Felix, Net i Nika oraz Wędrujące Samogłoski

Nowa Fantastyka 01/2012 - okładka W styczniowym numerze Nowej Fantastyki ukaże/ukazało się nowe opowiadanie o Felixie, Necie i Nice. Jest wprawdzie skierowane do nieco starszych czytelników, ale mam nadzieję, że nikt nie poczuje się zawiedziony.

Felix Polon siedział w poczekalni terminalu siódmego Heathrow i rozglądał się w poszukiwaniu Neta Bieleckiego, który dziesięć minut temu poszedł kupić coś do przekąszenia. W wielopoziomowym akwarium dla pasażerów, pełnym reklam i pouczeń na temat bezpieczeństwa, łatwo stracić orientację. A odfiltrować reklam nie bardzo było można, bo – jakże by inaczej – znikały również wszystkie istotne informacje. Mrugnął, wydając polecenie odszukania lokalizacji przyjaciela. Pierwszym, co zlokalizował jego program wyszukujący, była sieć wietnamskich barów dwa poziomy niżej. Oczywiście, był głodny. Co gorsza, reklama zawierała ścieżkę zapachową, co tylko podsyciło jego głód. Zrezygnował z pomocy komplanta i wstał, by rozejrzeć się osobiście.
Net już szedł w jego stronę. Niósł dwa wypasione hot dogi. Parówek prawie nie było widać spod sałaty, cebuli i kilku innych dodatków.
— Po co te wszystkie śmiecie? — zapytał Felix, odbierając swoją kanapkę.
— Gratis były.
— Jak to śmiecie… Chodźmy, bo zaraz otwierają gate.
— Wyluzuj trochę. Jeszcze kupa czasu.
Ale Felix już szedł za widocznymi tylko dla niego strzałkami wyświetlanymi przez jego komplant. Srebrna walizka podążyła za nim na małych gąsienicach.
— Nie możesz jej po prostu wziąć w rękę? — Net dogonił przyjaciela. Swoją ciągnął za rączkę jak wszyscy inni.
— Nie po to skonstruowałem samojezdną walizkę, żeby ją teraz nosić. Jak ty się spakowałeś na trzy dni w takie małe coś?
— Nie uznaję binarnego podziału ubrań na brudne i czyste. — Net wzruszył ramionami. — Są stadia pośrednie, sytuacje warunkowe i pranie powietrzne.
— Pranie powietrzne? — Felix próbował ugryźć hot doga i zarazem nie upaprać się.
— Czasem wystarczy pomachać T-shirtem z pół minuty, by ten w cudowny sposób znów stał się czysty.
Felix był bliski wyrzucenia do śmietniczki wszystkiego poza parówką. Ale zanim wprowadził ten pomysł w życie, w polu widzenia bez ostrzeżenia wyskoczyła mu tablica z godzinami odlotów. Zatrzymał się, zaskoczony.
— Kuuurrrleczka zamszowa! — wykrzyknął Net, co oznaczało, że on również nie by przygotowany na ten widok. — I po hot dogu…
Parówka z jego bułki leżała w kleksie ketchupu na marmurowej posadzce. Spod ściany startował już mały odkurzacz.
— Od kiedy to informacje o odlotach idą na najwyższym priorytecie? — Net patrzył to na bułkę ze śmieciami, to na parówkę.
Felix zagapił się na wiszące metr przed nim litery. Inni oczekujący w tym samym momencie znieruchomieli, zrobili zeza i głupie miny. Nie zapowiadało to niczego dobrego. I rzeczywiście, kolejne godziny odlotów z cichymi piknięciami zamieniały się na czerwone „cancelled”. Lot numer BA 45981 do Warszawy, zaznaczony podświetloną ramką, wytrzymał ledwie kilka sekund dłużej niż AFL 36782 do Moskwy i LO 89755 do Nowego Jorku. Nie minęło piętnaście sekund, a wszystkie loty z terminalu siódmego zostały odwołane. Przez halę przebiegło zbiorowe westchnienie zawodu.
— A może ja chciałem to jeszcze zjeść? — zapytał Net, obserwując ponuro, jak odkurzacz wsysa parówkę.
Odkurzacz nie zareagował. Ciamknął myjkami, jakby się oblizywał, i odjechał.
— Akurat dziś? — zapytał w przestrzeń Felix. — Akurat kiedy jest TEN dzień?
— Co akurat dziś? — zainteresował się Net. Zrobił zeza, koncentrując spojrzenie na obrazie wirtualnym. — O żeż ty! Akurat dziś?!


