Felix, Net i Nika. Wysłannicy

Felix Net i Nika oraz Nadprogramowe Historie - okładkaOto fragment kolejnego opowiadania ze zbiorku „Nadprogramowe Historie”. Premiera 17 kwietnia 2013.

Główna izba karczmy przywitała ich aromatem pieczonego mięsa i gotowanej kapusty, zmieszanych niestety ze smrodkiem dawno – jeśli nie nigdy – niewietrzonej sali. Kilkunastu gości, wyłącznie mężczyzn, rozmawiało, niemal krzycząc, wznosiło toasty i zajadało wielkie porcje mięsa. Felix i Net znaleźli miejsce na uboczu, przy skrytym w cieniu końcu ławy, z dala od światła rzucanego przez palenisko. Ich nowe ubrania nie składały się bynajmniej z chłopskich portek i luźnych koszul, lecz z zestawu, który Felix nazwał młodym gentlemanem, a Net – renesansowym fircykiem. Oba określenia nie były właściwe, bo spodnie przypominały skrzyżowanie tych od garnituru z mundurem polowym, założona na koszulę kamizelka ostatecznie mogła być uznana za element eleganckiego stroju angielskiego, gdyby nie sznurowanie w miejscu guzików. Wieńczący to wszystko marynarkosurdut miał kilkanaście różnych kieszeni, których obecność, choć przydatna, ostatecznie niweczyła wrażenie elegancji w rozumieniu drugiej dekady dwudziestego wieku Świata Zero.
Ta sama dziewczyna, która przedtem nalewała wodę do balii dla Niki, przyniosła im dwie michy kaszy z gulaszem oraz dwa wielkie gliniane kufle spienionego piwa.
— Piwo — zauważył Felix.
— Nie mów! — udał zdziwienie Net. — A ja myślałem, że dostaniemy Mountain Dew. To co że piwo? Nikt nie patrzy.
— Według standardów tego świata jesteśmy już dorośli, ale ja wolałbym zachować jasność umysłu.
— Ważniejsza może się okazać kompatybilność z lokalsami. — Net przechylił kufel i upił spory łyk. — Tak to sobie tłumaczę.
Gości przybywało, karczma szybko się zapełniała, jakby wszyscy o tej samej porze skończyli pracę i przyszli na kolację. Ale byli to wyłącznie mężczyźni. Towarzystwo rozkręcało się, palenisko płonęło coraz jaśniej, dymem uzupełniając złożony aromat wypełniający wnętrze. Dwie kelnerki coraz częściej wymieniały puste kufle na pełne. Net co chwila zerkał na sufit; ich pokój, w którym teraz brała kąpiel Nika, był gdzieś nad środkiem izby.
Pod stołem przechadzał się czarny kot.
— Te światy nie mogły się rozejść dawno temu. — Felix odsunął od siebie pustą miskę. — Język jest zbyt podobny do naszego.
Rozmowy toczyły się w języku co prawda nieco staroświeckim, lecz w pełni zrozumiałym.
— Ciekawe, co ona teraz robi — odparł Net, zupełnie nie słuchając przyjaciela.
— Myje lewy łokieć. Nie interesuje cię, co my tu robimy? Na pewno nie jesteśmy tymi osobami, za które nas uważają.
— Czy ja wiem? Może zawsze tak witają alternautów. Lewy łokieć, powiadasz…?
— Ten koleś w piwnicy wyglądał na kogoś, kto pierwszy raz widzi ludzi wychodzących z Pierścienia.
— Nie no, to łapię. To tak, jakby nam wyszedł z lodówki E.T. — Net odstawił kufel i beknął — opp, sorki, różnica ciśnień. Pójdę i popilnuję drzwi. Tak na wszelki wypadek.
— Nie interesuje cię, gdzie się znaleźliśmy i o co tu chodzi?
— Jasne, że interesuje. Bardzo wręcz. Popilnuj mi miejsca, co?
I nie czekając na nic więcej, Net wstał, przeciął siwą zawiesinę dymu i wbiegł po schodach. Felix odprowadził go wzrokiem, westchnął i zerknął na siedzących kawałek dalej dwóch czterdziestolatków. W przeciwieństwie do większości klientów, nie byli rolnikami i sprawiali wrażenie ludzi parających się raczej pracą umysłową niż fizyczną. Jeden miał siwą brodę, drugi za to siwe wąsy i balansującego na ramieniu czarnego kruka.
