Hazard 4 Patrol

Hazard 4 Plecak raczej z tych droższych, bardziej w cenie Maxpedition niż 5.11 Tactical czy Helikon-Tex. Początkowo wzbudzał we mnie mieszane uczucia, a teraz, po czterech latach… nic się nie zmieniło. Oglądając poniższe obrazki, weźcie pod uwagę to, że plecak ten nieco przerobiłem. Polecam więc również zapoznanie się z literkami.

Plecak ma około 40 litrów pojemności i jest wykonany z Cordury 500D. Boki i przód plecaka obszyte są taśmami molle, w kilku miejscach są taśmy 5 cm, a w jednym miejscu rzep do narzepiania moral paches.

Hazard 4

Wnętrze jest pojemne, niestety niemal bez organizacji. Duża komora ma jedną przegrodę zabezpieczoną elastyczną gumką. Mniejsza komora jest kompletnie pusta. Dopiero w kieszeni administracyjnej jest kilka przegródek i jedyna zamykana (na rzep) kieszeń wewnętrzna. Raczej mała. Delikatnie wypada stwierdzić, że organizacja wewnętrzna jest umiarkowanie przemyślana.

Hazard 4

Bardzo szybko okazało się to na tyle niewygodne, że musiałem dokonać operacji pimp my backpack. W kieszeni administracyjnej doszyłem dwa paski z karabińczykami na klucze i tego typu drobiazgi.

Hazard 4

Hazard 4

W mniejszej komorze doszyłem i zabezpieczyłem nitami mniejszą kieszonkę, przydatną w podróży np. na bilety.

Hazard 4

W komorze głównej doszyłem szlufki, do których przymocowałem klipsami panel organizacyjny TrippleAughtDesign. Dopiero po tych przeróbkach plecak nadawał się do użytku.

Hazard 4

Hazard 4

Potem jeszcze dodałem gumki zabezpieczające kieszeń administracyjną przed otwieraniem się do końca, co przedtem skutkowało wysypywaniem się zawartości.

Hazard 4

Górna kieszeń zewnętrzna jest również jedną przestrzenią bez żadnych przegródek czy gumek. W zamyśle konstruktorów miała ona służyć przenoszeniu delikatnego sprzętu typu noktowizor lub monokular. Niestety moja lornetka się tam nie mieści, aparat fotograficzny również, zatem noszę tam gumę do żucia i chusteczki. Przynajmniej chusteczki mi się nie pogniotą.

Hazard 4

Dużym plusem jest tylna kieszeń na bukłak (camelbak) dostępna z trzech stron. Nie używam camelbaka, za to ta kieszeń to doskonałe miejsce na laptopa lub czasopisma (he, he). Dobrze też nadaje się np. do noszenia mapy, do której mamy dostęp bez całkowitego zdejmowania plecaka.

Hazard 4

Hazard 4

Ściany boczne, oraz góra i dół komory głównej są obszyte rzepem (miękką stroną – velcro loop), co pozwala na dzielenie przestrzeni np. na potrzeby sprzętu fotograficznego. Firma Hazard 4, i wiele innych zresztą też, oferuje przegródki mocowane do tego rzepa. W praktyce sprawdza się to nieźle: po zwieszeniu plecaka na jednym ramieniu można łatwo otworzyć suwak w dolnej części i szybko wyjąć aparat. Ten rzep nie trzyma specjalnie mocno, ale to chyba zabieg celowy.

Hazard 4

Hazard 4

Hazard 4

Po bokach są dwie kieszenie (różnej wysokości) na butelki lub inne przedmioty, które wygodniej mieć na zewnątrz. System zabezpieczania butelki przed wypadnięciem jest tak przekombinowany i niewygodny, że od razu go wywaliłem do śmieci.

Hazard 4

Paski kompresyjne (dwa po każdej stronie i dwa od spodu) posiadają rzepy, które powstrzymują końcówki przed majtaniem się. Nice little touch, jak mawia Doug Demuro. Dolne pasy (troki właściwie) pozwalają na przypięcie średniej wielkości śpiwora. Przetestowanie podczas noclegu w lesie – działa.

Hazard 4

Klasa wodoodporności: durszlak. Nawet przy niewielkim deszczu plecak przecieka na każdym szwie i przez każdy suwak. To w sumie nie zaskakuje, bo nikt nie obiecywał, że będzie wodoodporny. Jednak prawie czterokrotnie tańszy Wisport Sparrow wytrzymuje średni deszcz bez wpuszczenia do środka choćby kropelki (po części to zasługa Cordury pokrytej od środka warstwą wodoszczelną). Cóż, na większy deszcz i tak każdy plecak wymaga pokrowca.

System nośny jest bardzo wygodny nawet po załadowaniu do plecaka 15 kg.

Hazard 4

Hazard 4

Hazard 4

Dodatkowo można się wspomóc porządnym pasem biodrowym wypełnionym pianką.

Hazard 4

Hazard 4

Plecy również są bardzo wygodnym kompromisem między sztywnością i elastycznością.

Hazard 4

Jednak całość konstrukcji plecaka jest… wiotka i sama z siebie nie trzyma kształtu. Czy to jest wada, rzecz gustu. Z pewnością można temu przeciwdziałać, mocując od wewnątrz komory głównej wspomniane wcześniej przegródki na rzep.

Hazard 4

Otwory drenażowe są za duże, może przez nie wypaść np. cienki długopis.

Generalnie plecak jednocześnie jest porządny i wygodny, a jednocześnie przeszkadzają mi niedoskonałości designu. Trochę wygląda tak, jakbym zaprojektował go ja, który nie znam się na projektowaniu plecaków. Design jest ciut nieporadny, bo wszystko wygląda dobrze, póki plecak jest optymalnie zapakowany. Gdy tylko w środku jest za mało rzeczy lub za dużo, wszystko zaczyna się deformować. W noszeniu to nie przeszkadza, jedynie drażni zmysł estetyczny. Suwaki są dobrej jakości, ale cienkie, takie jak od malutkiej kieszonki. Boję się, że przy mocniejszym pociągnięciu trzasną. Na razie nie trzasnęły. No ale się boję.

Wykończenie w kilku miejscach sprawia wrażenie, jakby się coś miało urwać albo rozerwać. Praktyka pokazała, że to tylko wrażenie. Szargam ten plecak od czterech lat na rowerze, po górach, po pustyni, po dżungli; nieraz był przeciążony, przeczołgany po betonie albo kamieniach i nic się nawet nie nadpruło. Czyli może pierwsze wrażenie myli?

Hazard 4

Hazard 4

Hazard 4

Hazard 4

Hazard 4

Hazard 4

Hazard 4

Hazard 4

Hazard 4

Hazard 4


Udostepnij
Glodne Slonce

One Response to “Hazard 4 Patrol”

  1. Jarosław Pacek Says:

    Ciekawa klasyfikacja wodoodporności :))) Przy tej półce cenowej, powinni jednak dać jakieś podstawowe zabezpieczenia przynajmniej suwaków… Pozdrawiam

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).