Halloween

Mr. PumpkinObcy kulturowo? Dlaczego? Ile lat musi być obchodzone święto, żeby nie było obce? A może chodzi o to, że Halloween jest wesoły? Przecież wszystkie polskie święta powinny być smutne. W końcu grupowe smucenie się i martyrologia to nasza narodowa specjalność. Sorry, nie kupuję tego. Idę wycinać dynię.


Udostepnij
Glodne Slonce

16 Responses to “Halloween”

  1. anka Says:

    Zauważyłam, że podchodzi Pan do wszystkiego strasznie cynicznie… jesli chodzi o Halloween to uważm, ze wprowadzanie tego śwęta do Polski graniczy z głupotą, oczywiście bez urazy ale “kupowanie” wszystkiego od Amerykanów (zacznając od stylu ubierania się a kończąc właśnie na przejmowaniu od nich świąt) jest moim zdaniem żałosne;P Nie twierdze, że na miejscu jest jakieś szczególne umartwianie się w Dzień Wszystkich Świętych ale może zachowalibyśmy juz resztki naszej juz w sumie podupadłej tradycji? Wiem, że to brzmi na gadke, starej, zgrzybiałej staruszki ale zachowajmy chociaż pozory, że nadal jesteśmy Polakami…

  2. Rafal Kosik Says:

    Na całe szczęście Halloween jest dzień przed Wszystkich Świętych, więc konflikt nie powinien istnieć. 2-go listopada obchodzimy również Zaduszki, które są upgradowanym świętem pogańskim, co w katolickiej Polsce powinno budzić większe kontrowersje niż irlandzki (nie amerykański) Halloween.

    Co do pozorów bycia Polakami, to jesteśmy tak małym i globalnie niewiele znaczącym narodem, że nasze tradycje powinniśmy kultywować jako folklor. Natomiast czuć się powinniśmy w równym stopniu Polakami, co Europejczykami, a obywatelami świata nieco tylko mniej.

    Jeśli wziąć pod lupę nasze święta i tradycje narodowe, to sądzę, że ciężko będzie znaleźć coś, czego kiedyś tam nie zaimportowaliśmy, by to przyswoić i uznać za własne.

  3. Tess Says:

    Rafal ma punkt :). Halloween jest dzień przed Wszystkich Świętych. I skoro wolno obchodzić Zaduszki, to czemu Halloween miałoby być gorsze? Zresztą zawsze można to zrobić po swojemu - nie ciągnąć kropka w kropkę od Amerykanów, tylko spolonizować - choćby do poziomu wieczoru przebierańcowego bez pukania do drzwi, żądając cukierków.
    Mogłabym zresztą stwierdzić, że chciałabym obchodzić Wigilię Świąt Bożego Narodzenia na modłę współczesno-japońską, o! Pełno wszędzie dzwoneczków, nawet jako elementy biżuterii u dziewcząt. No i obowiązkowy biało dekorowane ciasto, które należy podarować wybrankowi serca. Bo to nie święto rodzinne, a święto miłości. I już :)

  4. Cezary Says:

    A ja nie jestem chrzescijaninem. Polskość mi zwisa. Pamięc moich przodków obchodzę w sposób właśnie pogański, mający więcej wspólnego właśnie z celtyckim Samhuinn / Halloween niz z polskim, bogoojczyźnianym, płaczliwym, drętwym jak stalinowska akademia “Świętem Zmarłych”.

    Dixi.

  5. Lu Says:

    Anka napisała:

    Nie twierdze, że na miejscu jest jakieś szczególne umartwianie się w Dzień Wszystkich Świętych ale może zachowalibyśmy juz resztki naszej juz w sumie podupadłej tradycji?

    A jaka jest nasza tradycja? Wywoływanie duchów ? Odprowadzanie dusz zmarłych ?

  6. Rafal Kosik Says:

    Widzisz? Sami już nie wiemy, co jest tą tradycją… Podejrzewam, że większość ludzi idzie na cmentarz, zapalić lampkę, ale bardzo wie, dlaczego to robi. Podobnie jest ze wszystkimi ceremoniami okołoreligijnymi: spowiedź, komunia, msza co niedzielę, etc. To rytuały, które należy odbębnić. A dlaczego należy? To pytanie przeciętny człowiek zadaje sobie raczej rzadko, może nawet nigdy w życiu.

    To punkty orientacyjne, pomagające poruszać się w rzeczywistości.