— … i wtedy nad miasto wzbił się czarny smok — opowiadał natchnionym głosem wąsacz. — Machał smolistymi skrzydłami tak szybko, że prawie nie było ich widać. Ryczał i wytrzeszczał wielkie oczy. I wreszcie plunął ogniem. W mgnieniu oka zmiótł całą hordę Palikotczyków. Tylko szyszaki i tarcze latały. Tak to jest wojować z Gildią. To się źle kończy.
— Byłeś tam, że tak gadasz? — powątpiewał brodacz.
— Byłem, byłem… Prawie byłem, ale wiem, jakbym tam był. Opowiadał mi Krzywy Nochal, a jak on coś powie, to jakby się wydarzyło przed twoimi oczami.
— A jemu kto opowiadał?
Wąsacz skrzywił się z niezadowoleniem i oparł o ścianę, by zmierzyć kamrata karcącym spojrzeniem. Kruk zamachał skrzydłami, by złapać równowagę.
— Nie wierzysz, to nie muszę opowiadać. Ale wiesz, jak się to całe powstanie krakowskie zakończyło. Szybko się zakończyło.
Brodacz również się wyprostował, by zmierzyć potencjalnego konfabulanta spojrzeniem, tym razem pobłażliwym. Wyjął zza pazuchy fajkę i kapciuch z tytoniem. Zaczął nabijać palcami.
— Szybko się skończyło, to wiem — przyznał. — Ale smok? Smoki istnieją tylko w bajkach. Potem starzy i strachliwi opowiadają albo starzy opowiadają strachliwym, żeby ich nastraszyć bardziej. Ani ty stary, ani ja strachliwy.
— Otwórz swój umysł. — Wąsacz dotknął obu skroni palcami wskazującymi. — Otwórz swój umysł na coś więcej, niż możesz zobaczyć, dotknąć i powąchać.
— Wszyscy wierzą w smoki, nawet nasz burmistrz. Ja nie muszę.
— Nie wierzysz w czary? A to co jest? — Wąsacz wskazał palcem kruka. Ptak przekrzywił łepek i ostrożnie dotknął dziobem palca.
Felix dopiero teraz przyjrzał się lepiej ptakowi. Kruk nie zachowywał się normalnie. Albo był głuchy, albo tak doskonale oswojony, że nie zwracał uwagi na gwar dziesiątek głosów, na wykrzykniki wybijane kuflami o stoły ani na gwizdy przywołujące kelnerki. Co więcej, Felix wychylił się nieco, na plecach wąsacza nie było najmniejszego śladu guana, a wiadomo przecież, jak to jest z ptakami.
Brodacz pstryknął palcami, na co kręcący się pod stołem czarny kot wskoczył na kolana mężczyzny i zapatrzył się w niego, oczekując dalszych poleceń. Kot również nie zachowywał się normalnie, bo udawał psa, i to doskonale wyszkolonego.
— To nie są czary — powiedział brodacz. — To się nazywa odpowiednie podejście do zwierząt.
— Ale handlujemy nimi jako magicznymi zwierzętami.
W tym momencie Felix poczuł wibracje telefonu w kieszeni. Drgnął, bo w tej archaicznej scenografii zapomniał, że istnieje coś takiego jak elektronika. Kruk i kot jednocześnie odwróciły głowy i spojrzały na niego. Zmartwiał. Usłyszały? Niemożliwe. W tym zgiełku trudno byłoby usłyszeć normalny dzwonek, a co dopiero… A jednak zwierzęta gapiły się na niego jak zaczarowane. Kruk przesunął się po ramieniu brodacza i zbliżył dziobek do jego ucha. Mężczyzna przeniósł wzrok na Felixa, a po chwili to samo zrobił wąsacz. Felix zagapił się w kufel i poczuł ciarki na plecach. Nic nie wiedział o tym świecie, ale pewne było, że wszędzie, w każdym świecie, są źli ludzie. A nie wszędzie jest policja, która może przed nimi bronić. Co zrobić? Wstać i wyjść? To jak przyznanie się do winy, której nawet się nie zna, albo do posiadania wypchanej sakiewki. Nie, najbezpieczniej będzie siedzieć i udawać, że nikt się na niego nie patrzy.
Łatwiej pomyśleć, niż zrobić. Felix poczuł, że zaczyna go swędzieć ucho. Podrapać się? To z nerwów. Podrapie się w ucho, to zacznie swędzieć nos. Był już bliski tego, by spojrzeć na obcych i zapytać, kim są i czemu się na niego gapią. Nim to jednak uczynił, drzwi karczmy otworzyły się gwałtownie. Do środka wpadł chłopak w rozchełstanej koszuli i krzyknął:
— Czarni jadą!


