę diodową. Dodatkowo wilgotną ręką będzie trudno przekręcić pierścień reflektora, który ją włącza.

Olight T15Ciekawe, że Olight T15, choć większa i zasilana baterią (właściwie powinienem napisać ogniwem) AA (LR6) ma bardzo zbliżone parametry pracy co LD01. Jest to latarka taktyczna i choć takie zastosowanie mnie nie interesuje, to zazwyczaj coś, co jest przeznaczone dla wojska lub policji, jest solidniejsze. Olight T15 również jest wszytko odporna, w granicach rozsądku oczywiście. Włącza się gumowym przyciskiem z tyłu obudowy, a jasność reguluje trzystopniowo pokręcaniem pierścienia reflektora. Obie te czynności niestety trudno wykonać jedną ręką, szczególnie gdy skóra jest mokra, karbowianie powierzchni jest bowiem zbyt płytkie. Latarka posiada dodatkowe tryby świecenie, uruchamiane lekkim naciśnięciem wyłącznika: stroboskop i SOS. Pamięta również ostatnie ustawienie jasności. Jedynym akcesorium jest smyczka na nadgarstek.

Fenix E01Fenix E01 to mniejszy i tańszy kuzyn LD01. Jest ciut mniejsza, dioda nie jest ukryta za ochronną szybką, a w zestawie nie ma klipsa. Świeci tylko jednym trybem jasności 10 lumenów, co ponoć pozwala baterii działać przez 21 godzin. Jako latarka pomocnicza, z którą się nie rozstajemy przez cały dzień, sprawdzi się całkiem nieźle.

Petzl Tikka PlusPetzl Tikka Plus to porządna czterodiodowa czołówka. Zasilają ją 3 baterie AAA. Posiada 4 tryby pracy: 3 różniące się poziomem jasności i stroboskop. Jako czołówka ma oczywistą przewagę nad zwykłymi latarkami: podczas spaceru czy np. wymiany koła w samochodzie, mamy obie ręce wolne. Wadą jest odcisk na czole, który znika po kilku minutach od zdjęcia latarki ;) Jednak Tikka Plus na typową latarkę kieszonkową się nie nadaje, bo jest za duża. W przeciwieństwie do opisanych wyżej latarek, ta jest jedynie deszczoodporna – zanurzenia w wodzie nie wytrzyma.

Latarka diodowa no-nameLatarka diodowa no-name jest tania i jasno świeci. Na tym koniec jej zalet. Nadaje się do doczepienia do plecaka i wszędzie tam, gdzie zawieszenie droższej latarki byłoby ryzykowne. Jak się zgubi lub zepsuje, można kupić nową. Zepsuje się prawie na pewno. Nie powinna więc być jedynym źródłem światła, jakie nosimy przy sobie, bo zapewne odmówi współpracy, kiedy będzie najbardziej potrzebna. To właśnie przydarzyło mi się kilka dni temu – latarka zepsuła się całkiem, kompletnie, stuprocentowo. Innymi słowy, zgubiłem ją. A zgubiłem, bo się urwał zaczep.

Latarka kieszonkowa Fenix LD01Ze wszystkich modeli najlepszy i najbardziej poręczny wydał mi się Fenix LD01. Jednak każdy ma inne wymagania. Przy wyborze latarki warto poszperać po sieci i wyszukać porównania i recenzje. Jest tego naprawdę sporo, oczywiście głównie po angielsku. Podobne cenowo i z wyglądu modele potrafią mieć bardzo różne parametry.


Udostepnij
Glodne Slonce

30 Responses to “Latarka kieszonkowa Fenix LD01”

  1. Ziemniak Says:

    Latarka fajna, tylko cena zbójecka :P No ale nie od dziś wiadomo, że za jakość się płaci.

  2. Jakub Says:

    Latarka niesamowita :)

  3. Watson Says:

    “Producent tego nie zaleca, ale zapewne nic nie stałoby na przeszkodzie, by wykorzystywać akumulator. Jednak nie ma to większego sensu, bo akumulator rozładuje się znacznie szybciej od baterii, która przy sporadycznym używaniu starczy na rok.”

    Hasło na dziś: Sanyo Eneloop.

    Bardzo dobre akumulatorki - od czasu, kiedy je przetestowałem, korzystam tylko z nich. Ich główną zaletą jest to, że praktycznie nie rozładowują się same. Produkują oczywiście wszystkie typy bateryj w tej linii.

  4. nosiwoda Says:

    “Niektórzy ludzie (a może nawet większość) w ogóle nie odczuwają potrzeby posiadania latarki. Oni zginą pierwsi.” - miszczostfo.

  5. Samantha Says:

    Popieram, to zdanie mnie zabiło. :D Ale zgadzam się w zupełności!xd

  6. Dziobal Says:

    Noszę w kieszeni scyzoryk i telefon, mając nadzieję że nie zginę mimo tak mizernego wyposażenia :D W domu mam małą latarkę, dużą latarkę i czołówkę na biegi tereneowe. I a=akoś nie odczuwam potrzeby noszenia przy sobie źródła śiwatła :D

  7. Rafal Kosik Says:

    Telefon,, jak i zapalniczka, częściowo mogą zastąpić latarkę. Ale tylko częściowo.

  8. Dziebak Says:

    Zazwyczaj jak wychodzę z domu to po prostu nie odczuwam potrzeby posiadania latarki :D Co innego wyjazd, tam zawsze mam cały plecak przedmiotów “może się przydać”.

