Kurczak po pseudochińsku z warzywami

Kurczak po pseudochińskuDanie to ma tyle wspólnego z kuchnią chińską, że spokojnie można by je podać w Pekinie jako przykład tradycyjnej kuchni polskiej. Tym niemniej jest smaczne i w miarę proste w przyrządzeniu.

    Składniki:

  • dwie piersi z kurczaka
  • 200g brokułów
  • duża marchewka
  • cebula
  • łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 kostka rosołowa drobiowa
  • dwie łyżki oleju sezamowego
  • sok z połówki cytryny
  • ryż
  • opcjonalnie pół mrożonki z chińskimi warzywami
  • opcjonalnie dwie garście orzechów nerkowca (cashew)
  • Marynata: sos sojowy, oliwa, łyżka miodu, kilka ząbków czosnku, kumin (nie kminek)

Czas przygotowania: 45 minut (+ 1 godzina na marynowanie)

MarynataZaczynamy od przygotowania marynaty. Czosnek kroimy w plasterki. Miód najlepiej dodać na końcu, żeby się nie przylepił do dna. Jeśli chodzi o cebulę, to są dwie szkoły: można ją dodać teraz, lub podczas smażenia.
MarynataWrzucamy pokrojone mięso kurczaka. Powinno sobie poleżeć w tej marynacie co najmniej godzinę.
WarzywaKroimy marchewkę i brokuły.
Gotowanie na parzeWarzywa można ugotować zwyczajnie, w wodzie, ale tak będzie szybciej i lepiej. Widoczna wkładka do garnka z Ikei służy tak naprawdę do robienia frytek, ale działa lepiej niż ikeowa wkładka, która ma służyć do gotowania na parze. Woda nie powinna sięgać do kratki. Warzywa, po w wrzuceniu do garnka, solimy.
Gotowanie na parzeGotujemy (koniecznie pod przykryciem) tylko kilka minut. Widelcem sprawdzamy twardość marchewki i brokułów. Powinny być lekko „niedogotowane”, czyli twardawe.

Jeśli komuś bardzo się nie chce tak bawić, może ugotować warzywa w sosie razem z kurczakiem.

PodsmażanieKurczaka z czosnkiem i cebulą odcedzamy z marynaty i podsmażamy kilka minut na dużej patelni. Może być wok. Danie będzie zdrowsze, jeśli pominiemy etap smażenia, ale straci też nieco smaku.

Hint: Wygodnym rozwiązaniem jest użycie dwóch łyżek.

PodsmażanieDodajemy chińskie warzywa i/lub orzechy nerkowca (cashew). Można zrezygnować z jednego i drugiego, jak ktoś nie lubi.
SosDodajemy marynatę i pół litra wody (można mniej lub więcej, zależy ile chcemy mieć sosu) rozrobionej z mąką ziemniaczaną. Na pół litra powinniśmy wziąć czubatą łyżeczkę od herbaty. Jeśli nie dysponujemy mięsem z prawdziwej wiejskiej kury, to musimy dodać kostkę rosołową - z tej udającej kurczaka makulatury z hipermarketu nie będzie smaku.
SosGotujemy 5-10 minut. Pod koniec dodajemy olej sezamowy (nie nadaje się do smażenia) i sok z cytryny.

Hint: Jeśli przepuścimy sok przez drugą dłoń. nie będziemy musieli wyławiać pestek.

Wersja z orzechamiWersja z chińskimi warzywamiPodajemy z ryżem. Na zdjęciu po lewej wersja z orzechami, po prawej z warzywami.

Udostepnij
Glodne Slonce

9 Responses to “Kurczak po pseudochińsku z warzywami”

  1. eprzemeks Says:

    Smakowicie wygląda. Znów gratuluję pomysłowości i smaku.

  2. BlaButterfly Says:

    No i super! Mam nadzieję, że nie ma efektów ubocznych.

  3. Hankes Says:

    Jasne, że są efekty uboczne ;P Jak człowiek zje coś takiego, to wyrasta mu trzecia ręka i piersi (z kurczaka), jeśli jeszcze ich nie ma. A teraz idę na pociąg na Nordcon. Tyryry. Ugotuję, jak tylko wrócę i potwierdzę smaczność. Lub nie ; )
    Żeby wszyscy ludzie mieli taki humor, jak ja dzisiaj…

  4. moon_girl Says:

    Jak masz za dużo dobrego humoru, to możesz mi dać trochę ;D

  5. adameq1 Says:

    Ja również poproszę!

  6. Kelle Says:

    Zjadło by się… A w TK znalazłam literówkę! Jak Kinga mówi na 336 stronie to zamiast “Jeśli w ogóle istnieje” jest jeśłi :D

  7. Kelle Says:

    Hehe… Świetne! TK, 447 strona “Sprzedajecie szczepionki na świńską grypę?”
    A kupiłby Pan? :D :))

  8. BlackButterfly Says:

    Lepiej przechorować tę grypę, niż się szczepić. Moja ciocia profilaktycznie się zaszczepiła ( była zdrowa) kilka dni później leżała w szpitalu, przez szczepionkę, oczywiście.
    Co do Twojego humorku, Hankes, to ja mam taki na zakończeniu roku szkolnego. Chyba nie trzeba pisać, dlaczego.

  9. Vea Says:

    Tak do szczepionek: to tylko osłabione bakterie :) Nigdy nie ma 100% szansy, ze się nie zachoruje.
    Ale to stare dzieje. W TK znalazłam, owszem, kilka błędów, ale wszystkim się zdarza.
    A teraz do kurczaka. Wygląda palce lizać. Dlatego przepisuję przepis [drukarka na kompie brata, a ja nie mam wstępu do jego pokoju -.- zwłaszcza jeśli tam siedzi].

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).