Jak wybuchają wojny

Jak wybuchają wojny

I właśnie dlatego z Czechem lepiej rozmawiać po angielsku.


Udostepnij
Glodne Slonce

51 Responses to “Jak wybuchają wojny”

  1. Rafal Kosik Says:

    Podzięki dla Tesski za tłumaczenie na czeski :) Jeśli jest źle, wiecie kogo opretensjować.

  2. nosiwoda Says:

    Alfi pisał na forum Fahrenheita, w kontekście języka rumuńskiego:
    “Litera “?” wymawia się mniej więcej jak “e”. W związku z tym kiedyś jakiś sekretarz protokołu (czy jak się to nazywa) obraził jakąś naszą ministrową w Bukareszcie. Kazał wiozącemu ją kierowcy jechać za ministrem… a “za” to po rumuńsku dup?”.

  3. Rafal Kosik Says:

    Podążaj za zadem ministra. Zgadza się.

  4. Ptimulka512 Says:

    Jak dobrze, że jest angielski, inaczej pewnie byśmy byli w stanie wojny z jedną trzecią krajów w Europie, z powodu, że wydaje nam się, że rozumiemy ich język.
    Niezły rysunek, gratulacje dla Pana i Tesski ;)
    Czy ten facet mówi “już późno, musimy iść”? Tak twierdzi translator.

  5. Jakub Says:

    Fajny rysunek

  6. Andrzej Says:

    @Ptimulka: tylko, że w większości ludzie nie rozmawiają po angielsku.

  7. Laura K. Says:

    nie ogarniam ;

  8. butch Says:

    Gdyby nie było angielskiego to byłby pewnie francuski,włoski,łaciński,grecki albo niemiecki.

  9. Samantha Says:

    łacina jest fajna!

  10. Rafal Kosik Says:

    ?acina może i jest fajna, ale to już martwy język.

    Tam jest napisane dokładnie „już późno, musimy iść”.

  11. Ptimulka512 Says:

    @Andrzej: Możliwe, a powinni ;). Chociaż np jak ja byłam w Berlinie z klasą, to mimo, że kazali gadać po niemiecku, wszyscy pytali się po angielsku i w większości ludzie rozumieli, ale pewnie w wielu innych miastach by tak nie było.
    Hm, chyba zawsze dwójce ludzi łatwiej się zrozumieć, kiedy rozmawiają w języku znanym przez obydwoje tak średnio niż w takim, który jedna osoba zna perfect a druga minimalnie.
    Niedługo to pewnie chiński będzie jednym z głównych języków (jak w TMK :D ), dobrze że na razie nie jest. A łacina przydaje się w sumie tylko do rozumienia nazw gatunków, czy czegoś takiego. A szkoda, przynajmniej ja tak uważam, bo to fajny język ;).

  12. tesska Says:

    :) :) :)

  13. kura z biura Says:

    Moja siostra miała kiedyś chłopaka Słowaka i porozumiewała się z nim bardzo często po angielsku - właśnie po to, żeby uniknąć nieporozumień spowodowanych złudnym podobieństwem języków.