Udostepnij
Glodne Slonce

50 Responses to “Felix, Net i Nika oraz Wędrujące Samogłoski”

  1. Alex Says:

    Chętnie przeczytam całe. Fajnie się zapowiada.

    PS Mimo wszystko zgłodniałem…

  2. Natka Says:

    Fragment bardzo interesujący, z chęcią przeczytam

  3. BERYL Says:

    W jakim czasie toczy sie akcja ?, czy między Buntem Maszyn i Światem Zero ?

  4. Misiek Says:

    Akcja jest w 2060 :3

  5. Smoczysław Says:

    Raczej przed 2060. ;p Wtedy (w 2060) będą już staruszkami (dodaj sobie ich wiek + około 50 lat :D)
    Nie powiem fajny fragment. Muszę sprawdzić gdzie można dostać Nową Fantastykę :P

  6. Net Bielecki Says:

    Na 100% przeczytam fajne podpisuje się pod pytaniem kiedy toczy się akcja

  7. K8 Says:

    Hahah, Smoczysławie, to się zdziwisz :D. Radzę Ci szczególnie przeczytać. A można ją dostać chociażby w Inmedio czy Empiku.

  8. Gosia21 Says:

    niezłe

  9. TenZly Says:

    Ciekawie się zapowiada… Jeśli się tylko mogę czepnąć, to na Heathrow nie ma fast foodów… przynajmniej dzisiaj ;)

  10. CezarIXen Says:

    W najzwyklejszym kiosku można dostać (Nowa fantastyka jest akurat łatwo dostępna, np. w przeciwieństwie do Fantasy and science fiction, którego w moim małym mieście nie ma w żadnym z 5 kiosków, w tym 3 salonów ruchu lub kolopolter, nie mam z tym do nikogo pretensji, ale cóż letki smutek jest),

    Choć jak czytałem opowiadanienie zauważyłem, żeby to było skierowane do starszego. Baa było parę rzeczy które mnie irytowały… Ale ogółem czytało się bardzo przyjemnie i czekam na więcej takiego Felixa Neta i niki tylko technologi choć więcej niż normalnie jest mało…..
    Co do zarzutów wobec utworu(choć będę starał się niespoilerować, to nie obiecuje, że tak będzie), pewne wytwory techniki zdecydowanie za łatwo zresetować…
    I raz służba bezpieczeństwa działa bez zarzutu drugi raz nie potrafi pewnej osoby złapać. I wyjaśnienie znikania literek jest mało zaskakujące…

    Ale reszta bardzo dobra…
    Odanie tego jak będzie wyglądała rozszerzona rzeczywistość jest wiarygodne i ciekawie się czyta…

    Krótko mówiąc panie Kosiku, więcej Fnin skierowanego dla starszych, bo jest nad wyraz ciekawy, jedynie leciutko poprawić drobniutkie błędy i będzie naprawdę genialnie…

  11. Krigami Says:

    Fragment bardzo ciekawy. Będę musiała przeczytać całość. Dołączam sie do pytania: kiedy toczy sie akcja.

  12. CezarIXen Says:

    Dowiedzenie się tego może według mnie odebrać trochę przyjemności, bo wyraźnie co do roku mówią dopiero przy końcówce…

  13. Rafal Kosik Says:

    Czas akcji jest związany z podróżami w czasie, więc stwierdzenie, że to 2060 niewiele wnosi. Taka jest przynajmniej oficjalna wersja.

    A że są błędy? Jak dostałem opko do autoryzacji redakcji i korekty, to numer już się drukował, więc moje poprawki zostały na papierze.

  14. y Says:

    @CezarIXen: Gdybyś poprawił kilka błędów w swojej wypowiedzi, też byłoby genialnie… Ja tam żadnych rażących błędów nie dostrzegam w tym opowiadaniu (o ile w ogóle jakieś są).
    Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt :P

  15. CezarIXen Says:

    Takie błędy mogę wybaczyć, bo wiem, że nie zależą od autora, ale pewne rozwiązania fabularne, jakoś do mnie nie trafił (o tym pisałem dwa posty wyżej w ramach zarzutów), bynajmniej te które mi się nie podobały są w mniejszości do tych co mi się podobały. I jak na razie pańskie opowiadanie najbardziej mi się spodobało.
    Choć ze swoją dość ciekawa formą opowiadania Filip Haka deptał panu po piętach.