  7. anka Says:

    Jestem osobą wierzącą, natomiast w Dzień Wszystkich Świętych nie “wywołuje duchów”, czy nie “odprowadzam dusz zmarłych”;P Miałam na myśli tylko to aby nie naśladować wszystkiego co wydaje się nam, że jest faaajne, no bo po co (chociaż z szacunku dla naszych bliskich zmarłych) wychodzić z ciepłego domu na jakiśtam cmentarz? A tak w ogóle czemu mamy pamiętac o zmarłych? Było minęło… Jakoś takie podejście do mnie zupełnie nie przemawia i nie mam ochoty przed 1 listopada bawić się w urządzanie Haloween czy czegoś podobnego…

  8. Rafal Kosik Says:

    Ważniejsze jest, żeby nie obchodzić tych świąt według jakiegoś schematu, tylko jak każdy chce i czuje. Zalalanie lampek na grobach to piękna tradycja, ale mnie osobiście przeszkadza komercyjno-patriotycza otoczka, zakaz handlu, budy z zielskiem pod cmentarzami, “odzysk” wieńców, etc.
    Za kilka dni ukaże się moja książka “Felix, Net i Nika oraz Pułapka Nieśmiertelności”. Jej tematem przewodnim jest właśnie śmierć i przemijanie.

  9. Korowiow Says:

    A mnie się zakaz handlu bardzo podoba- uważam, że każdy ma prawo odwiedzić groby swoich bliskich, nawet pani z supermarketu, czy wiejskiego sklepiku.

    My coś na kształt halołin mamy przeca w okresie świątecznym- kolędnicy chodzą, śpiewają, dostają jakieś podarki.

    Polskość może wam zwisać, ale niektórym(nie tylko mnie) nie zwisa- więc nici z cukierków:)

  10. Rafal Kosik Says:

    No właśnie, jeden sprzedawca chce mieć wolne, a stu klientów nie może zrobić zakupów. Nie uważam, że czynne muszą być wszystkie sklepy, ale to nie znaczy, że wszystkie MUSZĄ być zamknięte. W tym roku zagapiłem się i w efekcie 1 listopada spędziłem bez chleba… Może mam do tego złe podejście. Przez dziesięć lat pracowałem w reklamie, gdzie często nie mogłem sobie pozwolić na wolny weekend. Pracowałem tyle ile było trzeba, a nie od gwizdka do gwizdka.

    Kolędnicy nie kolidują z Halloween. Niestety, podobnie jak dzieci śpiewające kolędy i kominiarze z kartkami odbitymi na xero, kolędnicy chcą dostać kasę, a nie cukierki. Trochę mi to nie podchodzi.

    Polskość mi akurat nie zwisa, ale mam jej własną wizję. Jest w niej miejsce na Halloween.

  11. Isia1805 Says:

    Myśle że, jakby wszyscy przestarzegali zakazu handlu z włąsnego poszanowania dni świątecznych, to kierownicy sklepów sami by je zamknęli. Więc problem nie leży w prawie lecz w ludziach i ich stanowisku w tej sprawie. Osobiście czasem chodze na zakupy w niedziele ale nie przeszkadza mi to w pójściu na msze. Nie powinno sie robić zakupów lecz czasem trzeba. Co do Hallowen nei lubie tego święta bo pokazuje święto zmarłych w inny sposób. Duchy i wapiry nie są zgodne z chrześcijaństwem - moją wiarą. Może wydam sie bardzo religijna osobą lecz po prostu nie lubie tego święta. Też uważam że nie powinniśmy brac przykłądu z amerykanów. Nasz naród nasza religia nasze przekonania - my decydujemy czy hallowen będzie częściom polskich rytuałów listopadowych czy nie. Nigdy w Polsce nie obchodzono tego święta, lecz czasy sie zmieniają. Może czas zacząć sie zastanawiac czy na pewno chcemy isc rónym krokiem z resztą świata czy zostać i pielęgnowac dawne nawyki. Osobiście nigdy nie obchodziłam nie obchodze i nie bedę obchodziła tego święta. Dla mnie jest ono za bardzo komercyjne.

  12. Rafal Kosik Says:

    Myślę, że do polskiego Halloween nie pasuje określenie “obchodzić”. To nawet nie jest “święto” w tradycyjnym rozumieniu tego słowa. Halloween to tylko pretext do tego, żeby się trochę pobawić. Coś jak lanie wosku w Andrzejki lub topienie Marzanny.

  13. domcia0212 Says:

    tez sądze ze kazde swieto polskie niby pozornie wesole naprawde jest monotonne i nudne np.wielkanoc niby git ale tylko przez 10 min.potem 10 godz.obrzarstwa i tak to sie wszystko konczy . po 2 dniach 2 kilo wiecej . zawsze na swoj sposub obchodze hallowen=>

  14. AllRight Says:

    KATOLICY NIE OBCHODZĄ ŚWI?TA ZMAR?YCH!!!
    Katolicy obchodzą Wszystkich Świętych. W ten dzień nie należy się pod żadnym pozorem smucić, a jeśli ktoś tak robi, to jest to przejaw ateizacji. 1 listopada my, katolicy, radujemy się, że nasi bliscy są już w niebie, a 2 listopada, że już nań oczekują.