  14. Arvena Says:

    ?acina jest wymarłym językiem, ale to nie znaczy, że nie rozwijającym się. Są przecież filolodzy łacińscy. Poza tym to jest język-antyk, niezbędny dla historyków i literatów, pracujących nad epoką starożytności i średniowiecza. Bardzo jest też potrzebna na medycynie, przyrodzie, ekologii, zoologii, botanice, na seminariach duchownym wykładana jest łacina. Także można nawet się skłaniać do tezy, że jest jednym z najważniejszych języków. bo może i nie dogadam się z nikim po łacinie, ale jest to język niezbędny do wykonywania wielu zawodów. tak jak będąc fizykiem możesz się bez języków obcych obejść (jeżeli oczywiście chcesz być zamkniętym na naukowy świat) to przy naukach przyrodniczych jest to niezbędne. Chociaż na przykład w języku angielskim wszystkie nazwy chorób, mniej znanych gatunków, wirusów, bakterii i i narządów wywodzą się w prostej linii od nazw łacińskich. Więc przy okazji znając podstawy łaciny i słownictwo specjalistyczne polski naukowiec dogada się spokojnie z nieznającym języka obcokrajowcem, który jednak mówi po angielsku. Także nauka łaciny bardzo pomaga w nauce innych języków, które się od niej wywodzą. Francuski, Hiszpański, Włoski są wtedy łatwiejsze do opanowania, chociaż niektórym może przeszkadzać lekka odmienność gramatyki, bo zwyczajnie się miesza. Ale musimy pamiętać, że łacina jest, zaraz po grece, swego rodzaju kolebką cywilizacji. Nie mówmy więc o niej, jako o wymarłym, niepotrzebnym języku.

    Sama uczę się łaciny i jak na razie ogarniam. ale trzeba powiedzieć, że słownictwo jest zmorą.
    pzdr
    arv

  15. butch Says:

    Napisałem o łacinie nie dlatego ,że jest fajna ,tylko dla tego ,iż była ona przez jakiś czas takim angielskim- językiem w którym porozumiewała się cała Europa.

  16. D Says:

    Dokładnie nie rozumiem. Na pewno chodzi o jakąś obrazę spowodowana nierozumieniem języka. Jak byłem w Pradze to przewodnik powiedział chyba “poszukać” i zaraz sie wytłumaczył “kurczę, nie chciałem użyć tego słowa, bo to brzydko znaczy po czesku” ;-P

  17. Ponury Żniwiarz Says:

    Ja również uczę się łaciny i bardzo ją lubię. Tydzień temu po raz pierwszy tłumaczyliśmy łaciński tekst i dostałem 4, więc wydaje mi się, że również ogarniam ;) Te wszystkie deklinacje i koniugacje mogłyby się wydawac skomplikowane, ale tak naprawdę chodzi głównie o zapamiętanie końcówek przy odmianach.
    ?acinę będę miał na studiach, więc moja przygoda z tym językiem również tak szybko się nie skończy.

  18. Ponury Żniwiarz Says:

    No i często pomaga mi to przy zapamiętywaniu terminów na historii, bo na rozszerzeniu z niej trochę ich mam ;D

  19. Arvena Says:

    Ponury, idziesz na prawo? czy po prostu na historię?

    Ja też będę miała łacinę na studiach, ale na medycynie =)

  20. Dziobal Says:

    Si si, przygotuj się na umienie wszystkich części ciała po łacinie, części tych części i ich części też. :) Anatomia przez pierwsze dwa lata jest naprawdę ciężka :D

  21. Arvena Says:

    dziobal, jesteś na medycynie? jak fajnie =) wiem, że jest ciężko, ale jak na razie skupiam się na tym, żeby się tam dostać. czyli matura w wersji hard.

  22. Dziobal Says:

    @Arvena: Hah, nie, na szczęście nie jestem na medycynie, ale dzielę pokój z bratem, który jest aktualnie na drugim roku, więc coś niecoś o materiale do nauki wiem :)

  23. Ponury Żniwiarz Says:

    Arvena, idę na filologię polską, bądz na historię, ale ta historia to tak awaryjnie ;)

  24. Nieznajomy Says:

    Rafale!
    Wiele razy w swoich dowcipach, komentarzach czy wpisach wyśmiewałeś ludzka głupotę, chamstwo. Zastanawia mnie jednakże, jakie jest Twoje do tych kwestii podejście. Znając Twoje poglądy dotyczące genetycznego uwarunkowania ludzkiej osobowości, zastanawiam się, czy z czystym sumieniem potępiasz i wyśmiewasz głupców? Czy nie są oni jedynie nieświadomymi niczego, jakby pijanymi jednostkami, którym po prostu nie dostał się lepszy software, albo lepsze wychowanie?