Udostepnij
Glodne Slonce

53 Responses to “Felix, Net i Nika. Wysłannicy”

  1. FNiN_addict Says:

    Net co chwila zerkał na sufit; ich pokój, w którym teraz brała kąpiel Nika, był gdzieś nad środkiem izby.

    Wie pan, co sobie wszyscy myślimy, nie? :D

  2. Golem Says:

    Fajne opowiadanie ale mnie zastanowił ten wątek o świecie zero. ;) Sądziłem że już historia się zakończyła a tu takie zaskoczenie .Ale fajnie fajnie :D

  3. Bloody Says:

    Ciekawe co myślał sobie Net kiedy co chwilę zerkał na sufit? :D

  4. Zosia Says:

    Naprawdę świetne. Nie mogę się doczekać siedemnastego!

  5. Trzeci Says:

    “— … i wtedy nad miasto wzbił się czarny smok — opowiadał natchnionym głosem wąsacz. — Machał smolistymi skrzydłami tak szybko, że prawie nie było ich widać. Ryczał i wytrzeszczał wielkie oczy. I wreszcie plunął ogniem. W mgnieniu oka zmiótł całą hordę Palikotczyków.”

    :DDDDDDDDDDD

  6. Olla Says:

    Mnie też zaskoczył wątek podróży między światami, zapowiada się obiecująco. Nic tylko czekać :)

  7. Felix Says:

    Premiera jak zwykle w Empiku, czy 17. będzie już dostępny we wszystkich księgarniach?

  8. Arawis Says:

    Oho, niezły klimat, przyznam. Podoba mi się. Uwielbiam akcje w starych karczmach- zawsze kończą się kilkoma dyskretnymi dźgnięciami noży, a potem jest rozróba xD

  9. K Says:

    W mgnieniu oka zmiótł całą hordę P a l i k o t c z y k ó w .

    Ach, ta polityka. :D

  10. Apokalipsa Says:

    Powrót tematyki ŚZ jakoś mnie nie przekonuje. Już w książce tak wielka liczba świtów powoli robiła się nieco nudna, bo powielał się ten sam schemat: lądują, , rozrabiają, uciekają. A kolejny świat, kolejne opowiadanie…
    Pożyjemy, zobaczymy. Czekam na siedemnasty.
    Pozdrawiam :D

  11. Alka Says:

    ciekawe co myślał ciekawe :)

  12. Ina Says:

    Nadprogramowa podróż międzyświatowa? I Net patrzący w sufit…
    Fajnie się zapowiada.