    Chrzest czynimy, żeby stać się chrześcijanami. Jak sama nazwa wskazuje, rozpoczynamy tym przynależność do religii chrześcijańskiej. No jak można nie zauważyć oczywistych powiązań językowych między słowem “chrzest” a “chrześcijaństwo”?! “Chrześci-” od “chrzest”, a “-jaństwo” od Jana (Chrzciciela).

    Komunię Św. teoretycznie powinno przyjmować się na rozpoczęcie psychicznego i duchowego dojrzewania. Jeśli dziecko jest na to za małe, to sprawdza się je za rok - i tyle. Nie rozumiem rodziców, którzy widzą, że ich dziecko ewidentnie nie jest gotowe na przyjęcie Chrystusa - a mimo to ciągną je na Sakrament, “bo tak!”

    Spowiadamy się tylko dwóm osobom - Bogu i samemu sobie. A robimy to po to, aby pojednać się z Bogiem. Przecież jeśli pokłóciłeś/aś się z kolegą/koleżanką, na przyjaźni z którą ci zależy, to idziesz jego/ją przeprosić. To logiczne.

    A na Mszę Św. co niedziela nakazał chodzić Bóg. Najpierw był szabat, teraz niedziela. Bo Jezus zmartwychwstał w niedzielę (stąd rosyjska nazwa niedzieli - “?????????????”, czyli Zmartwychwstanie. Radziecka propaganda nie mogła zmienić przecież nazwy dnia tygodnia, dzięki czemu w Rosji byli, są i zawsze będą chrześcijanie). A taka np. Polska odrodziła się w 1918. I na upamiętnienie tego wydarzenia pełno Polaków chodzi 11 listopada np. na Grób Nieznanego Żołnierza, aby oddać hołd poległym. Ich się jakoś nie krytykuje…
    Niedziela to coś znacznie więcej, bo Jezus nie tylko poległ, ale i zmartwychwstał!!!

    A co do Pańskiego toku rozumowania, to jest ono wypaczone, zapewne przez lewackie media (na czele z “Nie!” albo “GW”). Przecież jeśli ktoś potrzebuje odpowiedzi na pytania, to po prostu pyta. A informacje o świętach katolickich można znaleźć choćby na Wikipedii. Wszystko składa się w logiczną całość. Nauka w służbie człowieka.

    Co do Halloween - jest czas na zabawę, jest czas na miłość Bożą. Ale jedno drugiego wykluczać absolutnie nie może, a tak właśnie wykluczane jest w Halloween. I katolicy nie potrzebują “szukać odpowiedzi” na pytania związane z przemijaniem. Katolikom już dawno wyjaśnił wszystko Bóg! Jeśli przy tym ktokolwiek próbuje na siłę sprzeciwiać się woli Bożej (np. zakazowi czczenia wizerunku Bestii - por. Objawienie Św. Jana), to jest ateizacja.

    Prawdziwy katolik nie obchodzi Halloween. Poza tym Polska słowiańska też miała swoje tradycje 31 października - Dziady. Bez rytualnych mordów czy innych tradycji pogańskiego Samhain (od tej właśnie nazwy pochodzi angielskie słowo “Satan”).

    Po polsko-narodowościowemu: Dlaczego w USA czy Irlandii nie obchodzą Dziadów? Z tych samych powodów, dla których my nie powinniśmy obchodzić Halloween.

  15. miszysz Says:

    Moi rodzice uważają haloween za coś ,co tu dużo mówić-złego.To święto to jakby cieszenie się ze śmierci,które mnie osobiście nie bawi bo (chociaż wierzę w niebo) to mnie smuci.A topienia marzanny dla moich rodziców pogańskie święto a według mnie zabawa dla dzieci więc to zależy.

  16. Rafal Kosik Says:

    I Boże Narodzenie i Wielkanoc istniały na długo przed Chrystusem, tyle że się inaczej nazywały. Zostały później zaadaptowane, by ułatwić chrystianizację pogan.

    A co do radowania się w święta, które powszechnie kojarzą się ze smutkiem i zadumą, to trochę sztucznie to wychodzi. Nie wystarczy powiedzieć “radujmy się”, żeby było wesoło. Większość świąt w powszechnej świadomości polega na siedzeniu przy stole, obżeraniu się, upijaniu i rozmowach o polityce. Zmieniają się tylko dekoracje (choinka / święconka).

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).