  25. Rafal Kosik Says:

    Wyśmiewam głupotę (chociaż akurat tym rysunkiem nie), bo rzeczywiście bardzo jej nie lubię. Głupota potrafi być bardziej destrukcyjna od zamierzonego inteligentnego zła, które przynajmniej potrafi coś osiągnąć. Zło oglądane pod innym kontem może być dobrem, a głupota niestety z każdej strony wygląda podobnie - w wyniku jej działania przeważnie tracą wszyscy.

    Trzeba chyba zacząć od definicji głupoty. Nie jest to prosty brak wiedzy czy niedostatek inteligencji. Głupota to w dużym uproszczeniu przekraczanie kompetencji, czyli np. zabieranie głosu w sprawach, o których nie ma się pojęcia, albo dążenie do władzy dla samej władzy.

    Można mieć niższą inteligencję i małą wiedzę o świecie, a nie być głupcem. Osiemnastowieczni chłopi nie byli głupcami, choć nie umieli czytać ani pisać. Dzisiejsi rolnicy parający się polityką to już przeważnie są właśnie głupcy.

    Żeby nie być głupcem, wystarczy znać swoje ograniczenia. Ja na przykład nie biorę się za tworzenie muzyki. Oczywiście mimo najszczerszych chęci każdy może nie z własnej woli znaleźć się w sytuacji, w której wyjdzie na głupca. Dobrym przykładem może być sonda uliczna „co pan sądzi o…?”.

  26. tesska Says:

    @ D, ambasador zrozumiał, że jego rozmówca wykonuje z jego żoną pewną czynność, na którą ambasador zapewne wolałby mieć wyłączność, w dodatku zostało to wyrażone w bardzo wulgarny sposób.

  27. butch Says:

    Jest Pan zwolennikiem Demokracji?

  28. Dziobal Says:

    Tesska, tłumaczysz na czeski jakoś profesjonalnie??

  29. Rafal Kosik Says:

    @butch: Niczego lepszego nie wymyślono. Uzupełniłbym tylko kartę do glosowania o test IQ i wszystkie wyniki poniżej 100 wrzucał do niszczarki ;)

  30. Dziobal Says:

    Niestety test IQ raczej nie odzwierciedla zawsze stanu faktycznego. Mój znajomy może nie jest geniuszem, ale co najmniej średni poziom sobą reprezentuje, a wyniki testów IQ ma gorsze od szympansa.

  31. Arvena Says:

    Testy IQ dają często nieprawdziwe wyniki, gdyż mierzą tylko inteligencję poznawczą i wzrokową. A jeżeli geniusz muzyczny jest zły z matmy to raczej nie przekreśla to faktu, że jest geniuszem. a zwykły test IQ tego nie wykryje… zapraszam raczej do zrobienia testu FQ, czyli opracowanego przez naukowców z różnych dziedzin testu na inteligencję focusa. chyba nawet nie trzeba się logować. http://www.focus.pl/rozrywka/fq-test/

  32. butch Says:

    No niestety IQ ma się nijak jak wiedza o państwie mi tym co jest dla niego dobre.

    Niczego lepszego nie wymyślono?
    A co Pan tak na prawdę wie o demokracji, autorytaryzmie, monarchii?
    Żyjemy w czasach w których jak się powie że demokracja nie jest najlepszym systemem to od razu jesteś:
    oszołomem
    człowiekiem agresywnym
    kolejnym Hitlerem
    faszystą
    i takie tam bo każdy wie że jak się miało 3 w 8 klasie z historii i nie wie się kim był Piotr Wysocki to wie się wszystko, ma się super wiedzę o państwie a jak się ogląda jakieś tam wiadomości to jest się też specem od polityki międzynarodowej (takie osoby najczęściej dziwią się dlaczego ,,Churchill,, nas zdradził po wojnie. Nie mogą pojąć że w polityce międzynarodowej każdy dba zawsze tylko o siebie i o swoje interesy.)