  13. Felixomanka Says:

    chyba wszyscy załapali wątek Palikotczyków :D i jestem niezmiernie ciekawa o co chodzi z tym krukiem i kotem…

  14. Rafal Kosik Says:

    Przerabiałem ileś nazwisk historycznych i zmyślonych. No i wyszło mi, że współczesne najlepiej brzmi.

  15. Dominika Says:

    Czekamy- zapowiada się ciekawie :D

  16. Justyna Says:

    Ach, ta niepoprawność polityczna ;) 17 kwietnia? Jest źle. Opowiadania dołączą dopiero do majowych zakupów. Trochę poczekam :)

  17. Fan anonim Says:

    Fragment naprawdę super! Fajnie że Świat Zero powrócił. Jężeli tylko w jednym fragmencie pojawiają się takie rzeczy jak palikotczycy, Net patrzący w sufit i dziwne zwierzęta to całość musi być naprawdę świetna. Dobrze że już 17 premiera. No i właśnie. Premiera tylko w Empiku, czy w innych księgarniach również?

  18. Misia Says:

    Czyżby nareszcie miala pojawić sie jakaś namiętność miedzy Netem a Niką? Ich relację są zgoła dziwne. Zero namiętności, pocałunków, jakichś chociażby rozmów o seksie. Są w takim wieku kiedy hormony szaleją a w głowie miłość. Czemu zachowują sie jak znudzone sobą małżeństwo z 30 letnim stażem?

  19. Ponury Żniwiarz Says:

    No może bez przesady z tym seksem. FNiN nie mają nawet po 16 lat. Ja wiem, że polska młodzież, czy w ogóle młodzież, to jest jaka jest, ale jako że na co dzień mamy z nią styczność, to może chociaż uwolnijmy od tego literaturę? Tym bardziej tą dla młodego czytelnika.

  20. Felix Says:

    Ja wole czytać o przygodach… Pocalunki mozna jeszcze znieść, ale serio, nie wnikajmy glebiej… Zrobi nam sie z tego jeszcze tandetne “50 twarzy…”. Chociaz jest to pewien sposób na trafienie na ogólnoświatowy rynek… :) Mam nadzieje, ze zachlanność p.Kosika nie bedzie az tak duza, zeby zaczać rozpisywać sie na takoe tematy…

  21. Fan anonim Says:

    To co będzie w książce zależy od autora. Nie mniej jednak książka jest dla czytelników, bo to oni będą ją czytać. Jak dla mnie wątki romantyczne mogą być, ale nie zapomnijmy że to książka przedewszystkim dla młodzieży.

  22. Ja Says:

    A ja uważam, że parę bardziej rozbudowanych wątków miłosnych by nie zaszkodziło… ;)

  23. Misia Says:

    Nie chodzi mi o to ze nasza młodzież jest jaka jest i dlatego brak tego wątku jest dziwny. Ale miedzy dwojgiem ludzi rodzi sie jakaś namiętność,nieważne w jakim są wieku, a szczególnie kiedy jest dużo hormonów.
    Seks jest z potrzeby bliskości i miłości do drugiej osoby, i prędzej czy pózniej pary rozmawiają ze sobą na ten temat ponieważ odczuwają taką potrzebę.
    I mówię to z perspektywy nastolatki będącej w związku. Nie jestem ,,puszczalska” ale z czasem kiedy jest sie z osoba na której nam zależy, pojawia sie namiętność i chęć bliskości.