  9. Samantha Says:

    Ja mam przy sobie scyzoryk, telefon, latarkę, igłę i nici, agrafki i klej - kropelkę i plaster. Latarka to czołówka PRIMUS PRIMELITE PE. Mam ją od roku, jest bardzo użyteczna i dobrze się sprawuje.
    MA trzy funkcje świecenia, normalna, mocniejsza i ‘’migacz'’ - to się przydaje na obozie harcerskim jak idziemy gdzieś drogą, jako oznaka świetlna dla samochodów. W plecaku szkolnym mam jeszcze rękawiczki lateksowe, gazy i bandaż.
    W momencie gdy wychodzę z torebką, przerzucam jedynie pierwsze wymienione rzeczy, o ile rzecz jasna nie zapomnę ;p

  10. Samantha Says:

    Zawsze miałam skłonności do posiadania takich rzeczy. Ale po przeczytaniu Felixa lista troszkę się zwiększyła :d (na większe wyjazdy to mam nawet taki mały młoteczek… i zawsze mam śrubokręty xd).

  11. butch Says:

    Można też w plecaku nosić PPSz’ę ale jak nie wiemy jak się coś obsługuje to po co nosić?

  12. ja Says:

    Ja przyznam szczerze, że latarki nie noszę bo mam ją w telefonie.

  13. ann0 Says:

    @Samantha: A baterii (gdyby latarka odmówiła współpracy) nie zapomniałaś? ;)

    Ja noszę tylko scyzoryk, telefon i agrafki.

  14. Adameq Says:

    Ja latarek na ogół nie używam, (zginę pierwszy…) chociaż ostatnio mam zwyczaj tachania (słowo jak najbardziej adekwatne - latarka do najmniejszych nie należy, ale nie zużywa baterii. ?adowanie odbywa się poprzez maniakalne kręcenie korbką, ale jakieś 15 minut wystarczy na 7-8 godzin świecenia jedną diodą, w trybie 3 diod nie mierzyłem).
    Co do noszonego inwentarza; po tacie odziedziczyłem tachanie (słowo znów adekwatne) paru kilo rzeczy w kieszeniach kurtki i bluzy. Na ogół są to: zapałki, scyzoryk (czasami), telefon, latarka, spinacze biurowe i agrafka, trochę nici, plaster, temperówkę, ołówek, co najmniej dwa długopisy, bazgrolnik (notatnik), klej w sztyfcie, zegarek, słuchawki Jack 3.5mm i to chyba na tyle.

  15. Dziebak Says:

    Jedną z opcji może być też kupno wielozdaniowego telefonu do wszystkiego. Inną rzeczą jest np. moc latarki zamontowanej w takim telefonie.

  16. Samantha Says:

    Dziebak, jest telefon ze scyzorykiem? ;>

    Nie, raczej wiem kiedy powinnam zmienić baterie więc ich nie noszę.

    Adameq mi przypomniał, że też zawsze noszę ołówek i kartkę (mam w portfelu, z którym też się nie rozstaję). A słuchawki to noszę, bo często mam przy sobie mp4 xd.
    Co do zapałek, to jestem słynna w znajomych kręgach harcerskich z posiadania ich ;p tylko polecam opcję noszenia ich w plastikowym pojemniczku (po starych filmach do aparatu świetnie się nadają). Wkładasz zapałki, siarkę i zamykasz - na deszczu Ci się nie zmoczy i w razie gdyby wpadło na chwilę do wody, zdążysz uratować ;)

  17. Samantha Says:

    Aha, no i coś, bez czego jesienią nie wychodzę z domu, to parasolka :D
    Nienawidzę jak mi pada na głowę.

  18. gothic114 Says:

    ja Mam olaightaT15 i się bardzo dobrze sprawuje.

  19. Dominika637 Says:

    Ja zawsze mam pełno rzeczy w plecaku m.in. scyzoryk taty i kieszonkowe latarki,nieraz mi się przydały.

  20. Jakub Says:

    @Dziebak tylko ze ten wielo zadaniowy telefon troche by korzystał

  21. Ann Says:

    Oo, dziękuję za taki piękny opis latarek :> Już od dawna planuję kupno takiego cacuszka, ale nie chciało mi się szukać, który najlepszy :D Często jeżdżę na obozy i wiem że kieszonkowe światło się przydaje ^^

    Poproszę mikołaja o taki FenixLD01 :>

  22. Madzia.lena Says:

    Pan tak przez całe życie zmienia i wymienia sprzęt? Czy to tylko na 2012? :)

  23. Madzia.lena Says:

    Miało być ZBIERA.

  24. Rafal Kosik Says:

    Bez przesady z tym całym życiem. Robię przerwy. A każda latarka służy do czego innego :)

  25. tatamaxa Says:

    Nigdy nie wiadomo kiedy “przydasie” się przydadzą: http://realtester.blox.pl/2007/10/In-the-bogs-no-one-can-hear-you-scream.html

  26. Krigami Says:

    Co do tego, kto zginie pierwszy. To pierwsi zginą ci, którzy chodzą nocą bez rzadnych odblasków nieoświetlonymi, bez chodników ulicami.

  27. Kelle Says:

    Z czystej, dziecinnej ciekawości: placą panu za reklamę gadżetów? xD

  28. TaKeT Says:

    mam malutką latarkę protect.class świeci dobrze bateria starcza na długo i cena nie ysoka ;d

  29. Kala Says:

    Płacą panu za reklamę? :3

  30. Rafal Kosik Says:

    Chciałbym.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).