  33. Nieznajomy Says:

    Zakładasz, że monarcha rządziłby lepiej? Statystycznie większość monarchów musi okazać się idiotami. Chyba, że masz jakiś sposób, że wybrać dobrego monarchę? Może… głosowanie?

  34. Rafal Kosik Says:

    Najlepszy byłby technokratyzm :) Ale znów: jak wybrać expertów?

  35. butch Says:

    Nienzajomy-Może monarcha jest przez całe życie przygotowany do tego aby rządzić?
    Dzięki temu ma większe szanse na udane rządy niż jakiś gość który wzią się polityką bo mu się nudziło.
    O jakich statystykach mówisz?
    Panie Rafale- to jest chyba niemożliwe bo są masy ludzi którzy są tak podatni na demagogie ,że nie potrafią niczego wybrać.

  36. Rafal Kosik Says:

    Monarchia okazała się mało skuteczną formą rządów. Niemal wszyscy monarchowie zostali albo odsunięci od władzy (mniej lub bardziej kulturalnie), albo ich władzę sprowadzono do funkcji reprezentacyjnych (UK). Zbliżone do monarchii rządy autorytarne (Wenezuela) albo totalitarne (Korea Północna) są w zasadzie formą pasożytowania przez mała grupę wybrańców na reszcie społeczeństwa i prowadzą do zacofania kraju.

    Andrzej Pilipiuk, który jest rojalistą, podaje przykład pewnego państwa afrykańskiego (niestety nie pamiętam nazwy), gdzie monarchia ma się dobrze. Rozmawialiśmy długo, ale nie zdołał mnie przekonać do swoich racji. Demokracja, choć mało wydolna, jako jedyna ma wewnętrzne zabezpieczenia służące autoregulacji. Jest przez to bezpieczniejsza i stabilniejsza. Populizm i demagogia działające na głupców są przykrymi skutkami ubocznymi.

    Monarchia to absolutny archaizm we współczesnym świecie. W Polsce mogłyby się teoretycznie sprawdzić rządy autorytarne, jak w Rosji. Ale umówmy się, z Piłsudskim mieliśmy farta (Pilipiuk powiedziałby co innego). Jakiego innego męża stanu tego kalibru potraficie wymienić?

  37. butch Says:

    Proszę podać przykłady państw w których obalono władzę króla(cesarza) oprócz Francji, Rosji, II Rzeszy, Chin, Etiopii.

  38. Jolana Says:

    Ja mieszkam w czechach (na pograniczu z polską) i myślę że lepiej umiem mówić “česky” niz w języku polskim. I nikt by niepowiedział - už pozdě, musíme jet. translator to fajna rzecz tyle że tłumoczy słowo do słowa, a czechach to zawsze inaczej są poukładane wyrazy niz w poslce :D Už je pozdě musíme je. wiem ze to “drobiazg” -> no i to pierwszy dowcip którego niezrozumiałam…..

  39. Nieznajomy Says:

    @Butch: Polska ;D

  40. Jolana Says:

    a tak juz rozumjem…

  41. tesska Says:

    Jolana, konsultowałam to z Czechami, nie z kimś mieszkającym na pograniczu, a tym bardziej nie używałam translatora.

  42. tesska Says:

    Dziobal, studiuję na trzecim roku filologii czeskiej + mailuję z Czechami. Do profesjonalnego tłumacza daleka droga, i jak już, to będę tłumaczyła z czeskiego na polski.