  24. Wypasiony_kombajn_B Says:

    Jeśli chodzi o te “zwierzęta”, jest to tak opisane, jakby były jakimiś robotami szpiegującymi czy coś w ten deseń. Jak inaczej zorientowałyby się, że do Felixa doszła wiadomość? A jeśli chodzi o wątek Neta i Niki, myślę, że jej lewy łokieć może (i chce) jeszcze poczekać z namiętnością. W końcu jest bardzo odpowiedzialna, nawet pomimo burzy hormonów :)

  25. Romantic AT Says:

    A Wy już głosowaliście? http://katedra.nast.pl/artykul/6439/Fantastyka-2012-plebiscyt/
    Robert M. Wegner – „Niebo ze stali”
    Robert M. Wegner – „Jeszcze jeden bohater”
    antologia „Herosi”
    Rafał Kosik – „Felix, Net i Nika oraz Świat Zero 2: Alternauci”
    wydawca Powergraph
    impreza fantastyczna Pyrkon

  26. Sepulka Says:

    Głosowałem. I wszystko się zgadza według Twojej listy z jednym wyjątkiem: dlaczego Pyrkon a nie Avangarda?

  27. Ojciec Rydzyk Says:

    Wzruszająca fabuła aż się łezka w oku kręci .

  28. EverGreen Says:

    Też uważam, że lewy łokieć Niki może poczekać z namiętnością. I to długo!

  29. Fan anonim Says:

    Czyli opinie czy wątek romantyczny Neta i Niki powinien się rozwijać, są jak zwykle sprzeczne.

  30. CezarIXen Says:

    Nie są sprzeczne, jeno z pomieszanych alternatywnych rzeczywistości.

  31. zdezorientowana Says:

    Ej, to znaczy, że nie będzie zwyczajnego FNiN tylko jakiś zbiór opowiadań ?… Dawno mnie nie było, nie śledziłam storn o felixie, nic już nie wiem, się pogubiłam. Pomocy?

  32. Felix Says:

    Ech… To bedzie zbiór opowiadan o Felixie, niewliczjacy sie w sklad serii. Taka pól-gratka dla fanów - cześć opowiadan byla juz publikowana, lecz sa tez nowe.

  33. Fan anonim Says:

    Mnie tam zbiór opowiadań odpowiada.

  34. Apokalipsa Says:

    Czy wie ktoś może ile tak mniej-więcej NH będzie kosztować? Za odpowiedź byłabym bardzo wdzieczna.

  35. Felix Says:

    Pewnie tak jak zwykle - kolo 30-40 zl, lecz taniej mozesz kupić przez strone internetowa Empiku i sklem Powergraphu ( lecz do tego musisz doliczyć wysylke).

  36. Apokalipsa Says:

    @Felix - Dzięki!

  37. Kage-Sama Says:

    Nie przesadzajmy z tym seksem. Ale jakaś taka… hm, czulsza rozmowa nie w obecności Felixa byłaby w porządku. Tak mi się przynajmniej wydaje. Ale mam brzydkie przeczucie, że nie możemy na takie ustępstwo liczyć. Mówi się trudno. Ciekawią mnie te zwierzęta. Raczej nie są to roboty, w sumie patrząc na okładkę przypuszczam, że chodzi tu o zjawiska paranormalne. Choć Nika wyglądałaby lepiej z kotem niż z krukiem. No nic, się zobaczy za tydzień, po zakupie :)
    A tak BTW, to te opowiadania to nie wchodzą w skład oficjalnego… ja wiem, “kanonu”?

  38. Fan anonim Says:

    Mnie też ciekawią te zwierzęta. Pewnie też trochę dla tego, że sam mam kota :). A co do wątków miłosnych to przecież oprócz Neta i Niki, jest jeszcze Felix i Laura.

  39. Nowaaa Says:

    Wolałabym trochę ten lewy łokieć Niki zostawić w spokoju. Mogą być jakieś tam przytulanki, całusy, ale nic poważniejszego. Nie tylko dlatego że jestem w piątej klasie, ale też dlatego, że FNiN straciłby trochę w moich oczach. Ale… poczekamy, zobaczymy. Zostało 7 dni :D

  40. Felix Says:

    @Kage-Sama: to sie nie wlicza wsklad serii, tzn. nastepna cześć FNiN bedzie kontynuacja ŚZ2, a nie NH.

