I po emocjach

Miałeś wrócić za dwa tygodnie

Obejrzałem w życiu trzy mecze, wszystkie w przeciągu ostatniego tygodnia. Jeden mecz był dobry. Przekonałem się, że to nie jest emocjonujący sport, to jest sport denerwujący. Przynajmniej w takim wydaniu. W efekcie wystarczy mi piłki nożnej na dłużej.


Udostepnij
Glodne Slonce

23 Responses to “I po emocjach”

  1. Ponury Żniwiarz Says:

    Po meczu z Grecją powiedziałem to samo. Nie oglądam piłki nożnej, bo nie, a wtedy miałem jeszcze argument w postaci zbyt dużej liczby wulgaryzmów wyrzuconych z siebie w stanowczo za krótkim czasie. Jak mam siedzieć i się denerwować, to ja dziękuję, poodświeżam sobie Facebooka w tym samym czasie.
    Na meczu z Rosją za to wulgaryzmy wciąż padały, ale pozytywne. Rzeczywiście to było emocjonujące 90 minut, nie ma co mówić inaczej.
    Po sobotnim meczu stanowczo wracam do mojej życiowej zasady: nie oglądam piłki nożnej, bo nie.
    Dziękuję.

  2. Andrzej Says:

    Obejrzałem wszystkie trzy mecze, chociaż nie jestem ani miłośnikiem piłki nożnej, ani w ogóle fanem sportów. Nudzi mnie to. Mecz z Grecją był porażką, ponieważ Polska maiła olbrzymie szanse na wygranie 2:0, z Rosją było już znacznie lepiej, tutaj mamy prawo być dumni, acz także były szanse na zwycięstwo 2:1, z kolei z Czechami szans nie było od początku.
    Cóż, jest już po ptokach, do ćwierćfinału weszły dwa państwa, których się raczej mało kto spodziewał. Polacy maja powody do dumy, bo jest i tak lepiej - graliśmy dobrze, pierwszy raz ostatni mecz nie był meczem o honor, a razem z nami została drużyna państwa, która przecież jest w czołówce i była najlepsza w naszej grupie.
    A teraz obstawiamy: kiedy wpadnie pierwszy dzieciak z pytaniem o FNiN?

  3. Adggamma Says:

    Kiedy będzie FNiN oraz Świat Zero 2?

    Żartuje. ;p

    Ja też nie oglądam piłki nożnej(dziewczyny chyba z zasady nie oglądają) ale pierwsze dwa mecze mi się podobały. Z trzeciego co chwile wychodziłam, a po chwili wracałam w nadziei że może coś się zmieniło. No ale trudno. Przynajmniej nie przegraliśmy z Rosją, a to jest już prawie jak zwycięstwo xD

    Ps: Ale Rosjanie pięknie grali z Czechami! Byli po prostu perfekcyjnie w swoich podaniach. Ci Czesi latali wokół nich i normalnie nie wiedzieli co się dzieje.

  4. cleevleen Says:

    Ja też nie jestem fanem footbolu, ale oglądałam wszystkie mecze, nie tylko z udziałem naszych. I te inne mogłam spokojnie oglądać, ale jak grali nasi to nie wytrzymywałam.
    Najlepsze było, jak Ronaldo był sam na sam z bramkarzem i nie trafił do bramki :DDDD

  5. świat zero Says:

    a ja jestem dziewczyną i też oglądałam 3 mecze. :)

  6. Nika Clevleen Says:

    Ja też jestem dziewczyną i nie oglądałam żadnego meczu. I co? Jakoś żyję. A jak był mecz Polska-Czechy, to ja pojechałam z tatą na basen i mogę powiedzieć, że razem z nami na całym basenie było może z 8 osób. Było super. I ja się meczami nie przejmuję i nie oglądam meczów.

  7. Zosia Says:

    Oglądałam do tej pory każdy mecz, chociaż piłką nożną nie interesuję się na codzień. Całe te “emocje” można zmieścić w 10-20 minutach gry. Uwielbiam natomiast siatkówkę i oglądam wszystkie mecze Ligii Światowej (wyszliśmy z grupu z pierwszego miejsca, no i 3 razy wygraliśmy z Brazylią!). A teraz pytanie: Dlaczego polskim sportem narodowym jest football, w którym sukcesów nie odnosimy żadnych, a nie siatkówka w której mamy jedną z najlepszych drużyna na świecie?

  8. y Says:

    @Zosia: Nie Ty jedna zadajesz sobie to pytanie.