  43. Jolana Says:

    No ale nikt tak niepowie už pozdě…poprostu nie :) u mnie to naodvrót jeśli juz to z polskiego na czeski……. a to ze mieszkam na pograniczu niczego niezmienia….. w szkole przecieszczeski jak czeski

  44. butch Says:

    Rzeczpospolita w 1795 upadła a wraz z nią monarchia(chociaż tak nie musiało być. gdyby król udał się na emigrację a nie abdykował Polska wciąż miała by legalne władze) a mi chodzi o państwo gdzie ludzie obalili monarchie a nie w wyniku upadku całego państwa!

  45. Ponury Żniwiarz Says:

    Poniatowski abdykował dopiero miesiąc po całkowitym upadku Rzeczpospolitej, więc skoro nie zrobił tego od razu, to może miał jeszcze jakieś nadzieje na walkę, które w ciągu tego miesiąca się rozwiały.
    Tak naprawdę Rzeczpospolita została obalona przez ludzi, więc to jest całkiem dobry przykład.

  46. butch Says:

    Chodziło mi o taki przykład gdzie reżim polityczny i w ogóle system rządów został obalony przez obywateli danego państwa a nie gdzie on się rozpadł w skutek upadku całego państwa.

    Gdyby Poniatowski udał się na emigrację to Polska NADAL by miała legalną władzę w świetle prawa tak jak to było podczas II wojny światowej.

  47. Nieznajomy Says:

    Co nie zmienia faktu, że monarchia upadła w każdym państwie w Europie i nie ma znaczenia, w jaki sposób się to stało. Ustrój się zmienił jak widać wszędzie.

  48. butch Says:

    Nieznajomy- Holandia, Hiszpania, Wlk. Brytania, Norwegia, Szwecja, Belgia, Monako, Watykan, Lichenstein, San Marino w tych państwach monarchia przetrwała.

  49. mikki Says:

    @butch:
    Z państw które wymieniłeś skreśliłbym wszystkie oprócz Watykanu… Monarchia? Dobre sobie! Tam jest demokracja! Jedynie Watykan, spadkobierca Państwa Papieskiego, jest prawdziwą monarchią (choć co prawda nie dziedziczną).
    @Nieznajomy:
    Monarchia nie tyle upadła, co została zniesiona. Wystarczy poznać podstawy manipulacji a by wiedzieć, że najważniejsze to dać manipulowanemu wrażenie panowania nad sytuacją i wyższości nad manipulującym. Czym innym jest demokracja, jeśli nie dawaniem tzw. Ludowi poczucia władzy, podczas gdy władzę trzymają politycy, od lat ci sami.
    Dlaczego ci sami? Bo mają media. A kto ma media, wygrywa wybory. Jak powszechnie wiadomo, ludzie zamiast przejrzeć fakty, przemyśleć sytuację itd. zwykle idą za większością. A po czym poznają większość? Po sondażach wyborczych (media). Wystarczy zacząć od sfałszowanego sondażu, potem można nawet dawać prawdziwe, bo Lud już zidentyfikuje się z gangiem (tzw. partia).
    ***
    Jakby nie patrzeć, demokracja nie jest najlepszym ustrojem. Wygrywa polityk z najlepszą kampanią oraz z potężnymi plecami, a nie ten z sensownym programem.
    Co więc ma sens, ktoś zapyta? Moim zdaniem, najlepszym ustrojem byłby minarchizm, ustrój niewypróbowany, ale sensowny. Niestety wprowadzenie minarchizmu byłoby wyjątkowo trudną operacją, wręcz niemożliwą. No i pozostaje kwestia rządu - czemu nie monarcha dziedziczny otoczony doradcami wybranymi przez uniwersytety? Najlepiej młodych, zdolnych absolwentów.
    Można jeszcze pytać o dynastię, która akurat w przypadku Polski jest trudną kwestią - ale to już za daleka fantazja. To, co opisałem, nie ma najmniejszych szans na wprowadzenie… Choć pomarzyć zawsze można. A wy co o tym sądzicie?

  50. mikki Says:

    P.S. San Marino nie jest monarchią a republiką.

  51. Nemo Says:

    Dobre. :D

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).