    Dzisiaj wlaśnie nauczycielka od niemieckiego obrzydzila mi przyszlotygodniowa środe sprawdzianem. A tak sie cieszylem z premiery ksiazki…

    P.S. Panie Rafale, bedzie jakaś przedsprzedarz w sklemie Powergraphu??

  41. trzecioklasistka Says:

    Panie Rafale, pan chce chyba zniszczyć przyszłość gimnazjalistom, którzy za dwa tygodnie mają egzaminy :)

  42. Kage-Sama Says:

    @Felix: nie chodziło mi o skład serii, ale kanon. To znaczy czy te opowiadania to tylko teoretycznie możliwe przygody FNiN, czy rzeczywiste wydarzenia z ich życia, tylko wyrwane z kontekstu.

  43. Felix Says:

    Ok, nie zrozumiałem Cię, sorry.

    NH to będą, jak piszesz, “rzeczywiste wydarzenia z ich życia, tylko wyrwane z kontekstu”.

  44. drugatrzecioklasistka Says:

    @trzecioklasistka - Co tam egzaminy! Książka ważniejsza! :D

  45. marta9708 Says:

    hahaha xd jak zwykle fragment genialny xd ach te spoilery xd jeszcze 5 dni :)
    @drugatrzecioklasistka - zgadzam się z tobą, takie umilenie czasu przed egzaminami ;p i tak zakuwać nie będe, to chociaż będę mogła o czym innym myśleć a nie non stop o egzaminach ;p

    Ogólnie uwielbiam czytać te wasze podzielone zdania na temat wątku miłosnego :D
    ja uważam, że mógłby on być nieco rozwinięty, ale bez przesadyzmów, nie trzeba od razu wyskakiwać z seksem i wgl. Wiadomo jaka teraz jest młodzież ale takie książki powinny raczej dawać dobre wzorce, więc jak pan Rafał się jeszcze wstrzyma z takimi ekscesami to będzie okej :) no ale to już wszystko zależy od niego ;)

  46. Fan anonim Says:

    Jedną z zalet czekania na książkę jest to, że nigdy na 100% nie wiadomo co autor w niej napisze.:)

  47. Alicje Says:

    Już nie mogę się doczekać! :-) Fragment jak zwykle wspaniały, do 17 będe siedzieć jak na szpilkach heh.. Ale książkę i tak pewnie kupie w maju.. Będzie co czytać!

  48. jakub Says:

    Gdzie 17-ego będzie można kupić ksiązkę? Będzie jakieś spotkanie jak zazwyczaj?

  49. Fan anonim Says:

    Więc 17 książka będzie tylko w Empiku, czy również w innych księgarniach?

  50. Mia Clevleen Says:

    Już lecę do sklepu ;) Zapowiada się extraśnie. A co do NiN do pan Rafał może się jeszcze powstrzymać z …takimi tam lewymi łokciami ;) Nieważne

  51. Avinash Says:

    soal ro avaz mikonam, chon tairjh midam ba kasi ke dar chenin sharayeti bashe addi raftar konam va hich harfi darbareye bimarish nazanam. be in soal javab midam ke agar khodam in sharayet ro dashtam chi kar mikardam; 3 ro entekhab mikardam.

  52. Krzywy Says:

    Relacje Net-Nika są faktycznie… słaaabe. Trochę namiętności na prawdę by się przydało, w tym wieku, mimo odpowiedzialności Niki, do jakichś małych pieszczot czy pocałunków i tak musiałoby dojść. No chyba że oboje wstąpią do jakiegoś zakonu dla cnotliwych dzieci.

  53. Nora Says:

    Nie chcę was obrażać, ale czy pokręciło was w obie strony?! Do czego wam jest potrzebna ta “namiętność”? Czemu nie można normalnie żyć? Nie można żyć porządnie aż do stanu małżeńskiego, bo ktoś od razu mówi, że jest się pogiętym i niedojrzałym. Ale to właśnie jest normalne! Czemu ludzie tak wypaczyli normalność?

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).