    Aaa, Wesołych i szczęśliwych świąt :)

  16. CezarIXen Says:

    Po prostu, źle wyraziłem o jakie błędy mi chodzi, bo jako błędy miałem na myśli pewne rozwiązania fabularne, które mimo wszystko da rade ścierpieć. Więc przepraszam za wprowadzanie w błąd. ( I a propos błędów w pisowni, też żadnych nie zauważyłem w opowiadaniu.)
    i pogratuluje dobrego opowiadania.

    *Choć jak czytałem opowiadanienie zauważyłem, żeby to było skierowane do starszego.
    Tutaj miło być nie zauważyłem. Cóż błędy rzeczą ludzko, więc już się nie będę czepiał
    Dzięki y za zauważenie…

    Dobra, cieszmy się już świętami. :)

  17. nikt ważny Says:

    @CezarIXen ‘bynajmniej’ nie znaczy to samo co ‘przynajmniej’ :) wesołych, wesołych

  18. Rafal Kosik Says:

    Chyba muszę dodać lajki do commentsów.

  19. dominikus9 Says:

    ?o jezusku, LO 89755 z Londynu do NY? No cóż. LOT ma to do siebie, że raczej z Londynu do Nowego Jorku nie lata. Dodatkowo nigdy nie widziałem pięciocyfrowych oznaczeń lotów. Wszystkie połączenia międzynarodowe są trzy cyfrowe, long-haul’e - dwu, a loty techniczne i czarterowe czterocyfrowe. Tak czy siak, z chęcią przeczytam całe opowiadanie :)

    Wesołych.

  20. FNiN8 Says:

    Wesołych świąt wszystkim fanom FNiN oraz panu Kosikowi. Co dostaliście ?

  21. Rafal Kosik Says:

    @dominikus9: a każdemu wystarczy 640 KB pamięci RAM

  22. y Says:

    FNiN8: KSIĄĄĄŻŻŻKIII xD DUŻO KSIĄĄĄŻŻŻEEEK

  23. dominikus9 Says:

    Panie Rafale, mniejsza ilość wystarczyła, żeby wysłać człowieka na Księżyc.

    Wiem, że to było czepialstwo z mojej strony, ale mam już taki nawyk, że wszystkie lotnicze nieprawidłowości staram się w swoim środowisku eliminować. Naprawdę nie wynika to z mojej złośliwości.

    Pozdrawiam!

  24. Rafal Kosik Says:

    Wiem, jak się oznacza numery lotów. Przez kilka lat wydawałem rozkład lotów Polskich Portów Lotniczych. Niestety to było znacznie wcześniej niż 2060 ;)

  25. shrew . Says:

    fragment świetny . ;) wiem jedno - muszę to przeczytać .
    wesołych i szczęśliwego wszystkim życzę ! ; )

  26. Mateusz Says:

    Lajki do komentsów by się przydały. POPIERAM

  27. CezarIXen Says:

    Prawda przydały by się, sam za z tego skorzystał gdybym mógł, do postu osobnika nikt ważny..
    Taka gafa, dopiero jak on mi napisał i sam przejrzałem swój wpis to zauważyłem :)
    Bynajmniej (nie) łatwo jest odzwyczaić się od złego użycia ,,bynajmniej”…

  28. Rafal Kosik Says:

    Chyba wszyscy mają problem ze słowem „bynajmniej”. Być może przyczynił się do tego Wojciech Młynarski http://www.youtube.com/watch?v=Um-1r2oHGC0 - tu jego piosenka w wykonaniu Andrzeja Zamachowskiego.

    Żeby rozwiać wątpliwości: bynajmniej to wzmocnienie przeczenia, więc „Bynajmniej nie byłem wczoraj u Zdzicha” znaczy tyle co „Jak możesz w ogóle podejrzewać, że byłem wczoraj u Zdzicha”.

  29. Victimo Says:

    @Rafał Kosik (o bynajmniej)
    Niech pan zostanie nauczycielem polskiego w mojej szkole!

  30. You100 Says:

    Fragmenty świetne ;) Mam nadzieję,że będę mogła przeczytać całość.

  31. tesska Says:

    http://bynajmniej.pl/bynajmniej-to-nie-przynajmniej
    :D

  32. Mateusz Says:

    Taka ogólna rada(za Panem Rafałem): jak się ma problemy z “bynajmniej”, to trzeba pamiętać, że zazwyczaj po bynajmniej jest “nie”.

  33. Ktos_kto Says:

    Kupuje ,,Nową Fantasykę'’ regularnie i przeczytałem już opowiadanie. Felietony pana Rafała też czytam, szczególnie podobał mi się felieton ,,Wyedy tak się nie walczyło”(,,Tak naprzwdę krzyżacy nie używali do walki pił mechanicznych'’-świetne!)

