Inova Microlight / Night Ize

Night Ize Kolejna mała latarka, która niespodziewanie okazuje się być przydatnym gadżetem. Przedtem używałem kilku modeli tanich latareczek, które albo się psuły, albo rozlatywały, albo urywały z mocowania. To bździdło od dwóch lat jeździ przypięte do mojego plecaka. Moknie i uderza o okoliczności przyrody a wciąż działa.

Night Ize / Inova Microlight to zdaje się są dwa brandy różniące się tylko nazwą. Mam dwie takie latareczki. Jedną (Night Ize) kupiłem w USA, drugą (Inova Microlight) w Europie. Różnice między nimi są na tyle drobne, że chyba nie należy się nimi przejmować Za zasilanie odpowiadają dwie baterie CR2016 i nie wiem, na jak długo wystarczają, bo jeszcze nie musiałem ich wymieniać. Latarka posiada trzy tryby pracy: słaby, słabszy i przerywany. Nie nadaje się oczywiście na główną latarkę. Ona służy raczej do poświecenia do wnętrza plecaka lub jako latarka-brelok do kluczy.

Dostępnych jest trochę akcesoriów, zamieniających Inovę na przykład w lightstick. Ja używam latarki, właściwie dwóch latarek, w wersji przypinanej karabińczykiem do torby/plecaka oraz z elastycznym statywem do ustawienia jej na stole lub przymocowania do gałęzi, nadgarstka, rury. W obu wersjach spisuje się nieźle.

Inova Microlight

Inova Microlight

Inova Microlight

Inova Microlight


Udostepnij
Glodne Slonce

9 Responses to “Inova Microlight / Night Ize”

  1. fgo Says:

    ładnie integruje się z plecakiem, nie widać, że to latarka :)
    pozdrawiam

  2. Fan anonim Says:

    Fajne. Faktycznie nie widać, że to latarka.

  3. dethar Says:

    Polecam Streamlight Nanolight.

  4. Rafal Kosik Says:

    Przy sobie noszę ciut większą od Streamlighta latarkę Fenix LD01, a w plecaku jeździ Fenix LD20 i Petzl Tikka Plus. Inova to leciutka i malutka latarka której ma nie być szkoda, jak się zgubi czy zepsuje. A jej znaczącą przewagą nad Fenixem czy Streamlighte jest to, że po omacku i w grubych rękawiczkach da radą ją włączyć dwoma palcami.

  5. EverGreen Says:

    Kilka notek wcześniej pisał pan o nachalnym wciskaniu odbiorcy reklam w serialach, filmach i na serwisach społecznościowych.
    Kiedy kogoś nie ma na fb, nie ma dostępu do wielu przydatnych informacji.
    Na przykład do fragmentu nowego opowiadania o F,NiN.
    Na pana koncie na fb się pojawił, tutaj natomiast nie.
    :/

  6. Rafal Kosik Says:

    Nie można wszystkiego wrzucać wszędzie. Tego typu rzeczy, jak napisany na gorąco fragment, o trzeciej w nocy na fejsa wrzuca się po prostu łatwiej. Traktuję FB jako brudnopis i linkownię. Moja strona i blog są bardziej staranne i lądują tu materiały dopracowane i rozbudowane. Fragmenty wszystkich opowiadań (obszerniejsze niż na FB) znajdą się tu, jak zostaną przeredagowane, skorekcone i uzupełnione o okładkę, której teraz jeszcze nie ma.

  7. Kalinka Says:

    Jest Pan jedynym znamym mi autorem, który zapytany o coś, po prostu odpowiada. I to tak bez ściemniania.

  8. Fan anonim Says:

    I to jest właśnie fajne. Kiedy napisze się komentarz z jakimś pytaniem można liczyć na odpowiedź.

  9. EverGreen Says:

    Dziękuję.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).