  9. Andrzej Says:

    Tak, licytujcie się, która obejrzała mecze. Większość Polaków obejrzała, choćby z czystej ciekawości. Mecz Polska-Rosja obejrzało 16 mln widzów, rekord. Mnie ten sport nie pasjonuje, ale duma mnie rozpierała, kiedy bolszewikom utarliśmy nosa. :D
    Zaś co do wagi sportu… cóż, w Polsce nie zwraca się uwagi na to, w czym jesteśmy naprawdę dobrzy. Olewa się ręczną czy siatkówkę, gdzie jesteśmy w czołówce. A w piłce nożnej wyprzedza nas Sierra Leone i Estonia, jesteśmy na 62. miejscu w rankingu.
    Tyle, że tym razem pokazaliśmy klasę. Teraz powinno już być tylko lepiej.

  10. Rafal Kosik Says:

    Odpowiedź jest prosta: więcej ludzi lubi futbol. Przyczyną tego stanu rzeczy jest zapewne to, że piłka nożna jest sportem, do którego uprawiania w stopniu podstawowym potrzebna jest tylko piłka i odrobina wyobraźni przestrzennej, cel jest jasno określony, a rywalizacja bezpośrednia i grupowa czytelna na każdym poziomie. Czyli można grać już na podwórku z kolegami w wieku kilku lat.

    Fajniejszy jest curling albo trial ciężarówek, ale szans na zostanie sportem narodowym nie ma.

  11. Olla Says:

    Cóż, dosyć dobitne pokazanie polskiej rzeczywistości… Ja lubię wszystkie sporty [oglądać :P]. Na mecze jeżdżę regularnie, ze względu na sentyment i atmosferę na stadionie a nie poziom polskiej ligi, rzecz jasna. Wyników naszej reprezentacji nawet nie komentuję. Cierpliwie oczekuję meczów na wyższym poziomie. I siatkówka górą!

  12. Dziobal Says:

    Fanem nie jestem w żadnym wypadku, ale przyznaję, że mecz na wysokim poziomie przyjemnie się ogląda. No i nawet mnie udzielił się nastrój tego EURO i , o dziwo, nie czuję się z tym wcale źle :)

  13. Nika Clevleen Says:

    @Zosia
    Zgadzam się. I siatkówka jest mln razy lepsza od piłki nożnej. Co ja klikam! Miliard….Nie! Bilion! O,tak!

  14. GEO Says:

    Też popieram siatkówkę (ale mecz Polska-Rosja oglądałem)

  15. Nika Clevleen Says:

    A ja nie oglądałam żadnego meczu piłkarskiego. Parę razy spojrzałam i to nie w jednym dniu, ale raczej to nie oglądam :-/

  16. Kamil Says:

    “Zgadzam się. I siatkówka jest mln razy lepsza od piłki nożnej. Co ja klikam! Miliard….Nie! Bilion! O,tak!”

    Równie dobrze ja mógłbym napisać, że to piłka nożna jest pierdyliard razy lepsza od siatkówki… To kwestia gustu, więc pisanie takich bzdur jest bezsensowne.

  17. Samantha Says:

    Ja tam uwielbiam piłkę nożną i oglądam wszystkie mecze (no, z małymi wyjątkami). Kibicuję każdemu, jeśli tylko nie jest Anglikiem lub Francuzem (z małym wyjątkiem, że lubię Perquisa, ale całe szczęście gra u nas). Za to nie lubię w nogę grać - jeśli football, to tylko oglądanie, i to najlepiej w domu, a nie na stadionie, bo tam to naprawę nic nie widać.
    W przeciwieństwie do koszykówki, w którą uwielbiam grać, ale nie lubię oglądać ;p

  18. Justi Says:

    Skoro już jesteśmy w temacie sportów narodowych, to sądziłam, że należą do nich skoki i biegi narciarskie. Apropo piłki nożnej, oglądałam wszystkie mecze, w których grała Polska. Co prawda bardziej słuchałam komentatora niż oglądałam, bo bardziej interesowało mnie klikanie na laptopie, ale co tam. ;-) Oglądanie zaliczone. Nasi mnie niestety trochę zawiedli ostatnim meczem.

  19. DeathDay98 Says:

    Strasznie stary ten obrazek :D

  20. Lily Says:

    Oglądałam większość meczy, ale chyba głównie dla towarzystwa, ze znajomymi. W grupie jest to z zasady przyjemne, dochodzi kibicowanie, śpiewanie, klaskanie, tupanie i wspólna radość z wygranej (względnie zniechęcenie z powodu porażki, ale to już po fakcie). :-)
    Ale samemu? Nie, dajcie spokój. Ja nawet nie do końca rozumiem zasady, więc po co zgrywać maniaka ( a może maniaczkę? ;) ) piłki nożnej :D

  21. Ja a co? Says:

    Panie Kosik!
    W ‘przeciągu’ można stać i się przeziębić. Powinno być napisane raczej ‘w ciągu’.

  22. irzyd Says:

    Ja tam nie lubie pilki noznej. Po kazdym meczu chlopaki w szkole bija sie ktora drozyna jest lepsza

  23. Łukasz Says:

    I co łyso wam teraz?😝

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).