  34. Vea Says:

    Zawsze mnie ciekawiło słowo ‘bynajmniej’. Nawet po rozłożeniu je pewnego dnia w głowie na czynniki pierwsze [’by-najmniej’] mi nie pasowało. Dlaczego? Raz spotykałam się z wykorzystaniem go jako zaprzeczenia, innym razem potwierdzenia. Więc jako osoba praktyczna po prostu go nie używałam.

  35. Samantha Says:

    Panie Rafale, błagam o lajki, już nie raz po przeczytaniu jakiegoś komentarza, a zwłaszcza pod tym postem, od razu chciałam kliknąć ‘’lubię to'’, ale coś nie znalazłam XD

    Opowiadanie świetne, poświęciłam to nieszczęsne 10 zł ale się opłacało ;)
    Nawet dałam tacie, może się przekona trochę do nowej fantastyki i sf (nie chodzi o gazetę, tylko o gatunek; bo on czyta tylko E.A.Poe’a i P.K.Dicka).

  36. TheAër Says:

    Tak, stanowczo dobrze jest to czytać przy posiłku ;)

  37. OldShaterhan Says:

    Kto chce kolejny fragment? Wiem, gdzie jest i przypuszczalnie go nie widzieliście!

  38. nikt ważny Says:

    ja czekam, aż zbierze pan wszystkie opowiadania w kupę i wyda razem (pamięta ktoś kiedy to ma się zdarzyć?)

    btw, wiecie, że obrazek pana Rafała jest na demotach?
    http://demotywatory.pl/3614458/Naprawa-budzetu-panstwa
    tak tylko mówię ;)

  39. OldShaterhan Says:

    W przyszłym roku ma to być…

  40. dżejkob Says:

    @OldShaterhan
    wrzucaj wrzucaj
    + kiedy będzie online całe opowiadanie, ewentualnie powie ktoś ile kosztuje nowa fantastyka?

  41. TheAër Says:

    A z innej beczki: da się ściągnąć NF legalnie?

  42. Felix8 Says:

    Chciałbym się dowiedzieć co to za dzień.

  43. nikt ważny Says:

    dzień fluskaka :P

  44. Peter8897 Says:

    Szkoda że dostępne jest tylko w “Nowej fantastyce” . Jeśli będę mieć okazję to na pewno przeczytam

  45. saxophonistka Says:

    Kończę właśnie “Świat Zero”
    Jak skończę to się za to wezmę
    Pozdrawiam

  46. Kaloryna Says:

    Nika Bielecka? Żartowniś z Pana, Panie Kosik ;)

    Opko nietypowe a przez to fascynujące.

    A na przyszłość jakby już Pan nie mielił oryginałów bohaterów, to też by było ciekawie, trochę ich szkoda na trociny na ściółkę marsjańską :)

  47. Patrycjolona Says:

    Jednej rzeczy nie rozumiem: Skoro znają się już ponad 50 lat, i Nika nadal jest “dziewczyną” Neta, to czemu nie są małżeństwem? Troche takie nierealne by byli zwyklą parą “chodzeniową” przez 50 lat!

    Po drógie, nie zgadza mi sie wiek bohaterów. W TMK wynikało że są z rocznika ‘92. Później że z 1995, a nastepnie ze mają po 75 lat, czyli rocznik 85!! Jeszcze było że pomiedzy 2012 a 2060 tyle czasu mineło odkąd mieli 15 lat. Więc w koncu który rocznik zostaje prawdziwy?

  48. MW Says:

    Żaden. Rocznik bliżej nieokreślony, tak jak czas akcji, który jest uniwersalny, równie dobrze akcja może toczyć się w 2020 roku, bo pewnie współcześność do tego czasu zmieni się na tyle, że będziemy mieli wtedy końcu już choćby takiego Manfreda.

  49. N.N Says:

    Panie Rafale , czy będzie Pan pisał jeszcze Felixa , Neta i Nikę , czy to ostatnia część Świat 0 Alternauci ?

  50. qwerty Says:

    gdzie można kupić lub przeczytać te opowiadania? FNiN
    bo książki przeczytałem wszystkie i to dwukrotnie

Leave a Reply

Przed wyslaniem komentarza na wszelki wypadek skopiuj jego tresc do clipboardu (CTRL+A CTRL+C). Jesli cos sie rypsnie i komentarz pojdzie w kosmos, bedziesz mogl sprobowac ponownie (CTRL+V).