I dusza moja

Michał Cetnarowski - I dusza mojaCetnarowski jest pisarzem fantastycznym, tymczasem I dusza moja to powieść hiperrealistyczna. Rozwój wydarzeń jest początkowo powolny, pełen dygresji i retrospekcji, wbrew oczekiwaniom czytelnika przyzwyczajonego do thrillerów, nie przechodzi do fazy dynamicznej. To nie jest powieść sensacyjna ani fantastyczna, raczej dramat psychologiczny. To śmiertelnie poważna historia napadu terrorystycznego na szkołę. Są zakładnicy, jest strzelanina, trupy i policja. Jest świat wewnątrz szkoły i drugi świat poza nią.

Akcję obserwujemy z kilku punktów widzenia. Mamy córkę skłóconą z ojcem, reportera-hienę, młodą nauczycielkę z poczuciem misji i parę policjantów, z których starszy zajmuje się głównie odzieraniem wizji świata swojego młodszego kolegi z naiwnej szlachetności. Czytelnik porusza się po omacku między tymi obrazami i ma poczucie, że żaden z nich nie wyjaśnia akcji, że najważniejsze wydarzenia dzieją się gdzie indziej, poza kadrem.

Tytuł roboczy tej powieści brzmiał Horror i on wydaje się nawet bardziej właściwy. Mamy tu do czynienia bowiem ze złem bezosobowym, niejasnym co do motywów. Tak to zło wygląda przecież z punktu widzenia ofiar – powody, dla których ktoś zabija zwykle nie są im znane. Sama postać terrorysty też jest nieoczywista – to zbliżające się kroki na korytarzu, to wylot lufy, za którym jest tylko nieostry cień.

Tytuł został zmieniony, by nie mylił czytelników przyzwyczajonych do skategoryzowanej literatury. Groza w I dusza moja bardziej przypomina tę z Czasu Apokalipsy niż z Szóstego Zmysłu. Tutaj metafizyka nie jest tworzona sztucznie, ona wypływa ze szczelin naszego, pozornie dobrze poznanego, świata. Do stworzenia tego horroru nie zostały użyte żadne zjawiska paranormalne, jego pozorna fantastyczność wynika z niedopowiedzeń.

Po lekturze tej powieści długo nie mogłem się otrząsnąć się z jej nastroju. Polecam ją wszystkim, którzy czują się zbyt szczęśliwie i optymistycznie.

I dusza moja ukazała się w serii „Kontrapunkty” wydawnictwa Powergraph.


Udostepnij
Glodne Slonce

3 Responses to “I dusza moja”

  1. FNiN_addict Says:

    Naprawdę dobrze oddał pan to, co się dzieje podczas czytania tej książki z czytelnikiem. Po prostu boi się razem z bohaterem, który jest fokalizatorem w danym momencie. Wchłonęłam chyba w dzień czy dwa. Też polecam.

  2. gwylliam Says:

    Książka naprawdę nie pozostawia obojętnym. Zło Cetnarowskiego zmusza do reakcji czytelnika. Silnie osadza w rzeczywistości książki i wymusza postawienie się w miejscu bohaterów.

    Powieść ma też wady: sztampowych bohaterów.

    Dłuższa (odrobinę) recenzja na blogu.

  3. Adggamma Says:

    Brzmi ciekawie.

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).