Kurczak po serczukongońsku

Kurczak po serczukongońsku Wielkanoc to doskonała okazja do przygotowania tradycyjnego dania serczukongońskiego. Jestem pewien, że wszyscy Serczukongończycy, o ile tam u nich się obchodzi Wielkanoc, na świąteczny lunch jedzą właśnie to. Danie jest dosyć proste do przygotowania. Zajmie to niecałą godzinę, niestety z kilkugodzinną przerwą na marynowanie.

    Składniki:

  • 0.5 kg piersi kurczaka (najlepiej serczukongońskiego)
  • marchewka
  • orzechy arachidowe, zwane ziemnymi
  • sok z cytryny
  • mąka kukurydziana i ziemniaczana
  • bulion lub kostka rosołowa
  • ryż
    Składniki marynaty:

  • sos sojowy
  • wiśniówka
  • cebula
  • czosnek
  • mjut
  • imbir

Czas przygotowania: 45 minut (+ min. 1 godzina na marynowanie)

Kurczak po   serczukongońsku Najpierw marynata. Na zdjęciu zamiast wiśniówki stoi jakieś chemiczne paskudztwo marki Sobieski. Nikt tego nie chce pić, więc postanowiłem użyć go tutaj. Wiśniówka jest lepsza, ale ktoś mi ją wypił. Kurczak po serczukongońsku Zamiast świeżego imbiru można użyć sproszkowanego, ale różnica jednak jest. Imbir można kroić na dwa sposoby: w paski lub w malutką kostkę. W paski jest prawidłowo i pewnie dlatego ja kroję w kostkę. Cebulę i czosnek kroimy jak kto lubi i dodajemy, ile kto lubi. Miodu ze dwie łyżeczki, sosu sojowego i wiśniówki tyle, żeby mięso było przykryte.
Kurczak po   serczukongońskuUmyte filety z piersi kurczaka kroimy w paski. Kurczak po serczukongońsku Zasadniczo krojenie wzdłuż włókien powoduje, że mięso nie rozwali się podczas gotowania, natomiast w poprzek - będzie miększe. Warto zwrócić uwagę na kształt: jeśli chcemy jeść pałeczkami, warto pokroić mięso w paski, jeśli łyżką lub widelcem - w kostkę. To samo tyczy się warzyw.
Kurczak po   serczukongońsku Aha! Ważna sprawa: mięso dobrze jest najpierw oczyścić, ze wszystkiego, co wyda się nam obrzydliwe. Po usmażeniu te cosie staną się tylko nieco mniej obrzydliwe. Pies z pewnością się ucieszy. Odpady z warzyw na kompost, jeśli ktoś ma.
Kurczak po   serczukongońsku Mięso ląduje w marynacie. Trzeba wymieszać, żeby się cale zmoczyło. Marynować można od godziny do doby, w lodówce pod przykryciem. Im dłużej, tym lepiej. O alkohol sie nie martwcie, odparuje całkowicie podczas gotowania.
Kurczak po   serczukongońsku Smażyć najlepiej jest w woku, ale może być duża, głęboka patelnia. Kurczak po   serczukongońsku Gdy tłuszcz się nagrzeje (można użyć kawałka cebuli w charakterze sondy - gdy zacznie skwierczeć, znaczy można zaczynać) wrzucamy wszystko z marynaty, ale płynu nie wylewamy z miski. Kurczaka oczywiście trzeba ciągle mieszać.
Kurczak po   serczukongońsku To dobry moment, żeby zająć się ryżem. Rodzajów ryżu i sposobów na jego przyrządzenie jest tak wiele, że lepiej się zastosować do tego, co producent umieścił na opakowaniu. Ja zwykle ryż gotuję w postaci luźnej (tzn. jeśli jest w torebkach, wysypuję go) i gotuję 18 - 20 minut przy proporcji 1:1.5 - 1:2 na korzyść wody. Zwykle wychodzi średnio sypki. Żeby można go jeść pałeczkami, trzeba by się bardziej wysilić i przyrządzić go na parze, ale to już osobny temat.
Kurczak po   serczukongońsku Przygotowujemy orzechy i kroimy marchewkę. W słupki - jeśli jemy pałeczkami, w krążki - jeśli łyżką lub widelcem.
Kurczak po   serczukongońsku Kurczak po serczukongońsku Gdy kurczak jest już podsmażony (cały jest jasny), dosypujemy łyżeczkę mąki kukurydzianej i mieszamy.
Kurczak po   serczukongońsku Dolewamy bulion. Właściwie może to być woda + kostka rosołowa. Ilość zależy od tego, ile chcemy mieć potem sosu. Ja lubię sos, więc dolałem pół litra i wrzuciłem odpowiadającą temu jedną kostkę Knorra. Jak ktoś w ogóle nie lubi sosu, bulionu można nie dodawać.
Kurczak po   serczukongońsku Dolewamy resztę marynaty z dokładnie rozmieszaną mąką ziemniaczaną. Głównym celem dodawania mąki do sosu jest jego zagęszczenie, więc wybór ilości mąki należy do nas (nie więcej niż 1 łyżeczka na pół litra sosu). Jeśli nie dodaliśmy wcześniej bulionu, mąka ziemniaczana jest zbędna, a wręcz szkodliwa.
Kurczak po   serczukongońsku Wrzucamy marchewę i orzechy. Od tego momentu gotujemy tyle czasu, żeby marchewka nie była surowa. Ja lubię lekko chrupiącą, jaki to stan osiąga po mniej więcej trzech minutach.
Kurczak po   serczukongońsku Dodajemy soku z cytryny. Z czuciem :) I to już w zasadzie wszystko.
Kurczak po   serczukongońsku Jak widzicie, ja naprawdę lubię sos, więc wyszła prawie zupa z kurczaka po serczukongońsku, którą będę jadł łyżką jak zwierzę. Gdybym nie dodał bulionu, wyszedłby kurczak i marchewka z piękną, słodkawą glazurą.
Jeśli wyszło mało słone, warto zamiast soli polać sosem sojowym.

Doskonały sposób na odstresowanie się, pod warunkiem, że zmywa kto inny ;)


Udostepnij
Glodne Slonce

10 Responses to “Kurczak po serczukongońsku”

  1. Lena Says:

    OJEJ!

  2. Procesor Says:

    Pyszne. Skorzystałem z prawdziwej wiśniówki, do marynaty.
    Też lubię sos, więc zrobiłem “kurczakową po serczukogońsku” ;)

  3. Valandil Says:

    Co to jest Serczukongonia (?serczukongo?), jeśli w ogóle jest?

  4. Carrie_21 Says:

    To zgjecie i nazwa pojawily się w OS ;)

  5. Przemek Says:

    Czy orzechy powinny być słone ?

  6. Gall anonim Says:

    mjut? chodzi o miód, czy też jest to coś czego nie znam?

  7. Gall anonim Says:

    Pytam się bo chem spróbować zrobić, wygląda przesmacznie ;0

  8. Dr. Martens- Says:

    Chyba czas zrobic niespodzianke rodzicom czestujac ich kurczakiem po serczukongonsku :) Tylko ze zmywaniem problem..

  9. Zaczytana Says:

    Kurczak pyszny, książki naprawdę świetne.. Gratuluję Panie Kosik :)

  10. Magwac Says:

    Ten przepis chodził za mną od ośmiu lat… Wreszcie go zrobiłem i żałuję, że mi to tyle zajęło ;)

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).